Najnowsze

Opublikowano Styczeń 22, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Zatrzymać wyprzedaż.

Źródło: http://wrzodakz.nowyekran.pl/post/86415,zatrzymac-wyprzedaz

Data publikacji: 22.01.2013

wrzodakW 2005 roku dokonałem częściowego bilansu wyprzedaży Polski, Tekst ten ukazał się w ND w dniu 20-09-05 roku, myślę, że opisane tam sprawy są nadal aktualne. Według moich wyliczeń rządy niepolskie w Polsce oddały innym państwom majątek warty 1bln $.                      

Zatrzymać wyprzedaż

„Od 1990 r. do końca 2004 r. procesem prywatyzacji i komercjalizacji objętych zostało ponad 7 tys. państwowychfirm, z czego w jednoosobowe spółki Skarbu Państwa przekształcono blisko 1,6 tys. przedsiębiorstw, prywatyzacji bezpośredniej poddano ponad 2 tys. przedsiębiorstw, zlikwidowano z „przyczyn ekonomicznych” blisko 2 tys. firm. Wpływy z tzw. prywatyzacji w latach 1990-2004 wyniosły 80 mld zł, czyli 20 mld USD – tyle, ile jest warta jedna firma telekomunikacyjna w Hiszpanii” – pisze na łamach „Naszego Dziennika” Zygmunt Wrzodak.


Z uzyskanej kwoty z prywatyzacji 97 proc. zasiliło budżet państwa, a niespełna 3 proc. przeznaczono na rozwój. Pozostało 1,5 tys. przedsiębiorstw, których właścicielem jest Skarb Państwa. Ci, którzy – według sondaży – mają przejąć władzę, a więc PO, chcą pozostawić tylko 11 firm, tzn. chcą sprzedać 1489 przedsiębiorstw. Ewentualny koalicjant Platformy – PiS – zapowiada, że z prywatyzacji chce osiągnąć wpływy do budżetu w kwocie około 10 mld zł rocznie („Gazeta Wyborcza”, 27.08.2005 r.).

Polacy oceniają tzw. prywatyzację w ciągu ostatnich piętnastu lat jako „złodziejską” lub mówią wprost: „grabież majątku narodowego”, „uwłaszczenie się czerwonej i różowej nomenklatury”, prywatyzacja na „wyrwę”, „rozbiory ekonomiczne Polski” itd. Ostatnie określenie chyba jest najtrafniejsze.

Majątek polski wypracowany przez Naród Polski sprzedano w ciągu kilku lat za dziesiątą część wartości. I tak pozbyto się 80 proc. systemu bankowego, który jest w rękach obcego kapitału, 90 proc. cementowni, 80 proc. przemysłu meblarskiego, 80 proc. chemii gospodarczej, 70 proc. przemysłu farmaceutycznego, 70 proc. handlu, 80 proc. przemysłu hutniczego, 90 proc. przemysłu spirytusowego i drożdżowego, 60 proc. przemysłu piwowarskiego (resztę ma Kulczyk) itd. Dywidendy od tych firm wyprowadzane są poza granice Polski. Gdyby zsumować zysk netto banków niepolskich w Polsce, który wynosi 18 mld zł (za 2004 r.) z pozostałymi sprzedanymi firmami, pokryłoby to roczną dziurę budżetową. W zamian rządzący zaciągają kredyty lub drukują papiery dłużne na pokrycie owej dziury budżetowej. I tak w kółko, aż dług publiczny Polski na koniec 2005 roku, zbliżył się do astronomicznej kwoty 500 mld zł, (obecnie około 1 bln zł.) czyli każdy dorosły Polak tylko z tytułu odsetek od tego długu obciążony jest kwotą ok. 5 tys. zł. (obecnie po około 10 tys. zł.)

„Uzdrowiciele” polskiej gospodarki zniszczyli w całości lub w części takie branże jak włókiennicza, stoczniowa, zbrojeniowa, przemysł rolno-przetwórczy i inne. Wyjątkowo szkodliwą decyzją dla polskiej gospodarki była sprzedaż sektora bankowego. Nie dość, że wyprowadzają kapitał z Polski, to ich podstawowym zadaniem jest promocja importu towarów z Zachodu do Polski, kosztem polskiego eksportu, czego niezbitym dowodem jest 76 mld euro strat Polski w wymianie handlowej z UE w latach 1992-2004 r. Kosztem Polaków tworzy się więc nowe miejsca pracy w UE, a w Polsce bezrobocie utrzymuje się na nie zmieniającym się poziomie około 20%.

Demontaż państwowości polskiej na odcinku finansów i bankowości jest faktem. Prywatyzacja w Polsce to jedno wielkie gigantyczne oszustwo na szkodę Narodu Polskiego. W większości majątek państwowy – telekomunikacyjny, energetyczny, ciepłowniczy – przeszedł w ręce innego państwowego kapitału. To państwa: francuskie, niemieckie, szwedzkie, przejęły i przejmują Polskę kawałek po kawałku. To polski kapitał wyprowadzony z Polski uratował i ratuje przed bankructwem wiele firm państwowych w tych krajach.
Winę za taką politykę ponosi układ okrągłostołowy, który ponad głowami Polaków porozumiał się z komunistami, jak podzielić się majątkiem wypracowanym przez Polaków. Wmówili nam Polakom, że co było i jest państwowe, to jest niczyje i źle zarządzane, choć ci sami rządzą nieprzerwanie od 1989 r. i mieli nadzór nad tym majątkiem. Prywatyzacja stała się w Polsce synonimem prywaty, bez zgody Narodu. Z chwilą dojścia do władzy różnych klik politycznych proces ekonomicznego rozbioru Polski jest kontynuowany. Nieważne jakiego koloru są te kliki. Według sondaży TNS OBOP dotyczących prywatyzacji, Polacy w 87 proc. źle oceniają prywatyzację. 53 proc. mówi, że prywatyzacja to grabież majątku polskiego, a 34 proc., że to „wyprzedaż”. Tylko 7 proc. obywateli polskich zgadza się z dotychczasową prywatyzacją. Jak to się więc dzieje, że wybory wygrywają ci, którzy mówią wprost, że będą sprzedawać polski majątek?

Na pytanie, skąd w Sejmie tylu złodziei, którzy potem tworzą rządy, odpowiedzi udzielił swego czasu oligarcha Borys Bierezowski, obywatel rosyjski i izraelski, który stwierdził: „We współczesnym świecie władza wynajmowana jest przez kapitał, a forma wynajmu nazywa się wybory”. Jak ulał pasuje to dziś do sytuacji wyborczej w Polsce. Zapewne w naszym kraju majątku narodowego wyprzedano by mniej, gdyby np. udało się odwołać z Ministerstwa Skarbu Państwa Emila Wąsacza, wyjątkowo nieodpowiedzialnego szkodnika interesów narodowych, który uratował się w Sejmie tylko jednym głosem. Wyborcy powinni zapoznać się z tym głosowaniem, ponieważ było ono kluczowe w sprawie prywatyzacji, tak jak głosowanie nad nowelizacją ustawy o łączności, które zezwoliło na skandaliczną prywatyzację TP S.A. na rzecz Francuzów i Kulczyka.

Według sondaży, w Polsce ma rządzić Platforma Obywatelska, która wcześniej nazywała się Kongres Liberalno-Demokratyczny i Unia Wolności. To oni odpowiadają za złodziejską prywatyzację. Powinna zająć się nimi prokuratura, a następnie sąd. A tymczasem zapewne będą wybrani do Sejmu i mogą rządzić, a ich „guru”, według sondaży, może zostać prezydentem Polski, w katolickim Narodzie. Kolejnym prezydentem Polski może być osoba niewierząca. Tenże „guru” tak się deklarował w gazecie „Życie Gospodarcze” z 7.06.1992 r.
Jak długo Polacy będą podatni na manipulacje oligarchów, którzy mają ogromny wpływ na media, a przez to na rządy w Polsce?

LPR( były nadzieje, ale zrujnował tą partię Giertych) będzie żądać lub doprowadzi – jeśli będziemy rządzić – do rozliczenia wszystkich winnych rozkradania majątku polskiego. Sporządzimy bilans dotychczasowej prywatyzacji, wycenimy prawidłowo sprzedany majątek i pozostały, wydzielimy strategiczny majątek Skarbu Państwa, który nie będzie podlegać prywatyzacji: zasoby naturalne (węgiel, gaz, ropa, wody geotermalne), przemysł zbrojeniowy, produkcja i przesył energii, produkcja i przesył ciepła, PKP, Poczta Polska, Totalizator Sportowy, pozostałe banki, sektor ubezpieczeniowy, infrastruktura. Pozostały majątek będzie podlegał uwłaszczeniu Polaków.

LPR od początku zapowiadała, że powoła wielką komisję śledczą ds. zbadania dotychczasowej prywatyzacji, szczególnie sektora bankowego, energetycznego, spirytusowego, hutniczego, stoczniowego i innych. Jeśli udowodnimy, że przy prywatyzacji naruszono polskie prawo lub dopuszczono się korupcji, będziemy zwracać się do sądów o nacjonalizację majątku.

Aby można było to zrealizować, musi być zatrzymana prywatyzacja. Naród, który pozbawia się własnego kapitału, jest bez przyszłości. Dzisiaj, w dobie informatyzacji i globalizacji, pozbywanie się majątku jest samobójstwem. Nie dopuśćmy do tego. Wybierając ludzi do parlamentu, patrzmy, co kto robił dotychczas, czy w przeszłości się nie splamił.

poseł Zygmunt Wrzodak

„Nasz Dziennik”, 20 września 2005r.

ps. W osobistej rozmowie dotyczącej rozkradania majątku narodowego  z byłym prokuratorem generalnym poinformował mnie, że w bankach szwajcarskich i w różnych rajach podatkowych są zdeponowane pieniądze z prywatyzacji w kwocie okolo 70 mld $, to sa pieniądze z samych łapówek za sprzedaż majątku polskiego, za samą sprzedaż państwu niemieckiemu Stoenu, łapówka wynosiła 90 mln euro i mieli to wziążć byli SB-cy oraz towarzysze z obsługi kancelarii Kwaśniewskiego. Np: za pośrednictwo w sprzedaży akcji TP.SA na rzecz państwa francuskiego Kulczyk zarobił 4 mld zł. a strata SP z tytułu prywatyzacji TP. SA mogła wynieść około 40 mld zł. Sama sprzedaż trzech firm PHS, PZU, TP. SA.  obcym, to strata na rzecz SP około 100-140 mld zł.

        

 

 

Komentowanie zamknięte.