Najnowsze

Opublikowano Listopad 22, 2013 Przez a303 W Felietony

Zamienił siekierkę na sznur, czyli rekonstrukcja a la 997

aPostaram się nie przeklinać. Robię to w pewnej intencji, ale i tak wiem, że każde małe złe, nadal złe jest i niczemu dobremu nie służy. Tak więc oby…

Natomiast raz uczynione wielkie zło przeciwko Bogu i Dobru, przeważnie skazuje człowieka na upadek…chyba że następuje skrucha.

Niestety, również przeważnie mamy do czynienia z jej przeciwnością, a więc kamienną zatwardziałością w grzechu i pysze. Takie coś dzieje się i obok nas, w naszych małych światach, ale ma miejsce także ze strony ‘władzy co jest tylko siłą’ – by znowu zacytować Poetę.

Śmieszność, smutek, desperacja, izolacja od rzeczywistości. Wreszcie szaleństwo i ostateczne zatracenie. To taka odwrotność działania Prawdy, z której się najpierw śmieją, później z Nią walczą, itd., no wiecie. Tutaj może zaczyna się nie od śmieszności, a kabotyńskiej powagi, kłamstwa…Kończy śmiechem gorzkim, który może być tylko zakłócony strzałami. Przykre to że nie uczymy się nic z historii, a jeszcze bardziej przykre jest, że oduczamy się umiejętności samodzielnego myślenia. Z tego powodu niestety ludzie poddają się kłamstwu produkowanemu na wielką skalę przez media. Tych co wykazują umysłową niezależność, zwalcza się, lub zabija ciszą. Taki kraj. Taki świat. Kłamstwo i zło ma wiele poziomów, ale to jest temat na rozprawę metafizyczną…którą z największym zaangażowaniem bym napisał, tyle że póki co nie mam sponsora, a ten jest potrzebny bym mógł pisać kilkanaście godzin dziennie. Na razie się nie zanosi więc i pozostaną krótkie teksty…

Jak i krótka jest umysłowość Tuska, a właściwie jej brak, gdyż typ ten już sprawia wrażenie, iż w ekranie telawizora jest w stanie wypowiedzieć dosłownie wszystko i nie za bardzo przejmuje się sensem, wiarygodnością swych oznajmień.

Fikcją jest wszystko, oprócz mimiki twarzy Tuska, która świadczy o wielkim napięciu. Pewnie tak czuć mógł się Judasz w godzinach po swej piekielnej zdradzie…Nie zazdroszczę. Nie żałuję go. Widzę.

Komentować tak zwaną rekonstrukcję…? Nie umiem – wszak same okoliczności jak i nazwiska osób tak zamienianych, jak zamieniających, są aż nadto wymowne. Nie wiem czy jest to zamiana siekierki na kijek, czy kijka na sznur…Albo worek kamieni do szyi. Jak napisałem – żałować nie będę, gdyż elementarna sprawiedliwość nakazuje nam pokarać zdrajców szkodników, wiarołomców. To co dzieje się teraz jest teatrem samobójców, a persony dobrane do ‘rekonstrukcji’, są osobnikami pozbawionymi głębszego odczuwania, że nie wspomnę o jakiejkolwiek narodowej tożsamości…Cyrk z małpami na wybiegu. Rekonstrukcja ‘rządu’ jak rekonstrukcja wydarzeń w milicyjnym programie 997…

‘Następnie napastnik zadał denatowi 124 ciosy nożem w klatkę piersiową, co było bezpośrednim powodem zgonu’ – Tak jakoś to szło w tych opowiadanych rekonstrukcjach. Nie jest to śmieszne, a ja swoich skojarzeń nie chcę tłumić. Śmiech jest, ale bardzo gorzki, natomiast wszystkie możliwe ciosy już zostały zadane. Tusk trzyma się tylko dzięki telawizji. Jest ten człowiek trupem, choć może nie dosłownie. Jaka będzie kolejna scena dramatu i kiedy nastąpi…?

Zaraz wszystko zasłoni ‘dziadek mróz’ (bo przecież nie Święty Mikołaj) i komercyjne ‘święta’ próżności, pijaństwa, obżarstwa. Potem zaś może będą mówić do marca o tym że ‘zima znowu zaskoczyła drogowców’…

Jak i kiedy Tuska zaskoczy jego własny koniec…? Jest to jakoś związane z pytaniem – jak i kiedy Polaków zaskoczy olśniewające skojarzenie, że myślenie samodzielne nie boli. I że bez niego nie ma Wolności.

No ileż można oglądać w telawizji różnego rodzaju ‘rekonstrukcje’? I występy żywych trupów, którym odpadają głowy i dłonie z drogimi zegarkami…?

Goły

Źródło: http://ostatniakohorta.wordpress.com/2013/11/20/zamienil-siekierke-na-sznur-czyli-rekonstrukcja-a-la-997/

a

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.