Najnowsze

Opublikowano Maj 28, 2015 Przez a303 W NWO

Zagłodzić Bestię (banksterów i korporatokracje)

Komentarz: Godny przypomnienia materiał sprzed dwóch lat. Otwieramy pod nim możliwość komentowania i prosimy naszych drogich Czytelników/Czytelniczki aby śmiało podrzucali własne propozycje zagłodzenia Bestii. Zostaną one następnie dopisane do artykułu. Do ataku 😉

Zacznę brutalnie: Jesteśmy NIEWOLNIKAMI – większość z nas jest w niewoli.

Bestię zagłodzić...

Dowód? No to nie pracujmy i pojedzmy na ryby na dwa tygodnie a potem do rodziny na drugi koniec kraju – rowerem – na miesiąc. Nie do wyobrażenia sobie, bo przecież praca. Trzeba płacić rachunki i raty. A przecież nie zawsze tak było. W średniowiecznej Anglii średnio człowiek pracował 22 tygodnie na życie a resztę roku poświęcał na … ryby, polowania, wyprawy w odwiedziny do rodziny, oraz na…. prace społeczne. Tak. Katedrę Westminster wybudowano w 80% w „czynie społecznym” rzemieślników z całej okolicy.

Czyli dzisiaj jesteśmy w niewoli życia na pewnym poziomie. Cześć chomąta sami sobie nakładamy, cześć nakłada na nas Bestia  – ta wiecznie głodna naszych pieniędzy, naszego czasu, naszego życia. Często sami, często nie zdając sobie z tego sprawy, żywimy ja, dotuczamy, chlubimy.

Ale przecież można inaczej, można nie dać jej jeść, nie żywic fiskusa, nie karmić banku, nie dawać strawy wiecznie głodnemu molochowi Państwa. Poniżej trochę przemyśleń jak podejść do problemu. Jak ułatwić sobie życie, kupić wolny czas, załatwić sobie zdrowie lepsze, spokojniejsze spanie, dłuższe wieczory z przyjaciółmi, częstsze zachody słońca z kochana osoba obok. :-)

Zagłodź Bestię czyniąc jak najwięcej z poniższych kroków…dodając kreatywnie swoje własne:

* Hoduj-uprawiaj własne wyżywienie (to zagładza BigAgro i BigFarMafia za jednym zamachem – zdrowe jedzenie to zdrowe życie)
* Kupuj w lokalnych sklepach należących do ludzi jak my.
* Używaj naturalnych leków jak długo się da (zapalenie płuc jednak wymaga antybiotyku, ok? – katar NIE! )
* Chce Ci się pic? Woda. Chcesz coś smacznego? Limonada ze świeżej cytryny, rumianek z cytryna, mięta z pomarańcza, czarnuszka z miodem… sok z jabłek zmiksowanych…
* Ucz dzieci w domu – życie, praktyczności, zaradności, LOGIKI, historii Polski
* Idź pieszo lub na rowerze gdzie możesz.
* Szukaj pomocy lekarskiej u lokalnych homeopatów czy nawet znachorów.
* Rób paliwo do piecyka z papieru czy odpadków – tyle gazu mniej spalisz.
* Bojkotuj cale przetworzone wyżywienie
* Rób zakupy u rolników bezpośrednio – przy drodze czy na targu, a może na wiosce?
* Bojkotuj sieci supermarketów – tym bardziej im są większe i bardziej międzynarodowe.
* Dawaj w prezencie vouchery na cokolwiek co możesz innym zrobi przydatnego: wyprowadzić psa, popilnować dziecka, coś naprawić, czegoś nauczyć, zrobić ciasto czy ugotować obiad… albo zrobić nalewkę miodowa na malinach.
* Poszukaj lokalnej spółdzielni rolniczej i podłącz się do nich.
* Wywal TelaVizje, nie patrz NIGDY na reklamy.
* Używaj barteru gdzie się da. To niszczy banki i oszczędzasz na VATcie.
* Kupuj używane, na targu, OXFAM, Ebay czy Allegro.
* Sprzedaj, wymień, podaruj to czego tobie już nie potrzeba.
* Napraw zamiast kupić nowe.
* Unikaj fastfood’ów czy sieci restauracji-knajp typu Starbucks, PizzaHut, etc…
* Jedz tylko w restauracjach lokalnie posiadanych przez konkretne osoby z Twojego miasta i Twojej narodowości.
* Rób swoje piwo, wino, nalewki, likiery – Grand Marnier czy Drambui to tylko nalewki pomarańczowe na miodzie.
* Czytaj pożyczone czy używane książki – CZYTAJ o ekonomii, ucz się LOGIKI.
* Kultywuj zioła lecznicze i aromatyczne – doniczka na balkonie tez potrafi.
* Rób prezenty sam, w domu, pomyśl a znajdziesz jak!
* Rzuć okiem co inni wyrzucają na ulice – wiele może się przydać Tobie lub znajomym.
* Baw się na dworze: rower, piłka, badminton, piknik, przechadzka…
* Bierz udział w lokalnych imprezach: pokazy, konkursy, wystawy, koncerty, czytanie książek – poznasz ludzi, wrócisz do domu odbudowany.
* Naprawiaj ubrania i buty.
* Zaproś przyjaciół do siebie zamiast iść do knajpy.
* Zrób dzieciom imprezę imieninowa w domu zamiast wynajmować sale.
* Pojedz na kemping z namiotem a nie do hotelu.
* Weź ze sobą kawę z domu zamiast płacić krocie na toksyczna z maszyny.
* Kupuj prezenty u lokalnych rzemieślników.
* Używaj świec, dziennego światła, oszczędnych żarówek – LEDy zaczynają być coraz tańsze, energii słonecznej – możesz mieć letnie prysznice kładąc na dachu byle czarna bańkę na wodę…
* Obniż termostat i załóż sweter.
* Weź ze sobą wałówkę na podroż i coolera na piwo.
* Zostań w domu zamiast iść patrzeć na witryny – mniejsze pokusy.
* Weź ze sobą drugie śniadanie do szkoły czy do pracy.
* Kartki z życzeniami zrób w domu.. patchwork?
* Zamknij konto w banku – nie będzie opłat, kar, szpiegowania…
* Kup owoce jesienie i przechowaj ile się da, rób konfitury, przeciery, kompoty, czosnek w occie z sola, kiszonki, etc…
* Oszczędzaj w srebrnych czy złotych monetach trzymanych w domu, kup ziemie.
* Jeśli możesz to parę kur, koza, może króliki…
* Palisz – kręć sobie sam papierosy, nawet sadz swój tytoń.!
* Mieszkaj w mniejszym, energooszczedniejszym domku czy mieszkaniu.
* Używaj energii słonecznej do gotowania, ogrzewania, oświetlenia.
* Magazynuj deszczówkę do podlewania czy tez do…mycia włosów – przestaniesz używać kosmetyków do ich pielęgnacji.
* Naucz się znajdować pożywienie: grzyby, dzikie owoce, opuszczone sady, przydrożne drzewa, leniwi sąsiedzi z sadami…
* Kupuj tylko solidne, ręcznie robione meble – takie są piękne, trwale, naprawialne, transportowalne.
* Zamiast drogich prezentów dawaj przyjaźń i miłość, czas i rozrywkę wspólna.
* Zrób swoje mydełko prysznicowe – aromat do kąpieli – zioła do moczenia nóg czy hemoroidów.

Masz inne pomysły na zagłodzenie Bestii zanim ona Nas zniewoli – dawaj! Komuś się przyda.

Wystarczy wiec, nie dać jej jeść, zagłodzić gadzinę, tak jak likwidacja Lisa i Olejnik polega na ich IGNOROWANIU.
Power to The People to jest wcale niegłupia piosenka. Mamy power – używajmy broni która mamy w zasięgu ręki. Każdy grosz oszczędzony na VATcie to grosz więcej wśród takich jak my a grosz mniej w rekach złodziejskiego, okupacyjnego rządu marionetek.

Yes, We Can. Coś Wam to przypomina?

Just Do It. Widzieliście reklamę Nike?

Power to th People. Pamiętacie piosenkę?

a

No to do dzieła.

Tags : , , , , ,

10 Odpowiedzi

  1. 1. Przestań kupować i używać alkohol, papierosy i inne narkotyczne substancje.
    2. Lecz się narodowymi [„ludowymi”] metodami, trawami [ziołami], a nie tabletkami i miksturami, od których sensu nie ma.
    3. Chodź pieszo jak możesz najwięcej i zajmuj się fizyczną kulturą.
    4. Oddychaj duszą i ciałem na przyrodzie, a nie w nocnym klubie, barze itd.
    5. Nie bierz kredytów i pieniędzy w dług, to zawsze źle się kończy, lepiej zgromadź pieniądze na coś rzeczywiście pożytecznego i potrzebnego.
    6. Jedz to, co rośnie w ogrodzie, a nie leży na półkach w sklepach i wyrosło w laboratoriach na chemicznych nawozach.
    7. Żyj za miastem, tam świeże powietrze, spokojnie, pięknie, nikt nie miesza i nie ma nudnych sąsiadów.
    8. Zaprowadź normalne stosunki z płcią odmienną i nie zmieniaj swojej połówki.
    9. Nie oglądaj pustych i głupich filmów, programów w telewizji i obrazków w internecie. Zamiast tego studiuj pożyteczną informację, którą można zamienić na dobro w tym życiu.
    10. Dziel się myślami, odkryciami i informacją z tymi, kto cię otacza i kogo ty szanujesz. Rozwijając innych, rozwijasz się sam.
    11. Pomagaj innym, jeśli masz taką możliwość — każde jedno działanie może uratować czyjeś życie.
    12. Pamiętaj swoje korzenie i historię narodu, wykorzystaj przeszłe doświadczenie przodków, nie powtarzaj ich błędów.
    13. Studiuj nowe technologie, w tym, informacyjne. Wykorzystaj je dla dobra swojego i świata.
    14. Rozwijaj swoją duchowość i myśl o tym, co ty pozostawisz po sobie swoim dzieciom i wnukom.
    15. Chroń przyrodę i zwiększaj jej bogactwo, a nie bądź pasożytem na ciele Ziemi.
    16. Szukaj tak samo myślących jak ty, zawieraj nowe znajomości. Dobrzy przyjaciele – to wielkie bogactwo.
    17. Wspieraj miejscowego producenta, otwieraj swoje produkcje pożytecznych towarów.
    18. Badaj, zwiedzaj to miejsce, w którym żyjesz.
    19. Pomagaj z duszy i bezpłatnie. Oddana energia zawsze wraca.
    20. Żyj wg Słońca i bądź pozytywny.

  2. Świetna robota Leon.

    *Mów Prawdę o otaczającym Cię świecie przy każdej okazji. Nie wstydź się swoich poglądów i miej odwagę stanąć murem w ich obronie – powołując się na konkretne publikacje, autorów, źródła, merytorycznie prowadząc dyskusję. Bądź niczym zębate koło, które wraz z innymi zębatkami może ruszyć najpotężniejszą machinę.

  3. Niech wam Bóg błogosławi, Jezus Chrystus, Pan Nieba i Ziemi.

  4. Nic się nie zmieni półki będą iluminaci i masoneria. Nic z hodowania swoich zdrowych upraw skoro już teraz trują wszystko z nieba.. Oni mają na wszystkim swoje pazury… GDZIE BYM NIE CZYTAŁ TO WSZĘDZIE ZAJMUJĄ SIĘ SKUTKIEM, ALE NIKT NIE SKUPIA SIĘ W RZECZYWISTOŚCI NA ŹRÓDLE PROBLEMÓW I TYM ŻEBY ICH UJAWNIĆ

  5. Ja bym jeszcze dodał: nie podążaj ślepo za ZIEMSKIMI autorytetami (bo to są ludzie i mogą się zmienić), ale bądź wierny idei i trzymaj się drogi, którą Sobie wytyczyłeś. Ludzie się zmieniają, idee pozostają stałe.

  6. Módl się, słuchaj serca, czuj intuicją, myśl o tym co znasz, czuj teraźniejszością, pracuj nad kreatywnością i selektywnością, działaj w zgodzie z sobą, nie przejmuj się zbędnymi komentarzami, nie pracuj gdy nie chcesz, baw się zamiast żyć, patrz głębiej, lecz czuj więcej, motywacji szukaj w sobie nie na zewnątrz.

  7. „System Finansowania Życia”. „Zeitgeist” – rewolucja zaczyna się teraz. Chciejmy mniej, będzie nam lepiej. Jutro zaczyna się dziś.

  8. Uśmiechaj się do wszystkich, sadź drzewa, uświadamiaj saąsiadów i spotkanych ludzi, poczytaj o piciu wody utlenionej i p. Nieumywakinie, sprzątaj śmieci pozostawione przez innych, przerabiaj stare rzeczy na nowe rzeczy i przestań się bać, bo wszystko będzie dobrze. Zmień słowa których używasz z negatywnych na pozytywne, staraj się nawet niedobre rzeczy wyrazić dobrymi słowami, bo jak wiadomo, słowa mają sprawczą, stwórczą moc – dobre magnetyzują dobre wydarzenia i odwrotnie. Poczytaj o słówku „nie”, którego mózg nie zawsze rozumie. (Potęga podświadomości)

    Przestań kupować rzeczy z fabryk. Kupuj u lokalnych twórców – co z tego, że droższe, lepiej mniej rzeczy naładowanych pozytywnym ładunkiem emocjonalnym energii Twórcy, niż więcej taniego chłamu z niewolniczej pracy fabryk – obozów pracy.

    Codziennie wieczorem zasypiaj ze słowami: Boże (lub inna mocy w którą wierzysz, energio, Naturo, Ziemio, mądrości, równowago – dla mnie to wszystko nazywam sobie w skrócie Bogiem, który jest tym, czym sobie wymyślę, jest dobrem i miłością) , Boże spraw, by źli ludzie stali się dobrzy, by tam gdzie susza spadł deszcz, a gdzie powódź – zaświeciło Słońce, żeby silniejsi pomagali słabszym, i żeby wszyscy mieli co jeść, żeby odrosły lasy…

    Przestań kosić trawniki – zabijasz tym pszczoły i inne żyjątka, marnujesz energię, czas, wodę i nerwy sąsiadów, zamieniasz ekosystemy w monogatunkową pustynię, którą nawozisz później pestycydami. To jakaś kretyńska moda i marnotrawstwo na skalę światową. Łąki pełne ziół wspaniałe pachną i tętnią życiem.

    Używaj resztek jedzenia jako kompostu – wystarczy rzucać je pod drzewo, i na wiosnę masz ziemię do sadzenia.

    Poczytaj o pionowej uprawie ziemniaków – 50 kg z m3.

    Zrezygnuj z używania plastiku – zagłodzisz koncerny paliwowe. Wodę nalej sobie z czajnika do butelki szklanej i noś ze sobą. Smak o niebo lepszy. Słoiki możesz użyć tysiące razy, a plastikowe pudełko najwyżej kilka, bo zaczyna śmierdzieć. Co z tego, że lżejsze. Przestań być leniem, gimnastyka nikomu jeszcze nie zaszkodziła.

    Używaj patelni żeliwnych, kupujesz jedną na całe życie, wzbogacisz dietę w żelazo i nie zajadasz teflonu zmiksowanego z aluminium.

    Zamiast kremu używaj oleju kokosowego, zamiast naszpikowanych chemią kosmetyków używaj szarego mydła i zobacz, jaka jesteś piękna bez tony tapety!

    Przestań golić pachy i nogi – włosy są piękne i naturalne. Z łonowcami jesteś dojrzałym człowiekiem, a nie pedofilcem. Zamiast polewać się pachnidłami użyj mydła i napraw dietę, wtedy pot Twój będzie atrakcyjny.

    Przestań używać pierdyliarda odmian chemikaliów do mycia różnych rzeczy. Ocet, soda i płyn do mycia naczyń załatwiają wszystko. Jeszcze woda utleniona w cięższych przypadkach. Ile miejsca więcej? A kasy? Sprzątaj co drugi raz, od kurzu się nie umiera. Zapachowe chemikalia do sprzątania powodują astmę i zmiejszają populacje wygłodniałych, zdezorientowanych pszczółek.

    Zamiast pasty do zębów można używać sody. Przynajmniej co drugi raz. Używaj mniej pasty, tak, żeby tubka na kilka miesięcy wystarczyła, bo nie chodzi o pastę, tylko o szczotkowanie, na odświeżenie trzy milimetry pasty wystarczy – mnie mniej zęby bolą po ograniczeniu pasty. Zamiast płynu do płukania użyj wody utlenionej i pij herbatkę miętową, bo zapach z ust, to efekt diety i pięciokrotne nawet mycie zębów nie pomoże.

    Przestań jeść chleb i cukier, to zaoszczędzisz na lekarstwach. Tłuszcze są zdrowe, poczytaj o diecie optymalnej.

    Z chemi kupuję tylko mydło szare z małej fabryczki, szampon dla dzieci, bo po innym mi wypadają włosy garściami, drogie perfumy co dwa lata, pastę do zębów organiczną, bo niewiele używam i płyn do naczyń w którym piorę sobie ręcznie ciuchy, bo po pralce są sztywne i za mocno pachną, plus niszczą się za szybko. Mąż kupuje proszek do prania, bo lubi jak mu piorę ;-). Zapachowych płynów nie znosimy, mnie duszą, i proszek został ograniczony o połowę, a jak zużyjemy zapas, to szukam organicznego. Kupuje też rzeczy do golenia, bo nie lubi mieć obrośniętej paszczy i tyle. Wszelkie kremy to tylko takie, które można jeść. Plus jakiś zapach. Pod pachę ałun i wszelkie syfy się kryją, zresztą ciało myte mydłem, na diecie bez cukru i mąki nie śmierdzi.

    Jemy jaja kupowane od farmera. Warzywa z targu. Zakupy w lokalnym sklepie. Ja jeżdzę rowerem, bo mam blisko. Mąż jeździłby autobusem, ale nie ma tu takich nowoczesnych wynalazków.

    Stare szmaty przerabiam na dywaniki. Worki foliowe na torby. Papierowe wszystko na pojemniki. Szklane butelki na różne rzeczy. Czasem coś sprzedaję. Mam ogródek balkonowy i udzielam się w ogrodowym wolontariacie, skąd mam czasem jakieś zioła. Sąsiedzi zaktywizowani przynoszą mi materiały do przeróbki. Nie nadążam, taka jest skala marnotrawstwa. Potrzebuję zaktywizować więcej osób. :-)

    Walcz z marnotrawstwem. Przeciwdziałaj marnotrawstwu.

    Ja poddaję recyklingowi 97% swoich śmieci. A Ty?

    Uff. Tyle mi się przypomniało. Pozdrawiam wszystkich.

  9. Jeśli chodzi o zdrowie to Polecam „Ukryte terapie” opisane przez Jerzego Ziębe
    Jeśli chodzi o barter to polecam http://www.bartersi.pl
    Warto sprzedać mieszkanie i wyprowadzic sie na wieś.

  10. „Uważaj na myśli, bo stają się słowami.
    Uważaj na słowa, bo stają się czynami.
    Uważaj na czyny, bo stają się nawykami.
    Uważaj na nawyki, bo stają się charakterem.
    Uważaj na charakter, bo staje się twoim przeznaczeniem.”