Najnowsze

Opublikowano Grudzień 4, 2015 Przez Jan W Rosja

Żagiew Noworosji

Od redakcji: Publikujemy poniżej fragment wstępu do książki Pawła Gubariewa „Żagiew Noworosji”.

Autor, pierwszy gubernator ludowy obwodu donieckiego, twórca Ludowego Pospolitego Ruszenia Donbasu i lider ruchu politycznego „Noworosja”, opisuje historię antyfaszystowskiego i antyoligarchicznego powstania w Donbasie z wiosny 2014 roku.

Obszerne omówienie książki ukaże się w następnym numerze „MP”.

a

„Na początku 2014 roku słowo „Noworosja” przebiło się do bieżącej rzeczywistości ze sławnej przeszłości niczym przez jakiś tunel, portal czasoprzestrzenny. Znów zadźwięczało imię, które przez całe sto lat starannie wymazywano z narodowej pamięci. I razem z nim w nasze zepsute, wyzbyte wiary w cokolwiek, pozbawione sensu czasy przybyły wielkie duchy Suworowa i Uszakowa, Rumiancewa i Potiomkina, Katarzyny Wielkiej i Pawła Pierwszego.

To z powodu Noworosji dymią dziś zgliszcza naszych miast. To dla Niej wznieśliśmy czerwony sztandar z krzyżem św. Andrzeja. To za Jej przyczyną straszą widma martwych czołgów z opuszczonymi lufami i odrzuconymi na bok wieżami. To dla Niej wyszli w pole zrozpaczeni prawosławni brodacze w polowych mundurach i surowi patrioci-lewacy z ogorzałymi w słońcu licami. To przez Nią usiana złomem stała się ziemia Saur-Mogiły, poszarpany został odłamkami i kulami, pokruszony pociskami beton tamtejszego memoriału Wielkiej Wojny Ojczyźnianej. To przez Nią nieszczęścia, zakrwawione bandaże, fontanny wybuchów rozrywanych nad dzielnicami Doniecka pocisków – i to dla Niej nieugięta wola zwycięstwa.

Ale Noworosja nie zawsze była taką, Czytelniku. Jeszcze całkiem niedawno – mierząc historyczną miarą – była kwitnącą, płodną ziemią, słynąca z pól pełnych kłosów i z kwitnących sadów, z dumnych gigantów przemysłowych i z ożywionych portów. Bujnie kwitło tu wielobarwne, pełnokrwiste życie. Na uniwersytetach i w stoczniowych dokach. W pracowniach artystów i na fabrycznych wydziałach. Gęsto zasiedlona, szczodrze obdarzona słońcem, obmyta błękitnymi wodami mórz Czarnego i Azowskiego, przecięta szerokimi rzekami Noworosja dawała wielkiemu krajowi wszystko. Węgiel i metal. Góry chleba, soczystych warzyw i owoców. Statki, silniki i samoloty. Obrabiarki i elektronikę. Setki rodzajów różnorodnych maszyn.

Ziemia ta została odebrana Turkom Osmańskim i ich tatarskim wasalom przez Rosję. Od pierwszych azowskich pochodów Piotra Wielkiego w latach 1695 i 1696 Imperium Rosyjskie przez ponad wiek wgryzało się w północny bok Osmańskiej Turcji. Zabraliśmy te terytoria wściekłym Osmanom, tworząc nad Czarnym Morzem, u brzegów limanów i wzdłuż nurtów wielkich rzek kraj zasobny i kwitnący. Kraj, przez który płyną Dunaj, Dniestr i Boh, Dniepr, Doniec i Kubań. Kraj zasiedlony upartymi, pracowitymi, przedsiębiorczymi, zamożnymi ludźmi południoworosyjskiego języka.

Noworosja, ciągnąca się szerokim pasmem od Bender i Tyraspola nad Dniestrem, wzdłuż mórz Czarnego i Azowskiego aż po Donbas i Kraj Stawropolski, to prawdziwa perła ruskiej cywilizacji. Dla jej zagospodarowania przybyło kilka fal kolonizacji. Żyją tu obok siebie Ruscy (Wielkorusy i Małorusy-Ukraińcy), Bułgarzy, Gagauzi (potomkowie Turków-Oguzów i Turków-Seldżuków), Wołosi-Mołdawianie, potomkowie serbskich osadników, Żydzi.

aa

Zabierz Noworosję z naszej historii a zniknie niemała część dumy narodowej Rosji. Kogo wspominamy, gdy mowa o sławie rosyjskiego oręża, o naszym bohaterstwie narodowym? Admirałów Uszakowa i Nachimowa, Aleksandra Suworowa i Michaiła Kutuzowa, heroiczne obrony Sewastopola w latach 1854-1855 i 1941-1942. Nie mniej bohaterską obronę Odessy i Oczakowa w 1941. Szturm Izmaiła. Bitwy pod Largą, Rymnikiem, Kagułem, na Kinburskiej Kosie. Wspominamy zacięte boje o Saur-Mogiłę, gdy armie Stalina w sierpniu 1943 roku przełamywały niemiecką linię obronną Front Mius, ogłoszoną żelazną barierą blokująca Rosjanom drogę do Donbasu.

I mało kto mógł wyobrazić sobie, że 71 lat później będą się tam toczyły walki pomiędzy armią Noworosji a siłami neobanderowskiej, majdanowej, ukrofaszystowskiej junty.

Tak więc cała ta wola, trud i sława to właśnie nasza Noworosja.

*                   *                  *

Złożone są jej dzieje. Już w XIX wieku niegdyś jedną noworosyjską gubernię podzielono na siedem regionów: gubernie besarabską, chersońską, jekaterynosławską, taurydzką i czarnomorską, obwody Wojska Dońskiego i kubański. Najstarszy uniwersytet w Noworosji – odeski – do 1917 roku nosił nazwę Uniwersytet Noworosyjski. Imię Noworosji żyło i żyje w nazwie jednego z głównych portów Federacji Rosyjskiej na Północnym Kaukazie – Noworosyjska. W muzeum krajoznawczym Doniecka wisi mapa miasta z 1912 roku, która nosi nazwę „Plan zakładów Noworosyjskiego Towarzystwa Węgla Kamiennego, Żelaza, Stali i Produkcji Szyn (Zakład Juzowski)”. To jest właśnie oblicze Doniecka roku 1912. Ale już w czasach carskiej Rosji Noworosja stała się raczej nazwą historyczną dla kilku jednostek administracyjno-terytorialnych.Jednak Noworosja nigdy nie była tzw. Ukrainą.

W piekle Wojny Domowej, która ogarnęła kraj w latach 1918-1922 powstała Republika Doniecko-Krzyworoska (DKR), jednoczącą obszerną część Noworosji – oprócz Krymu, Kraju Stawropolskiego, Kubania oraz obwodów odeskiego i mikołajowskiego. W skład DKR weszły terytoria współczesnych obwodów donieckiego, ługańskiego, dniepropietrowskiego i zaporoskiego, a także części obwodów charkowskiego, sumskiego, chersońskiego, mikołajowskiego i rostowskiego. Stolicą republiki stał się najpierw Charków, a później Ługańsk.

Jednak w 1919 roku Lenin, grając z ukraińskimi niepodległościowymi komunistami, doprowadził do włączenia ziem DKR w skład przyszłej Ukraińskiej SRR. W ten sposób próbował zasilić chłopską społeczność ukraińską elementem robotniczym, przemysłowo-miejskim. Z tego samego powodu w skład radzieckiej Ukrainy przekazano ziemie obecnych obwodów odeskiego, mikołajowskiego i chersońskiego. (A w 1954 roku Krym.)

W czasach Związku Radzieckiego nawet w strasznym śnie nikt nie mógł sobie wyobrazić, że kraj zostanie podzielony wzdłuż granic republik związkowych i w 1991 roku większa część Noworosji popadnie pod władzę duchowych spadkobierców Mazepy, Petlury, Bandery i Szuchewycza. I w wyniku tego przez 23 lata sztucznie zlepione państwo Ukraina będzie tworzyło mit o tysiącletnim dążeniu narodu ukraińskiego do niezależności od Moskwy. A później przyszła Ruska Wiosna. Najpierw na Krymie, a następnie w Donbasie. Ale po kolei, Szanowny Czytelniku.

W ZSRR Noworosja rosła w siłę, rozwijała się. W całym kraju głośno było o osiągnięciach Donbasu, Dniepropietrowska i Krzywego Rogu, Odessy, Mikołajowa. Oczywiście nie ominęły Noworosji i nieszczęścia tej epoki, ale w połowie lat 80. ten historyczny region odznaczał się wysokim stopniem rozwoju we wszystkich sferach: przemysłu, nauki i oświaty, rolnictwa. Ziemie te występowały w charakterze witryny szczęśliwego i dostatniego życia wielkiego kraju. Mieliśmy przemysł maszynowy, żelazo i węgiel Donbasu, stocznie Mikołajowa, wielkie porty Odessy, Ilicziwska, Jużnego, rozwinięty przemysłowo-rolniczy region Naddniestrza (Tyraspol), uzdrowiska, winnice i zakłady Krymu, wszędzie żyzne ziemie. I sady z gałęziami uginającymi się pod ciężarem stepowych płodów.

Nie było tu narodowościowych podziałów. Wszyscy żyli i pracowali razem, współtworząc wspólne dzieło. Wielobarwna była ta radziecka Noworosja. Ale samo jej imię było zapomniane w słowniku oficjalnej władzy. Uważało się, że to południowa Ukraina. Później drogo nam przyszło za to zapłacić.

Podział Związku Radzieckiego podzielił również Noworosję. Ale właśnie w końcu lat 80., wraz z pierwszymi przejawami histerycznego, antyruskiego ukraiństwa (albo ukrainizmu, jak nazywa to zjawisko pewien mój szacowny współpracownik) pojawia się również pierwszy ruch na rzecz odbudowy Republiki Doniecko-Krzyworoskiej. Jako wyraz oporu przeciwko antyruskiemu sabatowi na Zachodniej Ukrainie i w Kijowie. To wówczas pojawia się po raz pierwszy czarno-niebiesko-czerwona flaga przyszłej Donieckiej Republiki Ludowej.

W czasach tej fali nowej Ruskiej Smuty pojawia się pierwszy bastion sprzeciwu wobec dżumy rusofobii i separatyzmu: Naddniestrzańska Republika Mołdawska, zamieszkana przez Wielkorusów, Ukraińców-Małorusów i Mołdawian. To tam w starciach lat 1991-1992 ludzie dają odpór mołdawsko-rumuńskiemu nacjonalizmowi, próbując najpierw zachować Naddniestrze w ramach Związku Radzieckiego, a następnie jako samodzielną republikę, która dąży do wejścia w skład Federacji Rosyjskiej.

Niestety, Moskwa na razie nie zdecydowała się na ten krok. Do tej pory. Ale jestem przekonany, że zaczął się nowy etap ruskiej historii – zbieranie ziem. Właśnie Naddniestrze stało się pierwszym bastionem Noworosji – symbolem ruskiego sprzeciwu wobec sił Zła, podziału i degradacji. Nawet pamięć o Noworosji próbowano wymazać ze świadomości narodowej. O Noworosji mówiło się co najwyżej w wąskich kręgach ruskich organizacji i prorosyjskich kółkach historycznych.

Donbas mógł stać się „drugim Naddniestrzem” już w 1992 roku. Latem tego roku, według świadectw, do Moskwy zaczęli przybywać pierwsi posłańcy z Donbasu w celu audiencji u Borysa Jelcyna i złożenia mu propozycji: wesprzyjcie odłączenie Donbasu od Ukrainy, pogrążającej się w konwulsjach ukronacjonalizmu i strasznego kryzysu gospodarczego – tak jak wspieracie niezależność Abchazji i Osetii Południowej od rusofobicznej Gruzji.

Ale jelcynowski reżim pluł na to. Ówczesna Federacja Rosyjska obojętnie spoglądała na to jak biją, grabią i prześladują Ruskich w „nowych niepodległych”.

W 1994 roku została zdławiona również próba prezydenta Krymskiej Republiki Autonomicznej Jurija Mieszkowa oddzielenia Krymu od Ukrainy. W ten sposób nie doszło do pojawienia się kolejnych dwóch ośrodków Wielkiej Noworosji. A przecież ich powstanie, plus przyjęcie w skład Federacji Rosyjskiej Naddniestrza, mogłoby rozbudzić tożsame nastroje w Odessie, Mikołajowie, Chersoniu. Dniepropietrowsku… Jednak historia nie znosi takiego „gdybania”.

Przez wszystkie te lata Noworosja usiłowała męczeńsko przebijać się przez płytę grobowca, w którym próbowano ją pogrzebać. Bystre oko mogło dostrzec, że trwa ona w podziemiu. Południowo-wschodnie obwody Ukrainy głosowały zawsze przeciwko najbardziej banderowskim, rusofobicznym siłom. Widać to na mapach wyborczych Ukrainy z lat 1991-2012. Umiejętnie wykorzystywała to nieudaczna Partia Regionów i reżim Janukowycza. (Przypomnijmy, że to on w 2010 szedł do wyborów z hasłem federalizacji Ukrainy, o którym bardzo szybko „zapomniał”.) Południowy-Wschód wspierał tych, którzy opowiadali się za dobrymi stosunkami z Federacją Rosyjską, za federalizacją Ukrainy, przeciwko przystąpieniu do NATO, za nadaniem rosyjskiemu statusu drugiego języka państwowego.

Ale gdy spojrzymy bardziej na wschód, to zobaczymy, że w „rosyjskiej” części Noworosji (obwód rostowski, Kubań, Kraj Stawropolski) ludzie również głosowali zawsze przeciwko niegodziwym, prozachodnim, rusofobicznym „demokratom” i liberałom.

Właśnie tam pojawił się fenomen kubańskiego gubernatora „baćki” Kondratienko, który nie bał się w latach 90. mówić o walce ze światową mafią finansowo-lichwiarską i o przywiązaniu do ruskiego patriotyzmu narodowego. Właśnie o południu Federacji Rosyjskiej z nienawiścią mówili moskiewscy liberałowie jako o „czerwonym pasie”, o bastionie patriotyzmu i kozactwa.

W pierwszej dekadzie XXI wieku w Donbasie zaczęły rodzić się ruchy społeczne występujące o uznanie regionu za część Ruskiego Świata, o powołanie Republiki Donieckiej, Donbaskiej Rusi. Właśnie ich flaga, mająca korzenie w symbolice Internacjonalistycznego Ruchu Donbasu, stała się znakiem Donieckiej Republiki Ludowej. Właśnie ich aktywiści ruszyli na szturm gmachu obwodowej administracji w Doniecku wczesną wiosną 2014 roku. Również z ruskiego ruchu Kraju Donieckiego wyszedł autor tych słów – pierwszy gubernator ludowy Donbasu.

Jeszcze w 2009 roku wydawaliśmy się większości jedynie nieliczną grupką politycznych marginałów. Ale idee, jak podwodne miny, mogą latami czekać na swój czas… By w końcu powieść ludowe masy w kierunku ich realizacji. Tak właśnie stało się w 2014 roku”.

Paweł Gubariew
Tłumaczenie: Jacek C. Kamiński
Myśl Polska, nr 49-50 (6-13.12.2015)

Za: http://www.mysl-polska.pl/708

Data publikacji: 3.12.2015

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.