Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 14, 2013 Przez stophasbara W Inne

Za organizację zabójstwa Lwa Rochlina, Putin został mianowany szefem FSB

Zobacz także: Rosja – źródłowe teksty narodowo – patriotyczno – prawosławne

Źródło: http://shturmnovosti.com/view.php?id=54940

 4

przygotował: Pluszowy Miś

Wokół tajemniczej śmierci generała Lwa Rochlina krąży wiele plotek, pogłosek, wersji. Powód jest jasny: generał doświadczony w walce, stanowiący konkurencję polityczną dla Kremla, został zabity w bardzo dziwnych okolicznościach. Niedługo później, nikomu nieznany Putin został dyrektorem FSB, a następnie zajął najwyższe stanowisko na Kremlu. Czy te wydarzenia mają ze sobą związek i kto stał za zabójstwem generała Lwa Rochlina, który zamierzał odsunąć Jelcyna od władzy? To będzie temat tego artykułu.

03 lipca 1998, o czwartej rano, w swojej daczy w miejscowości Kłokowo w pobliżu Naro-Fominska został zastrzelony przewodniczący wszech-rosyjskiego ruchu “Poparcia wojska, przemysłu obronnego i nauki wojskowej” (DPA), deputowany Dumy Państwowej, gen. Lew Rochlin.

Natychmiast media ruszyły z ogłoszeniem jedynej wersji “zabójca to  – jego żona Tamara Rochlin” (“NG”, 04.07.1998), “zabił go jego 14-letni syn (!)” oraz “odciski palców na pistolecie PSM pokrywają się z odciskami palców jego żony” (“Известия”, 07.04.1998, – w rzeczywistości, ślady zostały zatarte!), „afera ze złotem” (“Kommiersant-daily”, 7.04.1998), „pół-żyd starł się z około-czarno-secinnym odłamem społeczeństwa” («Сегодня», 4/07/1998), itd.

(…)

O zabójstwo generała rebeliantów od razu oskarżono jego żonę, Tamarę. Przez długie półtora roku zamknęli ją w ścisłych warunkach aresztu. Po co? Jeżeli istnieją dowody – trzeba wnieść sprawę do sądu. Ale chorą kobietę gnoili w zatłoczonych dusznych pomieszczeniach, gdy w domu sam na swojej łasce, bez możliwości poruszania się, wykańczał się jej syn Igor – inwalida I grupy do końca życia. Chcesz się z nim zobaczyć? Podpisz “protokoły z przyznaniem się”, a my cię oszczędzimy. Ale ona trzymała się swego: “Nie zabiłam”. 18 miesięcy presji więzienia nie złamały jej ducha.

Kto ukrywał zabójców?

(…)

W swoim ostatnim oświadczeniu przed sądem 15 listopada 2000 r., ta poddawana torturom kobieta złożyła sensacyjne oświadczenie o swoim poparciu dążeń jej małżonka, aby „metodami pokojowymi strącić tymczasowych okupantów Kremla z szyi mordowanego narodu”.

– Lowa uważał – powiedziała – że takie działania są zgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych, która daje podstawę prawną nawet do powstania zbrojnego narodu przeciwko tyranii rządu. Czy mój mąż miał rację, czy nie, uważając Jelcyna i jego despotyczny rząd – za tyranię, traktując jego rząd jako anty-narodowy, niech osądzi lud rosyjski. Ja osobiście udzielałam mu wsparcia. W obliczu zbliżającej się śmierci, teraz oświadczam ponownie – Myślę, że mój mąż, generał Lew Rochlin, miał rację.

I dalej:

– Mój mąż został zabity, ale nie przez specsłużby i ludzi Jelcyna, lecz przez własną ochronę.  Teraz jest to dla mnie oczywiste. Ogromna suma pieniądzy zebrana z całej Rosji przez tak samo myślących, jak Lowa do finansowania działań dla wyzwolenia kraju, zniknęła od razu z daczy zaraz po zabójstwie męża. A jego ochroniarz, Aleksander Pleskacziow szybko znalazł się w grupie „nowych Ruskich” z moskiewskim adresem, stanowiskiem naczelnika ochrony gospodarczej, a nawet studiuje w szkole wyższej, nie ukrywając przed sądem, że we wszystkim otrzymał pomoc Biura Prokuratury Generalnej. Przypadek pomógł wrogom mojego męża: zwykły przestępca Pleskacziow i jego współpracownicy zrobili “za nich” rzecz podłą … “.

Na podobne twierdzenia jest mnóstwo dowodów. Trzech “ochroniarzy” (bezpośredni ochroniarz generała, żołnierz stróż daczy i kierowca) i nie mogli odpowiedzieć na podstawowe pytania prawników. Na przykład: “Co robiłeś w noc morderstwa, i jak to może być, że nie słyszałeś dwóch strzałów, jakie rozległy się w pokojach daczy?”

(…)

Po wszystkich protestach, 07 czerwca 2001 r. Sąd Najwyższy wydał wyrok: orzeczenie wobec oskarżonej T.P.Rochlinowej uznać za pozbawione podstaw prawnych, arbitralne i niesprawiedliwe, orzec jej zwolnienie z więzienia z zakazaniem prawa do wyjazdu z kraju.

Wszystkie materiały sprawy mają zostać zwrócone do sądu w Naro-Fominsku celem ponownego rozpoznania sprawy w innym składzie sędziowskim. To rozstrzygnięcie może być interpretowane jednoznacznie: wdowa po generale jest niewinna, należy szukać prawdziwych zabójców.

Tej samej nocy, kiedy zginął generał Rochlin, doszło do zamachu na jego współpracownika, szefa kancelarii prawniczej “Profit”, Jurija Markina zaangażowanego w zbieranie dowodów kradzieży ropy naftowej przez wielu dużych firm. Wkrótce w pobliżu Kłokowa w lesie koło wsi Fominskoje znaleziono spalone zwłoki trzech dobrze zbudowanych mężczyzn w wieku 25-30 lat, z ranami po kulach (“Niezawisimaja Gazeta”, 7.07.1998). W rosyjskiej prasie wielokrotnie cytowano oświadczenie białoruskiego prezydenta Aleksandra Łukaszenko z  18.11.2000, o tym, że on “dwa dni przed tragedią ostrzegał generała o zbliżającym się zamachu”. Dni przed morderstwem, obserwację FSB domu Rochlina nagle usunięto (“Novye Izwiestija”, 07.08.1998). Zastępca szefa departamentu w FSB, B. Nieucziew oświadczył wówczas: “Mamy wszelkie powody, by twierdzić, że śmierć gen. Rochlina nie jest związana z jego działalnością polityczną” (“Argumenty i Fakty”, 13/07/1998). 27 listopada 1999, Michaił Połtoranin w wywiadzie dla “Komsomolskiej Prawdy” dokonał sensacyjnego wyznania: “Wiem, kto zabił Rochlina. To nie żona … “. W swoim ostatnim oświadczeniu dla sądu 15 listopada 2000 Tamara Rochlin otwarcie poparła plany małżonka o “pokojowym wyczyszczeniu Kremla”.

Według słów Rochlinowej, “ogromna suma pieniądzy zebrana z całej Rosji przez tak samo myślących, jak Lowa do finansowania działań dla wyzwolenia kraju, zniknęła od razu z daczy zaraz po zabójstwie męża”. W roku 2001, kiedy w imieniu prezydenta Putina, złożono jej ofertę ułaskawienia w kolonii Możajskiej, wdowa po generale odrzuciła ją, uważając że byłaby to równoznaczne ze zdradą sprawy, za którą walczył i oddał życie jej mąż.

Na początku XXI wieku po raz pierwszy pojawiły się wersje o zaangażowaniu nowo wybranego prezydenta Władimira Putina w usunięciu Lwa Rochlina. A w swojej książce z 2010, Połtoranin najpierw wskazał po imieniu wszystkich uczestników, a na konferencji prasowej powiedział: “Nie mogę powiedzieć wprost, że Putin zorganizował zabójstwo Rochlina, od razu zostanę pozwany do sądu i zażądają dowodów. Jednak cały zestaw jasno określonych zdarzeń i faktów związanych z tym morderstwem pokazuje, że to nie jest moje “przeczucie” lub arbitralne “założenie”. Decyzję o morderstwie, wiem to dokładnie, podjęto w wąskim kręgu czterech osób – Jelcyn, Wołoszyn, Jumaszew, Diaczenko. Z początku chcieli to zadanie oddać do realizacji Sawostianowowi, szefowi moskiewskiego FSB, ale potem postanowili poruczyć jego wykonanie czekiście “z zimnymi rybimi oczami”, zdolnemu do wszystkiego … I może stało się to przez przypadek, ale zgodnie z faktami niemal natychmiast po zabójstwie Rochlina, ówczesny szef FSB, Kowaliow, został zerwany z łóżka w środku nocy i w pośpiechu trwającym nieco ponad 20 minut, postawiono go przed faktem dokonanym, że zgodnie z dekretem prezydenta ma oddać swoje uprawnienia w ręce nowo powołanego na jego dotychczasowe stanowisko Władimirowi Putinowi. A dotyczyło to jednej z  najpotężniejszych agencji wywiadowczych na świecie! Za jakie przysługi? I to stało się o tak przez przypadek?” Generał Rochlin został zastrzelony 03 lipca 1998, a 25 lipca nieznany nikomu Putin został mianowany przez prezydenta Jelcyna dyrektorem FSB …

Według słów Połtoranina, prawdziwa władza w kraju znajduje się w rękach “pahanatu”, a figurantami jest rządzący tandem Miedwiediew-Putin. W swej książce Połtoranin dotknął tematu nowej kasty rosyjskich oligarchów, którzy zagarnęli bajeczne bogactwa na grabieży mienia publicznego, w szczególności jelcynowski bankier Abramowicz, który jest właścicielem wielu firm, w tym wydobywczych bogactwa naturalne, w tym najbardziej rentowną z nich w Mieżdureczeńsku, a nawet cały port w Nachodce. Przy czym wszystkie spółki tego oligarchy płacą podatki od dochodów wg miejsca rejestracji, czyli w Luksemburgu. Putin doskonale o tym wiedząc, daje do zrozumienia, że wszystko jest w porządku. Nic dziwnego, że tak działają również inni rosyjscy oligarchowie, którzy na długo przed tym przygotowali sobie „miękkie lądowiska” na Zachodzie, tak samo, jak i wyższej rangi urzędnicy państwowi. Zdaniem Połtoranina, Putin i Miedwiediew stali się jeszcze większymi niż Jelcyn, sługami systemu oligarchii: “Zarówno prezydent, jak i premier trzymają swoje pieniądze w bankach zachodnich … Kiedy przybywają na szczyt “ósemki” lub “dwudziestki”, po prostu otrzymują otwarte i bezceremonialnie groźby utraty pieniędzy, jeśli nie będą zrobić tego, co jest korzystne dla Zachodu.

Generał i deputowany Dumy Państwowej, Rochlin, który odmówił swego czasu przyjęcia tytułu Bohatera Rosji za “wojnę czeczeńską”, opracował w latach 1997-1998, na tyle burzliwą serię działań opozycyjnych, że przestraszył tym tych na Kremlu i innych członków opozycji. “Zmieciemy tych Rochlinów!” – rzucił od serca Jelcyn, a deputowani frakcji komunistycznej przyczynili się do zdjęcia buntownika ze stanowiska szefa parlamentarnej komisji ds. obrony.

W Dumie, generał, który prowadził szturm Groznego podczas pierwszej kampanii czeczeńskiej, znalazł się na liście ruchu “Nasz Dom – Rosja”. Ale szybko zerwał ze słabą partią rządzącą (Czernomyrdina w kręgu swych zwolenników nazywał “pająkiem”), opuścił frakcję i stworzył ruch poparcia wojska, przemysłu obronnego oraz nauk wojskowych (DPA)

W skład komitetu organizacyjnego ruchu weszli: były minister obrony Igor Rodionov, były dowódca wojsk powietrznodesantowych Vladislav Aczałow, były szef KGB, Władimir Kriuczkow oraz szereg nie mniej znaczących emerytów, którzy mieli zauważalny wpływ i związki w szeregach sił bezpieczeństwa.

Potem były wyjazdy do regionów, osobisty samolot, usłużnie dostarczony przez kogoś z kierownictwa kompleksu przemysłowo-wojskowego, spotkania z gubernatorami, zapchane aż po brzegi sale w dużych miastach i najbardziej odległych garnizonów wojskowych.

– Byłem wraz z Rochlinem na wielu misjach – w Kazaniu, innych miejscach – mówi generał Aczałow – słyszałem przemówienia, widziałem, jak był przyjmowany. Wyrażał się bardzo bezpośrednio. Usłyszeć coś podobnego dzisiaj jest niemal nie do pomyślenia. I wtedy wszyscy się go przestraszyli – nie tylko Kreml, ale komuniści, inne partie…

– Bywały chwile, że spotykaliśmy się w bardzo wąskim kręgu u niego na daczy, było nas dosłownie pięć lub sześć osób – kontynuuje Aczałow. – Oczywiście, początkowo nie było planów zbrojnego przejęcia władzy, powstania zbrojnego. Ale później, warunki życiowe, cała sytuacja do tego prowadziła. Dlatego, że skala bałaganu w państwie nabrała tempa, rosła wręcz w katastrofalny sposób. Pamiętacie 1998 r.? Od wiosny premierem był chłopiec Kirijenko, a w sierpniu mieliśmy załamanie. Więc wyobraźcie sobie, co by się stało, gdyby Rochlina nie zabito w lipcu. Wariant wyprowadzenia armii nie był wykluczony.

O niektórych dodatkowych szczegółach Aczałow nie chciał mówić. Zdradził jednak, że Rochlin “we wszystkich sprawach mógł opierać się na wołgogradzkim 8 korpusie”. Tym korpusem Rochlin dowodził od 1993 r. Z nim uczestniczył w “pierwszej czeczeńskiej”. I nawet wtedy, gdy stał się posłem, zwracał na niego szczególną uwagę: regularnie spotykał się z oficerami, osobiście nadzorował kwestie uzbrojenia i wyposażenia tego korpusu, zamieniając go w jedną z najbardziej gotowych do działań jednostek wojskowych.

– Po dwóch latach od śmierci Rochlina rozmawiałem z oficerami tego wołgogradzkiego korpusu, a oni powiedzieli mi co-nieco, i na podstawie tych relacji, wygląda na to, że tam naprawdę mogłoby coś dobrego się wydarzyć – zapewnia nas szef “związku oficerów”, Stanisław Terechow, który również swego czasu wchodził w szeregi środowiska Rochlina.

Ruch Rochlina, zjazd założycielski, który odbył się w 1997 r. w Moskwie, szybko zyskał taką skalę, że w jednostkach wojskowych pojawiały się sugestie rozpoczęcia masowych działań składania przez oficerów przysięgi wierności generałowi Rochlinowi wraz z wezwaniem, aby stanął na czele ruchu personelu wojskowego, pracowników kompleksu wojskowo-przemysłowego oraz pozostałych obywateli Rosji, zgodnie z konstytucyjnymi zasadami Federacji Rosyjskiej, aby zabezpieczyć państwo przed zniszczeniem.

Zwolennicy Rokhlina zakładali, że ​​jeśli takie zgodne z prawem działania obywatelskie przyjmą masowy charakter i dotyczyć będą ok. 70 % personelu najważniejszych części struktur siłowych, ruchów społecznych i organizacji, to w kraju powstaną obiektywne przesłanki postawienia wotum nieufności wobec polityki przywództwa, co będzie zgodnie z konstytucją państwa. Mając tak zorganizowane wsparcie narodu, Zgromadzenie Federalne będzie w stanie, nie biorąc pod uwagę nacisków ze strony władzy wykonawczej, odsunąć prezydenta od władzy i przeprowadzić nowe wybory prezydenckie. Rochlin mógł zostać prezydentem Rosji, ponieważ to sam upływ czasu powinien wyznaczyć takiego lidera, który będzie w stanie poprowadzić politykę przywrócenia do życia zniszczonego kraju. (…)

źródło: forum-orion.com

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.