Najnowsze

Opublikowano Luty 18, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Z jakim “antysemityzmem” i dlaczego wojuje Jarosław Kaczyński razem z PiSem i “kwiatem” “prawicowych” publicystów?

Źródło: palmereldritch1984.wordpress.com

Data publikacji: 17.02.2013

kalksteinJak wielu osobom powinno być do tej pory wiadomo układ pookrągłostołowy zmierzał do wytworzenia dość specyficznego systemu rządzenia społeczeństwem. Władze miał sprawować wciąż ten sam garnitur ludzi, rozłożony na kilka partii, które mimo medialnej walki będą realizowały wspólny plan. Aby Polacy nie mogli się wyrwać spod władzy układu zdecydowano się stosować socjotechniki angażujące Polaków w fikcyjny konflikt między jedną “frakcją” władców Polski a drugą. Konflikt rozgrywa się wyłącznie w obszarze emocji, ponieważ przy ich użyciu najłatwiej poddanymi manipulować. Nikt nie pyta o programy, różnice istotne dla życia Polaków.

Walka toczy się wokół tematów zastępczych i różnych teorii spiskowych. Wrogowie to oczywiście “pachołki Moskwy” i inne “zaprzańce” (mimo rzeczywistej czołobitności wszystkich frakcji wobec Waszyngtonu, Tel-Avivu i Berlina,dowód czytelnik znajdzie tu). Sytuacja nie ma prawa wyrwać się spod kontroli, przynajmniej byłoby to wielce niepożądane:

Jarosław Kaczyński o naprawie Rzeczypospolitej„W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent.
W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze.
Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna) i rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.”
________________
Źródło: Wykład wygłoszony przez Jarosława Kaczyńskiego w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005, polecam cały tekst Józefa Bizonia (link)

Oczywiście w kwestii “postkomunistów” idących ramię w ramię z wykluczonymi Polakami Jarosław Kaczyński się pomylił – ci są obecnie “socjaldemokratami” / “lewicą laicką” / “socjalistami liberalnymi” , zajmującymi się nie sprawami cierpiących pod obecnymi rządami Polaków, tylko – obroną praw mniejszości i dewiantów.
Czasy się zmieniają, dorasta nowe pokolenie wykluczonych. To pokolenie jest poważnym zagrożeniem, którego gniew musi być jakoś skanalizowany. Prezes Kaczyński i jego zaplecze już dawno zadbali o nasycenie Internetu stronami dla “niepoprawnych” i “zbuntowanych”, gdzie polskim otumanionym bydełkiem wyborczym sprawnie kręciżydoprawica do spółki z gangami zadaniowanych pseudopatriotów z hasbary (patrz też“Antypolskie i antynarodowe “mądrości” dyżurnych pseudopatriotów”). Te zespoły socjotechników pracowicie formują świadomość Polaków tak, by zbuntowani wykluczeni nie mieli innego obrazu świata, niż … PiS-owski. Polski bunt ma więc stać się kolejną odsłoną tego samego – bo nie zawiera nowych idei i nie buduje polskiej świadomości wokół czegoś innego niż narzucony Polakom obraz świata. Z małym wyjątkiem. Pewien aspekt kontrolowanego odrodzenia “ruchu narodowego” jako klona PiS-u wymknął się spod kontroli, lecz sprawy mają być szybko skorygowane:

“J.K.: Co ważne, nie możemy dopuścić, by jakieś niemądre idee na tym wygrały, by niezadowolenie przejęli ludzie, którzy próbują odświeżać niemądre i szkodliwe dla Polski hasła.
– Chodzi o endecję?
J.K.: Nie tyle o endecję, co o antysemityzm. Takie próby w przestrzeni publicznej widać. To bardzo niemądre i szkodliwe dla Polski. Jeśli czegoś nam życzą nasi wrogowie, to właśnie antysemityzmu.”

________________
Źródło: W Sieci – “Tygodnik Opinii”, nr 5 (9) , 4 luty 2013

Którym “nam“, kim są “wrogowie” tych “nas” J. Kaczyńskiego? Oto istota problemu.

PiS słusznie postrzega ruchy narodawe, które bezmózgo wznoszą PiSowskie i neo-Solidarnościowe hasła, jako konkurencję dla swojej supremacji w składziku zpseudopatriotycznymi bzdurami. Tyle, że to nie o te powstańczo-”wyklęte” i solidarno-antykomunistyczne hasła prezesowi PiS chodzi (więcej o upośledzeniach ideologicznych polskich środowisk pozujących na narodowe: Polska, Smoleńsk, Rosja – Winnickiemu i Zawiszy odpowiedź pisana na kolanie).

Prezes PiS lęka się, że w środowiskach niegroźnych z racji politycznej głupoty i nienośności społecznej haseł (antykomuna, antyruskość, kresowy rewizjonizm) mogą się pojawić, na gruncie lektury dorobku Dmowskiego hasła autentycznie dla polskojęzycznych elit politycznych groźne. Groźne, bo delegitymizujące władzę aktualnych uzurpatorów – i to nieodwołalnie i bezpowrotnie, w oparciu o kryterium etniczne. Mowa oczywiście o znienawidzonym “antysemityzmie”, którym jest dla polskojęzycznych elit okrągłostołowych żądanie, by w Polsce naród polski był reprezentowany we władzach swojego państwa stosownie do struktury etnicznej III RP. Czyli – by od władzy została odsunięta zakamuflowana niepolska mniejszość, wyniszczająca państwo i wysługująca się obcym reżimom (bynajmniej nie moskiewskiemu, jak to jest ogłaszane: Prezydent Lech Kaczyński zdradził Żydom w Izraelu, że Wojsko Polskie przebywa w Iraku i Libanie ze względu na interesy żydów z Izraela i wszystko jedno, kto w Polsce wygra wybory, bo i tak Wojsko Polskie będzie nadal stało na straży syjonistycznych interesów).

Ogólnie na ruch narodowy została nasłana ekipa zadaniowana na “ukręcenie łba” “antysemityzmowi” – farbowane lisy z UPR wmawiające młodym ludziom aspirującym do stania się polskimi narodowcami, że istotą dążeń obozu narodowego jest … restytucja multietnicznej i multikulturalnej I Rzeczypospolitej (co jest absurdem zważywszy, że na terenie III RP 96,5% mieszkańców to etniczni Polacy – chyba, że chodzi o zmianę tej proporcji, ale czy taki cel stawia sobie partia polskich narodowców, czy raczej – niepolskich?), Rafał Ziemkiewicz wypisujący bzdury o apolitycznej naturze polskiego “antysemityzmu” w okresie międzywojennym (kiedy w istocie Dmowski pisał zupełnie co innego):

redaktor Ziemkiewicz od dawna lansuje tezę, że niechęć Dmowskiego do Żydów miała tyko podłoże ekonomiczne (blokowanie rozwoju klasy średniej, finansjera itd.). Otóż negatywne zdanie Dmowskiego o Żydach w związku ze sprawami Polski, ugruntowało się w czasach gdy walczył On o niepodległą Polskę na arenie międzynarodowej. Opisał to szczegółowo w monumentalnym dziele ,,Polityka polska i odbudowanie państwa”. Można tam znaleźć rozdział ,,Żydzi wobec wojny” z którego pozwolę sobie zacytować ostatnie zdanie: ,,Walka z przeszkodami stawianymi sprawie polskiej przez Żydów, stałą się odtąd, jak to w następstwie zobaczymy, najtrudniejszym zadaniem polityki polskiej”.
_________________
Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl

Ziemkiewicz jest autorem hasła “antysemici won z prawicy”. To hasło nie wzięło się znikąd. Bez pozbycia się ze środowisk narodowych osób świadomych roli Żydów we władzach PRL i III RP nie da się utrzymać obecnych elit władzy u żłoba, nie da się przykręcić ruchowi narodowemu tej obcej głowy, którą tu przywiózł Stalin na sowieckich czołgach.

PiS się skończył, młodzi narodowcy wciąż są zwodzeni przez zadaniowaną agenturę, która ma nadzieję przerobić rodzący się ruch narodowy na judeoprawicowy PiS-bis. Czy dla narodu polskiego jest jeszcze jakaś nadzieja? W niszczenie środowisk narodowych i propagowanie “farbowanych lisów” zaangażowane są olbrzymie środki. Walka trwa, a w środowiskach pseudowładzy postmagdalenkowej narasta strach.

Oto co ja mam do powiedzenia w kwestii “antysemityzmu” (zaznaczam, mam w pogardzie definicje lansowane obecnie, które mówią, jakoby “antysemickim” złem było kolektywne, a nie indywidualne postrzeganie Żydów [por. definicja Dietz’a Bering’a tu: en.wikipedia.org ] – tak jak naród jest pojęciem kolektywnym, tak i konflikty interesów między narodami muszą skutkować kolektywnym postrzeganiem się stron – i “zbiorową odpowiedzialnością”, która tak się niektórym “konserwatystom etycznym” nie podoba – cóż, jeśli trzymająca się razem mniejszość szkodzi (działając w ścisłej wewnątrzetnicznej kooperacji) narodowi, który ją gości, niech nie rości sobie pretensji do indywidualnego rozstrzygania o winie każdego przedstawiciela tej mniejszości, bo to jest kpina ze zdrowego rozsądku, taka sama, jak przy indywidualnym rozstrzyganiu o winie każdego SS-mana, bo nie wolno potępiać SS (“Soldaten wie andere”)):

p.e.1984 napisał: Antysemityzm to nienawiść do Żydów pozbawiona uzasadnienia. Antysemici być może gdzieś są, ale to margines – i absurd.

Większość osób nie darzących Żydów sympatią MA PO TEMU BARDZO DOBRE POWODY. Żydzi są programowo i systemowo zaangażowani w działalność niszczącą narody ( multikulturalizm / “multikulti” , jak nie wolno pojmować zagrożenia multikulturalizmem / “multikulti” ) i zwalczającą ich samoświadomość ( kluczowym obok ojkofilii elementem samoświadomości narodu jest ksenofobia ). W tej sytuacji niechęć do agresora niszczącego państwa (poprzez sterowaną imigrację elementów obcych etnicznie i kulturowo) i negującego wartość poczucia wspólnoty u wielu narodów świata jest czymś całkowicie naturalnym. Kiedy niszczą nasz dom – państwo narodowe i nasz naród mamy obowiązek się bronić. Tą obronę świadomości narodowej i państwa narodowego Żydzi nazywają “szowinizmem” i “antysemityzmem”.

Narodowcy nie mają się kierować strachem przed kastetem oskarżeń o “antysemityzm”, które są pustą figurą retoryczną, tylko egoizmem narodowym – wąsko pojętym interesem narodu polskiego. Polska nie jest przytułkiem ani noclegownią, do której zastraszając jej mieszkańców dokwaterowuje się lumpów – tylko domem dla Polaków żyjących dziś – i przyszłych pokoleń. Polakom nie wolno dopuścić do tego, by polskie miasta zaczęły przypominać przedmieścia Paryża czy dzielnice niemieckich miast. Ta ziemia ma na wieki należeć do etnicznych Polaków. Przykład Kosowa pokazuje, czym się kończy źle pojęta gościnność.
Dość ulegania pedagogice wstydu, dość ulegania antypolskiej propagandzie i antypolskiej socjotechnice!
_________________
Źródło: mediologia.pl.nowyekran.pl

Znaczy to tyle, że nie uważam za antysemitę nikogo, kto odczuwa do Żydów jako nacjiuzasadnioną niechęć w związku z czynami przedstawicieli tej nacji w bliższej lub dalszej przeszłości – o ile jest ona stosowną do tych czynów. Mowa o czynach skierowanych przeciw Polakom ( “Żydzi a powstanie Styczniowe i jego planowo antypolski wymiar” ,Zbrodnie żydowskich “partyzantów” na Polakach ) bądź innym nacjom ( Wodny apartheid – odcinanie Palestyńczyków od wody jako metoda kontroli populacji ludności nieżydowskiej Izraela ).
Osoby o polskim pochodzeniu etnicznym, nie ufające Żydom jako nacji uważam nie za “antysemitów”, lecz za wzorcowych Polaków, u których główny składnik tożsamości narodowej ( “Ksenofobia jako objaw samoświadomości narodu” ) występuje z niezbędnym natężeniem. Tożsamość narodowa to zarówno ojkofilia, jak i ksenofobia.

O co więc chodzi z “antysemityzmem”? Chodzi o to, żeby z ruchu narodowego nie tylko zniknął temat Żydów, ale też ci, którzy są “kwestii żydowskiej” świadomi. Chodzi o banicję nielicznych osób, które nie są ślepe – i uczynienie z reszty ruchu motłochu kręconego przez żydowskie kierownictwo w dowolną stronę wedle potrzeb. Ruch narodowy ma być w zamierzeniu rezerwowym PiSem dla “zbuntowanej młodzieży”. A dla trzeźwego obserwatora różnic między środowiskiem budującym Ruch “Narodowy” a PiSem coraz mniej. Jeśli czyjś organizm toczy rak, a politpoprawny minister zdrowia zakazuje onkologom wstępu do szpitali, zaś całej służbie zdrowia – używania słowa “nowotwór”, to szanse chorego na wyleczenie z choroby drastycznie spadają. Możemy sobie kpić ze straszaka “antysemityzmu”, ale z haseł Ziemkiewicza czy Kaczyńskiego już się śmiać nie wolno, bo to kastracja ostatniej nadziei tępego narodu tubylczego.

Fragment dyskusji z prawica.net:

Jest inna opcja.

pon, 2013-02-04 23:56 | Niklot

Kaczyński zrobił uzgodnioną z Zawiszą wrzutkę żeby zablokować “kwestię żydowską” w debacie publicznej. Czemu z Zawiszą? Ci u których wróble ćwierkają wiedzą w czym rzecz. Szczególnie chodzi o zlikwidowanie tematu “Żydzi” w obozie narodowym. Takie wymuszenie autocenzury żeby media nie mogły pluć. I rozbrojenie miny. Chłopaki już poczuły że mogą wejść na salony więc grzbietu przygną. Szczególnie w kwestii wykreowanej przez GWno i szczekaczki na obciach. Teraz Winnickie Kowalskie Zawisze i inne Holochery będą jeden przez drugiego prześcigać się w cmokaniu menory. Tak się rozgrywa gojów. Kto z tych gierojców ma jaja żeby znieść łatkę antysemity? Cokolwiek to w nowomowie oznacza? Kowalski już dawno spasował. Zawisza? Czekamy na resztę. Kto następny wlezie w pokutny wór? Winnicki?

Źródło: http://prawica.net/33060#comment-561254

Zabawne, akurat TEN Ruch Narodowy jest koncyliacyjny wobec PiS

pon, 2013-02-04 20:14 | Dubitacjusz

Ale widocznie starsi i mądrzejsi ustalili komu wolno przejmować niezadowolenie. W końcu od 2007 roku trwa nieustanna promocja PiSu jako partii dla niezadowolonych w mainstreamowych mediach. Wszyscy “dziennikarze” wysilają się, żeby pokazać, jaki ten PiS jest “straszny” ergo wiarygodny dla niezadowolonych.

A tu taki psikus, i to nie ze strony Samoobrony, Ligi Polskich Rodzin, Myśli Polskiej, realistów (rzekomych rusofili) itp. ale ze strony Ruchu nawiązującego do tradycji powstańczo-antykomunistycznych.

Ale skoro nie możemy dopuścić, to nie możemy dopuścić, tołarzysze (przepraszam, ale tak mi się skojarzyło).

Źródło: http://prawica.net/33060#comment-561192

Czyli Pana zdaniem polskie

pon, 2013-02-04 21:08 | p.e.1984

Czyli Pana zdaniem polskie ruchy aspirujące do poglądów narodowych mają licytować się z PiSem na PiSiarskość, “powstańczość”, “antykomunę“, “wyklętość” i “antyruskość”? I myśli Pan, że dlatego, że wchodzą do planowo kretyńsko umeblowanego ogródkapseudopatriotycznego obrywają od prezesa PiS-u? O naiwności … Przecież to PiSiarscy (czyli starszomądrzejsi) spece od ideologicznych zbuków opracowali ten miks, który “narodowa młodzież” łyka dziś (planowo) jak pelikany. Czyli – pseudopatriotyzm w formie odstraszającej każdego zdrowego na umyśle i umiejącego liczyć zamiary na siły. Twórcom PiS-u chodziło o stworzenie linii utożsamiającej patriotyzm z idiotyzmem, żeby zdrowi na umyśle, inteligentni ludzie uciekali na hasło “patriotyzm” gdzie pieprz rośnie … czyli do UPR i Palikota, które choć antypolskie – idiotyzmem nie prażą z bliska. Swego czasu pisałem o tym ciekawym miksie: z jednej strony fuzja patriotyzm-idiotyzm, z drugiej racjonalność-zdrada narodowa/antypolskość.

Źródło: http://prawica.net/33060#comment-561211

Komentowanie zamknięte.