Najnowsze

Opublikowano Październik 23, 2015 Przez a303 W Polska

Wyznaczając granice głupoty w III RP

Okres przedwyborczy to czas trudniejszy niż zwykle.  Chodząc ulicami „królewskiego miasta Krakowa”, w którym zastało mnie  to wydarzenie, nie dość że trzeba koncentrować uwagę na koślawych chodnikach, by nie połamać sobie nóg, ale na dodatek  ciągle powstrzymywać odruch wymiotny.  Związany jest on z ogromną ilością reklam przedwyborczych.  Kolorowa lepsza przyszłość, przez te bilbordy  oferowana, maskuje co prawda teraźniejszość; szarą, brudną, oszpeconą liszajami odpadającego z fasad miejskich kamienic  tynku, ale powoduje też nieodparte mdłości.   Niezmiennie wywołują je miłe facjaty kandydatów na „parlamentarzystów”, które zwyczajowo okraszone chytrymi uśmieszkami, oferują potencjalnemu wyborcy bagaż intelektualnych przemyśleń w postaci haseł takich jak „Damy radę!”, lub „Naprawmy Polskę!”.  Merytorycznie nie wnoszą one nic do sprawy, ale niejako między wierszami przyznają, że w IIIRP jest źle.

a2

I tu zaczynają się schody!  Minęło już bowiem ponad ćwierć wieku od kiedy to nasza Ojczyzna wkroczyła na „ jedynie słuszną” drogę „demokracji” i „wolnego rynku”.  Od wielu też lat przynależy  do „ekskluzywnego klubu bogatych”, jakim mieni się być Unia Europejska, która na dodatek „ozłaca”  IIIRP niekończącym się potokiem „unijnych dotacji”.  Mało tego! III RP nieprzerwanie rządzona jest przez „kompetentnych przywódców”, których to facjaty w większości okraszają dzisiejsze wyborcze bilbordy!  I pomimo tego wszystkiego ciągle musimy „naprawiać Polskę”!?.

Każdy, kto posiada choćby odrobinę oleju w głowie, musi zdać sobie sprawę, że coś w tym wizerunku jest nie tak.

Być może „demokracja” nie jest takim uniwersalnym panaceum na wszelakie problemy?

Może „wolny rynek”, oferujący światowej finansjerze niczym nieskrępowaną wolność w rabunku i eksploatacji bezwolnego społeczeństwa, nie jest aż takim „cymesem”, jakim go Żydzi zachwalają?

A może nasi „kompetentni przywódcy”, to banda złodziei i kanalii wszelkiej proweniencji, których Polska obchodzi tylko tyle ile można z niej zrabować?

Istnieje też możliwość, że wszystkie powyższe opcje są prawdziwe!  A jeżeli tak jest, to udział w błazeńskim korowodzie wyborczym służy jedynie uwiarygodnieniu   przestępczego systemu okupacji IIIRP i nic ponad to!

Konkluzją takiego rozumowania powinno być poszukiwanie alternatyw, które umożliwiłyby likwidację systemu, usunięcie okupanta i przykładne ukaranie kolaborujących z nim „elit”.  Ponieważ jednak przygniatająca większość polskojęzycznych „europejczyków” stanowiących współczesne społeczeństwo III RP, nie znajduje nic szczególnego w obecnej sytuacji, to nie pozostaje nic innego, jak filozoficzne rozważania  dotyczące granic głupoty.

Ignacy Nowopolski

Za: http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/675228,wyznaczajac-granice-glupoty-w-iii-rp

Data publikacji: 21.10.2015

Tags : , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.