Najnowsze

Opublikowano Grudzień 17, 2016 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze

Wytnij moje dziecko, ja ci jeszcze za to zapłacę i ładnie podziękuję…

Oglądałam ostatnio dość stary serial zatytułowany „Ja, Klaudiusz” (wart obejrzenia tak a’ propos). Parę odcinków owego serialu poświecono rządom znanego despoty, okrutnika i szaleńca zwanego Kaligula. Jest tam, m.in., opisana scena w której Kaligula (który uważał się za wcielenie boga Zeusa) zdecydował, że – podobnie jak Zeus – wytnie swe dziecko z łona matki/żony (która w przypadku Kaliguli była jego rodzoną siostrą) i je pożre.

Kaligula swe obłąkane, psychopatyczne  zamiary  szybko zamienił na czyny i wkrótce w Rzymie leżały obok siebie dwa dodatkowe, zakrwawione trupy, ofiary jego morderczych skłonności. Oczywiście ta scena wywołuje  u widza należyty niepokój, gniew i oburzenie, ale w końcu dokonał tego straszliwego mordu, dobrze znany nam z historii morderca i szaleniec niemałej rangi, znany potocznie jako Kaligula. Upłynęło kilkanaście wieków, czasy się nieco zmieniły, jesteśmy już w tzw. XXI wieku, uważanym przez co niektórych jako nader postępowy, zracjonalizowany, oświecony, ultra-nowoczesny, stechnizowany i  w ogolę taki super-duper.

a

a

I w owym super-nowoczesnym XXI wieku, tego typu morderstwa, jakiego dokonał szaleniec Kaligula nas już tak nie rażą.  Nie rażą, gdyż są dokonywane w tysiącach,  a może  i w dziesiątkach tysięcy CODZIENNIE na całym świecie.

I to nie przez despotycznych władców a la Kaligula, ale przez tzw. lekarzy, ludzi niby wykształconych, niby szanowanych, niby nie psychopatów czy tez klinicznie zdefiniowanych wariatów. A ofiarami tych lekarzy/rzeźników NIE SĄ też matki owych dzieci, którym  na siłę, wbrew ich woli (jak to było w przypadku Kaliguli), usunięto dziecko z ich łona. Nie, ofiarami w tym przypadku są tylko małe, bezbronne, niewinne, nienarodzone jeszcze dzieci. Ich matki SAME idą do owych lekarzy/rzeźników i proszą aby oni usunęli, zabili, zamordowali, rozczłonkowali, posiekali, wypalili, udusili, etc., to niewinne dziecko bo one go NIE CHCĄ, bo one je nienawidzą. Nie maja czasu, ochoty, woli, pieniędzy aby się nim zajmować i temu też idą do legalnie, prawnie ustanowionej „rzeźni do ubijania dzieci” i mówią pracującym tam lekarzom/rzeźnikom i ich pomagierom: „wytnij moje dziecko, ja ci jeszcze za to zapłacę i ładnie podziękuje”.  Dzieje się tak częstokroć za PEŁNĄ wiedza, namową, przyzwoleniem, oplatą, a nierzadko tez groźbą i szantażem, ze strony ojca owego dziecka, który wiedział  bardzo dobrze jak je spłodzić, ale nie ma już najmniejszej ochoty zająć  się jego wychowaniem. Niejednokrotnie tez ‚bogobojna’ rodzina  macza swe brudne paluchy w tym morderstwie i zapędza, często skołowaną i  zrozpaczona młodą kobietę do owej „rzeźni do ubijania nienarodzonych”, pod pretekstem „zmarnowanego życia”, lub ” wstydu przed sąsiadami”, czy tem podobnymi, płaczliwymi frazesami.

Praca w owych rzeźniach idzie pełną parą!!!

Rzeźnicy/lekarze są sowicie wynagradzani za swe mordercze usługi, kobiety oddychają z ulgą, bo „owoc grzechu” został usunięty z ich trzewi, ojcowie tych zamordowanych dzieci też są zadowoleni, bo nie muszą martwic się o utrzymanie ‚jeszcze jednej gęby”, którą ochoczo jednak wcześniej spłodzili. Rodzice owych kobiet tez zacierają po cichu ręce, bo śladu już na brzuchu nie widać i można dumnie nosić głowę przed sąsiadami i ogólnie jest cymes.

Kaligula by się pewnie trochę zdziwił, ze jego morderczo-psychopatyczno-sadystyczno-szaleńcze pomysły nie wzbudzają już w tym XXI wieku tak wielkiego zdziwienia, a tak właściwie stały się chlebem powszednim.

Narody, niby chrześcijańskie, zaakceptowały nie tylko legalne, uprawomocnione ubijanie nienarodzonych dzieci, ale też zaakceptowały to społecznie, we własnych sumieniach. Syte, przegniłe moralnie do cna społeczeństwa tzw. Zachodu, przeszły nad tą straszliwą zbrodnią do porządku dziennego i uznały ją jako „prawo kobiety do wyboru”. Kobiecie, według nich, należy się prawo do zamordowania własnego, nienarodzonego dziecka jak psu micha. Tysiące  kobiet puka codziennie do ociekających krwią niewinnych, rzeźni (zwanych potocznie klinikami aborcyjnymi) i mówi : ” lekarzu, zamorduj moje dziecko, ja ci jeszcze za to zapłacę i ładnie podziękuje”.

Świat to zaakceptował. Świat to uznał, świat temu przyklasnął i cmoknął z zachwytu. Świat „powiódł wzrokiem pełnym podziwu” za krwawą Bestią. Bestią zwaną oficjalnie aborcją, żywiącą się krwią i ciałkami nienarodzonych, znienawidzonych dzieci.

Mam nadzieję,  że NA KAŻDEGO kto uważa się za katolika, za chrześcijanina,  a kto MYŚLĄ, SŁOWEM czy CZYNEM, w jakikolwiek sposób, wspiera to morderstwo nienarodzonych, CZEKA zasłużona kara w wieczności.

Renata

P.S. Zobacz także: Aborcja: koszerny mord

Demoniczne zachowanie abortera. – Uwielbiam zabijać dzieci!

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.