Najnowsze

Opublikowano Lipiec 7, 2013 Przez a303 W Dziennikarstwo śledcze, Felietony

Wypadki lotnicze cz. V – zamach

Wypadki lotnicze cz. V – zamach – Omar Torrijos Prezydent Panamy

Zamach na Prezydenta Panamy – Omara Torrijosa.

Innym przykładem opornego prezydenta w Ameryce Centralnej był w Panamie Omar Efrain Torrijos, który zginał w katastrofie lotniczej ( zamach CIA ) 1go sierpnia, 1981 roku. Jego syn, Martin Torrijos Espino był prezydentem Panamy wybranym w  2004 roku.torrijos hmbre wypadki lotnicze

Były prezydent Panamy, generał Norriega zeznał w czasie procesu w Miami, ze ma dowody na próby zamordowania jego samego jak  i prezydenta Torrijos przez służby USA. John Perkins twierdzi, ze Torrijos był zabity przez agentów, którzy umieścili bombę w samolocie, żeby nie dopuścić do zawarcia konkurencyjnego kontraktu rządu Panamy z Japończykami. Kolejny zamach CIA. Chodziło oto żeby Japończycy zbudowali nowy kanał w Panamie, bez udziału amerykańskiej firmy Bechtel. Wcześniej podobnie zginał w katastrofie lotniczej – inny zamach CIA – prezydent Ecuador’u, Jaime Roldos Aguilera, 24go maja, 1981, po zerwaniu kontraktów z instytucjami w USA, które przygotowywały wiercenia amerykańskich szybów naftowych w Ecuador’ze.

Kiedy obalono Arnoldo Pariasa, ostatniego dyktatora, a Omar Torrijos stanął na czele państwa , panamska historia naglezmienila swój kurs.

Torrijos był bardzo ceniony przez średnie i niższe klasy społeczne Panamy. Sam dorastał w prowincjonalnym mieście Santiago, gdzie jego rodzice pracowali jako nauczyciele. Szybko piął się po szczeblach Gwardii Narodowej, głównej siły zbrojnej w Panamie, a zarazem instytucji, która w ciągu lat sześćdziesiątych XX w. zdobywała rosnącą popularność wśród nędzarzy. Torrijos zdobył swą popularność wysłuchując ludzi pozbawionych majątku. Spacerował ulicami dzielnic biedoty, organizował spotkania w slumsach, które politycy bali się odwiedzić, pomagał bezrobotnym w znalezieniu pracy i często ofiarowywał własne, ograniczone środki finansowe rodzinom dotkniętym przez choroby lub tragedie3.

Jego uwielbienie życia i współczucie dla ludzi sięgały nawet poza granice Panamy. Torrijos pragnął zmienić swój kraj w przystań dla uciekających przed prześladowaniami, miejsce oferujące azyl uchodźcom z obu stron politycznego muru – od lewackich przeciwników chilijskiego Pinocheta po prawicowych partyzantów walczących z Castro.

A teraz, jak się wydawało, jeden człowiek stanął Waszyngtonowi na drodze. Wiedziałem, że nie był pierwszym – przywódcy w rodzaju Castro i Allende byli przed nim – ale Torrijos jako jedyny robił to poza sferą komunistycznej ideologii i nie nadawał swojemu ruchowi miana rewolucji. Po prostu twierdził, że Panama ma swoje prawa – niezależności dla swoich mieszkańców, ziemi i szlaku wodnego, który ją przedziela – i że te prawa były tak samo ważne i nadane z bożej woli jak te, którymi cieszyły się Stany Zjednoczone. Torrijos sprzeciwiał się również istnieniu, zlokalizowanych w Strefie Kanału, School of Americas oraz centrum Południowego Dowództwa USA przygotowującego do walk w warunkach tropikalnych. Przez lata Stany Zjednoczone zachęcały dyktatorów i prezydentów państw z Ameryki Łacińskiej do wysyłania ich synów i zaufanych dowódców wojskowych do tych placówek – największych i najlepiej wyposażonych spośród znajdujących się poza Ameryką Północną. Tam uczyli się umiejętności przesłuchiwania i przeprowadzania tajnych operacji oraz taktyki wojskowej, które mogli następnie wykorzystać do zwalczania komunizmu, a także do ochrony majątków własnych oraz należących do koncernów naftowych i innych prywatnych korporacji. Otrzymywali również w ten sposób szanse na zawieranie znajomości z amerykańską elitą. Placówki te były nienawidzone przez mieszkańców Ameryki

Ale Torrijos nie ugiął się. Również wyrzucił z kraju SIL i twardo odmawiał żądaniom administracji Reagana renegocjacji traktatu dotyczącego Kanału. Dwa miesiące po śmierci Roldósa ziścił się również koszmar Omara Torrijosa – generał zginął w katastrofie samolotu 31 lipca 1981 roku.

„W sierpniu 1981 roku spakowany i przygotowany do piątej podróży do Panamy otrzymałem przez telefon wieść o śmierci mego przyjaciela i gosptorrijos collage Wypadki lotnicze zamachodarza, Generała Omara Torrijosa Herrer. Niewielki samolot, którym wracał do swego domu w Colesito położonego w górach Panamy, rozbił się, a katastrofy nikt nie przeżył. Kilka dni później jeden z osobistych ochroniarzy generała, sierżant Chuchu, alias Jose de Jesus Martinez, były profesor filozofii marksistowskiej na Uniwersytecie Panamskim, profesor matematyki i poeta, powiedział mi:

– W tym samolocie była bomba. To był zamach. Wiem, że była bomba w tym samolocie, ale przez telefon nie mogę ci powiedzieć, skąd to wiem.”

Samolot rozleciał się w powietrzu, odpadł cały ogon i wszystko się spaliło. Można zrozumieć, ze spalił się przód samolotu z silnikami i z paliwem, ale ogon który odpadł jeszcze w locie? No chyba ze na pokładzie była bomba…. i była, z zapalnikiem barometrycznym, nastawionym na wysokość przekraczania bezludnego i dzikiego pasma górskiego – jedynego na trasie. Proste i skuteczne.

Tags : , , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.