Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 30, 2015 Przez Jan W Świat

Wydarzenia wokół Rosji – nadchodzi wojna – cz.2

Część I – link.

Transkrypt audycji radiowej W. P. Filimonowa, prawosławnego pisarza rosyjskiego. Część 2.

a30

Wcześniej można było przejechać granicę informując, że ładunek nie jest komercyjny a jest to pomoc humanitarna. A teraz nawet ładunki humanitarne mają problemy przy przekraczaniu granicy a ładunki komercyjne już kompletnie nie są przepuszczane. I ten oto nowy porządek, nowy reżim na granicy Rosji i Noworosji, jak mówią eksperci, może być konsekwencją porozumień, które były podpisane na drugim spotkaniu w Mińsku.

Oto są te mińskie porozumienia, które potrzebne były ukrofaszystom po to żeby mogli się skoordynować, przegrupować i zebrać siły i znowu napaść na Noworosję. To są te właśnie tajne protokoły Mińsk – 2, które praktycznie zamykają możliwość przemieszczania się z obwodu rostowskiego do republik ługańskiej i donieckiej. Jest to niezmiernie przykre. I co jeszcze widać absolutnie jednoznacznie? To jest to, że cele tych zakulisowych władców świata są dużo poważniejsze niż myślą Poroszenki-Walcmany i inne Kołomojskie.

Już i ukrofaszyści tym władcom nie są potrzebni. I jest już całkowicie jasne, że powinni być eksterminowani wszyscy Słowianie, cały ruski świat. To także wszyscy powinniśmy rozumieć. Oto są takie słowa Pana Boga o wojnach i pogłoskach wojennych.

Gromadzone są siły w krajach nadbałtyckich, już Niemcy się zbroją, na granicach z Rosją odbywają się nieustanne ćwiczenia wojskowe, zbliża się przewrót w Armenii, nie wiadomo co będzie z Azerbajdżanem, to oznacza, że Rosję chcą okrążyć pierścieniem absolutnie nieprzyjaznych krajów. Na dzień dzisiejszy bardzo dużo tym zakulisowym władcom świata udaje się.

To jest zrozumiałe, że oni pragną dokonać czystki etnicznej wszystkich Słowian. Dlatego też na wschodzie byłej Ukrainy jeden drugiego zabija, z jednej strony zachodniacy a z drugiej strony Rosjanie. Im ani ci ani tamci nie są potrzebni, powinniśmy to rozumieć. I oto powstał naród przeciwko narodowi. I u nas, niestety, nie chcą tego zauważać, ani nasi działacze polityczni, ani działacze cerkiewni. Spójrzcie, wejdziesz na stronę internetową jakiejkolwiek eparchii (diecezji) i zobaczysz  czym zajmuje się nasze duchowieństwo.

Oferują piękne futerały na smartfony, z cytatami z Pisma Świętego, ni mniej ni więcej, zadziwiające, odbywają się międzyreligijne mecze piłkarskie, mecze pomiędzy eparchiami a czasy są takie, że trzeba na kolanach klęczeć od rana do wieczora i kajać się, modlić się o ratunek dla Rosji, przecież istota polega na tym, że nie o ziemskie trzeba się martwić a o niebieskie, a przecież tyle ludzi może zginąć. To jest bardzo, bardzo smutne.

I spójrzcie jeszcze na zachowanie rosyjskich deputowanych. Domowi Romanowych zaproponowano powrót do Rosji. Deputowani uważają, że podczas kryzysu powrót dynastii carskiej będzie symbolem odrodzenia duchowej potęgi kraju. Cytuję: „Przedstawicielom Domu Romanowych proponują powrót do Rosji. Skierowano odpowiednie wezwania oficjalnym przedstawicielom Domu Romanowych, stale mieszkającym za granicą, księżnie Marii Władimirownie do Hiszpanii i księciu Dymitrijowi Romanowiczowi do Danii. Kopie listów znajdują się w dyspozycji Izwiestii, to pisze gazeta „Izwiestia”.

Komisja parlamentarna podjęła prace nad projektem ustawy ustanawiającej specjalny status rodziny carskiej i stymulującej jej powrót, proponuje się w szczególności jako oficjalne rezydencje Romanowych pałace w Sankt Petersburgu i na Krymie.

No więc popatrzmy teraz co to są za Romanowowie. To są ci sami Kiryłłowicze, którzy faktycznie są potomkami zdrajców Rosji. Czy nie jest to zrozumiałe co to są za ludzie? To ta sama Maria Władimirowna, która zwie siebie głową Rosyjskiego Domu Imperatorskiego, i jej syn Gieorgij Hohenzollern. To ci sami, którzy od czasu do czasu, przybywają do Rosji i rozdają tutaj medaliki i ordery od, rzekomo, Domu Imperatorskiego, w tym także duchownym, którzy te medaliki i ordery z wdzięcznością przyjmują.

I tak Maria i Gieorgij, to potomkowie Wielkiego Księcia Kiriłła Władimirowicza, stryjecznego brata władcy-męczennika Mikołaja II, który w ich opinii uzyskał sukcesję do tronu według prawa pierworództwa. Ale pierworództwo nie jest jedynym warunkiem sukcesji do tronu, prawem jest także wierność wierze prawosławnej, pobożność, wierność przysiędze złożonej  monarsze, wierność cerkiewnym i cywilnym prawom.

Wiadomo, że Kiriłł Władimirowicz w 1905 roku, wbrew zakazowi monarchy, i łamiąc prawo, wziął ślub ze swoją stryjeczną siostrą za co został wysłany z Rosji i pozbawiony praw do tronu. Taka oto jest historia z tym Kiriłłem Władimirowiczem, było nawet najwyższe rozporządzenie, rezolucja władcy, cesarza Mikolaja II o pozbawieniu Kiriłła Władimirowicza praw sukcesji do tronu. To jest bardzo poważne.

A w 1917 roku Kiriłł Władimirowicz, Wielki Książę, ostatecznie złamał przysięgę i wziął udział w obaleniu monarchii. Wielka jest jego zasługa, w cudzysłowie, i w przewrocie październikowym i w poprzedzającym go przewrocie lutowym i w końcu kim są przedstawiciele gałęzi Kiriłłowiczów dla Rosji? To są nadzwyczaj dalecy od prawosławia ludzie, od prawosławnego rozumienia carskiej władzy. Jest taki świetny cytat Marii Władimirowny, który brzmi: „Ja w każdych warunkach staram się ze wszystkich sił przyczyniać do rozwoju demokratycznej świadomości Rosjan”. Ot jaki to cytat. Oznacza to, że mowa już jest o ustanowieniu monarchii. Oby tego nie było.

Ciąg dalszy nastąpi

Za: https://yadi.sk/d/28YccBF5hX6yS

Data audycji: 27.06.2015

Przekład: RX

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.