Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 21, 2015 Przez a303 W Świat

Wspaniałomyślność Merkel dla syryjskich uchodźców doprowadzi do znacznie większej liczby zgonów na morzu

Spośród wszystkich nieodpowiedzialnych decyzji podjętych w ostatnich latach przez polityków europejskich, kilka spowoduje taką ludzką nędzę jak ten plan Angeli Merkel przyjmowania syryjskich uchodźców w Niemczech. Okrzyknięte jako oświecone moralne przywództwo, w rzeczywistości jest wynikiem paniki i utrudnionego myślenia. Jej wypowiedzi przyciągną tysiące więcej w ręce pozbawionych skrupułów handlarzy ludźmi. Jej upór, że reszta kontynentu powinna dzielić ciężar, powiększy niestabilność polityczną. Merkel pogorszyła sytuację.

a

We wtorek w zeszłym tygodniu Niemcy oświadczyły, że każdy Syryjczyk który dotrze do kraju może ubiegać się o azyl. W kolejnych dniach, 25.000 przybyło na główny dworzec kolejowy w Monachium i ta liczba szybko się zwiększa. Niektóre pociągi z Austrii zostały przekierowane do innych miast niemieckich, aby złagodzić presję. Merkel chce teraz wykorzystać swoją siłę do dystrybucji tych uchodźców po całej Europie – argumentując, że plany UE osiedlenia 160.000 mogą nie być wystarczające.

Obecna fala migracji rozpoczęła się około 15 lat temu, nieprzewidziany skutek uboczny globalizacji. Znacznie spotęgował ją chaos po arabskiej wiośnie, a zwłaszcza wojna domowa w Syrii. Obowiązek UE jest określony w Konwencji Dublińskiej 1990, która mówi, że uchodźcy muszą ubiegać się o azyl w pierwszym kraju Unii Europejskiej do którego dotrą. To istotne zabezpieczenie podarła Merkel, gdy jej rząd zadeklarował, że będzie „odpowiedzialny” za rozpatrzenie roszczeń Syryjczyków. Zasady dublińskie zostały ustalone specjalnie by ratować życie, a także chronić granic Europy. Niemiecka panika zagroziła obu priorytetom.

Powitanie jakie dano uchodźcom w Niemczech jest niezwykłe. Ale zachęcanie tych ludzi do dalszej podróży jest ryzykowne. Znalezieni w ciężarówce na autostradzie austriackiej w zeszłym miesiącu 71 martwi uchodźcy mogliby żyć jeszcze dziś, gdyby zakończyli podróż w Budapeszcie. Około 7.000 uchodźców, szacuje się, że przeszli przez Wiedeń w ciągu jednego dnia w tym tygodniu, ale mniej niż 100 wnioskowało tam o azyl, wybierając zamiast tego udać się na północ. Austria jest bogata, ale obietnica Merkel tak przyciąga, że ludzie nie chcą się zatrzymywać aż dotrą do Niemiec.

Pomija się również rozróżnienie między uchodźcami i migrantami ekonomicznymi. Wielu Syryjczyków odbywających tę podróż ucieka od wojny, ale wielu innych ucieka z obozów w sąsiednich Jordanii i Turcji. Zachęta do tego wzrasta, bo życie w nich ulega pogorszeniu. Jak ostrzegł w tym tygodniu Michael Moller, szef biura ONZ w Genewie, te miliony ‚wstaną i wyjdą i przyjdą do Europy’, chyba że warunki w obozach się poprawią. Irakijczycy również dołączają, dodatkowe loty są organizowane z Bagdadu do Turcji, kiedy ludzie przemieszczają się w przekonaniu, że Merkel otworzyła okno okazji do migracji, co nie może trwać długo. To w tym momencie rozpada się rozróżnienie między uchodźcami i imigrantami, na którym opiera się prawo europejskie.

Atrakcja gospodarcza się pogarsza, ponieważ, w przeciwieństwie do poprzednich czasów, mieszkańcy obozów dla uchodźców mają dostęp do telefonów komórkowych i informacji. Oni wiedzą, że Niemcy powiedzieli, iż spodziewają się przyjąć 800.000 ubiegających się o azyl w tym roku (liczbę większą niż populacja niektórych członków UE). Oni słyszą o – lub widzą – powitanie przybywających tam uchodźców, komitety powitalne i polityków trzymających transparenty z napisem „witamy uchodźców”. Wszystko to zachęci wielu więcej do wyruszenia w niebezpieczną podróż do Europy.

Energia Unii Europejskiej byłaby znacznie lepiej wydana na poprawę życia w obozach i na znalezieniu sposobów, by ludzie pracowali tam, jak prof. Paul Collier zasugerował na tych stronach w ubiegłym miesiącu. Obozy powinny być odpowiednio finansowane. UNHCR uważa, że obecnie brakuje jej $795 mln do sfinansowania syryjskiej operacji. Francja dała ułamek tego, co daje Brytania, co stawia w raczej innej perspektywie naleganie François Hollande’a, że Brytania musi wziąć na siebie więcej obciążeń na rzecz uchodźców. Żaden kraj w Europie nie dał więcej na obozy dla uchodźców niż Brytania.

Innym zagrożeniem polityki otwartych drzwi Merkel jest to, że to może uczynić trudniejszą wojnę domową w Syrii. Akceptując tych, którym udało się dotrzeć do Europy, a nie tych, którzy są jeszcze w obozach, Niemcy, celowo lub nie, wybierają bogatszych członków tego co kiedyś było syryjskim społeczeństwem, tych, którzy mają wystarczające środki by zapłacić handlarzom. Bez nich, ich spustoszony kraj ma znacznie mniejsze szanse wyzdrowienia kiedy walki w końcu ustaną. Jak francuski minister spraw zagranicznych Laurent Fabius ostrzegł w tym tygodniu: „Jeśli wszyscy ci uciekinierzy przyjadą do Europy, czy gdzie indziej, to ISIS wygrał tę grę”.

Mieszaniną głupoty Merkel jest jej dążenie do narzucenia obowiązkowych kontyngentów uchodźców na resztę UE. (Brytania nie będzie tego częścią, jesteśmy jednym z krajów posiadających klauzulę opt-out.) Zmuszanie krajów do przyjęcia uchodźców których nie chcą musi zwiększyć poparcie dla populistycznych partii przeciwnych imigrantom. Niemiecka opinia publiczna może być zaskakująco liberalna w tych kwestiach – ważne jest by pamiętać, że przed jej ostatnimi deklaracjami, Merkel była krytykowana za robienie zbyt mało aby pomóc – ale opinia w innych krajach europejskich jest znacznie mniejsza. Mocno nastawione oporne kraje Europy wschodniej do przyjmowania znacznej liczby uchodźców będą apelować do polityki nacjonalistycznej prawicy w tych krajach. We Francji Marine Le Pen już robi sieczkę polityczną z działań Merkel.

Ze względu na katastrofę powstającą na kontynencie, dziwne jest patrzenie na Brytanię pod presją, by stała się podobna do Niemiec. Decyzja premiera przyjmowania uchodźców z obozów, a nie odsyłania tysięcy więcej w ręce handlarzy ludźmi, wydaje się wykazywać lepsze zrozumienie problemu. Krytykowanie premiera za nie przyjmowanie tych uchodźców, którzy już dotarli do Europy jest dziwne, wydaje się grać w ręce handlarzy ludźmi, którzy będą szukać sobie klientów – a ci którzy dotarli do Europy – by byli traktowani priorytetowo w stosunku do tych, którzy są jeszcze na syryjskiej granicy.

Wielu z kręgu Camerona jest wściekłych na Merkel. Istnieje podejrzenie, że jak ujął to jeden z zaufanych ludzi premiera: „to ma to więcej wspólnego z tym, co działo się w Europie 70 lat temu niż z tym co dzieje się dzisiaj”. Jest też gniew na krytykę skierowaną na Londyn z innych stolic europejskich. Jedna z osobistości przy Downing Street mówi, że gdyby Brytania nie wspierała obozów na granicach Syrii, to co najmniej milion więcej ludzi przybyłoby do Europy. I powinniśmy pamiętać o tych którzy nie są nawet w obozach, tych, którzy zostali zmuszeni do opuszczenia swoich domów, ale pozostają uwięzieni wewnątrz Syrii.

Żeby ratować ich życie, Europa musi powstrzymać ludzi od myślenia, że jeśli podejmą ryzyko próby dotarcia do UE, to następnie będą mogli ubiegać się o azyl. To oznacza zawrócenie łodzi, którymi próbują odbyć podróż, i płacić za stacje przetwarzające w Turcji i Egipcie. To może być trudne, ale nie ma nic współczującego w dawaniu zdesperowanym ludziom fałszywej nadziei.

Brytania może być głosem rozsądku w tej debacie, podczas gdy inni panikują. Cameron może wykazać, że uchodźcy i imigranci, którzy już są w Europie, nie odczuwają bezpośredniego strachu o swoje życie. Ci zebrani w Calais próbujący przekroczyć kanał mogli wcześniej uciec z Syrii, Somalii i innych krajów zniszczonych wojną – ale teraz oni ryzykują życiem opuszczając Francję, a to jest już zupełnie inna sprawa.

Teraz trudno będzie poprawić działania Merkel: jej słów nie można przemilczać. Ona pogorszyła problem, który będzie z nami przez lata, może nawet dziesięciolecia. Ponad 40% tych, którzy ubiegali się o azyl w Niemczech w pierwszej połowie tego roku pochodzi z byłej Jugosławii, ostatnia z jej wojen skończyła się 14 lat temu. Poprawne zajęcie się tym wszystkim poprawnie będzie wymagać prawdziwej umiejętności kierowania państwem, co oznacza przemyślenia konsekwencji. Merkel spektakularnie nie zdaje tego egzaminu.

12 września 2015 James Forsyth

Źródło: http://www.spectator.co.uk/features/9628872/merkels-big-gesture-on-syrian-refugees-will-lead-to-many-more-deaths-at-sea/

Tłum. Ola Gordon

Tags :

Komentowanie zamknięte.