Najnowsze

Opublikowano Styczeń 19, 2016 Przez NS W Świat

Wojna z ISIS jako test

Wojna z ISIS jako test zdolności obronnych na wypadek buntu ludzkości przeciwko NWO.

a22

Na Bliskim Wschodzie mamy wielki konflikt zbrojny, w który zaangażowały się regionalne oraz największe mocarstwa. Oficjalnie mówi się, że jest to wojna z terroryzmem, lecz warto wziąć pod uwagę to, że światowym mediom niekoniecznie musi zależeć na tym aby prawda wyszła na jaw. Zresztą już wiele razy byliśmy świadkami jak media potrafią skutecznie zafałszować prawdziwy obraz danych sytuacji.

Zacznijmy od tego, że przywódca tzw. Państwa Islamskiego, według nieoficjalnych doniesień (czyli takich które nie potwierdzają światowe media), jest podstawionym zachodnim agentem. To już w zupełności powinno wystarczyć aby dojść do wniosku, że powstanie tak wielkiej i potężnej organizacji zbrojnej, która chce rzekomo zniszczyć świat, nie było spontaniczne.

W swoich rozważaniach możemy pójść dalej. Nieoficjalnie mówi się, że ISIS powstało przy wsparciu Arabii Saudyjskiej, Turcji, Izraela i USA ale Rosja, rzekomo największy przeciwnik Zachodu, jakoś nie sypie oskarżeniami na prawo i lewo. Jedynym wyjątkiem jest Turcja. Rosja postanawia jednak przyłączyć się do tej międzynarodowej szopki, zwanej dla przykrywki wojną z terrorem, a następnie zgadza się z Zachodem że w Syrii potrzebne są nowe wybory, nowa konstytucja i nagle, po wielu latach mordów, światowi przywódcy dostrzegli że kraj jest już zrujnowany i trzeba coś z tym zrobić.

Przecież Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, niektóre kraje arabskie i państwa europejskie posiadają tak wielką potęgę militarną, że gdyby wszystkim naprawdę zależało na natychmiastowym zniszczeniu tego nowotworu, zwanego Państwem Islamskim, wystarczyłyby nie lata, lecz miesiące, aby zrobić porządek na Bliskim Wschodzie.

a23

Skoro ISIS nie jest dziełem przypadku, musi spełniać jakiś konkretny cel. Pojawia się więc teoria, że podstawiony agent a zarazem przywódca islamistów mógł zrobić sztuczne powstanie, bunt przeciwko obecnemu systemowi. Terroryści są dobrze uzbrojeni i wyposażeni, przygotowani na wszystko, mają duże dochody dzięki ropie naftowej, funkcjonuje u nich propaganda oraz nabór kolejnych bojowników na wszystkich kontynentach, lecz nie mają oni pojęcia, że mogą być jedynie częścią wielkiego planu.

Bardzo często w mediach pojawiają się doniesienia, że mieszkańcy poszczególnych państw, niczego nieświadomi i nasiąknięci propagandą, chcieli przyłączyć się do ISIS i zapowiadali ataki terrorystyczne. W rzeczywistości największe potęgi na świecie mogą w ten sposób analizować jak wyglądałby ewentualny bunt przeciwko NWO i przygotować się do przyszłego prawdziwego powstania.

Odsunięcie od władzy jednego światowego rządu będzie wymagało przede wszystkim walki zbrojnej i działalności propagandowej na całym świecie, czyli tak jak robi to ISIS. Można więc stwierdzić iż ta rzekoma wojna z terroryzmem to nic innego jak symulacja takiego buntu przeciwko NWO. To jednocześnie oznaczałoby, że USA, Rosja, Chiny, Europa i pozostałe mocarstwa grają w jednej drużynie a wszelkie podziały, jak np. konflikt USA-Rosja, jest tylko wytworem podległych im mediów. W tym czasie poszczególne państwa zajmują się zwalczaniem wszelkiego poparcia dla ISIS, eliminacją aktywnych i rozumnych jednostek oraz zwiększaniem inwigilacji jako narzędzia do walki z terroryzmem. Jeśli pewnego dnia dowiemy się, że międzynarodowy terroryzm przestaje zagrażać światu, prawdopodobnie będzie to czas powstania jednego światowego rządu.

Za: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wojna-isis-jako-test-zdolnosci-obronnych-wypadek-buntu-ludzkosci-przeciwko-nwo

Data publikacji: 19.01.2016

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.