Najnowsze

Opublikowano Październik 3, 2014 Przez a303 W NWO

„Większy Izrael” czy „Większa Chazaria”?

Izraelski plan Na Bliski Wschód wspomagany przez IS.

a

ISIS i pogoń za ‚Wielkim Izraelem’

Dziel i rządź to odwieczna strategia budowniczych imperiów. Doprowadź do tego by twoi przeciwnicy walczyli ze sobą, a później ograb ich i podporządkuj sobie. Tę metodę z sukcesem zastosował Józef Stalin podczas II wojny światowej, przy lizusowskim współudziale Winstona Churchilla i Franklina Roosevelta. Teraz syjoniści – razem z amerykańskimi sługusami – robią to samo by utworzyć izraelską hegemonię na Bliskim Wschodzie i w północnej Afryce.

To już dawno zaplanowano. Ale czy ten zamiar to tylko „Wielki Izrael” – „od Nilu do Eufratu”, jak ogłosił Teodor Herzl – czy pierwszy krok w kierunku światowego imperium, nazwijmy go „Większą Chazarią”?

 In 1982, Departament Informacji Światowej Organizacji Syjonistycznej (WZO), jej tuba propagandowa, opublikował „Strategię dla Izraela lat 1980” [A Strategy for Israel in the Nineteen Eighties] Odeda Yinona. Ten „Plan Yinona” Izrael realizował przez dziesięciolecia w celu ustanowienia „Większego Izraela”.

Niemiecko języczny portal “National Journal” niedawno przedstawił zadziwiającą rolę Państwa Islamskiego (IS), znanego także jako ISIS, jaką odgrywa w sukcesie syjonistycznych dążeń do dominacji regionalnej – choć pozornie jest wrogiem Izraela.

Plan Yinona stwierdził, że wtedy Irak był największą przeszkodą dla izraelskiego imperium blisko-wschodniego i kontroli nad bogactwem zasobów naturalnych tego obszaru. Pierwszym tego etapem było osłabienie obu, Iranu – izraelskiego sojusznika za szacha – i Iraku, poprzez wojnę między nimi. Później, amerykańska inwazja w 2003 miała doprowadzić do podziału Iraku na mniejsze, etno-religijne państewka rządzone przez sunnickich i szyickich muzułmanów w centrum i na południu, i nowy Kurdystan na północy.

ISIS jest środkiem dzięki któremu Izrael i Ameryka – które zorganizowały, wyszkoliły i wyposażyły tę organizacje terrorystyczną – niemal odniosły sukces w tym trójpodziale.

Nie jest przypadkiem to, że izraelski premier Benjamin Netanyahu zadeklarował, że Kurdowie „zasługują” na własny kraj za to, że są „odważnymi bojownikami” przeciwko ISIS. Na ironię, tych samych uprzejmości odmawia odważnym Palestyńczykom walczącym z izraelską okupacją.

Ale nie oczekujmy by Izrael pomógł zniszczyć ISIS.

„Kiedy wasi wrogowie walczą ze sobą, nie wzmacniajcie żadnego z nich, osłabiajcie obydwu” – powiedział Netanyahu 22 czerwca w programie Meet the Press w TV NBC.

Niemniej jednak, bałkanizacja Bliskiego Wschodu jest nie tylko żydowską strategią, bo kluczowymi graczami są tu Ameryka, W Brytania i UE. Amerykańscy neokoni dowodzeni przez Richarda Perle’a opracowali amplifikację Planu Yinona w 1996 nazwaną „Czysty początek: nowa strategia dla zabezpieczenia sfery posiadania” [A Clean Break: A New Strategy for Securing the Realm], a czasopisma The Atlantic i Armed Forces Journal opublikowały mapy w 2006 i 2008, pokazujące, że strategia militarna Ameryki jest również opracowana w tych samych złowieszczych zamiarach.

Jak poinformowaliśmy w naszej gazecie, Izrael i jego marionetki w Ameryce i UE, od lat toczyły ciąglą wojnę ze wszystkimi krajami wymienionymi przez Yinona, a ponadto: z Libią, Egiptem, Sudanem, Irakiem i Syrią.

Zgodnie z tym planem, Iran, Turcja, Liban, Arabia Saudyjska i kraje od Nigerii do Pakistanu, padną od syjonistycznego miecza. Poprzez wywoływanie walk na tle rasowym, etnicznym i religijnym, syjonistyczni hegemoni planują utworzyć składankę mniejszych, etnicznie i religijnie homogenicznych krajów i enklaw, by osłabić i podzielić opór wobec Izraela, nowej dominującej siły w regionie. Afrykańscy Murzyni zostaną rozdzieleni od Arabów i Berberów, tak jak różne sekty islamskie od siebie i od religii chrześcijańskich i pogańskich. A kiedy wojny będą się toczyć w innych miejscach, Izrael „spokojnie” pozbędzie się „problemu palestyńskiego”.

Choć to może wydawać się sprzeczne z jednym rządem do którego dąży NWO, to w rzeczywistości ułatwia sprawę, uniemożliwi pojawienie się jakiegokolwiek dużego przeciwnika judeo-masońskich władców.

Całkowite zniszczenie chrześcijaństwa jest tak samo kamieniem węgielnym dla strategii amerykańsko-izraelskiej. Kiedy widzimy to co dzieje się za ‚panowania’ ISIS, najstarsze społeczności chrześcijańskie są niszczone metodą dzikich mordów i wypędzeń. Francuski prezydent Nicolas Sarkozy tak cynicznie powiedział patriarsze maronickich katolików z Libanu w 2011: „Syria upadnie”, a chrześcijanie mogą zamieszkać w UE – słabe pocieszenie. Zachód nie udzieli żadnej pomocy męczonym na śmierć katolikom i prawosławnym, żeby realizować skorumpowane interesy amerykańskie i izraelskie. Kiedy już nie będzie chrześcijan, muzułmanie również zostaną usunięci, pozostawiając „czysty rasowo” Bliski Wschód i Afrykę północną chazarskim Żydom rządzącym Izraelem.

Ale czy to wszystko? Syjonistyczna chciwość nie zna granic, i przyjazne wobec Izraela kraje kaukaskie i obecny konflikt w kontrolowanej przez Żydów Ukrainie – byłego serca Imperium Chazarskiego – wydają się być zamiarem poszerzenia syjonistycznej hegemonii nawet dalej. Ostatnie emigracja Żydów do Berlina i Wajmaru, Niemcy, sugeruje plany również dla tego kraju. Polska niech lepiej ogląda się za siebie. [podkreślenie tłumacza]

Czy narody świata zmierzą się z rzeczywistością i zlikwidują diaboliczne zagrożenie syjonistyczne, czy zobaczymy powstanie Większej Chazarii od Nilu do Renu?

“Greater Israel” or “Greater Khazaria”?

Źródło: http://americanfreepress.net/?p=19547#more-19547

Ronald L Ray13.09.2014, tłum. Ola Gordon.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.