Opublikowano Styczeń 28, 2017 Przez a303 W Polska

Co wiedzą owieczki ojca dyrektora

Tak się dobrze składa, że często otrzymuję od „owieczek ojca dyrektora” linki ukazujące zarówno osiągnięcia „patriotycznych” władz III RP, jak i zagrożenia z którymi ta unijna kolonia musi się ciągle borykać.  Krótki rzut oka na tytuł linku, lub zasadnicze tezy pozwala zorientować się w jakim kierunku idzie obecna propaganda polskojęzycznych mediów.  Intelektualny poziom tej propagandy stanowi swoisty papierek lakmusowy bieżącego stanu mentalnego społeczeństwa.

a222

Jeśli przykładowo porównamy wartość artystyczną kabaretów społeczno – politycznych doby PRLu i współczesnych, to z łatwością zauważamy prawdziwą przepaść kulturową między nimi.  Te z czasów komunistycznej dyktatury i cenzury medialnej charakteryzują się finezją i dobrym smakiem, podczas gdy współczesne powodują rechot publiki tylko w przypadku gdy jeden „artysta” kopnie drugiego w tyłek, lub wykona inny równie finezyjny „skecz”.  Przepaść pomiędzy poziomem intelektualnym przeciętnego obywatela PRL i III RP klarownie ilustruje stopień degradacji społeczeństwa w przeciągu ostatnich trzech dekad.  W głównej mierze ocena ta dotyczy „polskojęzycznych europejczyków”, którzy stanowią gros społeczeństwa.

Jak wygląda na tym tle poziom intelektualnych naszych patriotów?  Niedawno otrzymany link[i]krzepi tychże informacją o tym, że „Polska to najbogatszy kraj świata”, paraliżując ich równocześnie informacją, że „o te bogactwa toczy się III Wojna Światowa”

Sam niejednokrotnie pisałem o III WŚ, ale w kontekście prób międzynarodowego żydostwa podporządkowania sobie reszty globu w ramach projektu „nowego porządku światowego” (NWO).  A tu okazuje się, że toczy się ona o polskie bogactwa i o zgrozo, głównym pretendentem do ich rabunku jest Rosja!  Państwo obejmujące swym obszarem jedną trzecią powierzchni  lądowej naszego globu, dysponujące w nieprzebranych ilościach wszystkimi dobrami naturalnymi i posiadające jedynie 130 milionów ludności, postanowiło zaryzykować konflikt nuklearny z broniącą nas Ameryką w celu rabunku polskich dóbr naturalnych.  W tak monumentalną brednię nie uwierzyłby nawet uciekinier z zakładu dla obłąkanych, ale wierzą w to „owieczki ojca dyrektora”.

Cieszą się też one „osiągnięciami” neokonserwatywnego (żydowskiego) reżimu w Warszawie.  A osiągnięcia te są nie byle jakie!    Nasze placówki dyplomatyczne zaczęły wreszcie reagować[ii]na określenie „polskie obozy koncentracyjne”!!!   Żydowscy „dyplomaci” mający w tych placówkach swe synekury dostali polecenie reagowania na szatańskie oszczerstwa stwierdzające, że obozy koncentracyjne zbudowane przez Niemców w celu zagłady Polaków, są w istocie miejscami gdzie Polacy mordowali Żydów!

Ktoś mógłby argumentować, że obowiązkiem polskich placówek dyplomatycznych była i jest zawsze obrona interesów Polski i Polaków.  Mógłby też twierdzić, że skoro żyjemy obecnie w szczęśliwej i solidarnej rodzinie państw zachodnich, to te, jak i wszelkie inne łajdactwa dokonywane na Polakach, w ogóle nie powinny mieć miejsca w tych kochających nas krajach i społeczeństwach;  a jeśli już mają, to ich władze same powinny na to zdecydowanie reagować.

No ale każdy „rozumny” polskojęzyczny „europejczyk” wyśmiałby się z głupoty takiego rozumowania.  Przecież realia są takie, że Polska po to została członkiem „ekskluzywnego (zachodniego) klubu bogatych”, by umożliwić emigrację zarówno dóbr materialnych, jak i ludności na Zachód.  Po to wstąpiła do NATO, by móc bronić pozostałych jego członków, a w szczególności USA  i czerpać z tego bezgraniczną moralną satysfakcję, jaką ( w różnych dziedzinach) mamią Polaków od lat watykańscy (zachodni) hierarchowie   nieudolnie odgrywający rolę apostołów Chrystusa!

Na tym oczywiście nie koniec.  Nastająca otwartość III RP na imigrację i kontakty z obcymi, powoduje coraz powszechniejsze używanie w sferze publicznej angielskiego i innych „prawdziwie europejskich” języków.  Być może w niedalekiej przyszłości zwolennicy „otwartości” z PO oraz innych „postępowych” partii zapragną wprowadzić zamiast polskiego, jako urzędowe jezyk angielski i ukraiński i wtedy nasi „patrioci” z PiS, będą mogli poszczycić się kolejnym „sukcesem” wprowadzając na przykład do stosownej ustawy klauzulę zezwalającą na prywatne używanie języka polskiego w miejscach publicznych.  I znów „owieczki ojca dyrektora” będą miały powód do dumy i radości!?

Być może inne scenariusze są w przygotowaniu w Waszyngtonie, Brukseli, Berlinie, czy Warszawie?  Czas pokaże!

Jedno nie ulega wątpliwości!  Polska w istocie została przez Stwórcę szczodrze obdarowana wszelkimi dobrami natury, niestety poskąpił on Polakom najważniejszego, a mianowicie oleju w głowie i to stanowi nasze narodowe nieszczęście!

[i] https://rpolska.wordpress.com/2017/01/18/polska-jest-najbogatszym-krajem-swiata-o-te-zloza-toczy-sie-iii-wojna-swiatowa/

[ii] http://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-01-24/ambasada-rp-reaguje-na-polskie-obozy-zaglady/

Za: http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/750781,co-wiedza-owieczki-ojca-dyrektora

Data publikacji: 25.01.2017

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.