Opublikowano Styczeń 14, 2017 Przez a303 W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Watykańska „wojna”. Biskup Williamson

W obecnym kryzysie Kościoła, bezprecedensowej wagi w całej historii Kościoła, najważniejsze jest by katolicy przyznali należyte znaczenie obu: ruchowi Tradycjonalistów i Kościołowi Katolickiemu poza ruchem Tradycjonalistów.

Czy katolicy w ogóle obudzą się na II SW? Na pewno się obudzą – lepiej później niż wcale!

Czy katolicy w ogóle obudzą się na II SW?
Na pewno się obudzą – lepiej później niż wcale!

Tradycja w szerszym sensie, która oznacza wszystko co Pan powierzył swojemu Kościołowi by przekazywał (łac. tradendum) światu, jest niezastąpiona dla Kościoła, i ruch Tradycjonalistów odegrał niezastąpioną rolę w zachowaniu tradycyjnej doktryny i sakramentów przed zniszczeniem ich przez soborową rewolucję w ostatniej połowie minionego stulecia. Ale żeby przetrwać, ruch Tradycjonalistów musiał ulokować się poza zwykłą hierarchiczną strukturą Kościoła, a ta struktura jest bardzo ważna częścią Tradycji – „Piotrze, paś owce moje!” (Jan 21:17)  Dlatego bez względu na to jak głębokie jest soborowe zepsucie w Rzymie, to katolicy nadal muszą patrzeć na Rzym.

Stąd zainteresowanie poniższym raportem z Rzymu autorstwa założyciela i dyrektora amerykańskiej Novus Ordo publikacji LifeSiteNews. Steve Jalsevac zwykle odwiedza Rzym dwa razy w roku z kolegami by rozmawiać ze wszystkimi rodzajami kontaktów w Rzymie, by lepiej móc ocenić sytuacje w Kościele. Z wizyty z końca listopada 16 grudnia opublikował „bardzo niepokojący” raport o swoich wrażeniach o sytuacji w obecnym Rzymie. Fragmenty tego raportu:

Nasza wizyta w Rzymie 16-23 listopada była najbardziej dramatyczna z wielu takich dwa razy w roku wyjazdów jakie odbywaliśmy w ciągu ostatnich 10 lat. Po spotkaniu z kardynałami, biskupami i personelem innych watykańskich agencji, nasz rzymski reporter John-Henry Westen, Jan Bentz i ja zobaczyliśmy taki sam powszechny niepokój i prawdziwy strach pośród wiernych sług Kościoła. Nie spotkaliśmy się z tym nigdy wcześniej. Wielu obawiało się o usunięcie z zajmowanych przez nich stanowisk, zwolnieniami z pracy w watykańskich agencjach, albo ostre publiczne lub prywatne reprymendy i osobiste oskarżenia od osób z otoczenia papieża, czy nawet samego Franciszka. Obawiają się i niepokoją również w kwestii wielkich szkód wyrządzanych Kościołowi, i czują się bezradni by to zatrzymać.

„…Obserwuje się Katolickie uniwersytety w Rzymie i sprawdza wykłady profesorów by zapewnić ich zgodność z liberalną interpretacją Amoris Laetitia. Donosi się na kleryków do zwierzchników jeśli podsłucha się wyrażanie niepokoju o papieżu Franciszku. Wielu boi się mówić otwarcie, mimo że w przeszłości zawsze chętnie to robili. Watykańscy reporterzy mówili nam, że wielokrotnie ostrzegano ich by nie pisali o dubia (pytania postawione przez kard. Burke i innych trzech kardynałów o doktrynach zawartych w Amoris Laetitia). Słyszałem, że Watykan jest jak okupowane państwo. Pewne źródła z którymi rozmawiałem boją się, że monitoruje się kontakty z urzędnikami Watykanu, niektórzy nawet mówili o podejrzanych anomaliach w rozmowach telefonicznych, w których, po ich zakończeniu, nagranie ostatnich ich  momentów słychać wielokrotnie, jakby słyszeli nagrania. Niektórzy pracownicy Watykanu doradzają swoim kontaktom z zewnątrz by nie dzielili się wrażliwymi informacjami w emailach albo wydanych przez Watykan telefonach komórkowych.

„Musimy się zastanowić do czego to wszystko prowadzi. To jest bardzo, bardzo niepokojące. Powszechnym wyrażeniem jakie słyszeliśmy wtedy w Rzymie jest to, że w Kościele toczy się „wojna” – wojna „Ducha II SW” postępowców z tradycyjnymi katolikami. Jedna osoba po drugiej używała słowa „wojna”. Nigdy wcześniej w życiu nie doświadczyłem niczego takiego, i jestem pewien, że większość, jeśli nie wszyscy czytelnicy LifeSite mogą powiedzieć to samo”.

Tradycjonaliści mogą powiedzieć, że czterej kardynałowie i Mr Jalsevac są ofiarami II SW, budzą się trochę za późno, ale niech nikt nie mówi, że oni nie są czy nie zamierzają być katolikami. Kościół uleczy się jedynie kiedy znowu połączą się prawdziwe doktryny i prawdziwa hierarchia, więc pozwólmy Tradycjonalistom modlić się żarliwie za te dusze budzące się na soborową wojnę. Niech Pan Bóg da im światło i siłę.

Kyrie eleison.

http://tradcatknight.blogspot.com/2017/01/bishop-williamson-vatican-war.html#more

Tłum. Ola Gordon

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.