Najnowsze

Opublikowano Marzec 2, 2016 Przez a303 W Polska

„W polskiej Hajnówce odbył się marsz prawych radykałów na tle protestów okolicznych mieszkańców”

Od tłumacza: Czy temat Hajnówki nie ma być poruszany na W.P.? Osobiście całym sercem jestem za „żołnierzami wyklętymi”, ale nie za niektórymi z nich, którzy byli mordercami, a teraz ich się gloryfikuje. I prowokuje prawosławnych. Głupie to. Poniżej link z Bractwa Prawosławnego św. Spasa i moje tłumaczenie dot. marszu w Hajnówce.

https://bractvospasa.wordpress.com/2016/02/28/prawoslawni-nie-chca-burego-czyli-pod-ikona-nierukotwornogo-spasa/

Dziś, we wschodniej Polsce odbyła się akcja, które spowodowała oburzenie różnych sił politycznych. Około dwustu przedstawicieli skrajnych organizacji nacjonalistycznych maszerowało z hasłami, chwalącymi uczestników zbrojnego podziemia z pierwszych lat powojennych. Radykałowie nazywają ich bojownikami o niepodległość, a miejscowi mieszkańcy – członkami oddziałów karnych, którzy pod pretekstem walki z komunistami mordowali ich bliskich.

Film video: 4,21 min.

(dostępny w źródle pod artykułem/Red.)

Dziś, we wschodniej Polsce odbyła się akcja, które spowodowała oburzenie różnych sił politycznych. Około dwustu przedstawicieli skrajnych organizacji nacjonalistycznych maszerowało z hasłami, chwalącymi uczestników zbrojnego podziemia z pierwszych lat powojennych. Radykałowie nazywają ich bojownikami o niepodległość, a miejscowi mieszkańcy – członkami oddziałów karnych, którzy pod pretekstem walki z komunistami mordowali ich bliskich.

Państwowy hymn Polski, a zaraz po nim hasło „Bóg, Honor, Ojczyzna”. Z imieniem Boga na ustach uczestnicy marszu czczą „żołnierzy wyklętych.” Tak tutaj nazywani są żołnierze pokonanej „Armii Krajowej”, którzy po wojnie utworzyli antykomunistyczne podziemie i jednocześnie terroryzowali ludność cywilną. Być może najbardziej znienawidzona postać – to kapitan Romuald Rais, przydomek „Bury”, na środku afisza, winny śmierci kilkudziesięciu osób we Wschodniej Polsce na początku 1946 roku.

Na marszu w Hajnówce zebrali się „patrioci”, jak siebie sami nazywają, z różnych województw Polski. Organizatorzy marszu wzywali chcących przyjechać właśnie tutaj i pokazać w ten sposób wolę i męstwo. Rzecz w tym, że właśnie w tych miejscach 70 lat temu oddział Romualda Raisa zabił 79 prawosławnych Białorusinów.

Wola i męstwo, sadząc ze wszystkiego, polega na tym, aby przemaszerować przed potomkami rozstrzelanych i spalonych żywcem ludzi. Proboszcz prawosławnej cerkwi św. Jana Chrzciciela w Hajnówce Leonid Szeszko pamięta opowiadania tych, którzy przeżyli karne naloty „wyklętych żołnierzy.”

„Napadali na naszą ludność cywilną. Tutaj wieś Zani w powiecie Bielskim, Zaleszany w Hajnowskim oczywiście spalili, część kobiet niewinnych, dzieci, mężczyzn spędzono i również spalili za to, że mówili po białorusku, za to, że żegnali się tak, jak żegnają się Prawosławni”- opowiada proboszcz.

Nawet Instytut Pamięci Narodowej Polski, znany z ostro negatywnego nastawienia do wszystkiego, co sowieckie, przyznał, że w działaniach Raisa były oznaki ludobójstwa. Jednak w połowie lutego na stronie Kancelarii Prezydenta RP pojawił się obrazek z informacją, że Andrzej Duda obejmie patronat nad organizacją marszu. Jednak po skandalu w polskich mediach informacja na temat marszu ze strony serwisu Prezydenta zniknęła, ale marszu nie zakazano. W dniu 1 marca w Polsce będzie oficjalnie obchodzony Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych” – już od pięciu lat jest to święto państwowe. Tak oto Romuald Rais, według słów uczestników marszu wcale nie jest przestępcą, ale bojownikiem o wolność Polski.

„O czym Pan mówi? U „Burego” nawet pomocnik był, Prawosławny i białoruskiej narodowości. Oddział Raisa nie zabijał tych, którzy wyznawali inną wiarę, czy nie byli Polakami, ale tych, którzy wspierali okupacyjny reżim komunistyczny” – mówi Piotr, uczestnik marszu.

Mieszkańcy Hajnówki, wśród których jest wielu etnicznych Białorusinów, poglądu tego jawnie nie podzielają.

„W Ratuszu Miejskim w Hajnówce było powiedziane, że zabitymi były osoby z Komunistycznej Partii Białorusi, którzy mieli broń. Nie możemy z tym się zgodzić. Wiemy, że wśród wielu z tych, którzy zginęli, były kobiety i dzieci” – mówi radny Rady Miejskiej Białegostoku Sławomir Nazoruk.

Przed kościołem, gdzie uczestnicy marszu postanowili modlić się za duszę Raisa i jego współtowarzyszy, zebrali się prawosławni mieszkańcy miasta w milczącym, ale wyrazistym proteście.

„Nie można siedzieć w domu, kiedy tu przyjechali z całej Polski. Przyjechali tu, aby czcić pamięć tego człowieka, który był mordercą. A ja, jako obywatel, jako Prawosławny, jako potomek albo Białorusinów, albo Ukraińców, w ogóle nie widzę różnic. Czy mogę siedzieć w domu i udawać, że nic się nie dzieje w moim mieście? Moi przodkowie byli przeciwko temu człowiekowi” – mówi mieszkaniec Hajnówki Bartłomiej (ros. – Варфоломей) Wasiluk.

Do starć nie doszło. Marsz zakończył się pokojowo. Ale lokalna społeczność prawosławna nie ograniczyła się do akcji protestu. Do Prezydenta i głowy Kościoła Katolickiego w Polsce napisali list otwarty z zapytaniem, czy zgoda na zorganizowanie marszu z ich strony nie oznacza oficjalnej gloryfikacji katów z oddziału Raisa?

Aleksiej Kruczinin

Dyrekcja Programów Informacyjnych

Dziennikarz

Źródło:

В польской Гайновке прошел марш правых радикалов на фоне протестов местных жителей

https://www.1tv.ru/news/world/302882

27 stycznia 2016 r.

Tłumaczył Andrzej Leszczyński

28.2.2016 r.

Tags :

Komentowanie zamknięte.