Najnowsze

Opublikowano Grudzień 7, 2013 Przez Jan W Rosja

Ukraina-w oczekiwaniu na „krwawą niedzielę”

krwawą niedzielę - Wiadomości Polska ŚwiatUkraina-w oczekiwaniu na „krwawą niedzielę”. W niedzielę w Kijowie będzie zorganizowany „wiec ludowy” w celu „generalnego szturmu na władze”… W niedzielę 8 grudnia w Kijowie w południe na Majdanie Niepodległości będzie zorganizowany „wiec ludowy” w celu „generalnego szturmu na władzę”.

O tym fakcie dopiero co poinformowali koordynatorzy euromajdanu, donosi Agencja UNIAN. Aby sprowadzić zebranych ogłoszono plan dzialania włączający, między innymi, wyznaczenie dopuszczalnych środków obywatelskiego nieposłuszeństwa. Jeżeli siłowiki zdradzą Janukowycza to straci on władzę.

Jeżeli nie to mogą rozpocząć się już poważne zamieszki ponieważ kuratorzy-animatorzy rewolucji rozumieją, że czas pracuje przeciwko Majdanowi a stanąć w roli patronów puczystów to nie jest zbyt pożądane. Jeżeli Janukowycz nie zdradzi siłowików a oni nie zdradzą jego to będzie wydana poważna bitwa Eurosodomie. I może ona być wygrana.

Cóż, najwyraźniej europtymiści, a dokładniej, koordynatorzy przewrotu państwowego, zdecydowali się pójść na całość. Dalej to ciągnąć staje się niemożliwością ponieważ po tym jak próba obalenia Azarowa, przy pomocy głosowania, nie udała się, „euromajdan” znowu zaczął „zdychać”. Prowokacyjne rozpędzenie w nocy, z 30 listopada na 1 grudnia, pobudziło nienawitników Janukowycza a demonstracja gotowości poświęcenia swoich zwolenników, poczynając od bojowców broniących reżimu, a kończąc na premierze Azarowie, posłużył swego rodzaju za przynętę prowokującą eurooptymistów do pokazania siebie w pełnej „krasie”.

Została przechwycona Rada Miejska, która teoretycznie powinna pełnić rolę Smolnego, ale bardziej spektakularne akcje nie zakończyły się dla rewolucjonistów sukcesem a sami bojówkarze, rzucający się na twardo stojący mur obrońców reżimu, zostali szybko zdemaskowani jako prowokatorzy. Najpierw ich, wedlug zwyczaju rewolucyjnego, pozycjonowali jako „płatnych głupków” wynajętych przez ludzi Janukowycza, jako społeczne męty młodzieżowe, ale potem zdecydowano wrzucić do masowej świadomości bardziej prawdopodobny wariant.

Byli to rzekomo prowokatorzy, ale nie zwykli a wyjątkowi. Po prostu nie banda uczestników pogromu przebrana za ukraińskich studentów ale ludzie tajemniczego Dmytra Korczinskiego. Korczinski, kim by on nie był w rzeczywistości, to w przestrzeni publicznej brzmi wystarczająco kanonicznie dla europejskiego ucha. Nacjonalizm, ale i ostro wyrażony antyliberalizm. W związku z tym chce się jeszcze raz zwrócić uwagę na to, że Tishnybok w sam raz pasuje do obrazu klasycznego prowokatora. Co to za nacjonalista, ktory wyśpiewuje liberalne pieśni i to jeszcze polskim głosem? (Przypominam: w ukraino-nazistowskiej (UPA) świadomości „moskale” są wrogami razem z „lachami i żydami”).

Tak więc prowokacja z rozpędzeniem „euromajdanu” pobudziła przeciwników Janukowycza i teraz, że by nie stracić twarzy, powinni byli oni zmieść znienawidzony reżim z powierzchni ziemi. Zmieść nie zmietli ale zajęli pomieszczenia Rady Miejskiej.Po nieudanym przedsięwzięciu z usunięciem Azarowa rozpoczęła się swoista wojna pozycyjna. Mróz, zakaz wesołych akcji, kiedy można urągać i robić co się podoba i ZA TO NIC NIE BĘDZIE, oczywiście nastrojów nie podgrzały. Zgromadzeni bardzo pragnęli re-wo-luc-ji a zamiast rewolucji było siedzenie w zapierdzianej Radzie Miejskiej i niemrawe gierki pod tytułem „kto nie skacze ten Moskal!”.

Oprócz tego zatrwożone rosyjską rekonkwistą lokalne media, wytworzywszy histerię związaną z błyskawicznym objazdem Rogozina po południowym wschodzie, w ogóle nie mobilizowały , a bardziej przyczyniały się do pewnej demoralizacji. Adwokat Julii Timoszienko, Siergiej Własienko, wyraził opinię, że seria prowokacji zakończona tym, że rewolucyjny zapał poszedł w gwizdek przechwycenia budynku Rady Miejskiej, w końcowym rezultacie doprowadziła do strategicznej klęski Majdanu. Została zabita fobia Janukowycza przed Majdanem. „Myślę, że dzisiaj trzech szefów opozycyjnych frakcji parlamentarnych może doznać strategicznej klęski. Oni mogą zabić jedną z fobii Janka, fobię przed Majdanem. Pomimo milionowego majdanu w niedzielę, dzisiaj Janek posłał wszystkich „gdzieś jak najdalej”.

Posłał cynicznie i upokarzająco. Janek jakby to powiedział nam wszystkim: Żądacie dymisji mojego rządu? Za przelaną krew waszych dzieci? A pieprzyć was wszystkich…Jest was milion? A pluję na to. Zatrudnię „Berkut”, nigdzie was nie wpuszczę i będę dalej robić to co zechcę. Jeszcze i pod muzykę i przy wtórze najemnych „tituszek”. I polecę do Chin a następnie do Rosji.

A was, ukraińskich i europejskich naiwnych bęcwałów będę dalej robił w balona za pomocą bajeczki o „kontynuacji europejskiej drogi Ukrainy” „- podsumował Własienko. „Dla wladzy jest dzisiaj, oczywiście, ważna taktyka. Wszyscy do swoich okopów. Władza broni siebie środkami i możliwościami państwowymi i będzie czekała na wybory prezydenckie w 2015 roku”- powiedział w wywiadzie udzielonym agencji UNIAN, politolog Wadim Karasiew. „Protestują ludzie, niech protestują. Mają prawo. Wszystko pozostałe działa w trybie państwowym.

Rząd na miejscu, administracja prezydencka na miejscu, Rada Najwyższa działa, prezydent działa. A co opozycja? Czekać na 2015 rok? Ale Majdan nie chce czekać i on nie może trwać cały rok. Iść do ataku i być krytykowanym za radykalizm? Także takie rodzą się pytania. Dlatego, oczywiście, opozycja potrzebuje teraz tego ażeby utrzymywać Majdan w stanie mobilizacji. W tym celu trzeba prowadzić gdzieś tłumy, na Radę Ministrów, na administrację prezydencką, na blokady jakichś instytucji. Dlatego pojawia się patowa sytuacja. Majdan i opozycja nie mogą pokonać władzy a władza nie może dzisiaj pokonać i zmiażdżyć Majdanu”.

Prowadzić Majdan na szturmy nie wypada ponieważ sami przywódcy publicznie wyparli się szturmowców na traktorze, pozostaje jedno, jeżdżenie po europach i wylewanie łez w czasie kiedy lud na Majdanie zaczyna poważnie się nudzić i zaczyna marznąć. Żeby lud na Majdanie zbytnio się nie nudził, od czasu do czasu, odwiedzają go „dostojni jewropejczycy” a także gwiazdy estrady i ekranu. To prawda z gwiazdami robi się coraz bardziej komiczna bredniowatość. Przykładowo więc, piosenkarka Rusłana na początku obiecała zorganizować publiczny akt samozpalenia jeżeli nie zostaną spełnione żądania Majdanu.

Następnie zamiast samospalenia zaćwierkała groźnie o wykonaniu strip-teasu, który powinien, według czyjegoś pomysłu, natchnąć zgromadzonych do czegoś niewątpliwie wielkiego i bohaterskiego. Ale potem strip-tease był zastąpiony przez publiczne „zimowe pływanie” w stroju kąpielowym (mąż nie zaaprobował golizny). Innym rodzajem rozrywki, wraz z tradycyjną dla rewolucjonistów grą „kto nie skacze ten Moskal”, były publiczne słowa wsparcia wypowiadane przez różnokalibrowych działaczy społecznych. Wśród dopingujących była także żydówka Walierija Nowodworskaja, gorąco zachęcająca do tego żaby „nie tracić czasu”.

„W następnym roku będą wybory do Europarlamentu i tam zaczną zajmować się sobą. Musimy iść do Europy właśnie teraz. Putin będzie pomstować najgorszymi słowami, jak ulicznik, ale nic więcej nie zdoła zrobić nawet w wymiarze ekonomicznym ponieważ przerwie Olimpiadę na którą poszły bardzo duże pieniądze”- powiedziała dysydentka i demokratka dla www.gordonua.com. Nowodworska wzywa, w obliczu wyraźnej bezowocności wszystkich negocjacji, stosować skuteczne metody: „Nie wolno opuszczać Majdanu. Trzeba zatrzymać metro. Zorganizować polityczny generalny strajk, kampanię nieposłuszeństwa obywatelskiego.

Zatrzymać wszystko co nie jest związane z przeżyciem. Pracownicy nie idą do pracy, studenci i wykładowcy porzucają zajęcia. Pracują tylko lekarze i sklepy spożywcze. Naturalnie opozycja powinna opuścić Radę Najwyższą dopóki pożądane rozwiązanie nie zostanie przyjęte”. W wezwaniu dysydentki, między innymi, zabrzmiało i przypomnienie, że trzeba zwolnić z więzienia Timoszienko, o której jakby zapomnieli wodzowie Majdanu. Wezwanie żydówki Nowodworskiej jak i pikieta także zorganizowana przez żyda Niemcowa, zostały praktycznie niezauważone przez szybko „gnijący” Majdan, którego uczestnicy zostali sztucznie wciągnięci w „poszukiwania prowokatorów”.

W opozycji rozumieją, że długo tego ciągnąć nie można, dlatego na niedzielę wyznaczono generalne starcie. Jeżeli w niedzielę władza na Ukrainie nie będzie przejęta przez Majdan to takich mas ludzkich już się nie zdoła zgromadzić. 5 grudnia ze sceny ustawionej Na Majdanie zgromadzonym odczytano kolejne orędzie byłej premier Julii Timoszienko w którym, między innymi, zabrzmiało to co następuje: „…Na terytorium Ukrainy ma miejsce rodzenie się nowego Stalina. I jeżeli my wszyscy, razem ze światem demokratycznym, nie powstrzymamy go to będziemy mieć jeszcze jedną Północną Koreę.

Wzywam wszystkich ludzi zdolnych do walki- działajcie! Jeszcze nie jest za późno. Nie wystarczą same rozmowy na placach. Lud Ukrainy musi natychmiast przejmować władzę w swoje ręce a nie prowadzić z dyktatorem słodkich rozmów. Wszystkie działania powinny być skoordynowane z opozycją i jej trzeba słuchać ażeby nie dopuścić do przelewu krwi. Nasz opór jest pokojowy, legalny. Powinien być on zwycięski i jestem o tym przekonana. Propozycje co do konkretnego planu działania przekazałam przywódcom opozycji, mam nadzieję, że oni posłuchają. Proszę was wszystkich, kto gotów do walki, poczujcie swoją siłę i uwierzcie w nią! Nasze siły rosną z każdym dniem.

Uwierzcie w nie! Uwierzcie w siebie!Proszę was, poczujcie całą nikczemność i prawdziwą słabość tych dwóch, trzech „osób”, które uczyniły wasze życie nieznośnym i idźcie naprzód. Albo teraz zwyciężajcie albo gotówcie się do absolutnej dyktatury na długie lata! Ja wierzę w was! Ubolewam, że nie mogę w te historyczne minuty stać z wami ramię w ramię, ale całym sercem dążę do naszego zwycięstwa. Trzymajcie się i działajcie! Modlę się za was wszystkich! Chwała Ukrainie!”. Oczywiście porównując Janukowycza do Stalina, Julia Władimirowna, można powiedzieć, uczyniła swojemu wrogowi ogromny komplement.

To zrozumiałe, że posluguje się ona słownictwem zrozumiałym dla adresata a czując się „bojownikami ze Stalinem” uskrzydlone bezkarnością tłumy wiecowników mogą łatwo i radośnie ruszyć do ataku na ludzi, którzy będą bronić władzy. Jeżeli siłowiki zdradzą Janukowycza to w niedzielę może być sformowany jakiś „gabinet techniczny” zamiast rządu Azarowa. Taki wariant całkowicie zadowala Zachód albowiem jedna sprawa to słowa współczucia a zupełnie inna sprawa to współpraca z tymi, którzy na razie postrzegani są jako puczyści. Właśnie taki wariant rozwoju wydarzeń nadchodzącej niedzieli jest bardzo potrzebny kuratorom Majdanu.

Ten wariant jest możliwy albowiem zaufanie do tych, którzy gotowi byli do walki przeciwko zachodniakom, bardzo zostało nadszarpnięte po tym jak władza zaczęła składać ofiarę z „pionków”, rozgrywając swój sprytny gambit. W przypadku rozgrywania drugiego wariantu, rozpoczną się zamieszki a gra zakończy się i rozpocznie się rzeczywisty rozlew krwi. Winowajcami, ktokolwiek by nie był prawdziwym przestępcą, są już wyznaczeni Janukowycz i „Berkut”. Wszystko to do bólu przypomina przewrotność praw dla nielenich, narzuconych przez Eurosodomę, kiedy to „dziecię” może robić absolutnie wszystko co mu demon szepnie do ucha a rodzice nie mają absolutnie żadnych praw, muszą jedynie tolerować, wycierać plwociny i chodzić na posiedzenia komisji, gdzie będą ich pouczać o życiu. Jeżeli do niedzieli Janukowycz nie zdradzi siłowików a siłowiki nie zdradzą jego to będzie to oznaczało, że bój przeciwko Eurosodomie może być wygrany.

Pawieł Tichomirow- asystent redaktora naczelnego „Russkaja Narodnaja Linija”

Za: http://ruskline.ru/news_rl/2013/12/06/v_ozhidanii_krovavogo_voskresenya/

Data publikacji: 6.12.2013

Przekład: RX

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.