Najnowsze

Opublikowano Maj 21, 2016 Przez a303 W Polska

W międzynarodowej sieci bękartów Kaina. Henryk Pająk

Komentarz: Skromny fragment (całość pracy zawiera 429 stron) książki Henryka Pająka pt: „Okupacja dziesięciu pokoleń 1750-2050-?”. Książka do nabycia w Wydawnictwie Retro pod numerem tel: 81 50 30 616. Przypisy w oryginale. Red. W-P.

Los narodu polskiego nosi cechy tragedii z klasyki greckiej. Brak pozy­tywnego wyjścia z sytuacji to podstawowy wyróżnik obydwu – greckiej i polskiej. Różnica natomiast polega na tym, że antycznej tragedii greckie dali wyraz jej klasycy, tacy jak Sofokles, Ajschylos, natomiast współczesne tragedia ginącej Resztówki Polski nie doczekała się opisów nie tylko w lite­rackich, ale nawet w analizach społeczno-politycznych. Jest takich wiele, lecz zawsze pozornych, niepełnych.

a

To sprawstwo opisywałem w wielu pracach. Wykazywałem, że klu­czem do tej dominacji jest tajemnica krwi, łącząca tę gigantyczną mafie w klan nacyjny o zasięgu globalnym.

Zacznijmy od prezydenta Komorowskiego. Jego żoną jest Żydówka nadto Żydówka, której rodzice tkwili po uszy w aparacie SB-eckiego terroru. Stąd wiedzie prosta droga do zrozumienia żydobolszewickich preferencji prezydenta, służalcza uległość wobec dyktatu lobby sowiec­kiej agentury, odznaczanie polskojęzycznych żydobolszewików drugiego i trzeciego pokolenia, antypolska postawa wobec zbrodni smoleńskiej.

Komorowskiego i Putina łączą ich żony Żydówki. Żona Putina jest ogniwem w długim łańcuchu żydowskich żon, dzieci i wnuków sowiec­kich tyranów (w 2013 r. rozwiedli się).

Żona Putina to Ludmiła Abramowna (Aleksandrowna) Skriebusewa . Gazeta „Duel” z grudnia 2000 r. pisała:

Co się tyczy kariery Ludmiły Abramownej Putin: zameldowa­nie w mieszkaniu petersburskim z perspektywą wyjazdu za granicę tej byłej stewardessy…

„Ekonomiczeskaja gazieta” (październik 20003, nr 40/48):

…pierwsza wizyta W. Putina i Ludmiły Abramownej we Włoszech w 2000 r., gdzie byli na przyjęciu u urzędującego premiera…

Rodzina i krewni

– siostra, Żydówka Olga, mąż Wiktor Comajew; teściowa Liubow Agiejewna Comajewa;
– przyrodni brat matki Ludmiły, żydochazar J.E. Cittiel;

…dyrektor filii FEP, doktor politologii, prezes Samarskiego To­warzystwa Psychologicznego i przewodniczący rady redakcyjnej „Polityki rosyjskiej” [właściwy na właściwym stanowisku]

E.J. Staratejew ujawnia:

– Tak, nie będę ukrywał, że Władimir Wladimirowicz Putin to mój krewny. A bardziej dokładnie, to mój ojciec J.E. Cittel jest przyrodnim bratem matki małżonki prezydenta, Ludmiły Putin…

Idziemy dalej tropem tych kainiątek-staliniątek:

Ojciec Luidy [Ludmiły] Aleksandr Abramowicz Skriebniew. Pracował jako modelarz w zakładzie remontowym… ja się pożeg­nałem i pojechałem na cmentarz, gdzie był [pochowany] ojciec Lud­miły Aleksandrowny – Aleksandr Abramowicz Skriebniew.

* * *

Żona Jelcyna, byłego prezydenta – Naina Josifowna

Była nią Josifowna Jeleina, Żydówka.

Aleksandr Korżakow, „goryl” (ochroniarz pijaka Jelcyna):

Jelcyn wszystkim mówi [pisane w 1998 r.], że jest ona Rosjanką, chociaż już samo imię jest obce. W rosyjskiej rodzinie, gdzie znają „Rusłana i Ludmiłę” Puszkina, nigdy takim imieniem nie ochrzczo­no dziewczynki, bowiem Naina to skojarzenie ze złem, czarnoksięstwem, wiedźmą… Tak więc Kławdia Wasilewna (matka Jelcyna) powiedziała dziennikarzowi, że Naina Josifowna to Żydówka, ale „dobra Żydówka”. Kiedy nastąpiło zbliżenie Bierezowskiego, Smo­leńskiego, Guzińskiego, Mataszenko, Chodorkowskiego, Jumasze- wa, Fiłatowa – to byli ludzie tego samego narodu, to na początku nie mogłem zrozumieć Tani (córka Jelcyna), jak ona może godzinami wysłuchiwać tegoż Borisa Abramowicza… Niestety – geny matczy­ne. Swojskie towarzystwo.

* * *

Żona genseka Leonida Breżniewa

…„Antysemita” Breżniew żonaty z Żydówką Wiktorią Pietrowną, na dodatek z burżuazyjnej, bogatej żydowskiej rodziny. Ty­lko mają z dziećmi urwanie głowy.

Dzieci Breżniewa

– córka Galina – kilka rozwodów.
– syn Breżniewa Jurij – alkoholik, przechodził specjalistyczne lecze­nie odwykowe w Instytucie im. Sierbskiego.

* * *

Żony Chruszczowa

Druga żona genseka KC KPZPR Nikity Chruszczowa została zesłana przez Stalina do łagrów w 1931 r.

…w izraelskim parlamencie Knesecie wystąpił komunistyczny poseł Mosze Śnieg i poprosił, aby nie wyjaśniano, kogo można uwa­żać za Żyda [żyda], bo oto syn prezydenta Chruszczowa ożenił się z Żydówką, to znaczy jego dzieci będą oficjalnie uważane za Żydów?

A pierwsza „żena” Chruszczowa? Mamy wyjaśnienie:

…pierwsza żona Chruszczowa – Nadieżda Gorskaja – była Żydówką. („New York Times”, 04.02.1970, s.4 – wszystkie przypisy w oryginale, Red. W-P)

Trzecia żona Chruszczowa:

a

Siergiej Chruszczów, syn genseka wraz z żoną (Żydówką) Walentiną Garlenko składają przysięgę podczas ceremonii nadania im obywatelstwa USA w Providence.

Urodzona 14 IV 1900, zm. 1984, wioska Wasilew (Wasylów?) w guber­ni Chełm była:
– córką Żyda Pietra Wasiliewicza Kucharczuka
–  córką Żydówki Jekateriny Pietrowny Bondarczuk
– wnuczką po matce Kseni
– wnuczką po ojcu Żydówki Dowmy
– Rada Nikityczna: mówi się, że pani mama jeździła do pracy zwykłym tra­mwajem, a sekretarz partkomu [partyjnego komitetu] długo nie wiedział, że Nina Pietrowna Kucharczuk jest żoną pierwszej osoby miejskiego partkomonda, sekre­tarza moskiewskiego komitetu miejskiego partii, Chruszczowa… Skromność to wasza cecha rodzinna?
– Rzeczywiście, tak… Pewnego razu on (Jurow) zatelefonował do nas do domu i nagłe zapytał, kto przy telefonie? Kucharczuk – odpowiedziała mama.

Po tej „antysemickiej” wyprawie do ZSRR-Rosji, powracamy do „bywszej Polszy”. Jak wiemy aż do bólu, tą kolonią żydoniemiecką zawia­duje namiestnik o nazwisku Tusk, skumplowany z prezydentem Ko­morowskim, natomiast Tuskiem i jego dworzanami dowodzi Angela Merkel, polityczna wychowanka kanclerza Kohla. A kim był tenże kanclerz Helmut Kohl? To żydowski członek wewnętrznego kręgu Iluminatów.

Repr. z „Yanity Fair" - listopad 1997 r.

Repr. z „Yanity Fair” – listopad 1997 r.

Członek żydomasońskiego Klubu Bilderberg, wielu międzynarodowych tajnych stowarzyszeń i „zakonów”. Na zdjęciu obok, widzimy go, jak lewą dłonią demonstruje tradycyjny gest Iluminatów.

Kohl oddawał się studiom nad histo­rią żydostwa. W 1996 roku otrzymuje najwyższe odznaczenie ustanowione przez najpotężniejszą mafię żydowską – B’nai B’rith. Niemiecka stacja telewizyj­na transmituje w 1996 r. w programie „Heute” (Dziś) ceremonię nadania Kohlowi najwyższego odznaczenia tej elitarnej rasistowskiej organizacji. Za co spotkał go ten zaszczyt? Za wybitne zasługi dla państwa Izrael! Pochwalną laudację wygłosił były premier Izraela. A my ciągle pytamy, co stało się z niemiecką gałęzią frankosabbataizmu, z którego wywodzą się Kohl, Angela Merkel, były kanc­lerz H. Schroeder – obecnie „na garnuszku” Gazpromu? Odpowiedź jest prosta: frankosabbataizm ma się tam znakomicie.

Biografia H. Kohła może dostarczyć cennych wskazówek o tym, kto tak naprawdę rządził i rządzi lokomotywą UE – Niemcami. W Niemczech jest powszechnie wiadomo, że syn Kohla Peter poślubił Turczynkę Elif Sozen, ale nie wiedzą, że należy ona do tajnej tureckiej społeczności donmechów – kryptożydów tureckich. Żydzi wiedzieli i nie ukrywali, że kanclerz Kohl jest Żydem; wywodzi się ze środowisk sabbatajskich niemieckiego katolicyzmu. Jego rodzina pochodzi z miejscowości Of­fenbach, gdzie mieszkał pod koniec życia „nasz” Jakub Frank oraz mia­sto Mannheim. To w Nadrenii bujnie rozwijał się nurt kato-lewicy, bękar­ta sekt sabbatyjskich. Dzieło Jakuba Franka przetrwało nie tylko w Polsce w tysiącach polskich nazwisk tych kryptożydów, ale również w Nie­mczech żyła i żyje ta Piąta Kolumna od wieków, o czym pisze m.in. Erwin Reisner w „Die Juden und das Deutsche Reich” (wyd. Eugen Rentsch Ve- rlag – Zurich 1966).

Obecnie w Niemczech grasuje siedem lóż B’nai B’rith: zagęszczenie ogromne na tle przedwojennej populacji niemieckich Żydów – zaledwie około 650.000, gdy w Polsce o populacji o połowę mniejszej, żyło ich ponad 3,5 min. Rozstrzyga ranga Niemiec, a nie liczba Żydów.

Żydowski pisarz w Niemczech Jaków Lind pisze w swojej książce z 1988 roku „Der Erfinder” (Wynalazca) na str. 80:

Pradziadek obecnego kanclerza Niemiec podpisywał się nazwi­skiem Kohn, a nie Kohl i był domokrążnym handlarzem w Buczaczu, na co podam dowody i dokumenty, całą bibliotekę dowodów, które są zdeponowane w skarbcu Nationalbank w Vaduz (Lichten- stain).

Mamy tu jakże znamienny „drobiazg”. Znany polski Żyd i mason – Stanisław Stomma w 1998 roku obchodził dziewięćdziesiątą rocznicę uro­dzin. To m.in. wieloletni publicysta żydowskiego „Tygodnika Powszech­nego” udającego katolickość, nestor „udecji”, czyli żydowskiej Unii Wol­ności. Naturalnie, gratulacji z tej okazji nie mógł Stommie nie przysłać żydo-prezydent „Kwaśniewski”, ale także kanclerz Kohl, który stwier­dzał w laudacji, że Stomma:

jest dla niego autorytetem moralnym [znamy te liczne „autory­tety moralne” na koszernej scenie politycznej], wybitną postacią polskiego [?] życia publicznego, człowiekiem wielkich doświadczeń i dokonań.

Dla gojów polskich najbardziej „wzruszająca” była wiadomość poda­na przez nieistniejące już pismo „Ojczyzna” (nr 4/98), iż:

Gratulacje Stommie przekazali także, m.in. kanclerz Helmut Kohl i szef bońskiego MSZ, Klaus Kinkiel.

Zatem przodkowie Kohla byli Żydami chazarskiego pochodzenia. Działali jako handlarze pod nazwiskiem Kohn w Buczaczu w południo­wej Polsce (Galicja). Na fali wielkiej emigracji na zachód w okresie Rewo­lucji Francuskiej, Kohnowi-Kohlowie znaleźli się w Niemczech, gdzie „przeszli” na katolicyzm (koniunkturalnie, jak 99,9 proc. Żydów ochrzcili się), przyjmując niemiecko brzmiące nazwisko. Na ten temat pisał niemiecki historyk Trechschke. Te fakty są dobrze potwierdzone przez pro­fesora Gottholda Rhode w jego opasłym tomie pt. „Nachborn seit 1000 Ja- hre” (Verlag Haseł Kochler).

Tak się zdarzyło, że autor cytowanej tu strony internetowej uzyskał w anonimowym liście fotografię płyty nagrobnej Kohnów-Kohlów z Cen­tralnego Cmentarza wiedeńskiego, z jego sektora żydowskiego, z nastę­pującym komentarzem:

Zdjęcie pokazuje grób rodziny Heilmann – Kohl, głównie z napisa­mi hebrajskimi. Leżą tu dziadkowie kanclerza Helmuta Kohla, a mianowicie Sara Kohn. Kohnowie byli galicyjskimi żydami i przy­byli do Wiednia przez Pragę, gdzie mieszkali do śmierci jako zamo­żni biznesmeni. Potomkowie przenieśli się do Ludwigshafen nad Re­nem. Tam urodził się Enoch Kohn. Jako polityk konserwatywny znany był jako Helmut Kohl. Na tym historia się nie kończy, ponieważ jestem w posiadaniu egzemplarza skargi pana T. Rudolpha (PO Box 130, 49328 Melle), w której oskarża on kanclerza państwa o zdradę sta­nu. Pisze on w swojej skardze, że Helmut Kohl jest członkiem wybit­nej ekskluzywnej żydowskiej loży masońskiej B’nai B’rith. Ta loża przyjmuje w swoje szeregi jedynie Żydów, jest ona sztabem usta­lającym program działania światowego żydostwa. W swojej skardze pan T. Rudolph twierdzi, że żydowska loża masońska, do której należy Helmut Kohl, przyznała mu najwyższe odznaczenie Order Józefa, na­dawany tylko za wybitne zasługi Żydom, którzy walczyli o dobro naro­du żydowskiego. Rudolph twierdzi także, że kanclerza Kohla łączyły więzy przyjaźni z masonem wysokiego stopnia, prezydentem fran­cuskim Mitterandem [także Żydem – H.P.]. Kohl jako mason wyso­kiego stopnia był zobowiązany wykonywać polecenia tej sekty, a tym samym nie przywiązywał wagi do przysięgi kanclerskiej.

Jak się rzekło, politycznym pupilkiem Angeli Merkel jest namiestnik Resztówki Polski Donald Tusk, który przez drugą już kadencję okupowa­nia wszystkich struktur władzy, realizuje końcowy akt anihilacji tych re­sztek. Stanowi on ostatnie ogniwo dwuwiekowej ekspansji Bismarck – Hitler – Kohl – Merkel – Tusk. Zawsze ten sam „Drang nach Osten”, tym razem w o wiele skuteczniejszej, podstępnej, „pokojowej” formie rozsa­dzania Polski od wewnątrz klasyczną metodą agentury wpływu, konia trojańskiego w ramach „demokracji europejskiej” (źródło: www.romor6.conangela-merkel-jewish-heritage.htm.).

Angela Merkel raz po raz jest nagradzana przez europejskie, amery­kańskie i niemieckie gremia władców globu i tylko dzięki tym jej koneksjom już po raz trzeci pełni funkcję kanclerza. Oto American Jewish Congress (AJC) uhonorował ją za mocne wspieranie żydowskiej mniejszości w Niemczech i państwa Izrael. To nagroda o nazwie „Light Unto the Nations” (Świat bez naro­dów!) przyznawana przez AJC. Jej przyznanie poprze­dziła rozmowa dyrektora AJC Davida Harrisa z nie­miecką kanclerz.

Spotkanie odbyło się w gabinecie Merkel, bez udziału dziennikarzy, a więc była to wewnętrzna nieoficjalna rozmowa dwojga Żydów na czołowych stanowiskach i nic z tego spotkania nie miało pra­wa przesączyć się do niemieckich żydo-mediów. Harris po spotkaniu powiedział, pośród klasycznych frazesów dyplomatycznej nowomowy, iż omawiano „wzajemne stosunki izraelsko-niemieckie”, sprawy Iranu oraz żydowską integrację (Żydów) w Niemczech. Harris oznajmił, że jest „w pełni zadowolony” z przebiegu rozmowy i z jej zapewnień:

Merkel otrzymuje od loży Bnai-Brith srebrną menorf. Usłyszeliśmy to co jest istotne dla nas, nadal cenimy przyjaźń i wzajemne zrozumienie.

Merkel otrzymuje od loży Bnai-Brith srebrną menorę.

Usłyszeliśmy to co jest istotne dla nas, nadal cenimy przyjaźń i wzajemne zrozumienie.

Harris następnie spotkał się z najwyższymi przedstawicielami pań­stwa niemieckiego, z dyrektorem berlińskiej filii AJC Deirde Bergerem, z niemieckim prezydentem-figurantem Christianem Wulffem, ministrem gospodarki Reinerem Bruderlem, ministrem obrony Karlem-Theodorem zu Guttenbergiem oraz z byłymi ministrami spraw zagranicznych Żyda­mi: Frankiem Waltherem Steinmeierem i Joschką Fischerem.

Delegacja B’nai B’rith w tym samym składzie odwiedziła żydowskie­go prezydenta Francji – SarkozyAgo w Paryżu.
Merkel ma wśród Żydów opinię niezawodnego poplecznika nielegalne­go państwa Izrael (patrz H. Pająk – cztery tomy „Chazarskiej dziczy…”) oraz zbrodni popełnianych na narodzie palestyńskim, gospodarzy tej ziemi.

Laureatami poprzednich nagród AJC byli: prezydent B. Clinton (oże­niony z Żydówką), prezydent Sarkozy (Żyd), chilijski prezydent Ricardo Lagos (Żyd) i były prezydent Kolumbii Alvaro Uribe Valez (Żyd) .

Angela Merkel jest niemiecką wersją agentów syjonizmu na czołowych stanowiskach ważnych państw, jak George W. Bush (i jego syn) – podobne żydowskie kukły; jak były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair lub kukły pomniejsze – A. Stolzman-,,Kwaśniewski” i Lech „Kaczyński”, a po nim Komorowski, czyli „mąż swojej żony”. Jest bardzo dyspozycyjna w popie­raniu interesów Izraela i światowego syjonizmu – bojownika o „Świat bez narodów”. Jej wazeliniarstwo zapewniło jej trzecią już kadencję, a na progi wielkiej polityki tę trzeciorzędną postać wyniósł Kohl. Ma się rozumieć, Merkel poparła bandycki napad amerykańskich syjonistów na Irak.

To zgrane trio: Merkel, Bush i Blair chóralnie wielbiło syjonistyczne zbrodnie w Iraku głosząc, że reprezentują „społeczność międzynaro­dową”.

Jako pierwszy kanclerz Niemiec, Merkel wzięła udział w posiedzeniu niemieckiej Centralnej Rady Żydów. Ta z kolei pochwaliła ją za „obronę żydowskich interesów”.

Żydzi nie ukrywali, że jest to ważne dla nich wydarzenie, dlatego wręczyli jej srebrną Menorę Chanukową i nie szczędzili jej pochwał. Chwalili między innymi jej sprzeciw wobec projektu ustawy zaka­zującej praktyki obrzezania.

Pani kanclerz zapewniła Żydów, że będzie walczyła z antysemityz­mem, który rzekomo staje się ważnym „problemem” Niemiec.
Nawiązała do ataku Izraela na Strefę Gazy dekretując, iż „Izrael ma pra­wo do obrony”. Nie wspomniała o dzieciach i kobietach palestyńskich, dziesiątkowanych w tych atakach.    |

Wiedza o żydowskim pochodzeniu A. Merkel w Niemczech poza nie­licznymi wyjątkami nie jest znana. We wtorek 23 października 2007 r. w audycji radiowej rosyjskojęzycznej AM 620 (godz. 5-7 PM), Victor Topalier w rozmowie z żydowską dziennikarką pracującą w Niemczech, mówił o sytuacji w Niemczech. Na pytanie, co ona sądzi o kanclerz Angeli Merkel, dziennikarka odpowiedziała:

Nie ma co się martwić, ona jest naszego pochodzenia.

Henryk Pająk

a

Tags :

Komentowanie zamknięte.