Najnowsze

Opublikowano Maj 2, 2013 Przez a303 W Świat

USA i Francja interweniują w Mali nie z powodu Al-Kaidy, ale aby łupić i grabić

Francuscy żołnierze, amerykańskie samoloty, paliwo i wsparcie powietrzne. Zdjęcie AFRICOM

Francuscy żołnierze, amerykańskie samoloty, paliwo i wsparcie powietrzne. Zdjęcie AFRICOM

USA postawiły stopy na malijskiej ziemi, a na niebie ma załogowe i bezzałogowe samoloty; oczywiście w odpowiedzi na rzekome zagrożenie amerykańskiego bezpieczeństwa narodowego ze strony Al-Kaidy. Jeśli w to wierzysz – wierzysz, że Saddam naprawdę posiadał broń atomową. Siły USA i Francji są obecne w Mali, by uniemożliwić obywatelom tego kraju kontrolę nad własną ziemią i wodą oraz aby „zabezpieczyć” setki mil kwadratowych tego kraju – co z kolei ma utrwalić niedawny podbój Libii.

15 marca, były generał i dowódca AFRICOM Carter F. Ham zeznał przed House Armed Services Committee, że sytuacja w Mali, podobnie jak w Nigerii i Somalii, „bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu narodowemu Stanów Zjednoczonych Ameryki.” Inaczej mówiąc – dyrdymały o bezpieczeństwie narodowym są standardowym usprawiedliwianiem zabójczych interwencji wojskowych na całym świecie, a Mali zostało jedynie dodane listy.

Za oficjalnymi źródłami jak np. generał Ham, media korporacyjne mówią nam, że Al-Kaida i powiązane z nią islamistyczne siły przenikają z Libii i są pewne co do przejęcia Mali. Czy powinniśmy im wierzyć? Czy nie są to ci sami goście, którzy zapewniali nas, że Saddam, a teraz Iran posiada broń atomową? Oczywiście, to ci sami ludzie; a prawdziwy powód amerykańskiej interwencji jest zupełnie inny.

Od czasów administracji Clintona, USA dostarcza pomoc medyczną, broń, zapewnia szkolenie dla 52 z 54 afrykańskich krajów, doprowadzając do tego, że Afryka, „matka ludzkości”, jest najbiedniejszym i nieustannie pogrążonym w wojnach rejonem na ziemi. USA jest w Afryce po to, aby zagrabiać jej surowce, energię, wodę, minerały, drewno, rolnictwo, bioróżnorodność dla zachodnich korporacyjnych elit. Silne społeczeństwa afrykańskie są, w poglądzie USA i sojuszników, złe dla biznesu, ponieważ mogą same kontrolować własną energię, wodę, minerały, drewno, rolnictwo, bioróżnorodność.

Al-Kaida i islamistyczna rebelia Tauregów nie jest dużym problemem w Mali. Dużym problemem jest to, że tzw. demokratyczny rząd zdyskredytował się przez eksmisje dziesiątek tysięcy rolników i ich wiosek, aby zapewnić zagranicznym koncernom długoterminowy najem ogromnych obszarów ziemi rolniczej oraz wody. Toteż Malijczyków nie interesuje, że został zastąpiony przez następny, który prowadzi identyczną politykę; nie kiwną palcem w jego obronie. Więc USA wkroczyły, i obecnie drogą lotniczą zaopatrują, karmią i dostarczają paliwo francuskiemu batalionowi piechoty zmechanizowanej w Mali, aby mieć pewność iż obcokrajowcy utrzymają malijską ziemię i wodę.

Najbardziej zabójcza grabież ziemi w Mali to Maliybia. Maliybia to układ podpisany z rządem Kadafiego, który miał zagwarantować Libii długoterminowy najem 150 mil kwadratowych malijskiej ziemi do uprawy ryżu GMO oraz wypasu bydła, nawadniany przez 25 milowy kanał poprowadzony od Nigru. Libia produkuje mnóstwo ropy, ale mało jedzenia. Teraz, gdy USA i młodszy partner Francja, przejęły kontrolę nad libijską ropą, potrzebują wody i rolnictwa, aby uczynić swoje neokolonialne ustrojstwo trwałym; nawet jeśli ma to przynieść cierpienie Malijczykom i dziesiątkom milionów żyjących w dole rzeki. Pentagon, i jego lokalna filia AFRICOM, także potrzebuje Mali dla dronów, najemników i baz dla sił specjalnych, dzięki którym może kontrolować afrykańskie państwa.

Niektóre siły malijskiego społeczeństwa, jak rolnicy, były obecne na World Social Forum w ostatnim miesiącu w Tunezji. Jednak zachodnie media nie zaciekawiły się ich opowieściami; na przekór wielce z siebie zadowolonej afrykańsko-amerykańskiej klasie politycznej, w USA nie ma skutecznego wsparcia dla Afryki.

23 IV 2013 r.
źródło: Druce A. Dixon, Black Agenda Report
przygotował: Ussus

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.