Najnowsze

Opublikowano Październik 29, 2016 Przez a303 W Polska

Umysł leminga w epoce internetu

Jest takie powiedzenie, które głosi, że dobrze jest dużo wiedzieć albo nic nie wiedzieć, ale niedobrze jest trochę wiedzieć. Trochę wiedzieć to jest tak, jakby dać małpie brzytwę.

Leminga globalny móżdżek w sosie owsikowym

Leminga globalny móżdżek w sosie owsikowym

No i mamy pełno takich małp z brzytwą. Oni kumają na tyle, żeby włączyć TV, w której im naobiecają więcej niż ktoś inny im da. A tamci, spryciule też kumają niewiele, ale na tyle by wiedzieć, kto gdzie ma więcej wpływów i forsy i im można sprzedać kolumnę Zygmunta, z przyległościami oczywiście.

A wiochmeni, którzy wyrwali się ze swojej wiochy, liznęli trochę wiedzy przez szybkę i teraz udają MWzWM, cieszą się jak dzieci, które zobaczyły lizaka.

Ktoś, kto wie dużo, ma szanse, że nie tylko coś wie, ale wie także jak tę wiedzę użyć.

Ktoś, kto nic nie wie albo wie niewiele, musi zdać się na dobrą obserwację i na intuicję, może więc wykazać się pewną dozą samodzielności i inwencji.

Komuś kto wie trochę wydaje się, że wie sporo przecenia swoje siły i usiłuje tę skromną wiedzę odnosić do wszelkich możliwych sytuacji, co automatycznie skazuje go na błędy.

Jak się być może Państwo mogli zorientować, obraz zaprezentowany w tekście okazuje się obrazem wykształciucha. Wykształciuch liznął trochę wiedzy o świecie, problem w tym, że jego świat realny, jego uwaga ogranicza się do tego, co jest między buzią a talerzem, właśnie tu i teraz. Reszta jest poza zasięgiem.

A co jest między buzią a talerzem?

Widelec. Umysł wykształciucha to taki widelec. Wykształciuch nie dostrzega niczego czego nie da się dziabnąć. Widelcem.

Ale… , chwileczkę, to jest opinia, która odzwierciedla moje przekonania odnośnie stanu rzeczy sprzed epoki internetu. Teraz, okazuje się, jest znacznie gorzej. Przeciętny użytkownik sieci zostaje skonfrontowany z nieskończonym zasobem wiedzy, a wybór któregoś z elementów tego zasobu jest równie zasadny jak wybór każdego innego. Nie ma żadnej reguły preferencji któregokolwiek z nich, nie ma żadnego uzasadnienia dla wyboru któregokolwiek. To jest coś w rodzaju entropii wiedzy, oznaczająca śmierć dla umysłu. Przeciętny internauta pozbawiony jest mechanizmu selekcji wskutek czego internet faktycznie staje się rodzajem śmietnika.

Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/zetjot/umysl-leminga-w-epoce-internetu

Data publikacji: 27.10.2016

Tags : , , ,

Komentowanie zamknięte.