Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 25, 2017 Przez a303 W Polska

Ukraińskie żądania upamiętnień bandytów banderowskich

PARUBIJ POWTÓRZYŁ KUCHCIŃSKIEMU ŻĄDANIE WS. LEGALIZACJI BANDEROWSKICH UPAMIĘTNIEŃ W POLSCE.

a9

Przewodniczący ukraińskiego parlamentu Andrij Parubij w rozmowie z Marszałkiem Sejmu Markiem Kuchcińskim ponowił postulaty ws. legalizacji banderowskich upamiętnień w Polsce, przedstawiane m.in. przez ukraiński IPN i Wołodymyra Wiatrowycza.

W swojej relacji ze spotkania dla PAP Kuchciński mówił ogólnie, że rozmowy z Ukraińcami „dotyczyły głównie współpracy międzynarodowej w obszarze całej Europy Środkowej”. Rozmawiano też o planach, omawianych już wcześniej m.in. podczas majowego szczytu państw Europy Środkowej i Wschodniej w Warszawie.

Odnośnie kwestii relacji historycznych, Kuchciński stwierdził, że poruszył z Parubijem sprawę polskich upamiętnień na Ukrainie i ukraińskich w Polsce.

– Czekamy na finalizację tych spraw w rozmowach między Instytutami Pamięci Narodowej Polski i Ukrainy – stwierdził marszałek Sejmu w rozmowie z PAP. Wcześniej deklarowano, że sprawa ta zostanie poruszona podczas rozmów na wyższym poziomie, na szczeblu rządowym. O czym mówił m.in. minister kultury, Jarosław Sellin.

Z kolei przewodniczący Rady Najwyższej wypowiedział się w tej kwestii bardziej zdecydowanie.

PRZECZYTAJ: Ukraińcy podtrzymali ultimatum ws. blokady prac poszukiwawczych IPN na Ukrainie

– Z marszałkiem Kuchcińskim zawsze dochodzimy do wniosku, że historią powinni zajmować się historycy, a my wspólnie powinniśmy budować teraźniejszość i przyszłość – stwierdził Parubij. Po czym oświadczył, że w rozmowie powtórzył wcześniejsze, ultymatywne stanowisko strony ukraińskiej:

– Zaproponowałem rozwiązanie, które postuluje ukraiński IPN, by zalegalizować wszystkie pomniki ukraińskie w Polsce i polskie na Ukrainie.

– Wydaje mi się, że jest to prawidłowe wyjście, bo sytuacja, gdy rujnowane są pomniki i upamiętnienia, jest nieprawidłowa – podkreślił Parubij. Zaznaczył też, że nie ma wątpliwości, iż prowokacje wobec polskich upamiętnień na Ukrainie to sprawa ludzi działających na zlecenie Rosji.

Przypomnijmy, że w reakcji na zburzenie pomnika w Hruszowicach szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz powoływał się na listę „co najmniej” 105 „nielegalnych” polskich upamiętnień na Ukrainie. Podczas poniedziałkowych rozmów we Lwowie Ukraińcy zaskoczyli jednak stronę polską deklaracją, że potrzebują około roku na opracowanie listy polskich miejsc pamięci na Ukrainie.

Przeczytaj: Wiceszef IPN: dla Ukraińców rozbiórka „pomnika” UPA była jak wypowiedzenie wojny

Sam Kuchciński w oficjalnych relacjach w mediach społecznościowych niespecjalnie eksponował wątek dotyczący polityki historycznej:

Przeczytaj więcej:

Kuchciński krytykuje nielegalne pomniki UPA – wcześniej nic z nimi nie zrobił

Bobołowicz: Kuchciński negocjował uchwałę ws. 11 lipca m.in. z synem zbrodniarza z UPA [+FOTO]

Ponadto, Parubij zaapelował o pamięć „o światłych stronicach w naszej historii, takich jak wspólna obrona Warszawy przed czerwoną hordą”. – Warto przypominać, że kiedy byliśmy razem, to odnosiliśmy zwycięstwa –  zaznaczył.

Parubij poinformował również, że razem z Kuchcińskim poświęcili wiele miejsca na dyskusję o współpracy w sferze energetycznej. Strona ukraińskie dostrzega w otwartym polskim terminalu LNG w Świnoujściu nowy kierunek współpracy energetycznej przez Polskę z USA. Obaj politycy zgodzili się również, że projekt gazociągu Nord Stream 2 jest dla obu krajów szkodliwy.

Przeczytaj: Ukraina negocjuje dostawy gazu LNG z USA – Turcja blokuje Bosfor

Fiasko rozmów

Wcześniej informowaliśmy o fiasku rozmów, które odbyły się w poniedziałek pomiędzy przedstawicielami polskiego IPN i Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego a przedstawicielami IPN Ukrainy i ukraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji ds. Wojen i Represji Politycznych.

Strona ukraińska podtrzymała podczas rozmów swoje wcześniejsze stanowisko, z którego wynika, że prace poszukiwawczo-archeologiczne szczątków polskich ofiar oraz polskie upamiętnienia na terytorium Ukrainy zostaną odblokowane dopiero po „zalegalizowaniu” bezprawnie postawionych pomników UPA w Polsce oraz odbudowaniu zburzonego pomnika UPA w Hruszowicach w pierwotnej formie.

Ukraińcy zaskoczyli także stronę polską deklaracją, że potrzebują około roku na opracowanie listy polskich miejsc pamięci na Ukrainie.

Według dyrektora Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN Adama Siwka, przypuszczenia, że uda się uzyskać porozumienie ze stroną ukraińską były zbyt optymistyczne. Spotkanie to pokazało fundamentalną różnicę w ocenie niektórych dwudziestowiecznych wydarzeń historycznych. Według Siwka spojrzenie Ukraińców na AK i polskich żołnierzy broniących Lwowa w latach 1918-1919 jest podobne do polskiego postrzegania UPA.

„Zuchwała prowokacja”

Wcześniej, po rozbiórce nielegalnego pomnika w Hruszowicach ukraińska dyplomacja wskazała, że w związku z tym wydarzeniem, nazwanym „zuchwałą prowokacją”, konieczne jest nasilenie współpracy między odpowiednimi organami Polski i Ukrainy.

Przypomnijmy, że ukraiński IPN z Wołodymyrem Wjatrowyczem na czele w odwecie za rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zalecił wstrzymanie wydawania zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie. Zablokowano także wydawanie pozwoleń na stawianie polskich znaków pamięci na Ukrainie a także na renowację istniejących. Ponadto oświadczono, że „co najmniej 105 polskich pomników i innych znaków pamięci postawionych na Ukrainie w latach 1991-2017 uznaje się za nielegalne”. Spowodowało to wstrzymanie wyjazdu polskich ekip poszukiwawczych na Ukrainę. Dotyczyło to trzech miejsc – Ostrówek i Tynnego na Wołyniu oraz Hołoska (obecnie w granicach Lwowa).

W rozmowie z Kresami.pl znany przemyski działacz patriotyczny, Mirosław Majkowski, odsłania kulisy działalności Światosława Szeremety – ukraińskiego urzędnika w randze ministra, który wspólnie z szefem UIPN Wołodymyrem Wiatrowyczem stał za zablokowaniem poszukiwań grobów Polaków na Ukrainie.

Przeczytaj: Majkowski: Szeremeta i Wiatrowycz zablokowali poszukiwania szczątków Polaków na Ukrainie

Jak wynika z oficjalnego pisma sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, dr hab. Andrzeja Kunerta, kontrowersyjny ukraiński sekretarz Międzyresortowej Komisji ds. Upamiętnień Światosław Szeremeta dopuszczał się celowych zaniechań przy realizacji polsko-ukraińskich uzgodnień, a także szantażu. Jednocześnie twardo broniąc nielegalnych upamiętnień UPA w Polsce.

PRZECZYTAJ: UJAWNIAMY: Szeremeta groził likwidacją „nielegalnych polskich upamiętnień” na Ukrainie [+DOKUMENTY]

PAP / wpolityce.pl / Kresy.pl

Za: http://kresy.pl/wydarzenia/parubij-powtorzyl-kuchcinskiemu-zadanie-uipn-ws-legalizacji-banderowskich-upamietnien-polsce/

Data publikacji: 25.06.2017

Komentowanie zamknięte.