Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 8, 2014 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – wojna domowa tuż u progu

Ukraina –  wojna domowa tuż u progu.

Pro-Russian protesters gather outside the regional administrative building in the eastern city of Kharkiv

Sytuacja na południowym wschodzie Ukrainy zaognia się coraz bardziej. Ściągane są tam dodatkowe siły wojsk MSW, gwardii narodowej Ukrainy, bojówkarzy z „Prawego sektora” i najemnikó amerykańskich.

W tym czasie w Charkowie, jak donosi szef MSW Ukrainy Arsen Awakow, rozpoczęła się tak zwana „operacja antyterrorystyczna”. MSZ Rosji wyraża zaniepokojenie w związku z tymi przygotowaniami militarnymi, które spowodować mogą wybuch wojny domowej.

Władze kijowskie przystępują do prowadzenia działań zbrojnych na południowym Wschodzie Ukrainy. Mianowany przez Radę Najwyższą minister spaw wewnętrznych Arsen Awakow już w rutynowy dla Ukrainy sposób – czyli poprzez sieć społecznościową – poinformował o rozpoczęciu „operacji antyterrorystycznej” w Charkowie. Według niego, w śródmieściu całkowicie jest wstrzymany ruch uliczny, środki lokomocji miejskiej nie funkcjonują, natomiast budynek administracji obwodowej uwolniono od uczestników akcji protestu, którzy go zajmowali. Ponadto, jak wynika z danych MSZ Federacji Rosyjskiej, na wschód Ukrainy w dalszym ciągu sprowadzane są wojska. Jak oświadczył oficjalny rzecznik MSZ Federacji Rosyjskiej Aleksander Łukaszenko, podobne poczynania Kijowa stwarzają zagrożenie dla bezpieczeństwa obywateli ukraińskich.

Organizatorzy i uczestnicy tej prowokacji podejmują się olbrzymiej odpowiedzialności za stworzenie zagrożenia dla praw, swobód i życia pokojowych obywateli Ukrainy i dla stabilności państwa ukraińskiego. Wzywamy do niezwłocznej rezygnacji ze wszelkich przygotowań militarnych, brzemienne są bowiem w rozpętanie wojny domowej.

Ponadto, jak wynika z informacji MSZ Rosji, w operacji uczestniczą także bojówkarze z radykalnego ugrupowania „Prawy sektor” oraz amerykańscy najemnicy ze spółki Greystone, przebrani w mundury ukraińskiej jednostki o przeznaczeniu specjalnym „Sokoł”. Właśnie oni, nie zaś regularne wojska ukraińskie, mogą rozpocząć zacięte, krwawe starcia, – uważa politolog, dyrektor rosyjsko-ukraińskiego ośrodka informacyjnego Oleg Bondarienko:

Sytuację ratuje na razie tylko to, że większość funkcjonariuszy struktur siłowych pochodzi ze wschodu, wobec tego nie będą oni strzelać do swoich. Jednakże nie należy zapominać o tym, że obecnie znajdują się tam najemnicy zachodni w mundurach jednostki specjalnej „Sokoł”, która zlikwidowała Muzyczkę. Będą oni prowadzić operacje specjalne. Ponadto, udaje się tam gwardia narodowa. To młodzi chłopcy, mający w głowach zarazę banderowską. Ci ludzie są gotowi na wiele. Właśnie oni mogą stać się ofiarami, po czym może być wprowadzony także stan nadzwyczajny. Samozwańcza władza może wykorzystać ich w charakterze mięsa armatniego, jak „niebiańską sotnię” wymordowaną na Majdanie.

Wprowadzając w ruch koło przemocy, Kijów jedynie coraz bardziej pogarsza sytuację, nie pozostawiając mieszkańcom regionów wschodnich wyboru – gdyż od żądań wprowadzenia federalizacji kraju ta część ludności przechodzi do bardziej aktywnych działań, – wyraża przekonanie wicedyrektor Centrum Ukrainistyki i Badań Białoruskich Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego Bogdan Bezpalko.

Obecnie mają tylko dwa wyjścia – albo Rosja ich poprze i potrafi wywrzeć pływ na sytuację, albo zostaną unicestwieni przez wojska MSW. Jednak zakładam, że warto też brać pod uwagę własne siły regionu. Ci ludzie, którzy zaktywizowali swoją działalność, nie będą patrzeć biernie na wydarzenia. Bardzo wielkie jest prawdopodobieństwo starć i rozlewu krwi. Wówczas Rosja będzie musiała oddziaływać na sytuację w regionie.

Z kolei Stany Zjednoczone, które wysłały na Ukrainę swych najemników, tradycyjnie oskarżają o wszystkie nieszczęścia, jakie spotykają naród ukraiński, Rosję, wskazując na to, że w akcjach protestu uczestniczą prorosyjsko nastawieni aktywiści. Równocześnie, większość Amerykanów, akceptujących ingerencję ze strony swego kierownictwa w tę sytuację, absolutnie nie orientują się w istocie konfliktu, a nawet nie wiedzą, gdzie właściwie znajduje się Ukraina. Największa liczba respondentów, których opinii zasięgnęła gazeta The Washington Post, umieściła ten kraj w najbardziej zaskakujących miejscach – od Grenlandii do Afryki, chociaż przy tym ponad połowa ankietowanych Amerykanów jest mimo wszystko zdania, że lepiej uniknąć ingerencji w te wydarzenia.

Takie stanowisko popierają także Europejczycy, którzy ponadto, nie życzą sobie Ukrainy w składzie Unii Europejskiej. Z danych sondaży opinii publicznej wynika, że pomoc dla Kijowa pozytywnie ocenia tylko jedna trzecia Francuzów, nieco większy jest ten wskaźnik w Niemczech. Natomiast koncepcję europejskiej integracji Ukrainy odrzucają ponad dwie trzecie wszystkich ankietowanych.

Za: http://polish.ruvr.ru/2014_04_08/Ukraina-wojna-domowa-tuz-u-progu-8455/

Data publikacji: 8.04.2014

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.