Najnowsze

Opublikowano Kwiecień 28, 2015 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – USraelska kolonia bananowa

Według amerykańskiego ambasadora w Kijowie Geoffreya Pyatta, Ukraina prowadzi walkę na trzech frontach.

a10

Frontami tymi mają być:  wojna w południowo-wschodniej części kraju, walka o prawdę i przeciwko korupcji w kraju.

Jak zaś wygląda ta „walka o prawdę” prowadzona przez kijowskie władze, nie trzeba nikomu przypominać, bo jest ona jasna w świetle choćby ostatnio uhonorowanych członków ukraińskich formacji zbrojnych z czasów II Wojny Światowej, jak i z okresu tuż po niej, którzy zostali uznani za bohaterów walczących o narodowe wyzwolenie Ukrainy. Jednocześnie władze tego kraju skrzętnie ukrywają fakt kolaboracji tych formacji zbrojnych walczących u boku niemieckiej ramii, czy też zbrodni popełnionych na polskiej ludności Kresów Wschodnich. Tak więc to jest taka walka polegająca na wybiórczym i bardzo subiektywnie pojętej prawdzie, która oczywiście nijak ma się do prawdy obiektywnej.

Rab wygląda jakoś tak.

Rab wygląda jakoś tak.

Podobnie zresztą wygląda walka z korupcją w tym kraju, która jest jedynie pretekstem do zniszczenia konkurentów politycznych i biznesowych obecnie rządzącej w Kijowie ekipy i jednocześnie jej poziom od ubiegłego roku lawinowo narasta.

Tak więc zgodnie ze słowami amerykańskiego ambasadora, jako że ta prowadzona walka- aż na trzech frontach jednocześnie- nie przynosi żadnych pozytywnych efektów, amerykańskie władze wesprą kijowski rząd w tych trudnych działaniach.

Zobaczymy na czym to wsparcie będzie polegać i czym się dla Ukrainy i jej obywateli w ostateczności skończy?

Jednocześnie ten sam ambasador powiedział, że żadne państwo z zewnątrz, nie ma prawa narzucać Ukrainie swej woli, jeśli chodzi o wybór drogi, którą ten kraj chce podążać.

W związku z tym na usta ciśnie się pytanie:

A co innego robią amerykańskie (i nie tylko) władze w sprawie Ukrainy, jak nie narzucają jej swoją wolę?

Przecież jasne jest już od dość długiego czasu, że główne centrum decyzyjne dla ukraińskich władz, stanowi amerykańska ambasada w tym kraju i Departament Stanu USA.

Tym bardziej, że ten sam ambasador przyznał, iż:

„Prowadzenie wojny na trzech frontach jest trudne. I trudno będzie jeszcze długo. Lecz wesprzemy Was”

I to właśnie „wsparcie” jest niczym innym jak narzucaniem swej woli.

Ta sprawa jest na tyle oczywista, że nawet nie ma o czym dyskutować, co zresztą potwierdza ukraiński analityk, założyciel i dyrektor centrum analitycznego „Ekspertnyj Sowiet” Iskander Chisamow, który napisał, że:

„Od dłuższego czasu mówi się, że Ukrainie grozi dostanie się pod kontrolę z zewnątrz. I to już się stało. Ilość przeszła w jakości i wszystko stało się jasne (…) ambasadorzy Stanów Zjednoczonych zawsze odgrywali ważną rolę w polityce wewnętrznej Ukrainy, rezydenci CIA wręczali dyplomy absolwentom akademii Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, a wiodący ukraińscy dziennikarze mieli wszystkie staże, stypendia i nagrody od Wuja Sama. Ale do niedawna to wszystko, choć i nie skrywano, ale przynajmniej nie manifestowano. Teraz posłowie Ukrainy z radością informują, że prawa przyjmują od Departamentu Stanu. Wszyscy na wyścigi starają się podkreślić swoją bliskość do amerykańskich szefów i zaangażowanie w amerykańskich wnętrzach (…) Ukraina ustami politycznych i intelektualnych przywódców uznaje siebie za niedoszłe państwo typu republiki bananowej, w którym jedynym źródłem władzy i centrum decyzyjnym jest ambasada USA”

http://vesti-ukr.com/blogs/blog-iskandera-hisamova/456-nam-by-takogo

Słowa ukraińskiego analityka dowodzą obłudy i zakłamania urzędników amerykańskich, którzy z jednej strony twierdzą, że „żadne państwo z zewnątrz nie ma prawa narzucać Ukrainie swojej woli”, a z drugiej strony administracja Stanów Zjednoczonych pełni wobec niej rolę nad-rządu, bez którego nadzoru nie mogą zostać podjęte nawet najbardziej błahe decyzje polityczne, co jest ukryte pod eufemizmem słowa „wsparcie”.

Tak więc przygotowanie, organizacja i finansowanie majdaniarskiego przewrotu w Kijowie dokonanego na początku ubiegłego roku były tylko „wsparciem”, a nie narzuceniem temu krajowi własnej woli w postaci pomocy w obaleniu jednej władzy i popierania następnie kolejnych rządów?

W  takim oto świecie, zakłamanej i karykaturalnej rzeczywistości, przyszło nam żyć, bo żadne wiodące medium nie odważy się zakwestionować nawet najbardziej ordynarnych kłamstw jedynie słusznej strony.

Ukraiński generał na kolanach przed USraelskim panem.

Ukraiński generał na kolanach przed USraelskim panem.

Za: https://adnovumteam.wordpress.com/2015/04/28/wojna-domowa-na-ukrainie-18-04-2015r-68-dzien-od-nowego-rozejmu/#more-1710

Data publikacji: 28.04.2015

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.