Najnowsze

Opublikowano Lipiec 20, 2014 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – Tajne bogactwa naturalne Noworosji

Ukraina-Krwawy chaos, w obwodach donieckim i ługańskim, tworzony od kilku miesięcy przez kijowskie władze, ich wspólników nazistów i przez zagranicznych najemników, jest związany nie tylko z rusofobią agresorów.

aazz

Ale okazuje się także i to, że w tym regionie znajdują się kolosalne złoża uranu i ropy naftowej, których szczegółowe dane nie są ujawnione. Właśnie te bogactwa naturalne, w pierwszej kolejności, interesują Zachód i to od dawna. Według dokumentów archiwalnych „Gospłan CCCP” i szeregu innych sowieckich instytucji, w obwodzie ługańskim w końcu lat 40-tych i na początku lat 50-tych były odkryte na dużej głębokości, nie mniejszej niż 1600 metrów, duże złoża ropy naftowej. Od 1952 roku zaczęto je badać ale już w 1957 roku dowody o nich zostały utajnione. A przywództwo ukraińskiej kompartii uzyskało od Moskwy zapewnienie, że, po pierwsze, Ukraina będzie miała zapewnioną, głównie rosyjską, ropę naftową. Po drugie, trasa przebiegu, pracującego na eksport, rurociągu „Przyjaźń” (zbudowany w 2 połowie lat 60-tych): Tatarstan-Europa Wschodnia, nie będzie przechodził przez wschodnią Ukrainę.

Macie ropę naftową? To znaczy, że nie ma u was demokracji!

Macie ropę naftową? To znaczy, że nie ma u was demokracji!

Ale eksperymentalne rozpoznanie i wydobycie ropy, a także towarzyszącego gazu, w obwodzie ługańskim były kontynuowane. Tak więc na początku roku 2000 geolodzy wykonali badania próbne w trakcie których odkryto nowe złoża. Dane o nich zostały także utajnione. Jak poinformowała ługańska agencja informacyjna „LKT-info”: „Ługańszczyzna tradycyjnie klasyfikowana jako kraj węglowy okazuje się być także bogata w gaz i ropę. Wydobycie gazu w obwodzie ługańskim rozpoczęło się na początku lat 60-tych po odkryciu krasnopopowskiego złoża gazowego w rejonie kriemieńskim. Po tym, w ciągu 10-15 lat, w północnej części obwodu został odkryty cały łańcuch złóż gazowych przecinających cały obwód. Przecinają one cały obwód, terytorium to jest ograniczone od południa umowną linią Kriemiennaja-Ługańsk-Dawydo-Nikolskoje, a od północy Swatowo-Starobielsk-Gorodiszcze”. Do roku 2013 ten temat znowu był nieobecny w przestrzeni publicznej. „LKT-info” pisze: „…jak się wyjaśniło na miejscu to temat gazowo-ropny jest pod gryfem „tajne”. Fotografować obiekt zabroniono i udzielania informacji odmówiono. Z przedstawicielem zarządu przemysłu gazowego telefonicznie: „U was na obszarze znajduje się około 12 odwiertów, a jak duże są złoża? To jest informacja poufna”. Słowem, wielkość złóż ropy naftowej i gazu jest tajna”. Jest i inna informacja potwierdzająca te świadectwa. Tak więc na początku roku 2013 firma „Ukrgazwidobuwannia” odkryła nowe złoża ropy naftowej i gazu w obwodzie ługańskim, z wstępnie udowodnionymi zasobami, 500 tysięcy ton konwencjonalnego paliwa. Według wyników geologicznych prac badawczych przeprowadzonych w końcu roku 2012 i na początku 2013 roku okazało się, że na głębokości 3 tysięcy metrów znajdują się pokłady ropy i gazu. Nowe ropo-gazowe złoże zdoła dawać 2 tony ropy dziennie. W związku z tym godna uwagi jest następująca wypowiedź ukraińskiego ekonomisty i polityka Igora Rybakowa (wrzesień 2011): „Unikalne dla obwodu ługańskiego wydobycie ropy odbywa się w rejonie staniczno-ługańskim gdzie znajduje się 10 odwiertów z których każdy daje do 51 metrów sześciennych „czarnego złota” na dobę”. Oczywiście, że w nadchodzącym okresie ropo-gazowego „głodu” na Ukrainie te i inne złoża są potrzebne władzom kijowskim jak nigdy. Nietrudno wyciągnąć wniosek, że operacja antyterrorystyczna w tym regionie jest prowadzona także po to ażeby oczyścić drogi do roponośnych złóż regionu. A co się tyczy złóż uranowych to są one ześrodkowane głównie w obwodzie donieckim i były odkryte jeszcze w drugiej połowie lat 30-tych. Ale pierwsze kompleksowe rozpoznanie miało miejsce dopiero w latach 1944-1946. W drugiej połowie lat 40-tych donbasski uran był użyty do zbudowania sowieckiej broni jądrowej. Nawiasem mówiąc w lokalnych rudach rzeczywista zawartość uranu jest dużo wyższa niż w większości innych uranowych złożach byłego CCCP. Oto co pisały, przykładowo, „Donieckije nowosti” (29.06.2006 rok): „To zaledwie nieco ponad 200 kilometrów od Doniecka wydobywa się radioaktywne materiały…W wyniku prac rozpoznawczych określających złoża uranu, rozpoczętych w 1944 roku, odkryto 21 złóż. Większość z nch znajduje się w granicach zagłębia dnieprowskiego a niektóre z nich znajdują się w dorzeczach rzek Jużnyj Bug i Siewierskij Doniec”. Podkreślono także, że władze Ukrainy „zamierzają rozwijać kopalnie uranu (przedsiębiorstwo WostGOK) i dlatego premier Jurij Jechanurow polecił odtajnienie informacji o ukraińskim wydobyciu uranu”. Te obiekty, jak informowały „Donieckije nowosti” i szereg innych źródeł znajdują się w Adamowce, Majakach, Makatychie i wzdłuż koryta byłej rzeki Kałka (Sławiański rejon Donieckiej Republiki Ludowej). Co więcej te same źródła informują, o „…niebezpiecznie ogólnie wysokim (dyfuzyjnym) poziomie promieniowania radioaktywnego słynnych uranowych kopalni i szybów obwodu ługańskiego i południowo-wschodniej Ukrainy-znanego miejsca „podziemnej wędrówki Odyseusza („wrota Piekieł” i „wejście do Piekła”). Samowolne wejścia bez specjalnego zezwolenia są surowo zabronione”. Według ukraińskiego portalu „UATOM” uranowa geografia regionu jest znaczne większa. Wśród największych złóż jest Nikołajewskoje, Krasnooskolskoje (obwód doniecki), Markowskoje (obwód ługański), Bieriegskoje (na granicy obwodów donieckiego i charkowskiego). Część rudy ze złoża Nikołajewskiego położonego okolo 60 kilometrów na północ od portu Mariupol, ukraińskie władze planowały wywozić drogą morską do Europy Zachodniej. Istnieją podobne zasoby i w sąsiednich obwodach, zaporożskim i charkowskim. Do uranowego surowca, od 2005 roku, „przymierzała się” francuska firma AREVA, kanadyjska GOLD Corporation, niektóre firmy z USA i Wielkiej Brytanii. Zrozumiałe, że „czyszczenie” Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej znacznie ułatwi dostęp Zachodu do tych bogactw naturalnych. I na takie „rozwiązanie” problemów bogactw naturalnych są przykłady. Można przypomnieć o krwawym stłumieniu przez belgijskie wojska (razem z towarzyszącymi im wojskami USA i międzynarodowymi najemnikami) ruchu wyzwoleńczego w prowincji Katanga (południowa prowincja Demokratycznej Republiki Kongo) w latach 1961-1963. Tutaj znajdują się największe w świecie złoża uranu. Powstańcy spróbowali znacjonalizować te złoża ale bogactwa naturalne kraju od dawna należały do zachodniego, glównie belgijskiego, kapitału. Kongijczyków po prostu „oczyścili”, tak jak teraz „czyści się” niepokornych wobec kijowskiej junty mieszkańców obwodów donieckiego i ługańskiego. Oni bardzo Zachodowi przeszkadzają, przede wszystkim, znienawidzonym Stanom Zjednoczonym Ameryki. Bogactwa naturalne Noworosji stały się dzisiaj, dla zamieszkujących ją ludzi, przekleństwem! A wszystkie zbrodnie dokonywane na południowym wschodzie Ukrainy dokonywane są w celu dalszego wzbogacenia zachodnich koncernów ponadnarodowych.

Alieksiej Cziczkin (stoletie.ru)

Cientralnoje informacionnoje agientstwo Noworossii

Za: http://novorus.info/news/economy/25403-sekretnyy-resurs-novorossii.html

Data publikacji: 18.07.2014

Przekład: RX

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.