Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 1, 2014 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – Polska , Donbass i Powstania Śląskie

Ukraina – Polska , Donbass i Powstania Śląskie.

aauu

Wojna w Noworosji zaostrzyła i tak już trudne stosunki polsko-rosyjskie. Polskie władze postrzegają powstańców pospolitego ruszenia Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej jako separatystów co jest podyktowane logiką geopolityczną. Za główny swój problem w stosunkach z Rosją Polska uważała brak wystarczającej głębokości strategicznej czyli bliskości Rosji wobec granic państwa polskiego. We wszystkich czasach i epokach Polska starała się przesunąć te granice najdalej, jak to możliwe, na wschód. Właśnie dlatego liczba zwolenników niepodległości Ukrainy w Polsce była zawsze większa niż na samej Ukrainie. Maksymalnie duża Ukraina, najlepiej „od Karpat do Kaukazu”, zapewniająca Polsce pożądaną głębokość strategiczną. Ideę Ukrainy od Sanu do Kaukazu nie raz głosili przywódcy nacjonalistów początku XX wieku i połowy XX wieku. Ale San to polska rzeka a ukraińscy nacjonaliści pretendowali (i pretendują) do kawałka polskiej ziemi. Warszawa zajęła w tej kwestii dwuznaczne stanowisko. Częściowo przeciwdziała ukraińskiemu nacjonalizmowi w regionie „od Karpat do Sanu”, starając się wygasić jego antypolski żar i popiera ukraiński nacjonalizm „od Karpat do Kaukazu” przekierowując nacjonalistyczne żądło na ciało Rosji. Wielka Ukraina niemal przylegająca do Kałmucji, pozwalałaby Polsce i jej sojusznikom na roztoczenie wpływu na żywotnie ważne geopolitycznie strefy Rosji, na Kaukaz, strefę Morza Czarnego, itd. Roszczenia ukraińskich nacjonalistów, że „etniczne terytoria ukraińskie sięgają do miasta Gieliendżik a Kubań i Biełgorod to są rdzennie ukraińskie ziemie”, wcale nie są przypadkowe. „Przesunąć” Ukrainę do Kubania i na skraj Kaukazu pozwalał Donbass dopóki znajdował się w składzie Ukrainy. Od Donbassu do Kraju Krasnodarskiego a stąd do Morza Kaspijskiego już tylko rzut kamieniem. Jeżeliby przeciwnikom Rosji udało się jednocześnie zdestabilizować sytuację na Kaukazie i Ukrainie i zespolić te dwa konflikty w jeden cel strategiczny to o wpływie Rosji na Kaukazie, w Azji Środkowej i na Bliskim Wschodzie trzeba by zapomnieć. Na tym polega i wartość Donbassu dla kolektywnego Zachodu, w tym i Polski. Na tym polega i sens żądania Zachodu zachowania granic Ukrainy w całości i nienaruszalności. Oni nie mieliby niczego przeciwko rozszerzeniu granic Ukrainy ale nie zmniejszeniu. W tym układzie Noworosja znajduje się w analogicznej sytuacji do istniejącej w  polskiej historii. Od 1919 roku do 1921 roku na Górnym Śląsku, spornym terytorium pomiędzy Niemcami a Polską, wybuchły, jedno po drugim, trzy powstania. Weszły one do polskiej historii jako przykłady odwagi i patriotyzmu. Ludność Górnego Śląska, który znajdował się w granicach Niemiec, była mieszaniną polsko-niemiecką. Niemieckie władze realizowały politykę germanizacji regionu a liczba polskojęzycznych mieszkańców zmniejszała się. Zgodnie z Traktatem Wersalskim Ślązacy powinni byli sami zadecydować w referendum gdzie chcą dalej mieszkać, w Niemczech czy w Polsce. Jeszcze przed referendum Polacy utworzyli na Górnym Śląsku komórki Polskiej Organizacji Wojskowej (załozoną przez Józefa Piłsudskiego). Niemcy organizowali oddziały Freikorps, ochotnicze formacje złożone z działaczy politycznych i byłych wojskowych (porównajcie do ukraińskich batalionów „Dniepr”, „Azow”, „Ajdar”, itd.). W referendum większość oddała głos za pozostaniem w granicach Niemiec (w odróżnieniu od Donbassu gdzie większość zagłosowała za wyjściem z Ukrainy). Wkrótce (sierpień 1919 rok) wybuchło Pierwsze Powstanie Śląskie. Polscy patrioci żądali od niemieckich władz przyznania socjalnych i politycznych świadczeń, skończenia z polityką germanizacyjną i przyłączenia do Macierzy, Polski. Powstanie poprzedziła masakra w Mysłowicach, zorganizowana przez niemieckich ochotników z formacji Grenschutz Ost. Zostało zabitych 9 Polaków, w tym 2 kobiety i dziecko. W latach II Wojny Światowej żołnierze Grenschutz Ost weszli w skład jednostek Wehrmachtu. Niemcom udało się stłumić powstanie. Do Polski napłynęło dziesiątki tysięcy uchodźców wśród których byli członkowie bojowych oddziałów powstańczych i ich rodzin. Polskie władze dostarczały uchodźcom wszelkiej możliwej pomocy. W sierpniu 1920 roku rozpoczęło się II Powstanie Śląskie. W jego wyniku Polacy zyskali szeroką obecność osób polskiej narodowości (do 50%) w lokalnych strukturach siłowych i inne ulgi i korzyści. Ale w maju 1921 roku rozpoczyna się najbardziej krwawe III Powstanie Śląskie. Na Górny Śląsk napłynęła fala polskich ochotników. Miało to miejsce i podczas I Powstania Śląskiego i II Powstania Śląskiego ale w czasie III Powstania Śląskiego napływ ochotników przybrał szeroki rozmach a sam proces wysyłania ochotników jak i dowódców powstańczych oddziałów był pod nadzorem polskiej generalicji. W tym przez brata metropolity Andrija Szeptyckiego, Stanisława. W szeregach powstańców działała nawet grupa „Wschód”, która była najbardziej skuteczną jednostką. Grupa „Wschód” przeszła nawet Odrę, to znaczy wtargnęła na terytorium Niemiec. Niemcy ze swojej strony robili wszystko ażeby wyrwać polskojęzyczną część ludności z zasięgu polskiej kultury. Zabraniano używania języka polskiego w wielu dziedzinach, ogłaszano bojkot polskich towarów, delegalizowano polskie organizacje a ich przywódcy byli prześladowani. Ostatecznie Górny Śląsk włączono w 1945 roku w wyniku II Wojny Światowej. Niemcom śląskim odbiło się czkawką tłumienie polskich powstań i zbrodnie III Rzeszy przeciwko ludzkości. Polacy deportowali praktycznie całą niemiecką ludność. Deportacji towarzyszyły liczne ofiary co jest całkowicie zrozumiałe jeżeli przypomni się ile nieszczęść polskiemu narodowi przyniósł niemiecki nazizm. Powstania Śląskie na zawsze weszły do polskiej literatury, muzyki i filmu. Jest im poświęconych wiele pieśni, wierszy i filmów. Bohaterom Powstań Śląskich stawia się pomniki i na ich cześć nazywa się ulice. Tym bardziej grubiańsko i ordynarnie wygląda poparcie okazywane dzisiaj kijowskiej juncie przez Warszawę i krytyka płynąca z Warszawy pod adresem powstańców pospolitego ruszenia Donbassu, których Polska ciągle z uporem nazywa „separatystami”. Powstańców śląskich Warszawa nigdy by tak nie nazwała. Ale pomimo nachalnej propagandy pro-ukraińskiej polskie społeczeństwo nie jest tak jednolite we wsparciu operacji pacyfikacyjno-terrorystycznej ukraińskich wojsk w Donbassie. U wielu Polaków woła o pomstę pamięć historyczna i oni rozumieją, że cywilnych mieszkańców Donbassu w 2014 roku zabija ta sama ideologia, która w 1943 roku zabiła setki tysięcy Polaków Wołynia. Jej imię to ukraiński nacjonalizm.

Władisław Guliewicz

Za: http://www.pravdanews.info/polsha-donbass-i-silezskie-vosstaniya.html

Data publikacji: 31.08.2014

Przekład: RX

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.