Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 29, 2014 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – Nowa Chazaria przeciwko Noworosji

a1,1Ukraina – Nowa Chazaria przeciwko Noworosji. Kapłan Siergij Karamysziew jest przekonany, że europejska integracja Ukrainy spowoduje całkowitą chazaryzację Europy…

Obecną (po wydarzeniach lutowych bieżącego roku) Ukrainę można, na podstawie szeregu parametrów, porównać do państwowego tworu z okresu od VIII wieku  do X wieku, znanego pod nazwą Chazarii. Wiele, dla zrozumienia jego natury, uczynił w swoim czasie Liew N. Gumiliew. Zgodnie z jego ustaleniami Chazaria reprezentowała sobą społeczno-polityczną chimerę, której fundamentem były całkowicie obce sobie ludy. To byli Chazarzy i żydzi. Ci drudzy, z biegiem czasu, zaczęli się określać nazwą tych pierwszych a samo przygarniające ich państwo zmusili do służenia ich interesom. Ekonomiczna potęga chazarskich żydów brała się z międzynarodowego handlu. Stolica Chazarii Itil (w delcie Wołgi) stała się handlowym węzłem łączącym Chiny, zachodnią Europę, Bagdad i Wielki Perm. W tych dawnych czasach związek pojedynczego człowieka ze swoim ludem był silniejszy. I to co wtedy uważało się za narodowość to obecnie częstokroć określa się innymi rzeczami. Jednakże to fakt niezbity, że dzisiejsza Ukraina rządzona jest przez oligarchów lojalnych wobec Stanów Zjednoczonych. A lutowa rewolucja roku 2014 jedynie usunęła z ich drogi konkurentów. Teraz są oni panami sytuacji, to znaczy niepodzielnie rządzącą klasą. Początkowo na czele chazarskiego państwa stał kagan (rdzenny Chazar). Ale po krwawej rewolucji dokonanej na początku IX wieku przez Obadię, oblicze Chazarii uległo zmianie. Liew N. Gumiliew pisze: „Z systemowej całości przekształciła się ona w połączenie amorficznej masy poddanych z klasą rządzącą, która była, według krwi i religii, obca ludowi”. Władca Chazarii zaczął się nazywać „malik” (car) a pozbawiony realnej władzy kagan przekształcił się w dekorację pomagającą utrzymywać w poddaństwie główną masę populacji. Teraz przytoczmy niektóre osobliwości politycznego ustroju Chazarii, które pomogą zrozumieć działania dzisiejszych ukraińskich władz. W rozdziale 33 ,książki „Starożytna Ruś i Wielki Step” (Driewniaja Rus’ i Wielikaja Stiep’), zatytułowanym „Chimera na Wołdze” (Chimiera na Wołgie), Liew N. Gumiliew zauważa: „Płacąc wojownikom duży żołd chazarski rząd stawiał im oryginalne żądanie: wojskom zakazywano ponosić klęski. Niewypełnienie bojowego zadania, to znaczy ucieczka przed przeciwnikiem, było karane śmiercią”. Czy nie tak właśnie postępują dzisiejsze „prawoseki” z ukraińskimi żołnierzami (w rzeczywistości pełniącymi rolę starożytnych Chazarów), którzy odmawiają walki ze swoim narodem? Tym bardziej, że samo niezmienne prawo wybranej drogi zmusza obecne kijowskie władze by podążać śladami Obadii, to znaczy zastępować niepewnych chazarskich wojowników cudzoziemskimi najemnikami. I jeszcze jedna ważna prawidłowość. Im bardziej ludność Chazarii popadała w biedę, uciskana daninami, tym gwałtowniej państwo-chimera przekształcało się w coraz bardziej agresywnego drapieżnika: „Osłabienie koczowników (to znaczy rdzennych Chazarów-autor), których stada „padały” z braku paszy, było żydom tylko na rękę bo i mięso można było taniej kupić i słaby wróg nie jest niebezpieczny. Dlatego w X wieku aktywność chazarskiego rządu nie zmniejszyła się ale wzrosła. W konsekwencji musiały się rozpocząć okrutne wojny…”. Wydawałoby się, że jeżeli dzisiejszy Kijów nie może utrzymać Doniecka i Ługańska to niechby odpuścił żeby reszty nie niszczyć. Ale nie, on będzie raczej prowadził wojnę na wyniszczenie uzbroiwszy się w ideologię nazizmu. Będzie nie tylko bombardował Noworosję ale i będzie organizował coraz bardziej bezczelne prowokacje w stosunku do Rosji. Ideologię nazizmu usankcjonował ostatnio jeden z wodzów nowej Chazarii, Jacieniuk (żyd Bakai-tłum.) nazywając mieszkańców regionu donieckiego i regionu ługańskiego „podludźmi”. Dla kogo korzystne jest sztuczne i (trzeba oddać należną sprawiedliwość) umiejętne rozpalanie nienawiści „szczirych Ukraincew” do Rosjan? W rozdziale 48, zatytułowanym „Wrogowie odnowionej Chazarii” (Wragi obnowliennoj Chazarii), Liew N. Gumiliew pisze: „…są rzeczy gorsze od wojny: obrócenie w niewolnictwo, zbezczeszczenie świątyń, grabież własności i, w końcu, znieważająca pogarda. To wszystko spotkało narody Europy Wschodniej, po tym kiedy znalazły się one w strefie wpływów żydowskiej Chazarii. Ale etniczne różnice pomiędzy nimi nie dawały im możliwości zjednoczenia. A za to rząd itilski (ze stolicy Chazarii Itil-tłum.) łatwo mógł szczuć i podjudzać te narody przeciwko sobie, wykorzystując stare, lecz niezapomniane, porachunki plemienne”. Dla kogo jest korzystna wrogość na bazie nawet nie etnicznych (jak w wypadku próby poszczucia krymskich Tatarów przeciwko rosyjskiej ludności) ale sub-etnicznych różnic? Przede wszystkim dla Oligarchicznej Międzynarodówki. W latach 40-tych X wieku Chazarii udało się podporządkować sobie Ruś i pobierać z niej daninę krwi to znaczy, że Rusowie zmuszeni byli wojować w interesach Chazarii, oczywiście, w pierwszej kolejności przeciwko Wschodniemu Cesarstwu Rzymskiemu. W 941 roku „dziesięć tysięcy statków wysadziło desant na północnym wybrzeżu Azji Mniejszej i rozpoczęły się takie bestialstwa, że były one wyjątkowe nawet jak na owe czasy. Rusowie krzyżowali jeńców (sic!), zabijali ich strzelając do nich z łuków, wbijali gwoździe w głowy, palili monastery i cerkwie, pomimo faktu, że liczni Rusowie przyjęli chrześcijaństwo jeszcze w 867 roku. To wszystko wskazuje na wojnę o zupełnie innym charakterze aniżeli pozostałe wojny X wieku. Widocznie ruscy wojownicy mieli doświadczonych i wpływowych instruktorów i nie tylko Skandynawów”. Czy świat się nie wzdrygnął od podobnej masakry w odesskim Domu Związków Zawodowych? Czy to są przypadkowe, codzienne zabijania bezbronnych obywateli za pomocą ostrzeliwania moździerzowego, za pomocą zmasowanego ostrzeliwania z wyrzutni „Grad”, a teraz już pociskami z białym fosforem? To jest plan wojny, której celem jest absolutna dominacja nad „podludźmi”. Przecież tylko przeciwko ludziom nie wolno stosować fosforu, bomb kasetowych, pocisków rozrywających. Natomiast przeciwko „podludziom” bardzo można a nawet trzeba…W rozdziale zatytułowanym „Kto jest winien?” (Kto winowat?) Liew N. Gumiliew rozważa: „Może się wydawać, że agresja w interesach kupieckiej elity społeczności żydowskiej, dokonywana rękoma chorezmijskich najemników i bitnych Rusów, była owocem złej woli chazarskich carów Beniamina, Aarona i Josifa, za cichym przyzwoleniem chazarskich kaganów, których imion historia nie zachowała. Rzeczywiście, przelano dużo krwi, zginęli niczego nie winni mieszkańcy wybrzeży Morza Czarnego i Morza Kaspijskiego, złożyli swoje głowy za cudzą sprawę ruscy bogatyrowie, byli obrabowani i codziennie poniżani Chazarowie, Alanowie stracili swoje chrześcijańskie świątynie, Słowianie płacili daninę, futerko wiewiórcze od dymu, aby tylko nie ruszali ich Pieczyngowie, Guzowie nie zmrużali oczu strzegąc swoich namiotów przed napaścią. Ten nieustający zamęt był ciężki dla wszystkich ludów, oprócz kupieckiej elity Itilu i służących jej najemników, ale ci drudzy za przyzwoity żołd płacili krwią”. Wydaje się, że określenie „nieustający zamęt”, przypominające słynną doktrynę L.D. Trockiego-Bronsteina (doktryna „permanentnej rewolucji”-tłum.), najlepiej charakteryzuje politykę, tak dzisiejszej Ukrainy, jak i USA pod wodzą „kagana” Obamy. Jakie jest miejsce, w tej polityce, Ukraińców? Istnieją dwie możliwości (w ramach Ukrainy):

1-być grabionym i codziennie poniżanym

2-za przyzwoite wynagrodzenie służyć jako najemnik Międzynarodówki Oligarchicznej

Ten konieczny podział zasieje antagonizm pomiędzy samymi Ukraińcami ponieważ uprzywilejowany będzie wszelkimi sposobami napawał się pogardą wobec grabionych i poniżanych. Najemnicy będą nazywać współobywateli mianem „prymitywy”, „bydło”, itp. Typowy schemat kolonialnego zarządzania. Istnieje jeszcze trzecia możliwość ale już nie w ramach Ukrainy lecz w ramach Noworosji. Przypomniawszy sobie o swojej ruskości, odrodzić się, stanąć w szeregach oporu wobec chazarskiej tyranii tak jak uczyniła to Ruś w 965 roku. Nowa Chazaria, jako nienaturalny twór polityczny, może tylko istnieć niszcząc wokół siebie, co najmniej, porządek naturalny. Niektórzy analitycy już podali liczby. Do końca bieżącego roku liczebność nac-gwardii (Gwardia Narodowa-tłum.) może osiągnąć poziom pół miliona ludzi. Do czego to potrzebne? Do wojny. Na początku przeciwko Noworosji a następnie przeciwko Rosji. Potrzebne do dywersji, do pogromów, do sabotażu na jej terytorium. To pierwsze wielkie zadanie. A drugie to podporządkowanie państwom Europy. Nowa Chazaria domaga się od Rosji daniny gazowej, domaga się uporczywie, nie przebierając w słowach. A nie chcecie płacić daniny? No to będziecie mieli ataki na przedstawicielstwa dyplomatyczne, będziecie upokarzani i poniżani, będziecie opluwani. W X wieku Chazaria zamieniłaby wschodnią Europę w wynędzniałą pustynię gdyby nie rozgromił jej ruski Wielki Książę Światosław, syn Równej Apostołom Świętej Olgi i ojciec Świętego Włodzimierza. Wodzowie Chazarii spodziewali się Światosława od zachodu, on jednakże dokonał „rajdu kawaleryjskiego” uderzając w samo serce kraju (Chazarii-tłum.) z głębokiego zaplecza od północy i zmiażdżył potęgę Chazarii jednym błyskawicznym ciosem. Przed współczesną Rosją stoi zadanie wypracowania podobnego „rajdu kawaleryjskiego”, to znaczy dokonania jakiegoś totalnego uderzenia w wybranym, najbardziej odpowiednim, momencie. Na razie co do jednego nie ma wątpliwości, że trzeba mianowicie zrozumiale wyjaśniać mieszkańcom Ukrainy, że nienawidząc i atakując Rosję bronią oni nie swoją „nezależnost” ale „nezależnost”, według wszelkich danych, nie specjalnie kochanej przez nich, Międzynarodówki Oligarchicznej. Trzeba wyjaśniać, że próżna wiara w „wyjątkowość ukraińskiego narodu” korzystna jest dla tych, którzy, tak jak i 1100 lat temu, pragną, dzieląc, panować nad ludnością wschodniej Europy, czyniąc ją, we współczesnych warunkach, bazą do utworzenia już globalnej Chazarii. I jeszcze jedno: eurointegracja Ukrainy spowoduje całkowitą chazaryzację Europy, nad czym warto by się Europejczykom zastanowić. W każdym razie nigdy rusofobia nie przynosiła Europie nic dobrego, tym bardziej nie przyniesie nic dobrego rusofobia ukraińskiego, to znaczy z domieszką masochizmu, wypieku.

Kapłan Siergij Karamysziew, publicysta, rybińska eparchia

Ojciec Siergij Karamysziew

Ojciec Siergij Karamysziew

Za: http://ruskline.ru/news_rl/2014/06/18/novaya_hazariya_protiv_novorossii/

Data publikacji: 18.06.2014

Przekład: RX

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.