Najnowsze

Opublikowano Wrzesień 20, 2014 Przez Jan W Ukraina

Ukraina – Majdan – nowy prąd okultystyczny

Ukraina – Majdan – adoracja jego ducha  – nowy prąd okultystyczny.

ali1

Jeszcze raz przekonuję się, że ” Majdan ” nie ma żadnego odniesienia do realnej polityki, w ogóle do realnej przyszłości Ukrainy. To są same najprawdziwsze czary, duchowa choroba spokrewniona z totalitarną sektą , kiedy krzycząc o Bogu i wierności Mu, ludzie jawnie są pod wpływem duchów ciemności. Jeden z „wiernych Majdanu”, niejaki Alieksiej Arestowicz, zyskujący na popularności „ekspert wojskowy”, napisał krótki, ale inspirujący, manifest w którym wyrażone są same najgłębsze marzenia i dążenia twórców „nowego ukraińskiego świata”. „Majdan” – pisze on – „to jest coś metafizycznego, coś więcej niż „eurodążenia narodu ukraińskiego”, to jest pierwsze nadłamanie światowej matrycy i pierwszy kiełek Nowego Świata”

Nic wam to nie przypomina? Nuże: „Cały świat przemocy zrównamy z ziemią a następnie…”. Co było dalej to, tak sądzę, pamiętają wszyscy. I chętnie by się zapomniało ale długo tak się nie stanie…I coraz bardziej staje się oczywiste, że apologeci ukraińskiej rewolucji to są kontynuatorzy dzieła bolszewików i innych budowniczych „babilońskich wież”, którzy także nazywali siebie ludźmi „Nowego Świata”. Ten sam duch tylko w innym opakowaniu.

„Europa zaczęła już rozumieć” – pisze dalej Arestowicz – „że Putin jest dużo bardziej dla niej sojusznikiem niż Duch Majdanu”. Właśnie tak, z patosem i z dużej litery „Duch Majdanu”. Tak więc gratuluję wam z powodu narodzenia się nowego kultu na Ukrainie. Nieszczęściem tylko jest to, że ta fałszywa „religia” opanowuje umysły ludzi z taką szybkością, że czas już mówić o duchowej epidemii przynoszącej straszliwe, destrukcyjne owoce nienawiści i wrogości.

Dalej następuje teza z rogami, jako wybitne źródło podobnej inspiracji: „Majdan jest jutrzenką nowego świata, nowego nieba na ziemi”. Oto jak to brzmi, ni mniej ni więcej. Jedynie pragnie się dodać: „Dobrze, dobrze. Wy tylko nie przejmujcie się, teraz przyjdzie doktor, zrobi zastrzyczek i jutrzenka nowego świata zalśni dla was nowymi kolorami…”. Dalej już po prostu same perełki, brzmi wręcz czysty hymn okultystyczny: „My nie tylko wytrwamy i zwyciężymy ale jeszcze pójdziemy naprzód, mocno ściskając w ręku ognisty miecz przemian i zalewając Ziemię falami dobra i światła”. Oto jak to jest, przygotowujcie się bo szybko zaleją nas wszystkich „fale dobra i światła” jeżeli, oczywiście z łaski Bożej, wcześniej nie zakręcą, temu i owemu, kurek.

Dalej czytamy: „Nie bójcie się wojny. Powolne gnicie jest znacznie gorsze. Oni rozpoczną ją w najbliższej przyszłości” – prorokuje „ekspert wojskowy”. I przypomina się legendarne: „Ruscy idą!” – ostatni krzyk oszalałego „waszyngtońskiego jastrzębia”, który następnie, o ile pamiętam, wyskoczył z okna i i pogrążył się w zapomnieniu. A oto jeszcze jedno objawienie obnażające samą istotę „nowej ukraińskiej idei”: „Będzie krew” – prorokuje Arestowicz – „będą ciężkie straty, będzie zdrada, a najważniejsze, że będzie się wydawało, że wszyscy się od nas odwrócili i wszystko stracone. Tak to. To jednak nie tak. Główny błąd z naszej strony może być tylko jeden! Poszukiwanie światła gdzieś poza nami samymi”.

No i doszliśmy do ładu, jak to się mówi, do sedna. „Ja jestem źródłem światła” – ależ jest to przecież czysta doktryna Lucyfera, upadłego anioła, Szatana. Ludzie wierzący mówią inaczej. Jedynym źródłem światła jest Pan Bóg i każdy pragnący otrzymać Jego łaskę i światło, powinien usilnie zachowywać czystość Wiary, starając się żyć według Jego przykazań. Wreszcie i o bogu mówi Arestowicz, tylko, że jego bóg to jest samo „Ja”, ucieleśniona pycha uważająca siebie za jedyne źródło „światła”, które w istocie jest ciemnością.

Kulminacyjny fragment manifestu brzmi następująco: „Wyznaczający będzie tylko triumf. Triumf Rozumu nad siłami zła. Źródło tego triumfu, jaśniejąc, wylewa nam potężne fale muzyki i światła, światła nowego świata. Wszystko czego potrzebujemy to napełnienie się tymi falami i kroczenie do przodu”. Brzmi to jak cytat z dowolnego podręcznika okultystycznego. Idealnie. Właśnie tak mówią „guru” wszystkich totalitarnych sekt świata, nawet stylistyka jest zachowana idealnie.

No i na koniec tego metafizycznego dzieła następuje zapowiedź: Z nami Bóg! A my z nim”. Jak tu nie przypomnieć słów Zbawiciela: „Wyłączą was z synagog, lecz przychodzi godzina, że każdy co was zabija, mniemać będzie, że czyni przysługę Bogu. A to wam czynić będą, bo nie znają Ojca, ani mnie” (Ewangelia Św. Jana 16:2-3).

Kapłan Dimitrij Sziszkin

Za: http://3rm.info/51001-poklonenie-duhu-maydana-novoe-okkultnoe-techenie.html

Data publikacji: 18.09.2014

Przekład: RX

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.