Najnowsze

Opublikowano Październik 29, 2016 Przez NS W Rosja

Nie uczestniczcie w dziełach ciemności

Fragment z audycji „Głos prawdziwego Prawosławia”.

a0

Dwie wschodzące gwiazdy – przyszły Patriarcha Cyryl i Dżuna Dawitaszwili
PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Św. Apostoł Jan Ewangelista w swoim Objawieniu piętnuje sługi demoniczne: „Błogosławieni, którzy przestrzegają Przykazań Jego (Bożych), aby władza nad
drzewem życia do nich należała i aby bramami wchodzili do miasta. A na zewnątrz są psy i czarownicy i rozpustnicy, mordercy, bałwochwalcy” (Obj. 22: 14-15). Tymi groźnymi słowami Apostoł Miłości piętnuje również nasze społeczeństwo, pogrążone w pseudo -duchowości i w pseudo-religijności.
Rosyjskie media doniosły o śmierci bioenergoterapeutki, artystki, poetki Dżuny Dawitaszwili (ur.22.6.1949; zm.8.6.2015 r. – dod. A.L.). Zmarła gwiazda okultyzmu numer jeden ZSRR. Tak,
właśnie nie Rosji, a Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich!
a7
Dżuna. Jewgienija Juwasziewna Dawitaszwili
 
Pamiętam doskonale, jak na początku lat 1980-tych o Dżunie szeptała niemal cała Moskwa. W tym samym czasie mój wujek Władimir Wiszniewskij, belgijski korespondent w Moskwie, wziął mnie na wizytę do wielkiego sowieckiego funkcjonariusza. I oto, siedząc w swojej luksusowej rezydencji przy dużym stole, ten odpowiedzialny towarzysz opowiadał nam o tajemniczej uzdrowicielce z Gruzji, która została przywieziona do leczenia samego Breżniewa. Zauważył on ponadto, że Dżunę polecała sama „jasnowidząca” Wanga, inna gwiazda okultystyczna krajów socjalistycznych. Niesłychane! Sekretarz Generalny, wódz całej postępowej ludzkości wraz z jego najbliższymi współpracownikami korzysta z usług czarownicy.
aa2Prezydent Rosji Jelcyn i Dżuna
 
Potem była restrukturyzacja (ros.- перестройка). Dżuna stała się znana w całym kraju. Rozpoczęła się prawdziwa rewolucja magiczna w Związku Radzieckim. Ale i wtedy, jak i później Dżuna obsługiwała przede wszystkim elitę. Kaszpirowski, Czumak i inni – to dla ludu. Już nikt szczególnie nie ukrywał bliskich związków między Dżuną i Jelcynem, który odznaczył ją Orderem Przyjaźni Narodów. Ale Dżuna była popularna również wśród wielu przeciwników Jelcyna.
W pierwszej połowie lat 90- tych byłem członkiem Wszech-Rosyjskiego Komitetu „Cerkiew i Armia”, który pracował przy wsparciu Akademii Sztabu Generalnego Armii Rosyjskiej. Nas, członków Komitetu, krępowało, że nasz patron, znakomity waleczny generał, dowódca wojskowy, Igor Nikołajewicz Rodionow odwiedza Dżunę. Wszystkie nasze próby, aby go przekonać i wyjaśnić, że nie wypada dla ludzi prawosławnych mieć związki z tego rodzaju osobami jak Dżuna, rozbijały się o mur niezrozumienia. Odpowiadano nam: „Przecież nic nie wiecie! Dżuna – to osoba wierząca. Ona ma wiele ikon. Ona jest patriotką.” 
Niestety, nie tylko Rodionow, ale również mnóstwo innych wspaniałych generałów, działaczy społecznych i ludzi kultury okazało się w pajęczynie moskiewskiej czarodziejki. Jednak nie będziemy surowo osadzać tej na swój sposób bardzo nieszczęśliwej kobiety, która nie rozumiała, jaka jest prawdziwa natura siły, w niej działającej. Być może i wiedziała o sprawiedliwej krytyce jej działalności, pochodzącej z zaniepokojonej społeczności prawosławnej. Ale jak Dżuna mogła ją odbierać, skoro wiedziała, że duchowni hierarchowie, książęta Cerkwi, przed którymi krytycy nie mogą nawet powiedzieć słowa na jej temat, już dawno przyszli do niej z ukłonem?
Przykro jest patrzeć na zdjęcia biskupów bez krzyża i w niegodnej dla ich stanu odzieży, siedzących, jak pionierzy, przy stole Dżuny. Niestety, ona nie usłyszała od nich ani słowa napomnienia, ani mądrej rady. I można zadać sobie pytanie: „Kto będzie odpowiadał przed Bogiem surowiej: uzdrowicielka czy hierarchowie, którzy wpychali ją do otchłani”.

23449 19.10.1996 Министр обороны РФ Игорь Родионов (слева) и Джуна Давиташвили (в центре) на торжественном вечере, посвященном 300-летию Российского флота. Александр Макаров/РИА Новости

Minister Obrony Federacji Rosyjskiej I. Rodionow i Dżuna
Taktyka przemilczania, tak typowa dla hierarchii Patriarchatu Moskiewskiego i taktyka niewolniczego
posłuszeństwa dla świeckich jest nie do przyjęcia w przypadku rozwiązywania realnie stojących przed naszą Cerkwią problemów.
PROTOJEREJ MICHAIŁ KARPIEJEW: Na ile można sądzić ze zdjęć i kręconych filmów dokumentalnych, z Dżuną w swoim czasie spotykali się przynajmniej tacy biskupi Patriarchatu
Moskiewskiego jak Cyryl (Gundiajew), obecnie patriarcha i Platon (Udowienko), obecnie metropolita. Ale Prawosławni znają Dżunę jako bioenergoterapeutkę, więc i stosunek wierzących do niej jest nie
jako do chrześcijanki, ale jako do człowieka, dalekiego od Cerkwi, pomimo jej religijności.
Być może biskupi spotykali się z Dżuną po to, aby oświecić ją w sprawach wiary? Niestety, jest to mało prawdopodobne. Na spotkaniach z nią byli w cywilnych ubraniach i nigdy nie słyszeliśmy od nich słów o tym, że głosili jej Dobrą Nowinę. Wręcz przeciwnie, o tych spotkaniach postarali się zapomnieć, na ile jest to możliwe dla narodu wierzącego tak, jakby ich nigdy nie było.
a1a
Przyszły Patriarcha Cyryl z wizytą u Dżuny. 1981r.
 
PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Niestety, takich faktów i zdjęć znanych jest dużo i powstaje całkiem sensowne pytanie: „Jak z cerkiewno-kanonicznego punktu widzenia należy oceniać to wszystko?”
JEREJ ALIEKSANDR MAŁYCH: Przepisy Cerkwi stanowczo nakazują Chrześcijanom powstrzymanie się od kontaktów z uzdrowicielami, bioenergoterapeutami, czarownikami, wróżbitami i innymi ludźmi, zajmujących się obcowaniem ze światem po tamtej stronie. W Piśmie Świętym Starego Testamentu jest wiele podobnych miejsc. Myślę, że wystarczy przytoczyć dwa cytaty (przytoczono z Biblii 1000-lecia – A.L.). „Gdy ty wejdziesz do kraju, który ci daje Pan, Bóg twój, nie ucz się popełniania tych samych obrzydliwości jak tamte narody. Nie znajdzie się pośród ciebie nikt, kto by przeprowadzał przez ogień swego syna lub córkę, uprawiał wróżby, gusła, przepowiednie i czary; nikt, kto by uprawiał zaklęcia, pytał duchów i widma, zwracał się do umarłych. Obrzydliwy jest bowiem dla Pana każdy, kto to czyni. Z powodu tych obrzydliwości wypędza ich Pan, Bóg twój, sprzed twego oblicza”. (Pwt 18; 9-12). „Także przeciwko każdemu, kto się zwróci do wywołujących duchy albo do wróżbitów, aby uprawiać z nimi nierząd, zwrócę oblicze i wyłączę go spośród jego ludu. Uświęćcie się więc i bądźcie świętymi, bo Ja jestem <święty>. Ja, Pan, Bóg wasz!”(Kpł 20: 6-7).
W zabytku wczesnochrześcijańskiego piśmiennictwa z I-go – początku II-go wieku „Nauka Dwunastu Apostołów” („Didache”) czytamy: „Dziecko moje, nie zajmuj się wróżbami, ponieważ prowadzą one do bałwochwalstwa; nie kontaktuj się ani z czarodziejem, ani z astrologiem, ani magikiem, i nie chciej ich zobaczyć, ponieważ wszyscy oni wzbudzają bałwochwalstwo”.
24-ta Reguła Soboru w mieście Ancyra (obecnie Ankara, 314 rok): „Uczestniczący w sprawach magicznych, naśladujący pogańskie obyczaje lub wprowadzający niektóre do domów swoich, w celu uzyskania czarów, lub ze względu na oczyszczenie, niechaj podlegają regule pięciu lat pokuty, według ustanowionych stopni: trzy lata modlitw na kolanach lub z twarzą do ziemi (ros.- три года припадания) i dwa lata modlitwy bez Komunii Świętej (ros.- без приобщения Святых Таин)”.
36-ta Reguła Soboru w Laodycei: „Nie mogą poświęceni lub służba cerkiewna być magami, lub czarownikami, lub wróżbitami, lub astrologami, lub wykonywać tzw. zabezpieczenia (tj. talizmany), które w istocie są więzami ich dusz. Noszących je nakazywaliśmy wyrzucać z Cerkwi”.
72-ga Reguła Bazylego Wielkiego (ros.- Василия Великого), „Ten, który oddał samego siebie czarownikom lub komuś podobnemu do nich, niech będzie pod pokutą cerkiewną tyle czasu, jak zabójca” (czyli 20 lat). 
Święty Grzegorz z Nyssy (ros.- Григорий Нисский) w swojej regule uznaje za zdrajców wiary w Chrystusa tych, którzy zajmują się magią, wróżbiarstwem i podobnymi sprawami i wierzą w nie.
Święty Jan Chryzostom (ros.- Иоанн Златоуст) o lekarzach-bioenergoterapeutach (ros.- лекарях- эсктрасенсах): „Jeśli również imienia Trójcy Świętej wzywają przy tych czynnościach, jeżeli będą wzywać Świętych, jeśli i znak krzyża będą wykonywać, to od takich należy uciekać i odwracać się.” Ten sam święty mówi: „Jak handlarze niewolników, oferując małym dzieciom pierożki, słodkie owoce i tym podobne, często usidlają je takimi przynętami i pozbawiają wolności, nawet do końca życia, tak samo dokładnie i czarodzieje, obiecując wyleczenie, pozbawiają człowieka zbawienia duszy.”
461-sza Reguła Piątego-szóstego Soboru Powszechnego (w Trullo): „Oddający się czarodziejom, lub tzw. kierownikom stołu (ros.- столоначальникам) lub tym podobnym (chodzi o demona, sterującego np. wirującym, unoszącym się w górę stolikiem – A.L.), aby dowiedzieć się od nich, co chcą oni im ujawnić, niechaj podlegają zgodnie z Regułą sześcioletniej pokucie zgodnie z poprzednimi ojcowskimi postanowieniami o nich. Takiej samej pokucie należy poddawać również tych, którzy … łącząc oszustwo z szaleństwem, wygłaszają wróżby o szczęściu, o przyszłym losie, o genealogii i mnóstwu innych podobnych wypowiedzi: zarówno tak zwanych bujających w obłokach (ros.- облакогонителей), czarodziejów, producentów zabezpieczających talizmanów i czarnoksiężników. Zatwardziałych w tym postępowaniu i nie odwracających się i nie uciekających od tych zgubnych i pogańskich wymysłów, postanawiamy usuwać z Cerkwi, podobnie jak i Święte Reguły tak nakazują. Ponieważ „co ma wspólnego światło z ciemnością” – jak mówi Apostoł. – „Albo jaka może być zgodność świątyni Bożej z bożkami? Albo jaki współudział wierzącego z niewierzącym? Jaka zgoda między Chrystusem a Belialem?”
PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Ale obrońcy sprawy Dżuny mogą powiedzieć, co następuje: „Ona uważała się za naukowca, który stworzył teorię oddziaływania informacyjno-energetycznego na organizmy żywe. Leczyła ona przez dotykowe i bezdotykowe masaże bioenergetyczne, tj. przez nałożenie rąk dla przekazania mocy uzdrawiającej. Przy czym tu okultyzm?”
JEREJ ALEKSANDR MAŁYCH: A jaka jest natura tej uzdrawiającej mocy? Pseudonaukowe rozważania – to nie jest nauka. Takich uzdrowicieli w historii było dużo i wielu z nich starało się swojej działalności nadać charakter naukowy. Z drugiej strony, w dobie pierestrojki wszelkich „akademii energetycznych i informatycznych” powstało bardzo dużo. Gdzie one są teraz? Dlatego to, że Dżuna nazywała siebie naukowcem, nie jest dziwne. Największe nieszczęście ukryte jest nie w tym, a w tym, że widocznie Dżuna była szczera w swoich błędach i winna w tym jest nie tyle ona, ile hierarchowie Patriarchatu Moskiewskiego, którzy korzystali z jej umiejętności i tym samym utwierdzali ją w tej zgubnej dla jej duszy drodze.
PROTOJEREJ SIERGIJ KONDAKOW: Prawdopodobnie należy dodać, że bioenergoterapia (ESP – ros.- экстрасенсорика) – jest pozazmysłowym postrzeganiem świata i oddziaływaniem na niego. Ale Święci Ojcowie z pełną jasnością mówią, że istnieje tylko jedna legalna droga do świata duchów – jest to droga chrześcijańskiej ascezy. Próby przeniknięcia do nadwrażliwego świata tylnymi drzwiami zawsze prowadzą do wielu nieszczęść i niebezpieczeństw.
JEREJ ALEKSANDR MAŁYCH: Apostoł Paweł pisze, że nasze ciało przeciwstawia się duchowi. Ale ono również, na podobieństwo zasłony, chroni duszę przed przedwczesnym wejściem do świata ducha, co jest bardzo niebezpieczne, kiedy jeszcze dusza nie oczyściła się z namiętności. Ponieważ poprzez grzeszne zepsucie naszej natury, w naszej duszy istnieje wewnętrzne pragnienie, dążenie do grzechu. I pozostaje ono tak długo, dopóki nasze serce nie oczyści się z namiętności i dopóki nasza osobowość nie określi swego stosunku do Boga. Jeśli w takim nie oczyszczonym stanie dusza człowieka znajdzie się w świecie duchów, to według świadectwa Św. Ignacego i innych Świętych Ojców, okaże się ona bliżej nie do świętych aniołów, a do upadłych duchów, dostając się w ich duchową niewolę. Dlatego Cerkiew, w trosce o zbawienie swoich dzieci, tak rygorystycznie odnosi się do praktyk okultystycznych, do wszystkiego, co jest związane z obcowaniem po drugiej stronie życia.
PROTOJEREJ MICHAIŁ KARPIEJEW: Ale, niestety, do takich uzdrowicieli jak Dżuna, tylko może mniejszego poziomu i do dziś duchowni prawosławni składają wizyty nie dla głoszenia prawdy Ewangelii, ale dla własnych celów. Na przykład, do uzdrowicielki Nadieżdy Siemionowej w Krasnodarskim Kraju przyjeżdżają biskupi i kapłani, w tym również z Moskwy. Nadieżda Siemionowa nie ukrywa tego. Ale, jak świadczą zapisy wideo jej wykładów, te wizyty nie miały wpływu na jej poziom znajomości Prawa Bożego, ale wręcz przeciwnie, wzmiankując o tym, że wśród jej gości jest wielu ważnych przedstawicieli Patriarchatu Moskiewskiego, w tym samym czasie demonstruje ona ignorancję w sprawach wiary prawosławnej. Tym nie mniej, za jej datki, jak wiadomo, w Soczi została zbudowana świątynia ku czci Cara-Męczennika Mikołaja. Zaangażowana jest ona w działalność charytatywną. Jeżeli tak jest, to ludzie wierzący powinni byli otworzyć jej oczy na to, co ona robi. Ale ani Nadieżda Siemionowa, ani Dżuna lub inni podobne do nich osoby, z zasady, nie stają się ludźmi cerkiewnymi (głęboko religijnymi – A.L.). Oczekuje się od nich tylko dóbr świeckich do zaspokojenia swoich życiowych potrzeb.
Tytuł oryginału:  „Не участвуйте в делах тьмы (отрывок из передачи „Голос истинного Православия”)”
Źródło: http :// kondakov . ws / blog / Ne uchastvuyte v delah tmy -( otryvo
Data publikacji: 11 czerwca 2015 r.
Tłumaczył Andrzej Leszczyński, 28.10.2016 r.

 

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.