Najnowsze

Opublikowano Styczeń 16, 2015 Przez a303 W Świat

Tylko Ona może nam pomóc! Siły zła wpychają świat w wojnę. Raport specjalny Fatima Centre

SPIS TREŚCI

Analiza w 2 częściach: pierwsza – obecna trajektoria w kierunku III wojny światowej, i druga – jedyne rozwiązanie tej zbliżającej się tragedii.

James Hanisch

a

Część 1 – Nadchodzące niebezpieczeństwo III wojny światowej

Rozdział 1. Pierwszy akt III wojny światowej? Mord 298 osób

Wydaje się, że zniszczenie Malezyjskich Linii Lotniczych Lot MH-17 w dniu 17 lipca 2014 miało sprowokować wojnę, albo przynajmniej eskalację napięcia między siłami NATO i Rosją z powodu Ukrainy.

Wbrew nieuzasadnionym oskarżeniom z ostatnich miesięcy przez liderów amerykańskich i brytyjskich, że bojownicy cywilni z Ukrainy wschodniej zniszczyli MH-17 dostarczoną przez Rosję rakietą BUK 21 ziemia-powietrze, jedyne dostępne realne fakty pokazują, że samolot zestrzelił samolot wojskowy (a zatem nie cywilna milicja, która nie ma sił powietrznych).

Dobrze udokumentowana, szczegółowa odpowiedź Rosji na oskarżenia jej uczestnictwa i odpowiedzialności w katastrofie została w większości zignorowana przez zachodnich liderów i media.

Międzynarodowo szanowani dziennikarze, w tym Robert Parry, John Pilger, Paul Craig Roberts i Gabor Steingart publicznie skarcili swoich kolegów w zachodnich mediach za lekkomyślne i pozbawione profesjonalizmu raporty po zniszczeniu MH-17 przez siły wojskowe.

Rozdział 2. Gorączka wojny: ważne precedensy historyczne

Wykazanym i powszechnie uznawanym faktem jest to, że rządy rożnych krajów starały się jak mogły kierować postrzeganiem przez opinię publiczną polityki zagranicznej i działań wojskowych swoich krajów. Te rządy posunęły się tak daleko by oszukać a nawet mordować (lub pozwolić innym na mordy) własnych obywateli w działaniach wojennych albo operacjach terrorystycznych fałszywej flagi. Zrobiły to po to, żeby dać własnym obywatelom to co wydaje się być wtedy uzasadnieniem własnych ukrytych planów agresji ich rządów.

Wydaje się iż istnieje szablon w ostatniej historii Ameryki na wywoływanie wydarzeń prowadzących do wojny. W wielu przypadkach te podpalające wydarzenia – kiedy już posłużą w pobudzeniu opinii publicznej na korzyść ataku na inne kraje – okazały się być przyozdobionymi kłamstwami czy nawet całkowicie sfabrykowane.

Bezsprzecznie fałszywe preteksty wykorzystane przez Amerykę w celu uzasadnienia jej inwazji na Irak w marcu 2003, twierdzące iż istniało zagrożenie dla Ameryki i w ogóle świata irackimi programami broni masowego niszczenia, stanowią tragiczny przykład powyższego szablonu, i dają solidne podstawy by podejrzewać, że amerykański rząd do dnia dzisiejszego kontynuuje próby oszukiwania tym sposobem własnych obywateli i świata, stwarzając okazje wojny tak często jak te wojny uważa za potrzebne.

Rozdział 3. Wzrasta perspektywa wojny nuklearnej

Nowoczesnemu społeczeństwu nie zagraża bezprecedensowo potężna broń, ale przede wszystkim coraz większe porzucanie zdrowych zasad w relacjach międzynarodowych.

W chwili obecnej, nawet na wcześniej chrześcijańskim zachodzie, celowe zabijanie cywilów teraz uważa się za legalną strategię wojenną.

Od 2002 amerykańska Strategia Bezpieczeństwa Krajowego („Doktryna Busha”), zwalnia Amerykę z zasad prawa międzynarodowego dotyczących nie-ingerencji i nie-agresji i z konieczności przedstawiania rozstrzygającego dowodu (a nie tylko podejrzenia) na złe zamiary innych krajów i / lub ich rządów zanim się je zaatakuje.

W tej chwili amerykańska polityka wojskowa lekkomyślnie prowokuje samą Rosję do wyprzedzającej reakcji wojskowej na liczne wskazówki, że Ameryka zamierza dokonać pierwszego uderzenia nuklearnego w Rosję.

Rozdział 4. Jaka będzie wojna nuklearna?

Teraz na świecie jest ponad 17.000 strategicznych głowic nuklearnych, każda grozi piekłem na ziemi niemal poza nasze możliwości wyobraźni czy opisania.

Wybuch albo „puls” radiacji elektromagnetycznej (EMP) wiążący się z wybuchami termonuklearnymi przedstawia sam w sobie równie śmiertelne zagrożenie.

W żadnej wojnie nuklearnej nie będzie zwycięzcy, bo wynikające z tego skutki na klimat świata wywołają globalny głód, doprowadzając do pewnego zniszczenia głodem nawet kraj „zwycięski”.

Dużo bardziej niebezpieczni od broni nuklearnej są światowi liderzy, którzy nie doceniają potencjalnej śmiertelności tej broni dla całego rodzaju ludzkiego.

Część 2 – Jedyne rozwiązanie

Rozdział 1. W skrócie

Wiedza o i posłuszeństwo wobec całego Orędzia Fatimskiego jest naszą jedyną nadzieją uniknięcia wojny, głodu i innych kar od Boga, jakie nasze grzechy na nas sprowadzają.

Z wyraźnych słów naszego Pana i Matki Bożej wiemy bez żadnych wątpliwości, że nasze przetrwanie zależy od poświęcenia Rosji – że bez tego poświęcenia nie możemy mieć pokoju, i że jeśli nie zrobimy tego w czasie, dotkną nas bezprecedensowe kary.

Odpowiedź Kościoła na nakaz nieba poświęcenia Rosji zależy od decyzji papieża, a zatem od naszych wysiłków zmuszenia go do posłuszeństwa.

Rozdział 2. Szczegóły

Świat stoi na skraju historycznej zmiany, albo wielkiej tragedii, strasznej katastrofy dla całej ludzkości, albo wielkiej radości, bezprecedensowych łask światowego pokoju. Ta ostatnia możliwość (radość) nadejdzie jedynie poprzez poświęcenie Rosji przez papieża i katolickich biskupów.

Matka Boża Fatimska z dobrego powodu poprosiła o specyficzne poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu Sercu.

Odpowiednia szeroko zakrojona promocja pełnego Orędzia Fatimskiego razem z nawróceniem i modlitwami wystarczającej liczby ludzi – zwłaszcza wynagradzające nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi zalecone w Orędziu Fatimskim – nieomylnie poruszy niebo nawet w tym późnym czasie by ratować nas przed nadchodzącą wojną.

Mamy teraz bardzo mało czasu. Jeśli będziemy dalej opóźniać spełnienie nakazu nieba poświęcenia Rosji, to wyprzedzą nas zbliżające się tragedie wojny światowej, „unicestwienie narodów”, i ci którzy przeżyją „zazdroszcząc umarłym”, i przyszłe pokolenia ludzkości utworzą przysłowie z głupoty naszego pokolenia.

PODSUMOWANIE

Część 1 – Nadchodzące niebezpieczeństwo III wojny światowej

Rozdział 1. Pierwszy akt III wojny światowej? Mord 298 osób

Wydaje się że zniszczenie samolotu Lot MH-17 Malezyjskich Linii Lotniczych 17 lipca 2014 miało na celu sprowokowanie wojny, albo przynajmniej eskalację napięcia między siłami NATO i Rosją z powodu Ukrainy.

Czołowi niezależni dziennikarze i analitycy dostrzegają dowody takiego zamiaru ze strony zachodnich liderów (w tym szczególnie amerykańskiego prezydenta Obamy i brytyjskiego premiera Camerona), którzy z tego tragicznego wydarzenia uczynili podstawę zarówno karzących jak i „obronnych” środków przeciwko Rosji, którą szybko potępili jako odpowiedzialną za ten morderczy atak.

Choć rzekome dowody ukraińskiego rządu na oskarżenia wobec Rosji zostały w śledztwie obalone, to jednak kraje NATO dostosowały się do amerykańskich nakazów nasilenia sankcji gospodarczych wobec Rosji i zwiększyły lokowanie wojska na granicach z Rosją.

Zachodnie media głównego nurtu (według wszelkiego prawdopodobieństwa raczej spełniają rolę kontrolowanych przez CIA agentów, a nie wolnej i niezależnej prasy przedstawiającej bezstronną prawdę) tak samo dostosowały się w demonizacji prezydenta Putina i wzywaniu do mobilizacji przeciwko rzekomo rosnącemu zagrożeniu ze strony Rosji.

Tymczasem Uchwała 2277 Senatu USA – „Akt o Prewencji Rosyjskiej Agresji” jest w Komisji Stosunków Międzynarodowych (CFR), i jest w niej ultimatum dla Kremla, żądające całkowitego pozostawienia przez Rosję Krymu w ciągu 7 dni od uchwalenia tego aktu, a także wzywa do stałego ulokowania sił NATO przy granicach z Rosją w Polsce, Estonii, Litwie i Łotwie.

Co najważniejsze, uchwała wzywa do przyznania Ukrainie statusu „sojusznika Ameryki”, co skutecznie otworzy drzwi bardziej bezpośredniemu zaangażowaniu militarnemu Ameryki w Ukrainie, co może obejmować nie tylko stłumienie cywilnej milicji we wschodniej Ukrainie, ale również bezpośrednie zaangażowanie z Rosją, gdyby prezydent Putin wkroczył w celu obrony etnicznych Rosjan w Ukrainie. A zatem uchwała ta daje rządowi Obamy sposób na bardzo sporną kwestię wprowadzenia Ukrainy do NATO. Proponowany sojusz zapewni uzasadnienie działań militarnych w Ukrainie przez amerykańskie wojska, niezależnie od tego czy Ukraina stanie się krajem-partnerem w NATO.

Wbrew nieuzasadnionym oskarżeniom w ostatnich miesiącach ze strony liderów amerykańskich i brytyjskich, że cywilna milicja we wschodniej Ukrainie zniszczyła MH-17 dostarczoną przez Rosję rakietą ziemia-powietrze BUK M1, jedyne dostępne fakty pokazują, że samolot zestrzelił samolot wojskowy (a zatem nie cywilna milicja, która nie ma sił powietrznych).

Kiedy wystrzeliwuje się rakietę BUK, pojawia się głośna eksplozja, słyszana nawet w odległości 7 km. Produkuje również wielki hałas podczas lotu, oraz trwały ślad kondensacyjny do poziomu chmur, który pozostaje widoczny aż przez 10 min dla wszystkich w promieniu 7-10 km. Ale nikt z tego gęsto zaludnionego terenu gdzie miała miejsce ta katastrofa nie doniósł iż widział wystrzelenie takiej rakiety.

Ale świadkowie zeznawali o fakcie potwierdzanym przez wojsko rosyjskie i kontrolerów monitorujących ruch lotniczy, że samolot wojskowy (przypuszczalnie ukraiński myśliwiec SU-25) przechwycił malezyjski samolot pasażerski dokładnie w chwili zniszczenia go.

Wrak MH-17 również wskazuje na to iż został zaatakowany i zniszczony – zabijając wszystkie 298 osoby na pokładzie – kombinacją ognia z rakiety flechette powietrze-powietrze (robi dziury zupełnie inne od uszkodzeń charakterystycznych dla rakiety BUK) i ognia z karabinów maszynowych (wyraźnie skupiły się na pilotach w kokpicie).

Dobrze udokumentowana, szczegółowa, opierająca się na dowodach reakcja Rosji na oskarżenia o jej uczestnictwo i odpowiedzialność w katastrofie w większości zignorowali zachodni liderzy i media. Na konferencji prasowej 21 lipca 2014, rzecznik rosyjskiego Ministerstwa Obrony gen. Andrej Kartapolow przedstawił naprawdę istotne pytania na jakie powinno odpowiedzieć dochodzenie w tej sprawie – pytania na które do dnia dzisiejszego nie otrzymano odpowiedzi:

Co ujawniają nagrania z ukraińskiej wieży kontrolnej i z kokpitu?

Dlaczego cywilny samolot zboczył z międzynarodowego korytarza powietrznego kiedy zbliżał się do Doniecka? (Czy ukraiński operator w wieży kontrolnej w Doniecku przekierował go w strefę walki?!)

Dlaczego ukraiński myśliwiec wszedł w linię powietrzną zajmowaną przez cywilny samolot? Jaki był cel szybkiego zbliżania się ukraińskiego myśliwca do cywilnego samolotu w chwili zniszczenia?

Wiedząc o tym, że cywilna milicja w Ukrainie wschodniej nie ma żadnego samolotu, dlaczego ukraińskie wojsko w dniu katastrofy umieściło i aktywowało w rejonie Doniecka dużą grupę jednostek obronnych z rakietami BUK (których systemów radarowych powszechnie używa się do asysty myśliwców w operacjach zasadzkowych)?

I co najważniejsze, co zaobserwowały amerykańskie satelity umieszczone bezpośrednio nad tym regionem ataku na MH-17?

Amerykańskie media pod kierownictwem Washington Post i New York Times, powtarzały do dużego stopnia to co mówiły niemieckie media głównego nurtu, i nieodpowiedzialnie zdezinformowały swoich czytelników propagandą.

Zeznania odnośnie winy za zniszczenie MH-17 ze stronniczych źródeł takich jak obecny ukraiński rząd i amerykański Departament Stanu (który był głównym sprawcą kryzysu ukraińskiego) powinny zostać niezależnie zweryfikowane przed publikacją. (Amerykański rząd, jak przypadkowo potwierdziła asystent sekretarza stanu Victoria Nuland, wydał $5 mld na obalenie i zastąpienie Wiktora Janukowycza, prawidłowo wybranego prezydenta Ukrainy.) Zamiast tego, niesprawdzone informacje amerykańskich i kijowskich liderów powtarzali bezkrytycznie zachodni dziennikarze, demonizując prezydenta Putina i nasilając emocje do konfrontacji z Rosją.

W ostatnich latach podobny brak dziennikarskiego profesjonalizmu (nieodpowiedzialnie pozwalający na pozostawianie istotnych pytań bez odpowiedzi) odegrał główną rolę w wywołaniu masowej rzezi i wielkich niesprawiedliwości w Iraku. To on doprowadził prawie do wojny z Syrią i Iranem.

Dzisiaj ten brak profesjonalnej bezstronności ryzykuje wpędzeniem świata w konfrontację nuklearną.

Rozdział 2. Gorączka wojenna – ważne precedensy historyczne

Pokazuje się i powszechnie uznaje to, że rządy różnych krajów dołożyły ogromnych starań by kierować postrzeganiem przez ich narody polityki zagranicznej i działań wojskowych.

Te rządy poszły tak daleko, że oszukały a nawet mordowały (lub pozwoliły zabijać innym) własnych obywateli w aktach wojny albo akcjach terrorystycznych fałszywej flagi. Zrobiły to żeby swoim obywatelom dać co wydawało się być wtedy usprawiedliwieniem własnych rządowych ukrytych planów agresji.

Ataki Hitlera na liczne placówki przy granicy niemieckiej (zainscenizowane by wyglądały jakby dokonane przez polskich sabotażystów) tuż przed inwazją Niemiec na Polskę w 1939, wyszły na jaw podczas procesów norymberskich.

Oficjalne amerykańskie dokumenty odtajnione w 1997 ujawniły podobną propozycję szefów połączonych sztabów w 1962 prezydentowi Johnowi F Kennedyemu (który ją odrzucił) zwaną Operation Northwoods, która wzywała do zorganizowanych przez CIA ataków na amerykańskie miasta i instalacje militarne jako spisek propagandowy dla uzasadnienia amerykańskiej inwazji na Kubę.

W ostatniej amerykańskiej historii wydaje się istnieć szablon wywoływania wydarzeń prowadzących do wojny.

W wielu przypadkach te podżegające zdarzenia – kiedy już posłużyły do obudzenia opinii publicznej do dokonania ataku na inne kraje – okazały się być ubogacane kłamstwami albo nawet całkowicie fabrykowane.

Do przykładów takiego rodzaju należą „inwazja” terytorium Ameryki sprowokowana przez prezydenta Jamesa Polka w 1846, która doprowadziła do wojny Ameryki z Meksykiem, nadal tajemniczo zatopiony USS Maine w porcie Hawana w 1898, rozpoczynający wojnę hiszpańsko-amerykańską, nieistniejący incydent w Zatoce Tonkina w 1964 (fakty które w końcu wyjaśniły odtajnione w 2005 oficjalne dokumenty i nagrania), który wepchnął Amerykę w wojnę wietnamską.

Nowsze przykłady tego to rzekome rzezie odbywające się w Kosowie w 1999, które posłużyły jako pretekst dla dowodzonego przez Amerykę bombardowania Jugosławii przez NATO, ataki 11 IX na WTC w 2001, które bardzo przyczyniły się (choć bezzasadnie) to zdobycia powszechnego poparcia dla amerykańskiej inwazji Afganistanu w październiku 2001 i Iraku w marcu 2003, i nieudany podstęp obwiniania prezydenta Syrii Assada za atak gazem sarin w sierpniu 2013 na syryjską wioskę (co było niebezpiecznie blisko by dać prezydentowi Obamie bardzo oczekiwaną okazję dokonania ataku na Syrię).

Niewątpliwie fałszywe preteksty stosowane przez Amerykę by uzasadnić inwazję na Irak w marcu 2003, twierdzące, że istniało bezpośrednie zagrożenie dla Ameryki i świata w ogóle z powodu programów broni masowego niszczenia w Iraku, tworzą tragiczny przykład powyższego wzorca, i dają solidne podstawy do podejrzeń, że amerykański rząd nadal, do dnia dzisiejszego, próbuje w ten sposób oszukiwać własnych obywateli i świat, poprzez stwarzanie okazji do wojny, tak często jak potrzebne są te wojny.

Administracja Busha twierdzi, że Saddam Hussein realizował programy nielegalnej broni – i że faktycznie już posiadał broń chemiczną, biologiczną, a nawet nuklearną masowego niszczenia – co okazało się bezpodstawne przed i po inwazji Iraku, prowadząc Kongres do udzielenia publicznej i wyraźnej nagany prezydentowi Bushowi i wiceprezydentowi Cheney (w Rezolucji #625 z 2007) za ‚zmylenie amerykańskiego narodu w kwestii przyczyny wojny z Irakiem”.

Choć prezydenta Busha zastąpił prezydent Obama, to nie nastąpił żaden odwrót od taktyki oficjalnych kłamstw w wywoływaniu przez Amerykę agresywnych wojen. Jak mówi francuskie przysłowie „Plus ça change Plus – C’est la même chose”.”(Im bardziej coś się zmienia, tym bardziej pozostaje takie samo.)

Rozdział 3. Zwiększenie ryzyka wojny nuklearnej

Nowoczesnemu społeczeństwu nie tyle zagraża bezprecedensowo potężna broń, a przede wszystkim narastające odchodzenie od zdrowych zasad relacji międzynarodowych.

Moralne używanie broni w wojnie historycznie było rozumiane jako odnoszące się wyjątkowo do kombatantów, uznających rzeź nie-kombatantów za mord.

Również teraz coraz bardziej nie bierze się pod uwagę pojęcia suwerennych państw (które stanowi fundament współczesnego prawa międzynarodowego), z których każde ma prawo do prowadzenia swoich krajowych spraw bez zakłóceń (zbrojnych lub innych) ze strony innych narodów.

Ale w naszych czasach nawet na wcześniej chrześcijańskim zachodzie, celowe zabijanie cywilów jest obecnie uznawane za uzasadnioną strategię wojenną.

Naturalnie zabójcza broń nuklearna, opracowana do niszczenia całych miast, stoi wymierzona gotowa do wystrzelenia w arsenałach Ameryki i Rosji, zagrażając eksterminacją praktycznie całej cywilnej populacji obu krajów. Brytania, Francja, Chiny, Indie, Pakistan, Izrael i Korea Północna, również mają programy broni nuklearnej.

Od 2002, amerykańska Strategia Bezpieczeństwa Narodowego („Doktryna Busha”) zdołała wykluczyć Amerykę z zasad prawa międzynarodowego w kwestii nie-interwercji i nie-agresji, i z obowiązku pokazania bezspornego dowodu (a nie tylko podejrzeń) na złe intencje innych krajów i / lub ich rządów przed dokonaniem na nie ataku.

W następstwie ataków 11 IX na WTC w 2001, Ameryka otwarcie przyjęła nową politykę militarną, obejmującą strategie ataków wyprzedzających – łącznie z pierwszym uderzeniem ataku nuklearnego – na każdy kraj. Ta nowa polityka skutecznie otworzyła drzwi seriom amerykańskich wojen wyprzedzających (bez wątpienia agresji) w ostatniej dekadzie.

Tak więc nawet ‚uprzejme’ pojęcie broni nuklearnej, będącej tylko „obronnym” uzbrojeniem (jako konieczna odwetowa tarcza ustalająca podstawy dla pokoju w obawie przed „wzajemnie pewnym zniszczeniem”) jest coraz bardziej odrzucane. Amerykańscy stratedzy wojskowi wydają się być przekonani, że wojna nuklearna może być wygrana przez kraj który uderza pierwszy i który tak dokładnie zniszczy wroga, że nie musi obawiać się odwetu. Amerykańscy planiści wojskowi jak i liderzy rządowi teraz myślą otwarcie, że tu nie chodzi o odstraszanie wojną nuklearną, ale „wygranie” wojny nuklearnej (tak jakby mógł być zwycięzca).

Dlatego w obecnej sytuacji, amerykańska polityka militarna lekkomyślnie prowokuje Rosję by dokonała wyprzedzającej reakcji na wiele wskazówek, że to Ameryka zamierza pierwsza uderzyć atakiem nuklearnym w Rosję.

Prowadzona przez Amerykę polityka okrążania Rosji w ostatnich latach obejmowała, m. in., nieugięte zabiegi o ekspansję NATO do Europy wschodniej.

Kolejnym elementem tej polityki okrążania było wycofanie się Ameryki w czerwcu 2002 z traktatu o rakietach antybalistycznych (ABM), który przez 30 lat, od 1972 do 2002, zachował nienaruszone zagrożenie wzajemnie gwarantowanego zniszczenia między Ameryką i byłymi republikami radzieckimi. Od tego czasu Ameryka zbudowała wiele stacji ABM w Polsce wzdłuż granicy z Rosją, z planem ich powiększenia liczebnego, począwszy od Rumunii.

(Od Administracji. Zobacz także: http://www.msz.gov.pl/pl/polityka_zagraniczna/polityka_bezpieczenstwa/obrona_przeciwrakietowa/polska/)

Co najważniejsze, jak wielokrotnie podkreślał Głos Rosji, te stacje ABM mają w rzeczywistości nie tylko charakter obronny. Te same rakiety umieszczone w tych stacjach, które można użyć jako przechwytywacze obronne, mogą być również użyte w ataku pierwszego uderzenia przeciwko Rosji, dostarczając praktycznie nie do powstrzymania na bliską odległość ładunek jądrowy w głąb Rosji. Rosja może tylko postrzegać obecność tych stacji ABM wzdłuż swojej granicy jako nie dające się tolerować zagrożenie.

System ponaddźwiękowych pocisków międzykontynentalnych „Szybkie Globalne Uderzenie” [Prompt Global Strike] (który wcześniej odrzucił prezydent George W Bush jako zbyt niebezpieczne zagrożenie uruchamiające system wczesnego ostrzegania Rosji przed atakiem nuklearnym) jest agresywnie opracowywany w rządzie Obamy.

Jasna jest relacja między doktryną Busha strategii pierwszego uderzenia w ataku nuklearnymi tymi wysiłkami budowania zdolności szybkiego uderzenia (w szczególności z rosnącą liczbą stacji ABM bliskiego zasięgu otaczających Rosję i innymi wyrzutniami szybkiego uderzenia).

Wszystkie te rzeczy już wywołały poważne ostrzeżenie prezydenta Putina by nie „zadzierać” z nuklearną Rosją.

Rozdział 4. Jaka będzie wojna nuklearna?

Obecnie na świecie jest ponad 17.000 strategicznych głowic nuklearnych, z których każda grozi wywołaniem piekła na ziemi niemal przekraczającego naszą zdolność wyobrażenia czy opisania.

Bomby termonuklearne wytwarzają szybko rozchodzącą się kulę ognia gorętszą od słońca, mogącą rozpalić w miastach burze ognia na przestrzeni ponad 260 km2 [100 mil2].

Wytworzona radiacja jest tak intensywna, że natychmiast spaliłaby nieszczęsnych ludzi w pobliżu wybuchu, i w dużo większym promieniu spaliłaby innych jeszcze okrutniej w ciągu godzin, dni i miesięcy.

Wybuch wytwarza falę uderzenia która miażdży wszystkie budynki na swojej ścieżce.

Przenoszony przez wiatr radioaktywny opad roznosi trujące skutki wybuchu na rozległe regiony świata.

Bezpośrednie sąsiedztwo wybuchu może być uznane nie do zamieszkania przez dziesiątki lat. Wybuch lub „impuls” promieniowania elektromagnetycznego (EMP) związany z eksplozją termonuklearną sam w sobie jest równie śmiertelnym zagrożeniem.

Atak EMP wywoła katastrofy stopienia się każdej elektrowni nuklearnej powiązanej z siecią energetyczną.

W dłuższej perspektywie, zakłócenia związane z EMP w energii elektrycznej do zurbanizowanego społeczeństwa (takie jak w Ameryce) pierwszego świata, również spowodują kompletny rozpad ładu społecznego pod presją powszechnego głodu, chorób i bezprawia.

W żadnej wojnie nuklearnej nie będzie zwycięzcy, bo wynikające z tego skutki dla klimatu na ziemi spowodują globalny głód, niosąc zagwarantowane zniszczenie głodem nawet dla „zwycięskiego” kraju.

Nawet ograniczona, regionalna wymiana nuklearna (taka jak między Indiami i Pakistanem, z udziałem łącznie 100 pocisków wielkości tych użytych w Hiroszimie przeciwko swoim miastom) uwolni do atmosfery taką ilość dymu i sadzy, że ta poważnie zakłóci globalne rolnictwo na dekadę lub dłużej. Obecność tak dużej ilości dymu w stratosferze zablokuje dotarcie dużej ilości światła słonecznego do ziemi, co doprowadzi do stałych temperatur w całym roku tak niskich, jak skrajności w zimie danego regionu, na całe lata.

W tym samym czasie, sadza atmosferyczna ogrzeje się przez promieniowanie słoneczne, powodując szereg reakcji chemicznych w otaczających gazach, które rozkładają warstwę ozonową, odsłaniając rośliny i zwierzęta poniżej na toksyczne promieniowanie ultrafioletowe.

Te skutki byłyby bardziej katastrofalne w przypadku konfliktów na większą skalę. Globalna wojna nuklearna z udziałem większości lub wszystkich obecnych arsenałów nuklearnych na świecie, zniszczy ludzkość i uczyni ziemię praktycznie nie do zamieszkania.

Bardziej niebezpieczni niż broń jądrowa są sami światowi liderzy, którzy nie doceniają potencjalnej śmiertelności tej broni dla całej ludzkości.

Amerykańscy liderzy wydają się być przekonani, że mają „prymat nuklearny” nad Rosją i Chinami, i że mogą „wygrać” wojnę nuklearną poprzez wystarczająco wyniszczające pierwsze uderzenie we wrogów. Ta arogancja, razem z ambicją światowej dominacji, wykazywana przez Waszyngton, daje nam wielki powód by obawiać się najgorszego w obecnej sytuacji, co grozi wywołaniem nuklearnego „mechanizmu samozniszczenia” dla ludzkości.

Najważniejsi przywódcy polityczni i decydenci różnych ważnych i wpływowych krajów, którzy de facto kontrolują arsenały broni jądrowej na świecie, wydają się być nieświadomi, że trzymają palce na spuście mechanizmu samozniszczenia ludzkości.

Część II – Jedno jedyne rozwiązanie

Rozdział 1. Szczegóły

Wiedza o i posłuszeństwo wobec całego Orędzia Fatimskiego to nasza jedyna nadzieja na uniknięcie wojny, głodu i innych kar od Pana Boga sprowadzonych na nas przez nasze grzechy.

Orędzie Fatimskie to jasne i wyraźne objawienie, słowami Jezusa Chrystusa i Najświętszej Maryi Dziewicy. Zostało potwierdzone cudem słońca 13 października 1917 (przepowiedziane przez Matkę Bożą Fatimską 3 miesiące wcześniej i widziane przez 70.000 ludzi), i w pełni uznane i aprobowane przez Kościół Katolicki.

Poprzez Orędzie Fatimskie Pan Bóg pokazał swoją wolę – tj. swój zdecydowany plan – uratowanie grzeszników dzięki ustanowieniu nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi.

Drugim celem jaki ma Pan Bóg w ustanowieniu tego nabożeństwa na świecie teraz jest poszerzenie swojej wielkiej łaski na nasze najbardziej niezasługujące pokolenie, łaskami nawrócenia i pokoju, które zaznaczą punkt zwrotny w całych dziejach ludzkości. Te wspaniałe łaski Pan Bóg zachował jako część zbliżającego się triumfu Niepokalanego Serca Maryi, której ingerencja – jeśli będziemy posłuszni w czasie – zapobiegnie nam cierpienia pełnej skali strasznych kar na jakie słusznie zasługuje współczesny świat, a które w przeciwnym wypadku nieuchronnie na nas spadną.

Z wyraźnych słów naszego Pana i Matki Bożej wiemy bez żadnych wątpliwości, że…

Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi zostanie ustanowione poprzez papieża (w jedności z katolickimi biskupami świata) poświęceniem Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi, w sposób zalecony w Orędziu Fatimskim.

Tak długo jak opóźnia się poświęcenie Rosji, świat nie zazna pokoju.

Jeśli poświęcenia Rosji nie dokona się w czasie, „różne narody zostaną zniszczone”. Odpowiedź Kościoła na nakaz nieba o poświęcenie Rosji zależy od decyzji papieża, i dlatego także od naszych wysiłków zmuszenia go do posłuszeństwa.

Nasz Pan oczekuje od nas spełnienia naszej roli dla uhonorowania Matki Bożej i naszego przetrwania, poprzez zastosowanie wpływu moralnego czy jakiejkolwiek możliwości jaką ma każdy z nas, jak również naszych modlitw, by spowodować posłuszeństwo papieża.

Rozdział 2. Szczegóły

Świat stoi na skraju historycznej zmiany, albo wielkiej tragedii, strasznej katastrofy dla całej ludzkości, albo ogromnej radości, bezprecedensowej łaski światowego pokoju. Ta druga (radosna) możliwość spełni się tylko dzięki poświęceniu Rosji przez papieża i katolickich biskupów.

Kiedy papież, i z jego nakazu wszyscy katoliccy biskupi świata uroczyście poświęcą Rosję Niepokalanemu Sercu Maryi, nieporównywalne zasługi Matki Bożej umożliwią światu otrzymanie dwu ogromnych historycznych łask: nawrócenia i pokoju.

Przez ostatnie 100 lat Rosja służyła Opatrzności jako narzędzie kary za grzechy świata. Do czasu kiedy Rosja nie zostanie poświęcona w sposób opisany przez Matkę Bożą Fatimską, nadal będzie spełniać swoją wyznaczoną przez Boga rolę, prowadząc (jeśli nie dokona się poświęcenia w czasie) do unicestwienia różnych narodów.

Kiedy w końcu prośba fatimska o poświęcenie Rosji zostanie spełniona, Matka Boża w cudowny sposób nawróci Rosję tak uderzającą metodą, że cały świat uzna związek przyczynowo-skutkowy między poświęceniem Rosji i jej nawróceniem. Wkrótce potem, wszystkie narody wejdą do Kościoła Katolickiego, uznając poświęcenie Rosji (razem z aktem konsekwentnych łask dla świata) za triumf Niepokalanego Serca Maryi.

Mając dobry powód, Matka Boża poprosiła o specyficzne poświęcenie Rosji, i tylko Rosji, swojemu Niepokalanemu Sercu.

Poświęcenie dobrze określonego obszaru i narodu, różniące się od ogólnego błogosławieństwa sprowadzonego na wszystkie narody, pozwoli całemu światu rozpoznać nagłe i cudowne zbiorowe nawrócenie tego narodu jako bezpośredni skutek jej poświęcenia.

Również, skoro poświęcenie Rosji będzie obejmować akt wiary i posłuszeństwa ze strony papieża i biskupów wobec prośby Matki Bożej Fatimskiej, zostanie podkreślona boska władza jaką ma hierarchia Kościoła Katolickiego. Nawrócenie Rosji i dar pokoju dla świata zostaną jasno rozpoznane jako cudowny i chwalebny skutek nakazu papieża wszystkim biskupom dołączenia do niego w sprawowaniu tej władzy, posłuszeństwie wobec Matki Bożej Fatimskiej.

Nawrócenie innych narodów na świecie nastąpi wkrótce po tym dramatycznym dowodzie, że wszelkie łaski przychodzą dla ludzkości od Pana Boga, nie tylko poprzez Najświętsze Człowieczeństwo Jezusa Chrystusa, ale także poprzez Najświętszą Dziewicę Maryję, i w końcu przez Kościół Katolicki.

Kiedy cały świat pozna zakres siły Matki Bożej i wielkość Jej zalet (widząc jak tylko dzięki Jej interwencji nasze niezmiernie grzeszne pokolenie otrzymało te epokowe łaski pokoju i nawrócenia), te cudowne wydarzenia zaobfitują Jej czcią. W końcu świat zrozumie – na głębszy i żywszy sposób niż ludzie kiedykolwiek rozumieli – ogromną siłę zalet i wstawiennictwa Matki Bożej.

To nowe zrozumienie wielkiej świętości i mocy wstawienniczej Niepokalanego Serca Maryi stanie się kluczem do zbawienia dla wielu dusz, które zostałyby stracone. Obecnie traci się tak wiele dusz, nie wiedząc jak łatwo jest osiągnąć niebo z pomocą Matki Bożej, i jak konieczne dla zbawienia jest odprawianie nabożeństwa do Matki Bożej.

Odpowiednio głoszona promocja pełnego Orędzia Fatimskiego razem z nawracaniem się i modlitwami wystarczającej liczby ludzi – szczególnie nabożeństw wynagradzających do Niepokalanego Serca Maryi zalecanych w Orędziu Fatimskim – na pewno poruszyłyby niebo, nawet w tej późnej godzinie, żeby ratować nas przed nadchodzącą wojną.

Papieże i prałaci Kościoła ostatnich dziesięcioleci w większości nie byli skłonni do posłuszeństwa wobec próśb Matki Bożej Fatimskiej. Ale do zarządzania Kościołem Pan Bóg wysyła nieadekwatnych pasterzy jako straszliwą karę, dopiero kiedy zostaje bardzo sprowokowany buntowniczością wiernych. Dlatego katastrofalny kurs jaki Kościół wybrał w ostatnich dekadach jest w takim samym stopniu odzwierciedleniem katolickich wiernych, jak poszczególnych ludzi Kościoła nim zarządzających.

Prorok Jeremiasz zapewnia, że nasze nawrócenie zasłuży na miłującą i hojną reakcję Pana Boga: „Wróćcie, synowie wiarołomni… I dam wam pasterzy według mego serca„. (Jer 3:14-15) Również s. Łucja wielokrotnie podkreślała potrzebę modlitwy z wynagradzaniem i ofiarą – zwłaszcza ofiarą niezbędną do uniknięcia grzechu: „Pan Bóg postanowił oczyścić krwią wszystkie narody które chcą zniszczyć Jego królestwo w duszach, a jeszcze obiecuje dać się przebłagać i wybaczyć, jeśli ludzie będą się modlić i odprawiać pokutę”. Sam Pan zapewnia, że nawet w tych późnych czasach, kiedy już tak wielkie są straty, to nasza pokuta i wynagrodzenia mogą poruszyć niebo żeby odwrócić nasze zniszczenie: „Nigdy nie będzie za późno by odwołac się do Jezusa i Maryi„.

Szczególnie ważne dla naszego przetrwania są nabożeństwa wynagradzające do Niepokalanego Serca Maryi, czyli komunia wynagradzająca w pierwszą sobotę każdego miesiąca, i codzienne odmawianie 5 dziesiątków Różańca. W krótkim czasie jaki pozostał by działać skutecznie żeby odwrócić następną wielką wojnę, musimy być wierni (i starać się by robili to inni) tym wynagradzającym nabożeństwom.

Jeśli chodzi o comiesięczną komunię wynagradzającą, s. Łucja otrzymała zapewnienie Matki Bożej, że postara się o darowanie kary w takim stopniu, w jakim będziemy starać się propagować to nabożeństwo.: „To czy świat chce wojny czy pokoju, zależy od odprawiania tego nabożeństwa, razem z poświęceniem [Rosji] Niepokalanemu Sercu Maryi… Matka Boża obiecała opóźnić dopust wojny, jeśli będzie się propagować i odprawiać to nabożeństwo”.

Nawiązując do Różańca, s. Łucja mówi: „Najświętsza Dziewica… dała nową skuteczność odmawianiu Różańca do tego stopnia, że nie ma żadnej sprawy, niezależnie od tego jak jest trudna, której nie rozwiązałby Różaniec… Dzięki Różańcowi Świętemu uratujemy się sami. Uświęcimy się. Pocieszymy naszego Pana i osiągniemy zbawienie wielu dusz”.

Mamy bardzo mało czasu. Jeśli nadal będziemy opóźniać wykonanie nakazu nieba w poświęceniu Rosji, to wyprzedzą nas pojawiające się tragedie wojny, „unicestwienie różnych narodów” i ci którzy przeżyją „będą zazdrościć umarłym”, i przyszłe pokolenia ludzkości zrobią przysłowie z głupoty naszego pokolenia.

Stoimy teraz na skraju tego co może być końcową katastrofą dla ogromnej większości ludzkości. Kolejna wielka wojna będzie bardziej niszcząca dla całego świata niż wszystko czego do tej pory doświadczyła ludzkość – i bardziej przerażająca niż możemy sobie wyobrazić.

Wiedza o i posłuszeństwo wobec Orędzia Fatimskiego to nasza jedyna nadzieja, i jedyne rozwiązanie wielkiego zła naszych dni, ale czas ucieka. Musimy działać teraz, i szybko, żeby uszanować prośby Matki Bożej Fatimskiej.

Wizja Trzeciej Tajemnicy przedstawiająca papieża zabijanego przez żołnierzy, przypomina nieszczęście jaki dotknęło króla Francji Ludwika XVI. Przez całe stulecie królowie Francji zaniedbywali realizację nakazu Pana poświęcenia Francji Jego Najświętszemu Sercu. Na końcu tego okresu (dokładnie 100 lat później!) Ludwik XVI został de facto zdetronizowany, i wkrótce potem stracił głowę na rewolucyjnym szafocie. Sam Pan zwraca nam uwagą na ten związek, mówiąc do s. Łucji w 1931: „Powiedz moim pasterzom, że biorąc przykład z króla Francji w opóźnianiu spełnienia mojego nakazu, spotka ich takie samo nieszczęście”.

Dlatego ten sam los jaki spotkał króla Francji czeka papieża, biskupów i władze cywilne – zarówno liderów jak i funkcjonariuszy publicznych – i wszystkich którzy sprawują legalną władzę w społeczeństwie (skoro władzę mają od Boga, a zatem są Jego pasterzami), jeśli nie odegrają w czasie swojej roli.

Zauważmy również, że w objawieniu Trzeciej Tajemnicy, żołnierze zabijający papieża, zabijali w ten sam sposób – „pociskami i strzałami” – wielu biskupów, księży, osób konsekrowanych i świeckich. Dlatego ten sam los jaki spotkał króla Ludwika XVI czeka obecnie osoby religijne i świeckie, i z takiego samego powodu.

James Hanisch, tłum. Ola Gordon.

Źródło:http://www.fatima.org/pdf/executive_summary.pdf

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.