Opublikowano Wrzesień 19, 2012 Przez minutus W Bez kategorii

Trzy powody dla których USA i Izrael kłamią w sprawie Iranu

3 Reasons the US and Israel are Lying About Iran

http://landdestroyer.blogspot.com/2012/09/3-reasons-us-and-israel-are-lying-about.html

Autor: Tony Cartalucci, 16 IX 2012 r.; przekład: Ussus

Netanyahu – marionetka Wall Street i City of London.

17 IX 2012 r. – izraelski premier, Benjamin Netanyahu nawołuje by „USA wyznaczyły wyraźnie ‚czerwoną linię’ której Iran, pracujący nad swoim programem pozyskania broni atomowej, nie może przekroczyć nie narażając się na groźbę wojskowej inwazji”; Zachód idzie nawet dalej, powtarzając stare kłamstwa. Na uwadze trzeba mieć trzy istotne kwestie.

1. Władze USA i Izraela przyznają w tworzonych przez siebie dokumentach, że Iran zagraża hegemonii Zachodu a nie stanowi zagrożenia dla jego bezpieczeństwa.

Sami projektanci polityki amerykańsko-izraelskiej, mającej na celu podkopanie i zniszczenie Iranu, wypuścili 156 stronicowy raport „Which path to Persia?” [Którą drogą do Persji – Ussus]. W raporcie przyznają, że Iran nie zagraża USA ani Izraelowi, ale geopolitycznemu porządkowi – hegemonii Zachodu nad Bliskim Wschodem.

W marcowym wpisie z 2012 r. „Israel and US: partners in international crime”, cytowałem wymieniony raport, tak jak i wyjątki dokumentów z RAND Corporation oraz innych źródeł, potwierdzających te wyznania w całości.

2. USA i Izrael już zaatakowały.

Poprzez używanie całej listy organizacji terrorystycznych amerykańskiego departamentu stanu, Mujahideen-e-Khalq (MEK), USA i Izrael już od lat prowadzą ukrytą wojnę przeciwko irańskiemu narodowi.

W marcu 2012 r., we wpisie „US State Department Hands Terror-Cult US Base in Iraq” – historia terrorystycznej działalności MEK w Iranie została obnażona w serii raportów zachodnich mediów, rządowych oświadczeń oraz dokumentów władz USA.

W lutowym wpisie z 2012 r. „US Implausibly Denies Role in Israeli Terror Squads” napisałem, że zarówno oficjele amerykańscy jak i izraelscy przyznają iż Izrael wspiera MEK. Ten z kolei przeprowadza zamachy w Iranie. Dowiedziono także istnienia amerykańskiego wsparcia dla MEK.

Należy pamiętać, że polityczne i militarne podkopywanie Iranu przez Zachód zaczęło się już od operacji Ajax w 1953 r., kiedy USA i Wielka Brytania obaliły demokratycznie obrany rząd narodowy premiera Mohammada Mosaddegha.

Ta wywrotowa działalność rozpoczęła się na długo przed zainstalowaniem w Iranie obecnego porządku politycznego. Iran był celem zagranicznych interwencji przez ponad pół wieku – Zachód wytoczył pierwszą krew już dawno temu i kontynuuje to do dnia obecnego poprzez prowadzenie szkodzących Iranowi przedsięwzięć politycznych, ekonomicznych i wojskowych.

3. Obecni liderzy Izraela mają w sercu hegemonię Wall Street – Londyn, a nie dobro obywateli Izraela.

Być może największy mit odnoszący się do polityki amerykańsko-izraelskiej wobec Iranu odnosi się do bezpieczeństwa narodowego i przetrwania „żydowskiego państwa” Izrael. W rzeczywistości summa działań prowadzonych przez izraelski rząd widocznie zdąża w przeciwnym kierunku – na szkodę dla bezpieczeństwa i prosperity tego państwa. Postawa rządu izraelskiego wobec Iranu jest być może największym niebezpieczeństwem; jest to po prostu szalona manifestacja.

Sierpniowy wpis z 2012 r. „Israel’s Netanyahu Attempts to Shame UN” – „izraelski rząd jest największym zagrożeniem dla Izraelczyków”, ponieważ:

„Terroryści” z kałaszami i zamachowcy-samobójcy nie robią więcej niż zachodni oligarchowie korporacyjno-biznesowi, by doprowadzać do śmierci zarówno Amerykanów jak i Izraelczyków. „Wojna z terroryzmem” jest oczywistym oszustwem, a rząd Izraela gra w tym przedstawieniu główną rolę – zarządza napięciem, aby utrzymywać własnych ludzi w nieustannym strachu. Tym samym utrzymuje swoich wrogów w nieustannym szale. Jeśli wroga trudno znaleźć, rząd Izraela, wraz ze swoimi sojusznikami z Wall Street i City of London, tworzy go, jak np. Bractwo Muzułmańskie, Hamas i al-Kaida.

Rezultatem jest wprowadzenie narodu w nieustanną wojnę z niewyczerpanym zasobem wrogów w interesie Wall Street i City of London – interesów które powołały do życia obecne państwo Izrael. A wszystko jest tylko wymówką do nieustannego zaangażowania na Bliskim Wschodzie.

Sami Izraelczycy zasilają ten obóz, tak samo okłamywani, manipulowani, nieustannie zastraszani jak obywatele państw zachodnich, by utrzymywać Israeli Defense Force (IDF) w jak najlepszym stanie.

Izraelczycy nie mają gorszych intencji, nie są mniej utalentowani, nie różnią się też potencjałem od innych mieszkańców Ziemi; są tak samo wrażliwi na indoktrynację, podatni na podejmowanie działań na szkodę własną i własnego narodu wskutek mydlenia oczu. Rząd izraelski nie prowadzi polityki w interesie zwykłych Izraelczyków; dobrobyt mieszkańców Izraela nie leży w kręgu jego zainteresowania.

Jego nieustannie chora polityka, wtrącanie się w nieswoje sprawy, tworzenie rzekomych „wrogów” doprowadziło do śmierci większej liczby Izraelczyków niż jakakolwiek organizacja „terrorystyczna”. Izraelski rząd oraz oligarchia korporacyjno-biznesowa, którą reprezentuje, jest największym wrogiem Izraelczyków. Mądrze byłoby, zarówno dla Izraelczyków jak i określających się jako „wrogów Izraela”, pamiętać o tym.

Biorąc pod uwagę wydawane zasoby to Izrael powinien cieszyć się najwyższego stopnia dobrobytem. W rzeczywistości jest skromnie. Zamiast budować dobrobyt, ludzki wysiłek jest marnowany w imię korporacyjnych interesów. To samo można powiedzieć o USA, które są niszczone przez prowadzenie militarnych akcji na całym świecie, miedzy innymi w imię sloganu „Iran – nadciągające zagrożenie” (który zresztą jest już bardzo zużyty).

By zobrazować, że Iran jest wyimaginowanym wrogiem judaizmu i dość normalnym państwem, które racjonalnie reaguje na dekady agresji i prowokacji ze strony Zachodu i Izraela, wystarczy podnieść prosty fakt. Otóż Iran jest największym skupiskiem żydów na całym Bliskim Wschodzie zaraz po samym Izraelu! Zamieszkuje go dumna żydowska społeczność, która odmówiła opuszczenia tego kraju. Irańscy żydzi potępiają także zachodnią propagandę.

Konkluzja

Ostatnia propagandowa przejażdżka premiera Netanyahu jest tylko bezczelnym konspirowaniem przeciwko światowemu pokojowi – próbą wywołania wojny, która może pochłonąć setki milionów istnień ludzkich i zagrozić istnieniu Izraela i Iranu. Netanyahu i jego mocodawcy mają nadzieję, że strach, terror i ignorancja przeważy zanim zaangażowane narody odzyskają zdrowy rozsądek i zidentyfikują swojego prawdziwego wroga – elitę korporacyjno-finansową, która prowadzi wojnę z narodem irańskim już ponad pół wieku.

Gdy mity zostaną zdemaskowane, nie będzie wojen, pogoni za hegemonią. Ludzie uwolnią się od monopoli korporacyjnych interesów, zaczną działać na własny rachunek, a nie na konto oszukujących ich elit.

Komentowanie zamknięte.