Najnowsze

Opublikowano Luty 26, 2016 Przez NS W Świat

Trump największym przyjacielem Izraela?

Lider wyścigu o republikańską nominację prezydencką, Donald Trump w wywiadzie dla „Israel Hayom” podkreślił, że jest „najbardziej pro-izraelski” ze wszystkich potencjalnych kandydatów.

a1,1

Trump nazwał się też „największym przyjacielem Izraela” i zapewnił o swoim zdecydowanym poparciu dla polityki premieraBeniamina Netanyahu i jego metod „osiągnięcia porozumienia izraelsko-palestyńskiego”, które chciałby wspomóc po swoim zwycięstwie wyborczym. Miliarder nie widzi sprzeczności między opowiadaniem o „pokoju na Bliskim Wschodzie”, a pomysłem przeniesienia stolicy państwa żydowskiego z Tel-Awiwu do Jerozolimy (choć taka prowokacja oznaczałaby raczej prowokację i wręcz wymuszenie pełnowymiarowej wojny z całym światem islamskim). Trump skrytykował również – jako zagrażające interesom Izraela – nuklearne porozumienie z Iranem. Wreszcie chcąc rozwiać wszelkie wątpliwości wobec swojej postawy (mówił wcześniej o własnej „neutralności” w kwestiach bliskowschodnich – za co został zaatakowany w debacie przez konkurenta do nominacji, Marco Rubio) – Trump podkreślił, że sam jest przecież związany rodzinnie z żydostwem – będąc teściem Jareda Kushnera, przedstawiciela dynastii amerykańsko-żydowskich potentatów na rynku nieruchomości (i wydawcy „New York Observera” – nb. Demokraty…).

Trump cieszy się zupełnie surrealistyczną sympatią części polskich środowisk „prawicowych” i centro-prawicowych zupełnie abstrahujących od faktu, że wszyscy pozostali na placu boju republikańscy kandydaci na kandydatów reprezentują tę samą partię wojny, fanatycznie pro-izraelską i grożącą doprowadzeniem do światowego konfliktu zbrojnego, będącego Armagedonem dla Polski. Między sobą – i z Hillary Clinton na dodatek – Republikanie ścigają się w sprawach polityki zagranicznej tylko o to, kto jest bardziej pro-żydowski i bardziej zdeterminowany w utrzymywaniu światowej hegemonii jak najagresywniejszymi metodami. W tej sytuacji, mimo nikłych szans na jego elekcję – lepiej już chyba byłoby wiązać pewne nadzieje z socjaldemokratą starego typu, pacyfistycznym amerykańskim ŻydemBernie Sandersem, niż ekscytować się anty-muzułmańskimi filipikami Trumpa, wygłaszanymi – jak się okazuje – przede wszystkim dla przypodobania się izraelskiemu punktowi widzenia. A przede wszystkim, zamiast dziecinnie pytać „za kim jesteś…”, „na kogo byś głosował…” – patrzeć polskich i tylko polskich interesów!

Konrad Rękas

Za: http://www.konserwatyzm.pl/artykul/13506/trump-najwiekszym-przyjacielem-izraela

Data publikacji: 26.02.2016

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.