Najnowsze

Opublikowano Październik 7, 2016 Przez a303 W Żydomasońska rewolucja w "Kościele katolickim"

Transgenderowcy? Analizuję każdy przypadek oddzielnie! „Witam towarzysze, analizuję, odróżniam, integruję”!

Jeden dzień po po bluźnierczym oświadczeniu, że nawracanie nie-katolików jest „wielkim grzechem przeciw ekumenizmowi”, „papież” Franciszek teraz się głośno zastanawia, w jaki sposób zapewnić opiekę duszpasterską ludziom, którzy nie są pewni, czy są mężczyzną czy kobietą, czy tez czymś zupełnie innym, (tak zwani „transseksualiści”).

Żydomasoński gest 666

Żydomasoński gest 666

W długo oczekiwanym „papieskim” wywiadzie na pokładzie samolotu, biorącym go z powrotem do Rzymu z Azerbejdżanu, gdzie liczba zwolenników Franciszka może zmieścić się w windzie, ten argentyński jezuita został zapytany przez dziennikarza, co miałby on do powiedzenia tym „którzy cierpią i czują, że ich tożsamość seksualna nie odpowiada ich biologicznej tożsamości”. Oto odpowiedź Franciszka:…

„Życie jest życiem i rzeczy należy odbierać takimi jakie są. Grzech jest grzechem. Skłonności lub brak równowagi hormonalnej powoduje wiele problemów i musimy być ostrożni twierdząc, że wszystkie przypadki są takie same: musimy przyjąć i zbadać każdy przypadek, towarzyszyć tej osobie, rozpoznać i przyjąć ją. To jest to, co zrobiłby Jezus dzisiaj.

Ale proszę nie idźcie teraz i nie mówcie : Papież zamierza uświęcać transseksualistów! Wyobrażam już to sobie sobie na pierwszych stronach gazet … To jest problem człowieczy, problem moralny. I musimy go rozwiązać najlepiej jak potrafimy, zawsze z miłosierdziem Boga i prawdy, ale zawsze z otwartym sercem.” (…)

a

http://www.lastampa.it/2016/10/03/vaticaninsider/eng/the-vatican/this-is-how-i-as-pope-welcome-homosexual-people-and-transsexuals-xcDn46kAkYW2xSiTEM85OL/pagina.html

Tak, wiec w skrócie, ten apostata -udający- papieża, wyraził swoją standardową, ZADOWALAJĄCĄ WSZYSTKICH opinię, która nie mówi NIC KONKRETNEGO i pozostawia wszystko zawieszone w próżni, podobnie jak w jego niesławnej adhortacji ‚Amoris Laetitia’.

Jak zawsze, chce usatysfakcjonować OBIE strony i pozostaje niejasny i niejednoznaczny, tak aby każda ze stron – konserwatywna czy liberalna – mogla wybrać cokolwiek uważa za stosowne. Z jednej strony, powiedział: „grzech jest grzechem” i musimy towarzyszyć „prawdzie” – ale potem powiedział również, że musimy być „otwarci” i użyć „miłosierdzia” i „towarzyszyć”, „rozpoznać” i „integrować „, ponieważ „to jest to, co zrobiłby Jezus dzisiaj”.

Czyżby tak nasz Pan Najwyższy zrobił, kiedy powiedział samarytańskiej cudzołożnicy przy studni: „ten którego teraz masz, NIE jest twoim mężem”, (J 4:18). Taki rodzaj „towarzyszenia”?

Franciszek może słownie i teoretycznie odrzucić transseksualność jako „wbrew temu, co jest naturalne” ile chce; w praktyce jednak śpiewa inną melodię, i sam się do tego przyznał.

Kilka razy odniósł się do hiszpańskiej dziewczyny jako „mężczyzna”, tylko dlatego, że „czuł się jak chłopiec”, a później, jako dorosły, okaleczył się chirurgicznie. Ale jako biologiczna kobieta, jak ona może faktycznie wiedzieć jak to jest być mężczyzną, czyż nie? Mimo to, Franciszek akceptuje ją jako mężczyznę, a więc w praktyce połyka całą teorię płci, którą niby słownie odrzucił. Cokolwiek on mówi, faktem jest, że akceptuje genderyzm; akceptuje kobietę jako mężczyznę po prostu dlatego, że „CZUJE się” ona w ten sposób. Co gorsza, Franciszek akceptuje również, że ta kobieta, udająca bycie mężczyzną może zawrzeć związek małżeński z inną kobietą! To jest wyjątkowo obrzydliwe!!!

Ale nikt nie powinien być tu zaskoczony?

To jest w końcu „papież” który wierzy w boga transgenderowca, tak jakby on był zarówno ojcem i matką. ZAPAMIĘTAJ nazwisko tej kobiety, która teraz twierdzi, że jest mężczyzną, nawiasem mówiąc, jest Diego Neria Lejárraga, (patrz na poniższe zdjęcie i oglądnij film tutaj:

W 2015 roku została przyjęta przez Franciszka w Casa Santa Marta w Watykanie, gdzie pojawiła się wraz ze swą kobiecą „narzeczoną”. Franciszek wyraził RADOŚĆ z ich zamiaru ‚poślubienia”.

Spotkanie to nie otrzymało najwięcej rozgłosu w prasie, ale omówiliśmy je w blogu tutaj: „Witamy na peryferiach: Francis przyjmuje kobietę która zmieniła płeć i jej „narzeczoną”. Tak więc, to jest to w praktyce co Franciszek nazywa „rozeznaniem” i „akompaniamentem”. Co ciekawe on ZAWSZE WYCIĄGA te słowa o ” towarzyszeniu”, „integrowaniu”, „rozpoznaniu” TYLKO WTEDY, gdy chodzi o grzechy natury seksualnej, nigdy na nic innego. Czy ty kiedykolwiek pamiętasz aby Franciszek powiedział, że powinniśmy „rozpoznać, towarzyszyć, zintegrować” tych, którzy handlują bronią, odmawiają sortowania śmieci, czy popadają w „terroryzm plotek”? Nie sądzę.

Francis with Diego Neria Lejárraga (right) and her “fiancee”

Francis with Diego Neria Lejárraga (right) and her “fiancee”

Dzięki najnowszej „papieskiej”, de facto, zgodzie, zaburzenia transseksualne teraz szybko znajda swa drogę do sekty Novus Ordo. Być może „Kardynał” Raymond Burke może być cenną pomoc w tym zakresie, biorąc pod uwagę jego wcześniejsze oświadczenia w zakresie uznawania biologicznego mężczyzny jako „zakonnicy”.

Nie zadowolony odrzuceniem nadprzyrodzonych prawd, ex-chrześcijański, człowiek-apostata, zaczął także odrzucać naturalny porządek. Faktem jest, że Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i jako kobietę, (patrz Rdz 1,27), jak każdy wie. Osoby, które mogą doświadczyć zamieszania w tej sprawie lub mieć problemy z zaakceptowaniem ich płci cierpią na zaburzenia psychologiczne, które muszą być leczone i wyleczone.

Nie ma nic złego z ich ciałem; coś nie tak jest Z ICH UMYSŁEM. Jak ktoś kiedyś powiedział: „Problem JEST NA GORZE, a NIE NA DOLE.” Prawdziwa miłość, prawdziwe duszpasterstwo, wymaga abyśmy takim osobom pomagali leczyć ich niespokojne dusze i pomagali im zaakceptować płeć, w jakiej ich Pan Bóg stworzył; w tworzeniu ich Pan Bóg się NIE pomylił. (Rdz 1:31).

Franciszka pomysł pomocy duszpasterskiej to zaakceptowanie tego zaburzenia w praktyce i co najwyżej posiadanie wątpliwości co do niektórych „radosnych” pomysłów, do których oni mogą dążyć, typu „małżeństwo” i „chrzest” „ich” dziecka, gdy im sumienie się na to nie sprzeciwia.

Nawiasem mówiąc, na krótko powracając do słów Franciszka w wywiadzie w samolocie, czy zauważyłeś, że NIE pokazał on żadnego miłosierdzia w kierunku tego proboszcza, który rzekomo „krzyczał do [kobiety udającej mężczyznę] z chodnika: „pójdziesz do piekła!”? Franciszek użył go jako przykładu kogoś, kto NIE JEST „przyjazny, rozpoznający, integrujący”, itp . Ale skąd on to wie? Być może ten cytowany proboszcz zrobił analizę i rzeczywiście potrafił dostrzec i po prostu doszedł do wniosku, że jedynym sposobem na „towarzyszenie” tej kobiecie była przypomnienie jej, że o ile NIE dołoży wszelkich starań w celu uzyskania pomocy psychologicznej i NIE przestanie ulegać swoim perwersyjnym żądzom to pójdzie do piekła?

Czyż UPOMINANIE GRZESZNIKA to nie jest jedyne, prawdziwe dzieło miłosierdzia – w przeciwieństwie do dbałości o środowisko???

Na podstawie: http://novusordowatch.org/2016/10/francis-transgenders-case-by-case/

Opracowała: Renata

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.