Najnowsze

Opublikowano Luty 24, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Texe Marrs: Rosemary’s Baby Deja Vu

Za: http://gazetawarszawska.com/2013/02/23/texe-marrs-rosemarys-baby-deja-vu/

Data publikacji: 23.02.2013

Źródło: www.texemarrs.com/022013/rosemarys_baby_article.htm

Tłumaczenie: Ola Gordon

“Ludzie zapomnieli o Bogu” – Aleksander Solżenicyn – Templeton, 10 maja 1983

“Zrozumcie to wy, co zapominacie o Bogu, bym nie porwał, a nie byłoby komu zbawić” – Ps 50:22

Minęło 6 tygodni od strasznej tragedii w szkole w Sandy Hook, Newtown, Connecticut. Co za przypowieść o Ameryce 2013 roku! Jej horroru nie da się wyrazić, jej rzeczywistości nie da się nie zauważyć. Wyobraźmy sobie zniszczenie życia  20 szlachetnych dzieci, nie wspominając o życiu i obiecującej przyszłości 6 dorosłych.

The families of victims grieve near Sandy Hook Elementary School, where a gunman opened fire on school children and staff in Newtown, Connecticut

 

Mnie szczególnie uderzyła wypowiedź prezydenta Obamy, który domniemywał, iż mówi za nas, kiedy powiedział, że trzeba coś zrobić. Ale co trzeba zrobić?

Na pewno odpowiedzią nie jest kontrola broni. Chicago ma najostrzejsze prawo kontroli broni, a w tym roku zastrzelono tam ponad 500 osób.

 

Bóg niechciany w szkołach

W jednym dzienniku, autor, ateista, zadrwił sobie: “Gdzie był Bóg?”

Faktycznie, gdzie On był? Tam Go nie było, bo był niechciany. Ameryka wyrzuciła z sal lekcyjnych Boga i modlitwę, i zakazała wszelkich symboli Boga w szkołach publicznych.

Kiedy Adam Lanza, czciciel szatana, wdarł się do sal lekcyjnych, kogo mogły wzywać te delikatne, bezbronne dzieciaki? Ich rodzice zaakceptowali to wyrzucenie Boga ze szkoły, a broń, dlaczego, też była zakazana. Szkoły publiczne w Connecticut to  ”strefy bez broni”. Żadnej broni by chronić dzieci.

Oczywiście wiedział o tym Adam Lanza. Wiedział też, że nie sprzeciwią mu się ani Bóg, ani broń.

tm2

 

Zabijanie, tortury, kłamstwa – wszystko dozwolone

Ameryka 2013 to nie Ameryka mojej młodości. Zbyt wiele się wydarzyło. Teraz ludzie czczą nie Boga tylko siebie. Życie Amerykanów kręci się wokół szukania przyjemności. Narodu nie interesuje to co robi rząd: zabijanie, tortury, kłamstwa – wszystko jest dozwolone. Nasze wojsko jest teraz w ponad 140 krajach. Już nieważne jest to czy ludzie w innych krajach nas kochają, tak długo jak się nas boją. Taka jest Ameryka 2013, i za to nienawidzi nas cały świat.

To tak jakby od ponad 75 lat gryzło coś od wewnątrz ten kiedyś wspaniały kraj. W naszym łonie jest jakaś straszna, niedająca się określić siła, która czeka by się narodzić. Tak, Ameryka zaiskrzyłaRosemary’s Baby. Cudzołożyliśmy z diabłem. I teraz ma się rozpętać całe piekło.

Rosemary’s Baby Déjà Vu

Niedawno miałem czas by zastanowić się nad straszną opowieścią – Rosemary’s Baby.W 1968 roku film Romana Polańskiego cieszył się lewiatańskimi nagłówkami. Polański to ten sam człowiek, którego żonę, Sharon Tate, zamordowali Charles Manson i jego satanistyczna banda morderczych maniaków. Jeden z nich, Tex Watson, napisał do mnie z więzienia, twierdząc, że “urodził się na nowo” jako chrześcijanin. Nie uwierzyłem mu. I nadal nie wierzę.

Później Polański zgwałcił i zsodomizował 13-letnią dziewczynę i uciekł do Europy, gdzie jest bardzo kochany i celebrowany przez zbereźne hollywoodzkie typy. Oni mówią, że powinniśmy mu wybaczyć i przyjąć go z powrotem. Nie przypominam sobie by za swoje przestępstwo okazał skruchę.

Oczywiście Polański jest Żydem, a Ira Levin, człowiek który napisał Rosemary’s Baby, też jest Żydem. Levin, ateista, powiedział, iż napisał tę powieść po to, by nabrać jeszcze więcej sceptycyzmu wobec “Boga”.

tm3

 

 

 

 

 

 

 

 

 

tm4

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Nie wiem czy jego sceptycyzm wzrósł, ale prawdopodobnie tak. Każda powieść, której głównym tematem jest pomysł, że “Bóg nie żyje”, i przedstawia młodą, wystraszoną katolicką dziewczynę odizolowaną i oczyszczaną przez starych czcicieli szatana, łącznie z jej ambitnym mężem, na pewno dokona wyczynu odcięcia się od transcendentnego Boga.

Rolę nieszczęsnej kobiety w filmie grała Mia Farrow. Niczego nie podejrzewając matkowała dziecku szatana w swoim łonie. Mężatka w prawdziwym życiu, najpierw żona Franka Sinatry, hedonistycznego poszukiwacza przyjemności, a później przez jakiś czas zbereźnego Żyda, Woody Allena, jej własne życie jest tragiczne.

W filmie, w trakcie i po wywoływaną narkotykami świadomością, p. Farrow nagle krzyczy przerażona: “To się naprawdę dzieje“.

To się naprawdę dzieje

Jaka mocna i wzruszająca scena.

W Ameryce 2013 to się dzieje – nasi “odważni” żołnierze w odległych krajach mordują wielu niewinnych mężczyzn, kobiet i dzieci. Wyśmiewa się Boga. Kościoły pełne są rzędów wytatuowanych i zakolczykowanych homoseksualistów, a w ich ambonach mężczyźni i kobiety o zdegenerowanych mózgach czytają z dziwnych nowych “biblii”, zapewniają słuchaczy, że amorficzny “Bóg” nie chce by oni się zmienili.

Prawdziwa akcja toczy się w pełnych przemocy, internetowych seksualnych grach video, w barach, w kinach i w TV, gdzie pokazuje się wszelkie jakie można sobie wyobrazić zachowanie typu Sodoma i Gomora. W szkołach rozdaje się prezerwatywy, pornografia jest wszędzie. Nasza młodzież oddaje się ciągom alkoholowym, rozpowszechniona jest marihuana, a nielegalne narkotyki są normą.

Chrześcijaństwo atakuje się na każdym froncie. Mówi się nam, że nasi ojcowie założyciele napisali konstytucję, która domaga się skończenia z religią w miejscach publicznych, a my to kłamstwo kupujemy.

Na prezydenta wybieramy człowieka, który uważa, że dzieci można zabijać podczas porodu, aborcja kiedy się pokażą, i że owoce ciężko pracującego mężczyzny czy kobiety powinno się rozdawać masom. Wierzą mu miliony, i dobrze, że to robią, bo jego przeciwnik, p. Romney, mormon, dałby nam dokładnie to samo, PLUS więcej wojen.

I do tego doszliśmy

tm5

 

Znowu mamy Rosemary’s BabyDéjà Vu! Jesteśmy tu, w przenośni, wszystko ciepłe i przytulne w naszej gotyckiej kamienicy, Dakota House. To tutaj nakręcono ten film. To jest to samo miejsce, w którym mieszkali satanista John Lennon i jego narzeczona, Yoko Ono, gdzie tak brutalnie strzelił mu w plecy inny satanista, który wierzył, że energia zabitego Johna Lennona przejdzie na niego.

Teraz siedzimy i czekamy, nie myślimy o Bogu. On nie widzi, nie obserwuje i nie ocenia. Amerykanie zapomnieli o Bogu. Kręcimy się z furią jak derwisze, gramy w szatańskie gry, i niecierpliwie czekamy na narodzenie się nowego dziecka. A kiedy ono przyjdzie, to co zrobimy?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Komentowanie zamknięte.