Najnowsze

Opublikowano Marzec 6, 2013 Przez Jan W Bez kategorii

Telefony komórkowe umożliwiają nowe sposoby śledzenia obywateli

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/telefony-komorkowe-umozliwiaja-nowe-sposoby-sledzenia-obywateli

Data publikacji: 4.03.2013

cen1

Wiele osób obawia się, że wdrożenie technologii RFID spowoduje, że staniemy się celem dla rządu, który będzie nas śledził korzystając z sieci czytnikówzbliżeniowych. To realne zagrożenie, ale dużo bardziej niepokoi to, co władze robią z danymi zbieranymi przez sieci komórkowe. Ta inwigilacja trwa już od dawna i wygląda na to, że nikomu to nie przeszkadza.

Ostatnio kolejne społeczności na świecie odkrywają, z czym wiąże się powszechne wykorzystywanie komórek. Z jednej strony to synonim wygody i nowoczesności, ale z drugiej narzędzie do gromadzenia o nas danych wrażliwych z naszymi lokalizacjami włącznie. Zwykle ludzie stwierdzają, że nie mają nic przeciwko temu, aby służby wiedziały o nich wszystko, ale tak zupełne odarcie z prywatności jest czymś na tyle szokującym, że aż nie jednemu przez myśl przejdzie wyrzucenie komórki.

Ogromna ilość danych, które znajdują się w bazach operatorów komórkowych to broń, która może być użyta właściwie i niewłaściwie. W normalnych społeczeństwach istnieje nacisk na to, aby służby nie mogły śledzić każdego bez wyroku sądowego. Okazuje się, że w Polsce służby maja po prostu dostęp do specjalnych programów, które pokazują trasy przejazdów interesujących kart SIM. Nie trzeba na to wyroku sądowego lub nawet nakazu prokuratorskiego, dlatego nasze służby korzystają sobie z tych danych jak z wyszukiwarki Google.

Nieco lepiej jest u naszych zachodnich sąsiadów. Tam służby muszą mieć uzasadnione podejrzenie, że ktoś prowadzi działalność niezgodna z prawem i po odpowiedniej weryfikacji sądowej jest przyznawany dostęp do danych. Bardziej skomplikowana procedura dostępu powoduje kilkadziesiąt razy mniejszy współczynnik podsłuchów na 1000 telefonów.

Podobnie beztrosko jak w Polsce korzysta się z danych lokalizacyjnych w USA. Według organizacji American Civil Liberties Union (ACLU), amerykański departament Homeland Security wytypował 659 strategicznych punktów na terenie kraju i monitoruje znajdujące się w ich zasięgu 227 komórkowych wież nadawczych oraz 403 sieci Wi-Fi. Każdy, kto ma iPhona a zapewne też Androida i znajduje się na terenie USA w okolicy tych miejsc, jest szpiegowany.

Według informacji z ACLU rząd amerykański przeglądał takie dane jak: SMS-y, zdjęcia wykonywane telefonami a nawet rejestruje wszystkie połączenia wykonane z tych BTSów. Organizacja zauważa również, że praktycznie każdy fragment życia jest pod nadzorem rządu. Dotyczy to również najbardziej prywatnych informacji z życia każdego z nas, na przykład osobistych SMS-ów do kogoś najbliższego.

Pojawienie się smartfonów i sieci społecznościowych spowodowało, że zmienił się styl życia. Niestety zmienił się tez świat i rozszerzył się znacznie katalog możliwości, jakie ma władza, aby sprawować pełna kontrole nad swoimi… no właśnie, jeszcze obywatelami czy już niewolnikami.

Komentowanie zamknięte.