Najnowsze

Opublikowano Grudzień 29, 2012 Przez Jan W Bez kategorii

Techniki „prania mózgu” w mediach

Źródło: http://romanzaleski.nowyekran.pl/post/84187,techniki-prania-mozgu-w-mediach

Data publikacji: 28.12.2012

media

 

Wygląda na to, że od dziesiątków lat przechodzimy stałe pranie mózgu, tylko 20 lat temu program zmodyfikowano. Szczególnie przybiera na sile to zjawisko w ostatnich latach.

Pranie mózgu stosowane było początkowo przez maoistów do „reedukacji” jeńców wojennych, żeby trzeba było mieć mniej wojska do ich pilnowania montowano strażnika w ich mózgach. Sekty używały tych technik do utrzymywania pod kontrolą swoich członków, psycholodzy w ramach terapii. Przy czym skuteczniejsze okazały się być metody łagodne, perswazyjne nie siłowe. To nazywa się też „kontrolą świadomości”


Po przewertowaniu artykułów w necie wygląda mi na to, że jest jedna metoda tegoż prania, składająca się z kilku stałych etapów.( Do zamieszczonych w notce opisów fachowców oznaczonych cudzysłowami dodałem też własne interpretacje i tezy. Podstawowa – stosowanie prania mózgu przez media u nas.)

Są trzy etapy: Rozmrożenie, Przekształcenie, Zamrożenie. Czyli rozbicie dotychczasowego systemu wartości, wstawienie tam nowego i utrwalenie go.
Rozmrożenie
Mamy Polaka, jego podstawowe wartości od zawsze to Bóg, Honor, Ojczyzna no i rodzina oczywiście i parę innych a przerabiamy je na „skóra, fura i komóra”. Czyli konsumpcyjny tzw„europejczyk” o lewicowym(ackim) światopoglądzie. Oczywiście mediota.
„Sekty religijne dość często stosują na początku tzw. bombardowanie miłością” to mieliśmy na pierwszym etapie rządów Tuska. „Stosują sekwencyjną huśtawkę emocjonalną”. Wojna albo ciepła woda w kranie. Ma to wytworzyć pozytywne nastawienie doń. Rozmrożenie jest „wywołaniem zakłócenia. Istotne zakłócenia równowagi spowodowane są podważeniem prawdziwości wizji świata stworzonego przez jednostkę i dostarczeniem nadmiaru informacji. Często w tym celu wykorzystuje się metodę tzw. gorącego stołka. (…)Osoba poddawana oddziaływaniu zajmuje miejsce pośrodku kręgu, a uczestnicy spotkania zadają pytania (jak w tv programach publicystycznych gdzie ktoś z opozycji jest z zasady sam a wokół są ostro atakujący przeciwnicy – Lis np). W sektach takie zdarzenie przybiera formę publicznej spowiedzi, a pytania uczestników nierzadko mają na celu doprowadzenie jednostki do przekonania, że jest nie dość silna duchem, że ma jakieś okropne wady, a jej problemy są wynikiem popełnionych grzechów.” (niewykształceni z małych ośrodków, antysemici, Jedwabne, pisiory, kibole itd. wystarczy kliknąć w dowolnym momencie np. na wyborcza.pl i przeczytać nagłówki) „Jednostka, która zwątpiła w swoją wizję świata [obecność wielu innych, którzy wierzą w alternatywną koncepcję, sprzyja takim wątpliwościom], powoli obojętnieje i zaczyna przejmować punkt widzenia otaczającej ją grupy. Jako dodatkowe praktyki na etapie „rozmrażania” stosuje się również izolację”. Dlatego stara się w skali makro zlikwidować wszelkie alternatywne źródła informacji, grupy w których jednostka miałaby oparcie.

Przekształcenie
„Polega on na formowaniu nowej tożsamości. I tutaj nie ma już miejsca na przymus, metody siłowe. W tej fazie „pranie mózgu” jest tożsame z kontrolą świadomości. Opisy stosowanych na tym etapie procedur wskazują najczęściej, że jednym z najpotężniejszych narzędzi zmiany bądź utrwalenia poglądów jest dysonans poznawczy.”
„Dość często w sektach religijnych wykorzystuje się różnego rodzaju „cuda” (Polskę stać na cud gospodarczy, druga Japonia, Irlandia – mamy jeszcze sporo krajów na świecie) „i inne „doświadczenia duchowe”. (…) Powszechną praktyką jest również wprowadzanie wyznawców w różnego rodzaju odmienne stany świadomości, które są niezwykle przekonywujące.” U nas mamy dzięki kreowaniu kompletnego, sztucznego, „cudownego” obrazu rzeczywistości np doprowadzanie zwolenników do stanu euforii prawie że i nienawiści wobec współobywateli burzących ten obraz, z równoczesnym oskarżaniem opozycji o tę właśnie nienawiść.
Zauważyłem, że ludzie o mainstreamowych poglądach w czasie rozmowy krzyczą, są kurczowo trzymający się tej swojej wizji. Kończą rozmowę, nie są nastawieni na wymianę argumentów, nie oczekują, że się czegoś dowiedzą. Są jak zaprogramowani, bezalternatywni. Grają emocje. Występuje nawet gotowość do zbytnich poświęcenia, zamiast rozsądnego podejścia na zasadzie co dla mnie/innych dobre. Zaprzeczanie im, niewidzenie oczywistych faktów, argumentów. Brak jakiegoś zastanowienia się. Wydaje mi się, że po takich reakcjach można rozpoznać ofiarę prania mózgu.
Etap ponownego zamrażania.
„Ten etap ma prowadzić do całkowitej internalizacji (uwewnętrznienia) nowego systemu wartości. Żeby do tego mogło dojść, należy całkowicie zaprzeczyć dawnej tożsamości. Często w tym celu żąda się od nowicjusza znieważenia swojego dotychczasowego „ja”. Nierzadko i tutaj stosuje się metodę „gorącego stołka”. Publiczne potępienie własnych przekonań ponownie uruchamia dysonans poznawczy.”
Dlatego tak są promowani w mediach bijący się w piersi expisowcy, Giertychy itp. Trzeba pamiętać, że oglądając film czy program wczuwamy się w role bohaterów, identyfikujemy się z nimi, więc to pranie nie tylko ich, nie głównie ich ale właśnie nas widzów dotyczy.
Takich akcji pralniczych jest u nas wiele, poza tą jedną kompleksową dotyczą one poszczególnych grup, poglądów. Są na różnych etapach.

 

 

 

http://www.psychomanipulacja.pl/art/pranie-mozgu.htm

http://www.psychotronika.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=184&Itemid=1

Komentowanie zamknięte.