Najnowsze

Opublikowano Luty 27, 2015 Przez a303 W Polska

Teatr, który z miłości do Polski przywraca wiarę i nadzieję

Na fali wydarzeń, kiedy sąd decyduje, że nie trzeba przepraszać za kłamliwe stwierdzenie „polskie obozy zagłady”, kiedy Oskara zgarnia antypolska „Ida” i kiedy zdradzieccy politycy płaszczą się przed neobanderowcami – do stolicy Polski wkracza Tomasz Antoni Żak z Teatrem Nie Teraz.

a

a

a

Wybitny Reżyser wraz ze swoimi fenomenalnymi Aktorami są jak armia walcząca o dobre imię Ojczyzny. Trzy sztuki, które zaprezentowali przed mieszkańcami Warszawy przywracają wszystko to, co siły Złego próbują nam wydrzeć.

Pierwszego dnia Festiwalu poznaliśmy historię Żyda. Uciekając przed niemiecką łapanką znajduje on schronienie w murach klasztoru. Przeorem jest Polak, który wyciąga pomocną dłoń, nie bacząc na grożące śmiertelne niebezpieczeństwo. Akcja dzieje się w czasie II wojny światowej. Jest więc i Niemiec w esesmańskim mundurze – zabrakło go w oskarowym obrazie Pawła Pawlikowskiego. Na tym niepoprawność polityczna się nie kończy. Żyd odnajduje Boga i klęka przed Obliczem ukrzyżowanego Chrystusa. Nawraca się także Niemiec. Dzień gniewu to sztuka autorstwa Romana Brandstaettera – ochrzczonego i nawróconego na katolicyzm Żyda.

W drugim dniu widzowie poznali Wyklętych. Wyklętych przez okrutny system. Z serc Polaków nie udało się ich jednak wyrzucić, pomimo dziesiątek lat nachalnej propagandy. W kuluarach okazało się, że nie tylko ja spostrzegłam pewną analogię. Danuta Siedzikówna, której postać pojawia się w sztuce jest dziś na ustach wszystkich polskich patriotów. Tymczasem światu przestawia się inną młodą dziewczynę. Jest nią Ida. Postać wymyślona. Wymyślona jest też historia o tym, że jej żydowską rodzinę wymordowali okrutni Polacy. Fikcyjna postać zdobywa europejskie i światowe salony. Pojawia się niepokojące odczucie, że ma ona zastąpić prawdziwą postać – Inkę. Dzięki ekipie Żaka ten zabieg się nie uda.

Ostatni dzień z tarnowskim Teatrem przypomniał o ludobójstwie dokonanym przez banderowców. Mordowali nie tylko Polaków. Ostrze siekiery dopadło także tych Ukraińców, którzy nie godzili się na te potworne okrucieństwa. Ballada o Wołyniu jest tak wstrząsająca, że trudno sobie wyobrazić, by po jej obejrzeniu chodziły jeszcze komuś po głowie szalone pomysły z wysyłaniem militarnego wsparcia na Ukrainę. Spektakl ten przede wszystkim oddaje hołd niewinnym Ofiarom szatańskiej ideologii. O tych Ofiarach miało się nie mówić. Chwała wszystkim tym, którzy walczą, by Pamięć tę zachować.

Zarówno Bohaterów wystawionych sztuk, jak i samego Teatru Nie Teraz ma nie być. Jednak są. Na przekór wszelkiej poprawności politycznej; na przekór narzucanym trendom. Dlaczego przetrwali? Ponieważ wciąż są Polacy, którzy nierzadko z wielkim poświęceniem dokładają wszelkich starań, aby mogli istnieć. Tacy Polacy tworzą Fundację Polskiego Państwa Podziemnego, która umożliwiła warszawiakom udział w niezapomnianym wydarzeniu, jakim był Festiwal z Teatrem Tomasza Żaka. Dzięki takim ludziom wiem, że przetrwamy.

Agnieszka Piwar

fot. http://www.nieteraz.pl,

Źródło: http://www.prawy.pl/z-kraju/8600-teatr-ktory-z-milosci-do-polski-przywraca-wiare-i-nadzieje

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.