Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 19, 2014 Przez a303 W Informacje oraz publicystyka z Polski

„Taśmy Wprost” – żydowski zamach stanu

Polska jest bankrutem, Polska jako suwerenne państwo nie istnieje. Ekipa obecnie sprawująca władzę stoi przed momentem w którym będzie musiała ogłosić bankructwo.

Aby temu zapobiec przygotowano plan przywrócenia emisji złotówki na rynek polski poprzez skup przez NBP polskich obligacji skarbowych. Obecnie emisja złotego polega na udostępnianiu go w zamian za zagraniczne obligacje. NBP skupuje od rządu obcą walutę, wydając złotego na rachunek bankowy rządu. Skupowana waluta jest inwestowana przez NBP w zagraniczne papiery wartościowe (przede wszystkim obligacje amerykańskie i niemieckie). Te obligacje tworzą rezerwy walutowe Polski. Na koniec maja 2014 r. sięgnęły one 103 mld dolarów. Rezerwy te wielokrotnie przekraczają poziom zapewniający płynność rozliczeń polskiego handlu zagranicznego.

Do 1997 r. NBP emitował złotego kupując od rządu polskie obligacje skarbowe. Transakcje przeprowadzano w Polsce, bez udziału zagranicznych bankierów, bez zapewniania im zysku. Konstytucja Kwaśniewskiego z 1997 r. zakazała finansowania przez bank centralny deficytu budżetu państwa. Przez nowy mechanizm miliardy dolarów wypływają z Polski za granicę i finansują obce rządy. Na pośrednictwie w tym procederze zarabiają zagraniczne banki.

W lipcu 2013 r. Minister Spraw Wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz spotkał się w restauracji z Markiem Belką. Podczas spotkania omawiano szczegóły projektu zmiany ustawy o NBP. Sienkiewicz zarysował Belce scenariusz załamania finansowego Polski do 2015 r. Aby zapobiec bankructwu Polski uzgodniono zmiany umożliwiające skup przez NBP polskich obligacji skarbowych – powrót do mechanizmu sprzed 1997 roku.

Marek Belka: (…) konkretnie mówiąc, mamy zakaz finansowania przez Narodowy Bank Polski deficytu budżetowego. (…) To znaczy, że Belka (…) nie ma prawa zakupić bezpośrednio od Rostowskiego papierów wartościowych. Nie ma. (…).

Bartosz Sienkiewicz: Hm. Ale poza tym istnieje możliwość uruchomienia maszyn nieprzeznaczonych na wykup obligacji, tylko na zwiększenie ilości i masy pieniądza na rynku, tak?

Marek Belka: (…) Otóż, gdyby się okazało w jakimś momencie, że minister finansów nie może sfinansować swoich potrzeb pożyczkowych, bo rynki odmawiają zakupu obligacji, polskich papierów, tak jak zrobiły to w przypadku Grecji, Irlandii i innych krajów. No bo uznały, że ten kraj jest niewypłacalny. (…) Wtedy – i to jest sens posiadania własnej waluty, a nie euro – wtedy bank centralny Polski może powiedzieć tak: „No, ja bym ewentualnie mógł kupić pewną ilość obligacji, może nie bezpośrednio na aukcji w Ministerstwie Finansów, ale na przykład w BGK lub PKO BP, czyli z czegoś, co formalnie jest niemożliwe”.

Minister Sienkiewicz zadaje pytanie: Czy jest to moment na uruchomienie tego rodzaju rozwiązania, czy nie? Bo ja mam takie poczucie, że to jest wariant ok., ale on nie jest kompletnie hipotetyczny. W związku z tym albo idziemy wariantem czysto finansowym i wtedy nie ma żadnego powodu, żeby uruchamiać tego typu rodzaju mechanizmy, albo jednak rozumiemy, że między polityką, a stabilnością finansową państwa jest pewien związek, który w ostatnich latach w szczególnie mocno ujawnił w Europie.

Belka odpowiada: Dobrze. Podoba mi się ten sposób stawiania sprawy. Bo on dotyczy Polski, a nie tylko tak zwanej gospodarki, czy jakiegoś tam…”. Belka podsumowuje: „Mówiąc po prostu  jeśli w drugim półroczu gospodarka się zdecydowanie nie przyspieszy to będzie problem. To będzie być może konieczne tego rodzaju niestandardowe działanie. A wtedy trzeba serdecznie ze wszystkimi, jakby to powiedzieć, możliwymi tymi różnymi lanserami podziękować hrabiemu von Rothfeld-Rostowskiemu i powołać technicznego niepolitycznego ministra finansów, który znajdzie w banku centralnym pełne wsparcie.

Sienkiewicz podkreśla, że na to wszystko kolega Rostowski mówił:  „w życiu!”. W życiu bo to nam zdewastuje opinie, bo to jest niewykonalne, bo tego nie wolno robić. Ja już w to nie chcę wchodzić dlaczego tak powie, bo to oddzielna sprawa, ale …”. Belka zdecydowanie odpowiada: „Dobrze… Po pierwsze ja bym chciał mieć partnera, który się nazywa Prezes Rady Ministrów, a nie Minister Finansów. Ja bym wtedy … bo to oczywiście oznacza… bardzo istotną zmianę w statusie nie moim osobistym, bo ja to tam w ogóle wiesz… tylko tej instytucji co patronuje. I ja wtedy mówię premierowi: „bardzo dużo jest możliwe.

Finał ujawnionej przez Wprost części rozmowy podkreśla, że przedmiotem dyskusji była zmiana ustawy o NBP, a nie stołek Rostowskiego.

Cytrycki: Dlatego powinieneś wcześniej zrobić zmianę w ustawie o NBP.

Belka: Tak, bardzo ważna sprawa.

Cytrycki: Rostowski tego nie zrobi…

Belka: Mogę to zrobić tylko z Tuskiem.

W sierpniu 2013 r. Ministerstwo Finansów upubliczniło projekt założeń do zmiany ustawy o NBP. W projekcie znajduje się zdanie: „Proponuje się stworzenie możliwości sprzedaży i kupna dłużnych papierów wartościowych przez NBP także poza operacjami rynku otwartego.” Jest to postulat umożliwienia bankowi centralnemu nabywania polskich obligacji skarbowych w celu emisji złotego i zapewnienia płynności rynkowi polskich papierów skarbowych na wzór operacji luzowania ilościowego Rezerwy Federalnej w Stanach Zjednoczonych. Mimo, że zdanie ma charakter rewolucyjny, w projekcie w ogóle go nie uzasadniono. Co więcej schowano je w błędnym miejscu założeń. Tymczasem powinno znaleźć się w części założeń opisujących zmiany w ustawie o NBP. Komisję Nadzoru Finansowego oraz Giełdę Papierów Wartościowych zaskoczyła nieprecyzyjność propozycji.

W listopadzie 2013 r. stanowisko wicepremiera i ministra finansów traci Rostowski. W tym samym czasie powstaje nowy projekt założeń zmiany ustawy o NBP. Możliwość nabywania przez NBP polskich obligacji skarbowych przesunięto do właściwej części dokumentu.

28 maja 2014 r. Ministerstwo Finansów przekazało projekt do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Sekretarz Rady Ministrów Maciej Brek ustalił, że projekt ma być przedmiotem obrad Rządu w dniu 10 czerwca 2014 r. Tego dnia z niejawnych powodów projekt spada z obrad rządu.

Ostatecznie założenia do zmiany ustawy o NBP miały trafić na obrady Rady Ministrów we wtorek 17 czerwca. W przeddzień posiedzenia rządu Wprost z aferalną zawartością trafił do sprzedaży.

„Daj mi kontrolę nad podażą pieniądza narodu i nie będzie mnie obchodzić kto tworzy jego prawa.” – Mayer Amschel Rothschild (1744-1812)

Ustalenia Sienkiewicza i Belki są próbą ratowania budżetu przed bankructwem. Ratowanie Polski nie jest po drodze żydowskiej lichwie, której emisariuszem w rządzie był Rostowski. Niedawno Christine Lagarde, szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego, udzieliła agencji Bloomberg ciekawego wywiadu, w którym wielokrotnie używa określeń, takich jak „reforma strukturalna”, „nowy system monetarny” i „reset”. Żydowska licha spod sztandaru NWO planuje bankructwo całego globu aby wprowadzić nową elektroniczną walutę opartą na technologii RFID. Infrastruktura ku temu jest już gotowa. Przywrócenie emisji pieniądza w ręce NBP poprzez skup polskich obligacji skarbowych mogłoby Polskę przed tym dobrodziejstwem uchronić. Dlatego rząd Tuska upadnie. Każdy rząd który będzie próbował odzyskać kontrolę nad podażą pieniądza na rynek upadnie ponieważ lichwa zwana „emisją pieniądza” jest podstawą sprawowania żydowskiej władzy. Jest to święty Graal Talmudu: „Bóg nam nakazał brać od goja lichwę i dopiero wtedy mu wypożyczać (jeżeli chce ten czynsz dać) tak, abyśmy mu nie udzielali pomocy, lecz powinniśmy mu wyrządzać szkodę, a to nawet w takiej sprawie, w której on dla nas jest pożytecznym, podczas gdy żydowi nie powinniśmy tego czynić”. (Seph. mizd. f.73,4).

Opracowano na podstawie: http://www.urbas.mpolska24.pl/6469/patriotyczna-gra-belki

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.