Najnowsze

Opublikowano Czerwiec 19, 2014 Przez a303 W Informacje oraz publicystyka z Polski

„Taśmy Wprost” – Proletariusze wszystkich watah, łączcie się!

Jak pisaliśmy wczoraj, rząd Tuska, w osobie ministra Sienkiewicza, aby ratować swoje stołki (to przede wszystkim, jakże by inaczej), a przy okazji Polskę przed bankructwem, przygotowuje wspólnie z NBP projekt zmiany ustawy, który zakłada możliwość emisji złotówki na rynek poprzez skup obligacji skarbu państwa przez NBP.

Jak obecnie wygląda konstytucyjna emisja złotówki przez NBP?

Obecnie mamy do czynienia z sytuacją kuriozalną. 1. Rząd otrzymuje walutę z Unii Europejskiej (środki pomocowe) i ze sprzedaży za granicą polskich obligacji nominowanych w walutach obcych. 2. NBP skupuje walutę od rządu, wydając na rachunek bankowy Ministerstwa Finansów równowartość wg kursu w złotówkach. 3. Skupowana waluta jest inwestowana przez NBP w zagraniczne papiery wartościowe (obligacje państw zachodnich, głownie Niemiec i USA). Te zakupy NBP tworzą oficjalne rezerwy walutowe Polski.

W konsekwencji emisja pieniądza na rynek prowadzi do generowania olbrzymiego zadłużenia Polski.

1. Rząd emitując obligacje de factwo pożycza pieniądze w walucie obcej. Pożyczka (obligacje) są obciążone oprocentowaniem. 2. Pożyczone pieniądze trafiają na rynek polski w postaci wydatków budżetowych rządu. 3. Pożyczona waluta trafia na powrót na rynki zachodnie poprzez inwestycje NBP w zagraniczne papiery wartościowe. Rosną rezerwy walutowe NBP. 4. Polska ma do spłacenia dług nominowany w walucie obcej (ryzyko wachań kursu) powiększony o oprocentowanie.

Finalnie, o ile można spłacić pożyczkę w walucie (innymi słowy wykupić wyemitowane obligacje), o tyle, w dłuższej perspektywie, nie można spłacić odsetek od tej kwoty — z czasem brakuje pieniędzy na wykupienie obligacji przy zachowaniu stabilnego budżetu. Brakuje, ponieważ pieniędzy na spłatę długu wraz z procentem (wykup obligacji) nigdy nie wyemitowano. Te pieniądze nie istnieją. Dlatego tych długów nie da się spłacić. W początkowym okresie odsetki od pożyczek są spłacane poprzez „zbieranie” pieniędzy z rynku. Z czasem jednak pieniędzy na rynku zaczyna po prostu brakować. Rząd jest zmuszony zwiększać obciążenia fiskalne. Spada konsumpcja, spada produkcja, spadają zyski firm — maleją wpływy podatkowe do budżetu. Dlatego aby spłacić zaciągnięte wcześniej pożyczki (wykupić wyemitowane obligacje) rząd jest zmuszony zaciągać kolejne pożyczki (emitować kolejne obligacje) – na spłatę poprzednich oraz pobudzenie gospodarki poprzez inwestycje. Prowadzi to do pętli niekończącego się zadłużenia którego nigdy nie można spłacić.

W chwili obecnej Polska ma większe rezerwy walutowe niż Wielka Brytania, Szwecja czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Straty Polski na utrzymywaniu wysokich rezerw dewizowych przez NBP to temat tabu. Dlatego? Ponieważ jest to mechanizm wysysania pieniędzy z Polski i uczynienia z Polaków niewolników pracujących na spłatę długu. Pierwszą osobą, która publicznie i głośno mówiła o konieczności wykorzystania rezerwy dewizowej w celach budżetowych był Andrzej Lepper. Za ten pomysł Lepper był ośmieszany i wyszydzany przez żydowskie polskojęzyczne media. Jak skończył Lepper wszyscy wiemy.

Zmiana ustawy o NBP proponowana przez Sienkiewicza i Belkę oznacza uwolnienie Polski z niewoli żydowskiego długu. To, co proponuje rząd Tuska przypomina mechanizm działający w USA, z tą różnicą, iż FED jest prywatnym żydowskim bankiem emitujących dolara którego pożycza na procent rządowi amerykańskiemu a NBP jest centralnym bankiem Polskim, bankiem państwowym! W istocie nowa ustawa oznacza oddanie na powrót emisji złotówki w ręce polskiej instytucji publicznej. Dlatego możemy obecnie zaobserwować mobilizację wszystkich żydowskich sił ulokowanych w Polsce. Cała rozwiedka, cała agentura jest aktywowana aby uwalić nową ustawę o NBP.

Oddanie emisji złotówki w ręce polskiego banku centralnego jest nazywane przez wszystkich „ekonomicznych specjalistów” oraz opłacanych przygłupów pozujących na speców od politologii jako drukowanie pustych pieniędzy. Dlaczego ci wszyscy ekonomiści z renomowanych uniwersytetów i katedr nigdy słowem nie zająknęli się na temat tego jak obecnie wygląda mechanizm emisji złotówki? Dlaczego gdy mowa o oddaniu emisji złotówki w ręce NBP straszy nas się inflacją i drukowaniem na potęgę pustych pieniędzy podczas gdy o miliardach złotych wysysanych z Polski za granicę od 1997 roku żaden specjalista telewizyjny nie piśnie ani słówka? Ano dlatego, ponieważ żyjemy w żydowskim matrixie, którego fundamentem istnienia jest lichwa zamaskowana pod postacią emisji pieniądza, która nie jest niczym innym jak zadłużaniem Polski, którego to długu nigdy nie można w żaden sposób spłacić.

Od mainstreamu do Alexa Jonsa

W dniu wczorajszym (19 czerwca 2014) podczas konferencji prasowej premiera Monika „Stokrotka” Olejnik zagroziła Tuskowi, że jeśli nie zdymisjonuje Sienkiewicza całe środowisko dziennikarskie opowie się przeciwko rządowi. To, co w chwili obecnej obserwujemy to zjednoczenie całej, na co dzień zwalczającej się, żydowskiej agentury, we frontalnym ataku na ministra Sienkiewicza i prezesa Belkę. Wielki prawicowy ekonomista Krzysztof Rybiński straszy nas, że nowelizacja ustawy o NBP łamie konstytucję i pozwala na niekontrolowany druk pieniądza. Niezależny ekonomista Robert Brzoza, którego teksty możemy znaleźć na stronie Alexjones.pl, straszy, iż „poprzez nielegalny dodruk pieniądza chcieli wywołać sztuczny wzrost gospodarczy”. Polskojęzyczny portal pozujący na patriotów Wpolityce.pl krzyczy, iż Tusk chce drukować pieniądze. Wtóruje mu niezależna od polskości Telewizja Republika. Ruch Narodowy Winnickiego, Bosaka i Zawiszy organizuje manifestacje aby obalić rząd. Korwin nawołuje premiera do dymisji Sienkiewicza. Z kapelusza został wyciągnięty nawet Kazio Marcinkiewicz a doradca prezydenta Nałęcz stał się nagle autorytetem prawicowych mediów. Cała agentura jest mobilizowana przeciwko zmianie ustawy o NBP. Nawet ostatni sprawiedliwy Stanisław Michalkiewicz pisze o drukowaniu pieniędzy. Czyżby Pan Stanisław, tak dzielnie walczący z żydami, nie wiedział, że lepiej, aby to polski rząd drukował pieniądze których nie trzeba oddać z procentem, niż ma to robić żydowski bank, który transferuje pieniądze na zachód i robi z Polaków dziadów? Po raz kolejny sprawdza się żydowskie przysłowie, iż antysemici dzielą się na tych opłacanych przez żydów i na tych, którzy dopiero chcą być opłacani. Przykre jest tylko to, że w działania antypolskie angażowane są wszystkie środowiska patriotyczne, które ślepo idą na pasku żydowskiej agentury wpływu cały czas myśląc, że walczą o Wolną Polskę. Ironią losu jest, że rząd Tuska najprawdopodobniej upadnie z powodu jednej, jedynej dobrej inicjatywy dla Polski.

Koniec okrągłego stołu?

Wiele wskazuje również na to, że układ porozumienia okrągłego stołu pomiędzy wojskowymi a żydami właśnie się kończy. Być może przełomowym momentem była śmierć Jaruzelskiego który był gwarantem stabilności mafijnego podziału Polski pomiędzy juntę wojskową Kiszczaka a międzynarodówkę żydowską NWO. Tak czy inaczej warto obserwować rozwój sytuacji aby wiedzieć kto jest kto i w którą stronę nastąpi przesilenie. Póki co rządu dzielnie broni generał Dukaczewski oraz ekipa Tomasza Lisa z NaTemat.pl z takimi gwiazdami jak przebrany za księdza Pan Sowa, redaktor Żakowski oraz Stefan Bratkowski.

Czy projekt zmiany ustawy o NBP to tylko pomyłka przy pracy czy faktyczna próba ratowania Polski przed ostatecznym demontażem i finansowym armagedonem okaże się niebawem.

Tags : , , , , ,

Komentowanie zamknięte.