Najnowsze

Opublikowano Lipiec 9, 2016 Przez a303 W Polska

Tarcza zdrady narodowej. Henryk Pająk

Iście proroczy fragment książki Henryka Pająka pt: „Dwa pogrzeby jeden wstyd” z 2011 roku. Książki autora można nabyć w Wydawnictwie Retro pod numerem tel.  81- 50 30 616. Przypisy w oryginale. 

Paląc chybotliwe mosty łączące nas z Rosją, Kaczyńscy świado­mie narażali Polskę na ostracyzm unijnych bossów, na skutek służal­czego wpychania nas pod potencjalne ataki rakiet rosyjskich. Chodzi 0 „tarczę antyrakietową”, jaką chcieli zainstalować na wschodnich rubieżach Polski z polecenia amerykańskiego żydostanu. Oziębienie stosunków „towarzyskich” z Unią „Jewrejopejską” byłoby akurat korzystne dla Polski, ale unici nie mogli zerwać z rządzącą w Polsce kliką całkowicie i ostentacyjnie, bo zbliżał się czas ratyfikacji piątego rozbioru Polski, a podpis prezydenta Kaczyńskiego był do tego nie­zbędny.

a

Ofensywne tarcze rakietowe wymierzone w Rosję pod pretek­stem rzekomej obrony przed rakietami irańskimi /Himalaje absurdu i kpiny ze zdrowego rozsądku!/, stawały w ostrym konflikcie z ociepleniową / gaz i ropa/ polityką Niemiec wobec Rosji. Głodna rosyj­skich paliw Unia „Jewrejopejską” wydawała pomruki niezadowole­nia wobec awanturnictwa Kaczyńskich. Jednocześnie polscy nieza­leżni specjaliści od militarnej geostrategii wykazywali absurdalność tej tarczowej prowokacji. Do takich należał m.in. profesor R. Kuźniar, szef Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Profesor Kuź­niar wydał niszczącą opinię dla tarczowego awanturnictwa PiS nie­podzielnie wtedy rządzącego Polską. W kilku wywiadach profesor Kuźniar rozprawił się w prostych argumentach z rzekomymi zaleta­mi mitycznej „tarczy”, a zwłaszcza z potrzebą instalowania jej akurat w Polsce. Pytał retorycznie:

Czy możemy zaakceptować to, że państwo najpotężniejsze i najbezpieczniejsze na świecie [USA], próbuje zwiększyć wła­sne bezpieczeństwo naszym kosztem? /…/

W Polsce różni eksperci powtarzają błędną opinię, że jest to system defensywny. Nic bardziej błędnego: w obecnych warun­kach jest to system jednoznacznie ofensywny /…/.

Baza w Polsce ma być elementem zdobycia przez USA he­gemonii strategicznej na świecie /…/.

Dążenie do absolutnej hegemonii jest niebezpieczne bez względu na to, z jakim państwem mamy do czynienia /…/. Bo absolutne bezpieczeństwo jednego państwa oznacza, niestety, brak bezpieczeństwa innych / …/.

Rosja nie może oczywiście, odegrać się na Ameryce, ale da­wać kuksańce Polsce, jak najbardziej. I zrobi to /…/.

Wchodzi tu jeszcze w grę rzecz najważniejsza: nasze bezpie­czeństwo narodowe. Pytanie: czy tarcza zwiększa to bezpie­czeństwo? Nie, ona to bezpieczeństwo zmniejsza. Przecież ona ma służyć bezpieczeństwu terytorium USA na świecie, a nie Polski. Nasz kraj wystawia się tylko na ewentualne ataki ze strony przeciwników Ameryki /…/.

a

Teoretycznie polski prezydent może się dowiedzieć z CNN, że właśnie z naszego terytorium zostały wystrzelone pociski.

Jaki mamy efekt? Jesteśmy w stanie wojny z jakimś krajem poza naszą wiedzą i bez naszej woli.

Co spotkało profesora R. Kuźniara za tę szczerość i trzeźwą oce­nę „tarczy”? Natychmiast „wyleciał” ze stanowiska na polecenie Jarosława Kaczyńskiego. Bardzo typowa reakcja małego umysłem i charakterem człowieka na wysokim stanowisku. Usprawiedliwio­no tę dymisję w sposób absurdalny i pokrętny. Rzecznik rządu Jan Dziedziczak oznajmił, iż prof. Kuźniar został odwołany w związku z nową koncepcją funkcjonowania Polskiego Instytutu Spraw Między­narodowych, którego szefem był prof. R. Kuźniar!

W służalstwie na rzecz amerykańskiego żydostanu, w narażaniu Polski na odwetowe salwy rosyjskie, Kaczyńscy nie byli osamotnie­ni. Roman Giertych, szef Ligi Polskich Rodzin, pozostając w jeszcze zgodnym parlamentarnym sojuszu z PiS, ochoczo godził się na nara­żanie polskich terytoriów na takie salwy odwetowe. Stwierdził:

Stany Zjednoczone są najważniejszym partnerem strate­gicznym Polski, nie miałbym nic przeciwko temu, aby Polska stała się w tym rejonie świata lotniskowcem USA.

Ten rzekomy obrońca polskich rodzin, wielekroć ujawniał swoje służalstwo wobec żydomasonerii „amerykańskiej”, ale w tym cyta­cie poszedł na całość. Nie pozostawił żadnych złudzeń, gdzie on ma „polskie rodziny” jako szef Ligi Polskich Rodzin. Polska lotniskow­cem USA? Czy ktoś z ówczesnych elit pamięta tę wypowiedź Gier­tycha, wtedy sojusznika Kaczyńskich? Tę szaleńczą deklarację uczy­nienia z terenów Polski obszaru wojny nuklearnej? Jeżeli nie pamię­tają, to niech zapamiętają, a wraz z „eliciarzami” niech to zapamiętają przyszli wyborcy, bo Roman Giertych to znów wschodząca gwiazda polskojęzycznych „elit” politycznych. To dopiero później Kaczyńscy wylali go z koalicji wraz z jego LPR-em i Samoobroną. Wtedy szli ra­mię w ramię na „polski lotniskowiec”, do „tarczy”.

„Polski lotniskowiec” z całą pewnością zostałby na życzenie Ka­czyńskich i Giertycha wyposażony w tę tarczę „antyrakietową”, gdy­by nie zmiana geopolityki amerykańskiego żydostanu na linii Rosja – USA. Szło na ocieplenie. Nadto, Kongres nie rwał się do wyłożenia setek milionów dolarów na całkiem wątpliwy system „tarcz”. Sami kongresmeni ten system zrugali w aspekcie jego militarnej nieprzy­datności.

Robert Gard, generał w stanie spoczynku, ekspert od takich bro­ni, powiedział:

Cięcia [budżetowe – H.P.] mają sens tylko wtedy, kiedy uzy­skane w ten sposób pieniądze idą na coś bardzo pożytecznego, a wiadomo, co nas obecnie boli najbardziej…

Miał na myśli „bóle” irackie i afgańskie – miliardy dolarów to­pione w tych zbrodniczych najazdach.

Były asystent sekretarza obrony USA – Philip Coyle wykazał, że ten system „antyrakietowy” jest bezużyteczny:

Po co mamy topić pieniądze w coś wątpliwej skuteczno­ści, jeżeli to zupełnie nie zabezpieczy przed śmiercią naszych chłopców z wojsk lądowych, piechoty morskiej i lotnictwa, umierających w Iraku? To, w co inwestuje MDA24, nie chroni ich przed zwykłymi pociskami z RPG za kilkadziesiąt dolarów. Na instalację „tarczy antyrakietowej” na ich terenach odmówiły zgody Kanada i Wielka Brytania.

Czechy zasięgnęły opinii społeczeństwa czeskiego na temat w specjalnej ankiecie. Zdecydowana większość „społeczeństwa” opo­wiedziała się przeciwko tarczy. W Polsce polityczna mafia PiS-KOR-ników ani myślała pytać o zdanie polskich tubylców.

Amerykańsko – żydowski globalizm wraz z sitwą braci Ka­czyńskich z przyległościami, chciał przenosić gwiezdne wojny nad nasze głowy. W takim razie, do czego ma służyć nasze członkostwo w NATO? Do „eksportu polskiego mięsa armatniego”? Takie pytania sprawiały, że dowództwo NATO i cała ta Unia Jewrejopejską poczuły się dotknięte „naszym” spiskowaniem nad ich głowami. Narastał chłód na linii Bruksela-Warszawa, Berlin-Warszawa. Berlin właśnie rozpoczynał umizgi do Rosji w sprawie gazociągu bałtyckiego.

Rosło osamotnienie służalczej donkiszoterii Kaczyńskich. W książce „Prosto w ślepia” tak to komentowałem:

Po jakiego czorta mieliśmy uczestniczyć w tych gwiezd­nych wojnach? Mało nam było wojen pośrodku dwóch totalitaryzmów – niemieckiego i żydobolszewickiego? Żydomasońskie „Prawo i Sprawiedliwość” z przyległościami, chce podkuć rakietami bose stopy tubylców „tego kraju” na siłę, za wszelką cenę, toteż ani myśli o referendum, bo wie, że takie referendum przegrają z kretesem. Ochoczo natomiast pchali nas judejczycy z SLD, PiS, nieboszczek AWS i UW do refe­rendum w sprawie wejścia do unii Europejskiej do Polski…

Henryk Pająk

 **********************

Tags :

Komentowanie zamknięte.