Najnowsze

Opublikowano Grudzień 17, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Tajne spotkanie w Londynie w celu ustalenia strategii walki z legalnym rządem Syrii

assadNiestety ludzie mają czasami pamięć jak rybka akwariowa i po jakimś czasie nie widzą podobieństw między w oczywisty sposób podobnymi faktami. Gdy szykowano wojnę z Libią głośno zapewniano, że Libia nie stanie się drugim Irakiem, i co się stało? Państwo w upadku, brak realnej władzy, zniszczone miasta i zastraszone społeczeństwo. Teraz to samo czeka Syrię.

Oczywiście i tym razem słyszymy, że Syria  „nie będzie kolejnym Irakiem”, ale skutki polityki uzbrajania terrorystów są widoczne jak na dłoni. Syria już jest drugim Irakiem, a będzie jeszcze gorzej, bo sprzymierzeńcy terrorystów zebrali się w Londynie, aby omówić plan „międzynarodowej koalicji” w celu zapewnienia wsparcia dla przeciwników Assada zarówno z powietrza, jak i z morza, a także aby uzgodnić szkolenia wojskowe dla najemników z tak zwanej Wolnej Armii Syrii.

Media zachodnie, w tymi i polskie, od dawna skupiają się wyłącznie na krytyce Assada i jak w szkle powiększającym wyolbrzymiają wszelkie masakry spowodowane działaniami wojennymi oraz usłużnie pomijają przynajmniej porównywalne zbrodnie terrorystycznej bandy zwanej eufemistycznie opozycją. Dodajmy, że jej tak zwana armia składa się w dużej mierze z zagranicznych najemników werbowanych między innymi przez Al-Kaidę.

W oficjalnej retoryce wbija się nam do głowy, że interwencja Zachodu jest tam obecnie uważana za konieczną, ponieważ wojna osiągnęła punkt krytyczny. Jednak tak naprawdę punkt krytyczny zbliża się ze względu na nieograniczone wsparcie dla terrorystów zapewniane przez kraje, których przedstawiciele spiskowali w Londynie. W spotkaniu uczestniczyła Wielka Brytania, Francja, Stany Zjednoczone czy Turcja a także przedstawiciele wojskowi z krajów sunnickich takich jak Jordania, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie.

Z przecieków z obrad wynika, że na spotkaniu została ustalona strategia działania w celu obalenia reżimu Assada i zastąpienia go marionetkowym, zależnym od nich rządem. Biorąc pod uwagę fakt, że w spotkaniu nie uczestniczył ONZ, trudno to nazywać inaczej niż spiskowaniem w celu obalenia legalnego rządu i przywódcy nadal jeszcze suwerennego kraju.

Na podstawie: globalresearch.ca
Za: zmianynaziemi.pl

Komentowanie zamknięte.