Najnowsze

Opublikowano Listopad 15, 2014 Przez NS W NWO

Szkoły w Teksasie karzą uczniów, którzy odmawiają zgody na śledzenie z użyciem mikroczipów

Szkolna jednostka administracyjna w Teksasie dostała się pod ostrzał na początku tego roku, gdy ogłosiła, że jako wymóg przyjęcia do szkół zażąda od uczniów noszenia przez cały czas kart z wbudowanym w nich mikroczipem. Obecnie uczniowie, którzy nie zgadzają się na monitorowanie mówią, że spotykają ich reperkusje.

a

Od 01.10. uczniowie John Jay High School oraz Anson Jones Middle School w San Antonio, Texas, zostali poproszeni o uczestnictwo w zajęciach szkolnych, posiadając przy sobie karty identyfikacyjne z czipem RFID, który pozwala ustalić miejsce pobytu każdego ucznia.

Pedagodzy twierdzą, że te działania wprowadzono w Teksasie, aby powstrzymywać szerzące się przypadki wagarowania, jakie niszcząco oddziaływają na sytuację finansową szkół. Jeżeli program zostanie uznany za sukces, czipy RFID wkrótce znajdą się w 112 szkołach i obejmą prawie 100 tysięcy uczniów.

Uczniowie, którzy nie godzą się nosić karty w kieszeni lub zawieszonej na szyi, gdy idą do szkoły twierdzą, że są poddawani szykanom przez nauczycieli i zabrania się im uczestnictwa w niektórych zajęciach szkolnych. Część z nich dodała również, że zakazano im wejścia na obszary publiczne w szkołach takie, jak kafejki czy biblioteki.

Andrea Hernandez, uczennica 2 roku na John Jay powiedziała, że pedagodzy zignorowali jej argumenty w sprawie ochrony prywatności i powiedzieli jej, że nie może brać udziału w wyborach szkolnych, jeśli odmówi poddania się programowi nadzorowania.

Hernandez powiedziała w wywiadzie udzielonym dla Salon, że poddanie się ciągłemu monitorowaniu poprzez czip RFID jest tym samym, co otrzymanie oznaczenia „znakiem bestii”, odnoszącym się do biblijnej apokalipsy w Księdze Objawienia. Gdy wyszła ze skargą na decyzję władz szkolnych, zagrożono jej, że nie zostanie dopuszczona do głosowania w wyborach szkolnych za niepoddanie się regułom uczniowskiego kodeksu.

“Nauczyciel powiedział mi, że nie będę brać udział w wyborach, ponieważ nie mam odpowiedniego dowodu tożsamości”. „Mam swoją starą kartę tożsamości, a gdy mi ją wydawano powiedziano nam, że będzie działać przez 4 lata, gdy będziemy w szkole. Nauczyciel powiedział, że potrzebuję nowej karty, aby móc głosować”.

Gdy Hernandez odmówiła noszenia czipu RFID, portal WND donosi, że Deputy Superintendent (ktoś w stylu kuratora ds oświaty – przypis tłum.), Ray Galindo wydał oświadczenie zwracając się do rodziców dziewczyny: „Po prostu poprosiliśmy waszą córkę, aby nosiła identyfikator, jaki ma mieć każdy uczeń i osoba dorosła wchodząca na teren campusu Jay”. „Jeśli nie wyda ona swojej zgody na poddanie się nadzorowi, reperkusje będą surowsze niż obecne odmówienie jej praw do udziału w głosowaniu, gdyż szkoła przyjęła zasady monitorowania miejsca pobytu uczniów jako obowiązkowe”.

„Wzywam was do zaakceptowania tego rozwiązania po to, żeby program kształcenia waszego dziecka nie uległ zakłóceniu. Jak wspomniano, będą konsekwencje odmowy zgody na noszenie karty ID, bowiem zaczynamy realizować jej powszechne wprowadzenie” napisał Galindo.

Ojciec dziewczyny, Steve Hernandez, powiedział dla WND, że szkoła starała się jakoś dojść do ładu z jego córką, ale cała rodzina nie ma zamiaru „zgodzić się na powstrzymanie się od krytyki tego programu” i ma zamiar nagłaśniać to publicznie.

“Powiedziałem mu, że to jest nie do przyjęcia, gdyż to zakłada wprowadzanie polityki na cały dystrykt, a moja córka i ja nie mamy zamiaru rezygnować z naszych praw konstytucyjnych wypowiadania się przeciwko programowi, jaki uważamy za błędny” odpowiedział Mr Hernandez.

The Northside Independent School District spodziewa się zebrać ponad 2 miliony $ funduszy stanowych za odwrócenie trendu słabej frekwencji na zajęciach szkolnych, przy czym program RFID kosztuje ok. ¼ tej sumy na samym początku oraz dodatkowe 136.005. dolarów kosztuje jego utrzymanie. Nowy system finansowania może nie kompensować innych szkód, jakie mogą być spowodowane przez jego wprowadzenie: Heather Fazio z organizacji Texans for Accountable Government powiedziała dla portalu WND, że złożyła podanie do zbioru danych na podstawie prawa Freedom of Information Act, opłaciła wniosek w wysokości 30 $ i otrzymała nazwiska i adresy każdego ucznia w tym dystrykcie szkolnym.

“Użycie tej informacji oraz istnienie system czytnika RFID oznacza, że napastnik mógłby użyć tej informacji do określenia, czy uczeń jest w domu, a potem śledzenia jego miejsca pobytu. Te czipy mają właściwość ciągłego wysyłania sygnału, zatem każdy, kto ma czytnik może śledzić ich w każdym miejscu”.

Kirsten Bokenkamp z organizacji ACLU powiedziała dla gazety the San Antonio Express-News na początku tego roku, że jej organizacja ma zamiar przeciwstawić się decyzji o użyciu systemu namierzania, lecz szkoła niezrażona ostrzeżeniami weszła w ten program. Steve Hernandez powiedział dla WND, że zwrócił się do ACLU w sprawie reprezentowania sprawy jego córki, ale Rebecca Robertson z miejcowego oddziału tej organizacji powiedziała, że “ACLU z Teksasu nie będzie mogła reprezentować pana ani pana córki w tej sprawie” dodając, że sprawa nie spełnia kryteriów statutowych tej organizacji.

Źródło: http://rt.com/usa/news/texas-school-id-hernandez-033/

Tags : ,

Komentowanie zamknięte.