Najnowsze

Opublikowano Październik 21, 2013 Przez polonuska W Syjonizm i jego zagrożenia

Szefowa dyplomacji zabójczynią

livniInfo z polskojęzycznej strony na temat „zasług” terrorystów z mossadu /Polonuska.

Izraelski wywiad miał tajną jednostkę zabójców. Działała w niej Cipi Liwni (55l.), minister spraw zagranicznych Izraela. Takie sensacyjne informacje o jednym z najlepszych i najskuteczniejszych  wywiadów świata publikuje Ivonnick Denoel w książce „Sekretne wojny Mossadu”.

W nocy z 13 na 14 czerwca 1980 r. pokojówka w hotelu Meridien w Paryżu znajduje martwego gościa. To egipski fizyk jądrowy Jahia Meszad, jeden z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie w całym świecie arabskim. Ten kluczowy dla irackiego programu nuklearnego człowiek miał za kilka dni później odebrać nową dostawę sprzętu dla Irakijczyków.

Śledztwo w sprawie śmierci naukowca prowadzi DST, francuska agencja kontrwywiadowcza. Francuzi rekonstruują przebieg wieczoru: najpierw fizyka odwiedziła prostytutka, po niej w pokoju był pracownik ambasady Izraela. Prostytutka, w notesie której odnaleziono telefon do izraelskiej ambasady, umiera przejechana przez samochód, a tajemniczy Izraelczyk opuszcza Francję. Sprawa zostaje pogrzebana.

Kilka miesięcy później do Francji przyjeżdża inny egipski fizyk, Abdul Raszid. Obawiający się powtórki szef DST nakazuje go śledzić. Naukowiec spotyka się z młodą kobietą, za nimi do hotelu podąża tajemniczy mężczyzna. Agenci DST udaremniają akcję. Tajemniczy mężczyzna znika, identyfikują go później jako pracownika izraelskiej ambasady. Abdul Raszid, jakiś czas później już w innym kraju zostaje otruty.

Według śledztwa DST operacje przeciwko Meszadowi i Raszidowi koordynowała błyskotliwa, młoda agentka z Cezarei, wówczas na służbie Mossadu w Paryżu pod przykrywką studiów. Chodziło o Cipi Liwni, przyszłą minister spraw zagranicznych Izraela. Były zastępca dyrektora DST Jean Baklouti, który prowadził śledztwo, nie ma co do tego żadnych wątpliwości. – Mossad był licznie reprezentowany w ambasadzie, w sumie 15 osób. Zaczęliśmy je śledzić. Mężczyznę, w którym personel hotelu Meridien rozpoznał człowieka wychodzącego z pokoju Meszada, spotkałem już wcześniej: służył mi za ochroniarza podczas mojej ostatniej wizyty w Izraelu. Wszyscy oni składali raporty tajnej agentce, Cipi Liwni. Mimo młodego wieku to ona była Wielkim Manitou. Tę operację przeprowadziła po mistrzowsku – wyznał Baklouti.

Urodzona w 1958r. Cipi Liwni została zwerbowana do Mossadu po odbyciu służby wojskowej, która z doskonałymi wynikami ukończyła w stopniu porucznika. W wywiadzie udzielonym w 1995 r., a opublikowanym w 2009 r. Liwni przyznała, że przez 4 lata była członkinią Kidonu, tajnej jednostki Mossadu, która dokonywała także zabójstw. Nie ujawniła, czy zabijała osobiście. Yvonnick Denoel: „Sekretne wojny Mossadu” wyd. Czarna Owca.

Za:http://media.wp.pl/kat,1022943,wid,16088901,wiadomosc.html?ticaid=111831&_ticrsn=3

Tags : , , , , , , ,

Komentowanie zamknięte.