Opublikowano Październik 17, 2012 Przez a303 W Bez kategorii

Szatan żydowski ojcem dokumentów soboru watykańskiego II

Za: http://polonuska.wordpress.com

Źródło: http://gazetawarszawska.com

Vatican II Kabbalist Sage, Rabbi Abraham Heschel:

“I Want to Attack Their Souls”

tłumaczenie Ola Gordon

Kabalistyczny mędrzec II soboru, rabin Abraham Heschel: “Chcę atakować ich dusze”

Rabin Abraham Heschel z kard. Augustin Bea Wracamy do biografii chasydzkiego agenta,  rabina Abrahama Heschela (Spiritual Radical [Duchowy radykał], Edward K  Kaplan, Yale University Press). W tej książce jest tekst wywiadu rabina  z czasów II soboru, kiedy zajmowano się dokumentem Nostra Aetate, nad  którym rabin pracował. Wywiad ujawnia postawę niezwykłej wrogości wobec  chrześcijan, co nie powinno dziwić tych, którzy znają rabiniczne  tradycje. Co może zdziwić niektórych (ale nie w tym punkcie), jest to,  że takiego wrogiego człowieka oficjele watykańscy zaprosili do udziału w  pisaniu soborowego dokumentu kościoła.

Najpierw nieco informacji: w wielu  spotkaniach Heschela z oficjelami (jako agent AJC) w kwestii Nostra  Aetate, przeważnie z kard. Bea, ale łącznie z tajnym spotkaniem z Pawłem  VI, Heschel był nieugięty, by dokument otwarcie zadeklarował, że  nieakceptowane dla chrześcijan jest dążenie do konwersji “żydów”. Hucpa  Heschela w handlowaniu tym absurdalnym pomysłem (co w rezultacie  podetnie wcielenie Chrystusa, misję ewangeliczną i poświęcenie) doszła  do skrajności odwoływania się do niebiblijnej, relatywistycznej,  talmudycznej antyzasady ‘mipnei darchai shalom’ podczas spotkania z Pawłem VI.

Podczas tych prac, wyciekł do prasy  szkic Nostra Aetate, w którym nie było zakazu nawracania “żydów”, czego  chciał Heschel. To rozgniewało Heschela, i w odpowiedzi napisał artykuł  opublikowany w New York Times I Time, w którym oświadczył: “Jak  wcześniej powiedziałem wiodącym osobom w Watykanie, jestem gotów pójść do Auschwitz w każdej chwili, gdybym miał wybór konwersja albo śmierć”. Edward Kaplan (cytując Schustera z  AJC/Paryż)  pisze, że europejski dyrektor AJC, Zachariah Schuster,  ostrzegł Heschela, że jego wybuch był żenujący dla kolaboratorów  watykańskich, ale Heschel odpowiedział: “Miałem osobiste powody żeby tak  powiedzieć”. Później Heschel ujawnił, jakie były te prywatne powody,  terrorystce Geula Cohen z Gangu Stern w wywiadzie przeprowadzonym przez  nią dla izraelskiej gazety Ma’ariv.

Geula Cohen w wywiadzie odniosła się do  histerycznej wypowiedzi Heschela “gotowego pójść do Auschwitz”, mówiąc  iż jest z tego dumna, ale wyraziłaby się inaczej:

“Byłam dumna z twojej wypowiedzi. Ale  napisałabym to inaczej: ‘gdyby był to jedyny sposób, by pozwolono mi  żyć, ja bym starała się wysłać ich [chrześcijan] do Auschwitz”.

Nie był zszokowany jej słowami, ale wyjaśnił, że jego słowa były mocniejsze niż jej:

“Mówiąc szczerze, zapewniam, że uwaga o  Auschwitz, z której jesteś dumna, jest najmocniejszą uwagą możliwą, i  to wstrząsnęło wielu ludźmi na świecie”.

Heschel dalej wyjaśniał osobiste powody jego uwagi o “Auschwitz”:

“[Chrześcijanie] prawidłowo zrozumieli,  że porównywałem ich do nazistów. Gdybym wydał oświadczenie w prosty  sposób mówiąc ‘jestescie nazistami’, zabrzmiałby śmiesznie. Mój styl  pisania jest dawanie podpowiedzi, gdyz prawda jest w głębi. Są ci,  którzy chcieliby atakować ich ciała. Ja chcę atakować ich dusze.  Dzisiaj nie ma już miejsca na wojny religijne jako takie. Dzisiaj mamy  okazję rozmów I dyskusji. Czy chęć do dyskusji uważasz za oznakę  słabości?” (rabin Heschel 4.01.1965)

I taka jest motywacja za “dialogiem” ze  “starszymi braćmi”, tak zwięźle podsumowana przez jednego z  największych pionierów “dialogu” międzyreligijnego, który uczestniczył w  pisaniu dokumentu kościoła, Nostra Aetate. Rabiniczna wojna z duszami  chrześcijańskimi nie jest toczona karabinami i bombami, lecz “rozmowami”  i “dyskusjami”.

Tu widzimy subtelność rabinicznej wojny  –  całkowicie nie do obrony – nawet kiedy rabini zaciągają do wojska  swoich duchowo podbitych jeńców wojennych i ich bogactwo do toczenia ich  wojny z upiorem “islamofaszystowskiego” “Amaleka”.

http://mauricepinay.blogspot.com/2007/12/vatican-ii-kabbalist-sage-rabbi-abraham.html

More Documentation on AJC Agent, Malachi Martin

Więcej dowodów o agencie AJC, Malachi Martinie

tłumaczenie Ola Gordon

Poniższy fragment pochodzi z książki “Spiritual Radical: Abraham Joshua Heschel in America”[Radykał  duchowy: Abraham Joshua Heschel w Ameryce] Edwarda E Kaplana. Jest to  ważna książka dla zainteresowanych machinacjami Amerykańskiego Kongresu  Żydów (AJC) na II Soborze Watykańskim. Odtwarza tę historię,  prawdopodobnie z licznych notatek AJC, dokumentów, transkrypcji,  wywiadów i skatalogowanych listów. Rabin Abraham Heschel był głównym  graczem AJC w napisaniu i kierowaniu dokumentu Nostra Aetate na soborze.  Wrócę do niego później. Teraz przedstawiamy kolejne dokumenty do już  ujawnionych o roli Malachi Martina w tej kwestii:

“Mniej znane jest to, że Zachariah  Shuster [europejski dyrektor AJC] znalazł inne sposoby zdobycia tajnych  informacji, a nawet kopii tajnych dokumentów. Wykrył tajne źródło  informacji, “kreta” w sekretariacie kard. Bea. Tajnym agentem był  jezuita, Malachi Martin, gadatliwa, niezwykła postać różnie nazywana w  poufnych raportach Shustera i transkrypcjach transatlantyckich rozmów  telefonicznych: “Forest”, “Puszkin” i “młody przyjaciel” Heschela.  Martin. . . sympatyzował ze stanowiskiem żydów. . .

“Z rożnych powodów, wzniosłych i  niegodziwych, Martin zbliżył się do Heschela i Schustera. Bardzo lubił  być w ich towarzystwie, zwłaszcza kiedy rywalizowali ze sobą w  opowiadaniu żartów w jidysz. . . Martin głównie udzielał rad AJC w  kwestii teologii, ale także zapewniał logistyczne wsparcie i kopie  zastrzeżonych dokumentów” (Spiritual Radical: Abraham Joshua Heschel in America [A J Heschel w Ameryce] Edward K Kaplan, Yale University Press, s.243)

Anonymous napisał. . .

Chciałbym zwrócić uwagę na to, że  Robert Faurisson napisał książkę “Pope Pius XII’s Revisionism”  [Rewizjonizm papieża Piusa XII], i w niej bardzo metodycznie pokazuje,  że modlitwa ułożona przez Malachi Martina i przypisywana Janowi XXIII  wprowadzona do wszystkich kościołów na przestrzeni 40 lat, i mimo że  historia wykazała, że jest apokryficzna, jest obecnie odmawiana w wielu  kościołach katolickich. Bardzo niepokoi mnie to, że jej odmawianie w  kościołach od początku było w planach AJC.

Chciałbym by ktoś przyjrzał się  wyświęceniu Malachi Martina. Miał być wyświęcony jako jezuita 15  sierpnia 1954 roku w Rzymie. Ale mam wątpliwości, czy w ogóle był  wyświęcany, a przyczyną tego jest fakt, że miał opuścić seminarium przez  święceniami, kiedy kard. Bea przybył do Louvain by go zabrać i mianował  go swoim asystentem. Mary Ball Martinez wspomina o sekretarzu w nowym  watykańskim Departamencie Apostolatu Świeckiego kierowanym przez  żydowską konwertytkę z Australii Rosemary Goldie w latach 1950, która  powiedziała, że  wtedy w tym departamencie planowano II sobór  watykański, i że obaj – Bea i Martin niemal stale przebywali w tym  departamencie.

źródło: http://mauricepinay.blogspot.com/2007/12/more-documentation-on-ajc-agent-malachi.html

–  –  –  –  –

Malachi Martin: American Jewish Committee Change Agent

Malachi Martin’s Double Agent Status Documented

Malachi Martin: Agent Amerykańskiego Kongresu Żydów

Malachi Martin: Udokumentowany status podwójnego agenta John Grasmeier- Angelqueen.orgczerwiec 2007 Angelqueen.org otrzymała obciążające  dokumenty dowodzące nie tylko to że Malachi Martin był faktycznie  niesławnym “podwójnym agentem” watykańskim, ale także że jego dwulicowa  działalność podczas soboru była dużo głębsza niż wcześniej myślano.

Wprowadzenie Na II soborze Martin pracował jako  asystent i tłumacz kard. Augustina Bea, szefa Sekretariatu ds. Promocji  Jedności Chrześcijan (SPCU). W tamtym czasie SPCU skupiał się głównie na  deklaracji zydowskiej Nostra Aetate, dokumencie soborowym odnoszącym  się do relacji Kościoła z innymi religiami. Później bp Lefebvre wyrazał  się o kard. Bea jako “narzędziu zdrady”.

W styczniu 1966 roku, czasopismo LOOK  opublikowało artykuł “How the Jews Changed Catholic Thinking” [Jak Żydzi  zmienili katolickie myslenie], obszerne, wnikliwe spojrzenie na wpływ  jaki miały rózne zydowskie grupy lobbingowe na ostateczna wersję Nostra  Aetate. W artykule tym redaktor Joseph Roddy opowiada o anonimowym  księdzu jezuickim, który zajmował istotne stanowisko w Rzymie w czasie  sesji II soboru watykańskiego. Ksiądz, opisany jako podwójny agent który  “nigdy nie odmawiał pracy” i “zbawiciel diaspory” wykorzysta swoje  stanowisko żeby zbierać i przekazywać tajne informacje świeckiej prasie i  żydowskim grupom lobbingowym, które z kolei wykorzystały te informacje w  próbach wpływania na ojców soboru, zwłaszcza postępowych biskupów  amerykańskich. Chociaż prawdziwe nazwisko księdza nie jest ujawnione,  ujawnione jest kilka pseudonimów jakich używał w rożnych działaniach.

Jako Martin Serafian napisał “The  Pilgrim” [Pielgrzym] (Ferrar, Straus & Giroux, 1964), książkę  opowiadającą o soborowej polityce, kluczowych postaciach i wewnętrznych  układach. Jako F E Cartus napisał dwa aktualne wtedy artykuły, jeden dla  Harper Magazine i drugi dla wpływowego czasopisma Amerykańskiego  Kongresu Żydów (AJC) Commentary. Jako Puszkin wyczuwał “wewnętrzne  porady i taktyczne przecieki”, często w formie notatek wślizgiwanych pod  drzwi dziennikarzy głównych organizacji medialnych.

To wszystko miało miejsce wiele lat  zanim Malachi Martin stał się kultowa postacią i autorem piszącym pod  własnym nazwiskiem. Chociaż w pewnych kręgach mówiono, że Martin i  pseudonimy to ten sam człowiek, to dopiero 5 lat po opuszczeniu Rzymu,  kiedy napisał “The Encounter” [Spotkanie] (Ferrar, Straus & Giroux),  po raz pierwszy powiązano Martina z księdzem-podwójnym agentem. Na  tylnej okładce “Spotkania” jest wyraźnie napisane, że Malachi Martin  faktycznie napisał “Pielgrzyma” pod pseudonimem Michael Serafian. Pomimo niezaprzeczalnego przyznania się  do tego, że Michael Serafian to pseudonim literacki Martina, wielu z  wiernych fanów uważa, że nie było żadnych dowodów że to on był  księdzem-kretem zidentyfikowanym w artykule LOOK, który pisał dla AJC I  wykorzystywał swoja pozycję w Rzymie do przekazywania prasie wrażliwych  informacji. Przedstawione poniżej dokumenty niezaprzeczalnie pokazują  nie tylko to, że Martin był księdzem-podwójnym agentem z artykułu LOOK,  ale że “serdeczna przyjaźń z AJC” opisana przez Joe Roddy była dużo  serdeczniejsza niż każdy, łącznie z Roddym, podejrzewał.

Przedstawione poniżej dokumenty  udostępnił nam Departament Rękopisów nowojorskiej Biblioteki Publicznej.  należą do zbioru Ferrar, Straus & Giroux, który zawiera  korespondencje i dokumenty o interesach firmy wydawniczej z wielu jej  autorami. Dostępne są dla każdego. Żadnego z nich nie zmieniono ani pod  względem formy czy kształtu.

DOKUMENTY

Exhibit A: Setting up the Swiss bank account [Założenie konta w szwajcarskim banku] –  Ten dokument z datą  19.03.1964 był napisany przez skarbnika FSG Roberta Wohlfortha (RW) i  wysłany do Roberta Straussa (RWS). Strauss jest szefem Ferrar, Straus  & Giroux i jednym spadkobiercą fortuny Guggenheima. Dokument opisuje  rozmowę o kontrakcie na książkę “Pielgrzym” i kroki niezbędne do  założenia konta w banku szwajcarskim. Exhibit B: Zachariah Shuster receives royalty payments from Martin’s book, “The Pilgrim” [Zachariah Shuster otrzymuje honorarium za książkę Martina „Pielgrzym”]  – Tę niezwykle fascynującą kartkę papieru można kolokwialnie nazwać  “białym krukiem”. Jest to zestawienie płatności i potrąceń wydawcy   Ferrar, Straus & Giroux za “Pielgrzyma”. Tylko zamiast nazwiska  autora książki, Malachi Martina (Michael Serafian) figuruje Zachariah  Shuster z AJC.

Exhibit C: Zachariah Shuster wonders where the check is [Zachariah Shuster zastanawia się gdzie jest czek] – Zachariah Shuster z  AJC pisze list do skarbnika F S & G zastanawiając się dlaczego nie  dotarł jeszcze czek na szwajcarskie konto bankowe. Następnie pisze  potwierdzenie i otrzymuje odpowiedź od skarbnika F S & G Roberta  Wohlfortha.

Exhibit D: Martin’s services are requested by the AJC [AJC chce skorzystać z usług Martina] – Tu Marc Tanenbaum, dyrektor ds.  ekumenizmu AJC, akceptuje łaskawą propozycję  Rogera Strausa by  skorzystał z usług Malachi Martina jak uważa za stosowne. Tanenbaum  uważa to za dobry pomysł, mówiąc, że Serafian (Martin) mógłby się  przysłużyć w istotnej kwestii bogobójstwa. Chociaż nie oczekiwał sfinalizowania sprawy do końca lata, to w numerze  ze stycznia 1965 roku czasopisma AJC Commentary, Martin jako F E Cartus  publikuje artykuł zatytułowany “Vatican II and the Jews” [II Sobór  Watykański i Żydzi]. Na początku trzeciego akapitu czytamy:

“Wierzący rzymsko-katolicy wyciągnęli  cały szereg praktycznych wniosków z tych obietnic. Żydzi jako naród –  nie tylko Żydzi z czasów Chrystus,a ale Żydzi wszechczasów – byli winni  zabicia Chrystusa, Boga – Człowieka: teologicznie rzecz biorąc, byli  bogobójcami”.

Martin nie tylko posłusznie pisze  artykuł (zawierający ogromną ilość poufnych informacji) jak od niego  wymagano, ale przechodzi wszelkie oczekiwania kiedy fabrykuje  oświadczenie o Żydach, które przypisuje papieżowi Janowi XXIII,  twierdząc, iż było ono napisane tuż przed jego śmiercią, i miało zostać  odczytane w ustalonym dniu we wszystkich kościołach katolickich na  świecie. Więcej HERE [error 404].

Exhibit E: Robert Straus receives Martin’s assignment from the AJC [Robert Straus potwierdza otrzymanie zadania od AJC] – Robert Straus  potwierdza otrzymanie listu Tanenbauma i mówi, że jednocześnie otrzymał  przydział za “Pielgrzyma” by napisał artykuł dla czasopisma AJC. Exhibit F: Roger Straus wants to discuss Martin with Podhorez [Roger Straus chce rozmawiać o Martinie z Podhorezem] – Roger Straus  chce przedyskutować list od Michaela Serafiana (Malachi Martin) z  Normanem Podhorezem, naczelnym Commentary, gdzie ma być opublikowany  artykuł. Nie jest jasne co oznacza to, że Straus oświadcza iż powinni  przedyskutować sprawę jako “możliwe post mortem”.  Być może nawiązywał  do tego, iż nie spodziewał się sfinalizowania sprawy do końca lata. Exhibit G: Straus makes undeniable connection between Martin and F.E. Cartus [Roger Straus ustanawia niepodważalny związek między Martinem I F E  Cartusem] – Roger Straus pisze do brytyjskiego wydawcy by szukał  artykułu autora pod pseudonimem Michael Serafian (Martin), który ukaże  się we wrześniowym wydaniu 1965 Harper’s Magazine. Jak obiecano, artykuł  F E Cartusa zatytułowany  ”The Vatican Council Ends – Reform on  borrowed time?” [II Sobór się kończy – reforma na kredyt?] publikuje  wrześniowy numer Harpers.

Exhibit H: An ledger with interesting transactions [Księga rachunkowa z ciekawymi transakcjami] – Sporządzono księgę  pokazującą “faktyczne wypłaty dla lub w (sic) imieniu Michaela  Serafiana, “daje pewne ciekawe poufne informacje. Linia 1 pokazuje czek  wysłany do Zachariah Shuster 25 czerwca 1964 (Exhibit C). Linia 3  pokazuje honorarium netto wykazane w linii 29 dokumentu Exhibit B. Linia  2 pokazuje kolejną wypłatę dla Zachariah Shuster, która nie ma żadnego  odpowiadającego jej dokumentu w zbiorze F S & G. Linia 5 pokazuje  wypłatę $500 dla Abe Karlikow. Abe Karlikow był wtedy dyrektorem  europejskiego biura AJC w Paryżu, Francja. Linia 9 pokazuje ostatnią  wypłatę dla Martina z 7 czerwca 1965 roku. Kilka tygodni później, 24  czerwca 1965, Martin otrzymuje $7,350 (ok. $48.000 w 2007) stypendium z  fundacji Harry’ego F Guggenheima. Założyciel fundacji, Harry Frank  Guggenheim, jest wujem ze strony matki Rogera Strausa.

Podsumowanie

Nie ma żadnych watpliwości, że podwójny  agent opisany w czasopiśmie Look w artykule Josepha Roddy był  faktycznie Malachi Martin. Dokument w Exhibit G niezaprzeczalnie wiąże  Michaela Serafiana – który jest bezspornie Malach Martin – z pseudonimem  F E Cartus.

Joe Roddy był nieco niedbały, gdyż  relacje między Martinem i AJC były czymś więcej niż “serdeczną  przyjaźnią”. Relacje te były wręcz ukartowane. Zachariah Shuster i Abe  Kalikow otrzymywali fundusze w imieniu Martina, prane w tym celu przez  konto w szwajcarskim banku. Marc Tanenbaum zamówił niestandardową  propagandę dla należącego do AJC czasopisma Commentary, z czego Martin z  radością się wywiązał. Shuster i Kalikow pracowali w europejskim biurze  AJC w Paryżu, Francja, w miejscu do którego Martin uciekł, kiedy  opuścił Rzym.

Za swoje usługi Martin otrzymywał  pieniądze. Jak mówi księga rachunkowa Strausa (Exhibit H), w drugiej  połowie 1964 roku, otrzymał w sumie $3.651.03. Obecnie byłoby to  $24.202,80 według kalkulatora Federalnej Rezerwy. W pierwszej połowie  1965 roku otrzymał $4.282,85 ($27.940,50 w 2007). Natychmiast po  otrzymaniu ostatniej wypłaty od Strausa w czerwcu 1965 roku, Martin  otrzymuje stypendium z fundacji wuja Strausa w wysokości $7.350 ($47.950  w 2007).

Gwoli uczciwości wobec Martina, trzeba  zauważyć, że to stypendium otrzymywał przez 15 miesięcy od czasu jego  przyznania. Ale pozostaje faktem, że w okresie 1 roku od czerwca 1964 do  czerwca 1965 roku Martinowi wypłacono, przyznano lub otrzymano w jego  imieniu co najmniej $100.000 z korektą na inflację. Ta suma zawiera  tylko to co udokumentowała nasza witryna, jako wypłaty od Guggenheima i F  S & G tylko na przestrzeni tego roku. Nie uwzględnia innych wypłat,  jeśli w ogóle, od Guggenheima i F S & G, dowodów których witryna  nie posiada. Nie uwzględnia żadnych wypłat jakie Martin mógł otrzymywać  za pisanie artykułów dla Commentary i Harpers. Nie uwzględnia żadnych  innych możliwych źródeł utrzymania. Latem 1963 roku Robert Kaiser  twierdzi, że Martin “zawsze miał portfel wypchany banknotami   100-dolarowymi”, które według niego pochodziły od AJC. W każdym  przypadku, najpewniej nie pracował dla AJC za darmo. Można więcej niż  bezpiecznie założyć, że Martin miał dochody poza tymi, które tej  witrynie udało się udokumentować 40 lat po fakcie.

Kiedy Malachi Martin miał rzekomo  pracować dla Świętej Matki Kościoła, Stolicy Apostolskiej i jego  katolickich braci i sióstr, pracował dla świeckich wydawców, świeckiej  organizacji medialnej I grup żydowskich interesów.

Zobacz także: Another interesting Malachi Martin article (1974) [kolejny ciekawy artykuł Martina Malachi z 1974 roku] – error 404

Martin chwali judaizm, buddyzm i  przewodniczącego Mao, a jest najbardziej krytyczny wobec katolicyzmu.  Głosi również bardziej heretyckie dziadostwo jakiemu ulegał w tamtych  czasach. Opowiada jak nazwano go po swoim przodku, żydowskim bankierze. Malachi Martin 1973 interview with the Cincinnati Enquirer [Wywiad Malachi Martina dla Cincinnati Enquirer z 1973 roku] – error 404

W wywiadzie mówi o tym jak podczas  soboru szantażował kardynałów, szukał na nich haków z przeszłości i  wykorzystywał  je by zmusić ich do wspierania jego i kard. Bea na  soborze. Przedstawia więcej swoich absurdalnych opinii na temat religii i  Chrystusa.

źródło: http://mauricepinay.blogspot.com/2007/06/malachi-martin-american-jewish.html

Why traffic in storybook depictions?

Dlaczego uznanie dla bajkowych obrazów?

27 marca 1963 roku SAM kard. Bea  spotkał się w swojej kancelarii z rabinami Markiem Tanenbaumem i  Abrahamem Heschelem, przedstawicielami Amerykańskiego Kongresu Żydów  (AJC), w Bostonie w kancelarii kard. Cushinga, i omawiał to co “Żydzi”  chcieli osiągnąć na II soborze. Jest to bardzo dobrze udokumentowana i  łatwo dostępną informacją (np. Spiritual Radical, Edward Kaplan).  Następnie 31 marca 1963 roku kard. Bea udał się do siedziby AJC w Nowym  Jorku w celu dalszych dyskusji o tym co “Żydzi” chcą osiągnąć na soborze  z przewodniczącym Konferencji Głównej Amerykańskich Rabinów (GCAR),  rabinem Albertem G Mindam Heschelem i Tatenbaumem (zobacz dokument  poniżej). Później rabin Heschel spotkał się z papieżem Pawłem VI w dniu  otwarcia trzeciej sesji soboru, 14 września 1964 roku, w celu dyskusji o  tym co “Żydzi” chcą osiągnąć na soborze. Papież zmienił swoje plany na  ten dzień żeby dostosować się do religii rabina (był to ‘żydowski  szabat’). Jest to udokumentowaną, powszechnie dostępną informacją.

Kard. Bea i sam papież spotkali się z  rabinem Heschelem, który zwierzył się izraelskiemu dziennikarzowi, że  powodem jego oburzających wypowiedzi, że ‘pójdzie raczej do Auschwitz  niż się nawróci’ było to, że chciał atakować chrześcijańskie dusze. A  oni zrobili ustępstwa dla tej wrogiej postaci i wrogiej organizacji jaką  reprezentował w dokumencie  II Soboru. Są zdjęcia Heschela ze spotkań z  papieżem Pawłem VI w 1971 roku PO TYM kiedy Heschel przyznał się do  wrogiego zamiaru, który był dobrze znany w Rzymie.

Są zdjęcia kard. Shehana ze spotkania z Zachariah Shusterem (z AJC i jednym z ‘opiekunów’ Malachi Martina) [one of Malachi Martin’s handlers]  i dyskusji o soborze; zdjęcia kard. Spellmana ze spotkania z  dyrektorami AJC. To zaledwie dotyka powierzchni dobrze udokumentowanych  spotkań jakie miały miejsce między organizacjami judejskimi i ich  rabinami i kardynałami, a nawet papieżem, prowadzącymi do II soboru.  Było wiele takich spotkań i one odbywają się do dnia dzisiejszego,  wydawałoby się codziennie lub przynajmniej co tydzień.

Dlaczego ‘tradycjonaliści’ preferują  bajkową wersję historii Malachi Martina o ‘pewnej zimowej nocy w latach  1962-63, kiedy kard. Bea mógł wysłać przedstawiciela na potajemne  spotkanie w podziemiu synagogi, gdzieś w Strasburgu, którego ani nie  potwierdził, ani nie zaprzeczył, że miało miejsce’? Dlaczego jest to  bardziej pociągające niż udokumentowane fakty? zob. http://www.cfnews.org/b16-significantsilence.htm

Według mnie to mi powiedziano jest prawdą: wśród tych ludzi nie ma wystarczającego umiłowania prawdy.

O. Stephen Schmidt S J; przewodniczący  Głównej Konferencji Amerykańskich Rabinów – rabin Albert G Minda;  rabin  Abraam J Heschel; dyrektor ds. Ekumenicznych AJC rabin Marc Tanenbaum z  kard. Augustinem Bea, 31.03.1963, w siedzibie AJC 165 E 56th Street,  Nowy Jork.

źródło:  http://mauricepinay.blogspot.com/2011/03/why-rely-on-storybook-depictions.html

 

 

 

Komentowanie zamknięte.