Opublikowano Sierpień 30, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Syria Real News – 29 sierpnia 2012 r.

Prezydent al-Assad: „Toczymy regionalną i międzynarodową bitwę i wygramy ją”

źródło: http://worldmathaba.net/items/1529-president-al-assad-we-are-fighting-a-regional-and-international-battle-and-we-will-win-it

W wywiadzie transmitowanym przez syryjską stację Al Dunya TV we środę prezydent Bashar al-Assad powiedział, że sytuacja w Syrii lekko się poprawiła, lecz bitwa jeszcze nie jest przesądzona. „Armia syryjska robi postępy w tych decydujących zmaganiach, ale potrzeba na to czasu. Toczymy regionalną i międzynarodową bitwę i wygramy ją”.

W nawiązaniu do znanego faktu, że wiele broni, jak też przeszkolonych terrorystów dostaje się do Syrii przez Turcję, al-Assad stwierdził, że Turcja jest bezpośrednio odpowiedzialna za rozlew krwi w Syrii. „Jednak naród turecki stoi przy naszym boku w dobie tego kryzysu wbrew wszystkim przeciwnościom”.

“Armia musi bronić naród nie tylko przed wrogami zewnętrznymi, ale także przed wrogami wewnętrznymi”. „Armia syryjska walczy teraz z wrogami nas wszystkich w Syrii. Ta wojna to wojna o to, kto ma silniejszą wolę, wróg chce wkroczyć do wszystkich miast po to, aby zniszczyć kraj. Misją wszystkich sił zbrojnych w każdym kraju na świecie jest bronić naród. Niektóre kraje sąsiednie pomagają Syrii, inne spiskują przeciwko nam”.Al-Assad położył nacisk na to, że aktualny rozwój wydarzeń w Syrii nie jest wynikiem rewolucji, lecz terroryzmu”. „To nie jest rewolucja z ciągu wydarzeń Arabskiej Wiosny, lecz klarowny wypadek działania terroryzmu. Arabska Wiosna jest koniem trojańskim w celu zrealizowania agresywnych planów wobec Syrii. Od pierwszych dni kryzysu, zaczęły się rzezie, wielu żołnierzy straciło życie”, prezydent dodał też, że te wypadki pokazują iż od samego początku była to „dobrze uzbrojona rewolucja”.

“Buntownicy byli od samego początku dobrze uzbrojeni, w tym w czasie walk w Daraa. Homs jest blisko libańskiej granicy, przez co łatwiej było szmuglować broń do Syrii. Lecz rozwiązanie aktualnego kryzysu nie oznacza tylko pozbycia się terroryzmu”, powiedział syryjski prezydent na zakończenie wywiadu. „Powinniśmy użyć wszystkich narzędzi, jakie są w naszej dyspozycji, w tym również przebaczenia”.

“Po ataku na Baba Amr i upadku ich baz, przeszli oni na działania jeszcze więcej skrytobójczych ofiar, więcej terroryzmu, więcej karania cywilów przy użyciu blokad dróg” opisywał typowe akty terrorystyczne. Powiedział, że armia syryjska wykonuje absolutnie bohaterską pracę na rzecz państwa, ale przyznał również że w kilku punktach armia zawiodła. „Siły zbrojne nie wykorzystały w pełni swych możliwości, aby uniknąć strat wśród ludności cywilnej. Były błędy, rabunki i przekroczenia uprawnień. Odpowiedzialni za to są podmiotem postępowań karnych. Jednak armia nie zawahała się podjąć działań, gdy doszło do zauważalnego wzrostu poziomu przemocy i rozwój aktów terrorystycznych w kraju”.

“Syrii nie potrzeba zielonego światła od nikogo, przyjaciół czy wrogów, aby stanąć w obronie swej suwerenności, spraw narodowych czy wewnętrznych” oświadczył prezydent. Zapytany o tzw. strefy buforowe, jakie kilka krajów zachodnich chce zainstalować w Syrii, prezydent odpowiedział: „Dyskusji o strefach buforowych nie ma i jest to zupełnie nierealne”.

“Musimy rozróżnić między sprawcami kryzysu a błędami, jakie mają miejsce podczas kryzysu”. „Każdy, kto uczestniczył w przedłużaniu kryzysu albo był zamieszany w popełnianie aktów przemocy nie do zaakceptowania, musi być sprowadzony przed oblicze sprawiedliwości i ukarany; szczególnie ci, którzy kolaborowali z wrogiem. Każdy Syryjczyk, który wykonuje plany zagranicznych wrogów staje się wrogiem i nie może być dalej uważany za Syryjczyka”.

Zapytany o “dezercje”, prezydent powiedział; “Nawet jeśli przyszłość wydaje się posępna, czy to jest powód, żeby porzucić swój kraj? Dezerterzy są albo skorumpowani i szukają korzyści materialnych, albo są tchórzami. Sa albo źli albo słabi. Normalny człowiek nigdy nie będzie dezerterem. Nigdy nie chcieliśmy aresztować dezerterów, wolimy żeby opuścili oni nasz kraj. Wiemy że wyjeżdżają. Wiemy o wielu dezercjach, jakie miały miejsce przedtem i umożliwiliśmy wyjazd dysydentom. Dezercje oznaczające opuszczenie Syrii są ucieczką. Każdy, kto ucieka jest skończony; naród syryjski nie będzie kontrolowany z zewnątrz. Dezercje takie to w gruncie rzeczy pozytywna rzecz, to proces oczyszczania. A przecież obecnie tocząca się operacja jest oczyszczaniem państwa”.

Syryjski prezydent powiedział, że chce pomóc narodom w sąsiednich krajach w wewnętrznym wzmocnieniu się po to, żeby polityka ich rządów lepiej odzwierciedlała potrzeby tych ludzi. Powiedział też, że media powinny działać inaczej; powinny przejść z roli edukacyjnej, jaką pełnią obecnie, do roli śledczo-badawczej. „Jeśli im się to powiedzie, wtedy ja wygram, wtedy wygra cały naród”. „Media syryjskie już teraz pokonały i zadały głębokie ciosy międzynarodowym gigantom medialnym”.

Podkreślił, że Syria była jedynym arabskim krajem, jaki głosował przeciw narzuceniu Libii strefy zakazu lotów w 2011 r. „Byliśmy przeciwni strzelaninie w Libii i teraz płacimy za to cenę sprzeciwu”. „Płacimy cenę za naszą przeszłość i nie popeiranie ataku na Libię”.

Zapytany o pogłoski o jego ustąpieniu, prezydent roześmiał się i powiedział: „Jestem tu z wami, w pałacu prezydenckim”.

W sprawie Iranu; “Bezpośrednio zwrócono się do nas w sprawie zdystansowania się wobec Iranu, co jest zupełnie nie do przyjęcia. Spójrzcie na Iran. Kraj ten idzie naprzód niezależnie od sankcji i embarga. Liga Arabska również ukarała nas, ponieważ trwamy przy naszej współpracy z Iranem”.

“Syryjczycy są stworzeni z takiego tworzywa, które czyni Syrię silną, i nie mam tu na myśli elity kraju”. „Globalny spisek nie ma i nie będzie mieć wpływu na przyszłość, jakiej my chcemy dla Syrii. Jesteśmy myślącymi ludźmi, udało nam się zaadaptować do warunków troski o innych. Pomimo różnic między name, zdecydowaliśmy się na postawienie interesów narodu na pierwszym miejscu. Naród syryjski stoi za nami murem. Rząd jest dla ludzi, każdy może w nim uczestniczyć. Lecz opozycja odrzuciła dialog. Któregoś dnia ludzie zdadzą sobie sprawę z tego, jaka jest prawda o tej „opozycji”. Jakakolwiek patriotyczna opozycja powinna odłożyć na bok swe własne interesy w imię interesów Syrii. Syryjczycy nie pozwolą ludziom z zewnątrz, aby ich kontrolowali”.

Prezydent al-Assad podsumował wywiad stwierdzeniem, że zagraniczni wrogowie nie są w stanie przestraszyć go ani nie zastraszą narodu syryjskiego.

„Każdy z nas się martwi, lecz to nie oznacza, że się boimy”.

Powyższy tekst jest niekompletny, jest niechronologicznym tłumaczeniem z języka arabskiego wywiadu, który w całości można obejrzeć na filmie poniżej. 

watch?v=2pazqkr_Wto&feature=player_embedded

Komentowanie zamknięte.