Opublikowano Sierpień 26, 2012 Przez stophasbara W Bez kategorii

Syria Real News – 25 sierpnia 2012 r.

W związku z brakiem aktualizacji wydarzeń w Syrii z wczorajszego dnia na stronie: http://worldmathaba.net/tags/syrian-arab-republic, publikujemy dwa interesujące artykuły dotyczące bieżącego rozwoju wypadków w tym kraju.

Dlaczego Syria nie upadnie

autor: Ghaleb Kandil, 24 sierpnia 2012 r.

Bieżący rozwój wypadków w Syrii przedstawia wiele ważnych sygnałów, jakie mieć będą zasadnicze reperkusje dla kursu wojny światowej prowadzonej przez USA, aby zniszczyć ten kraj. Wbrew informacjom i mniemaniom amerykańskich strategów i ich europejskich oraz arabskich wspólników – jak też setek medialnych produkcji zaangażowanych w bitwę – szwadrony śmierci, najemnicy i grupy Takfiri sprowadzone ze wszystkich części świata doznały miażdżącej klęski na poziomie militarnym.Niemniej, urzędnicy tureccy i ich katarscy i saudyjscy sojusznicy złożyli obietnicę – już w zeszłym roku i w tym samym okresie – że miesiąc Ramadanu będzie świadkiem upadku stawiającego opór reżimu w Syrii. Owe iluzje jednak już rozpadły się w proch na polu bitewnym, gdzie uzbrojone bandy doznały straty tysięcy zabitych, rannych i więtych do niewoli.

Nawet wszechstronny atak przypuszczony przez ekstremistów na Damaszek skończył się – także w opinii mediów zachodnich – masowymi stratami. Gdyż siły, w skład których wchodziły lokalni najemnicy oraz dżihadyści z całego świata, zostały zupełnie unicestwione przez armię syryjską, jaka ściga szczątki tych band na przedmieściach stolicy. W wyniku ofensywy armii syryjskiej skonfiskowano tony uzbrojenia oraz ciężką infrastrukturę uzbrojonych band, jaką rozmontowano i zniszczono, a odbudowa której, jeśli w ogóle te grupy znowu spróbują, trwać będzie miesiącami.

Rezultat bitwy o Aleppo z drugiej strony jest z góry przesądzony, gdyż ekstremiści padają tysiącami w obliczu metodycznego postępu wojsk syryjskich, co umożliwiła akcja całkowitego odcięcia dostaw dla najemników, którzy przywędrowali do tego miasta z obozów szkoleniowych CIA w Turcji. W konsekwencji, uzbrojone gangi nie mogą dalej wysyłać posiłków bez zapłaty za to sowitej ceny. Konwoje pojazdów 4×4 wyekwipowane w ciężką artylerię ufundowane za pieniądze regionalnych sponsorów, poruszają się pod ostrzałem śmigłowców armii syryjskiej oraz lotnictwa, i wpadają w zasadzki organizowane przez elitarne oddziały, które przenikają linie wroga.

Wg specjalistów, 1/3 grup ekstremistycznych składa się z dżihadystów, którzy przybyli do Syrii z arabskiego Maghrebu, Libii, krajów Zatoki Perskiej, Afganistanu, Pakistanu i Czeczenii. W tym zakresie, szef European Union Intelligence, Francuz Patrice Bergamini, w wywiadzie udzielonym libańskiej gazecie Al-Akhbar w dn. 17.08.2012, stwierdził że ważną rolę w syryjskim konflikcie odgrywają dżihadyści, podkreślił też, że opinia publiczna Zachodu teraz może dostrzec, jak wielką groźbę to ugrupowanie sobą reprezentuje. Jasne jest, że armia syryjska dokona udanego oczyszczenia Aleppo i jego okolic, i że jest to tylko kwestia czasu.

Miażdżaca klęska zadana uzbrojonym gangom dowodzi, że Arabska Armia Syrii została zbudowana na solidnej podstawie ideologicznej, i że szybko wyciągnęła wnioski z wojny prowadzonej na terenach miejskich i podmiejskich, potrafiła rozwinąć strategię zwalczania partyzantki, co pozwoliło jej dotkliwie uderzyć w ekstremistów pomimo ogromnego wsparcia wojskowego, materialnego, finansowego i medialnego, jakie im hojnie zaoferowała koalicja dziesiątków państw, a nie zapominajmy przy tym o sankcjach przeciw narodowi syryjskiemu.

Aby zrozumieć rozwój sytuacji, ważne jest przeanalizowanie umysłowości i duchowości Syryjczyków. Bez ludowego wsparcia, jakie naturalnie jest zbiorowo lekceważone przez media zachodnie, prezydent Bashar al-Assad i jego armia nie byliby w stanie przetrwać i odeprzeć tego ataku. To ludowe wsparcie wiąże się z 3 czynnikami. Po pierwsze, większość Syryjczyków jest świadoma faktu, że ich kraj stał się celem spisku mającego na celu podporządkowanie Syrii do roli składnika zachodniego obozu imperialistycznego oraz wykluczenia jej z kręgu wszelkich regionalnych równań politycznych, wiedząc że przez 40 lat Syria była sercem równowagi sił, i że nic nie można było zrobić na Bliskim Wschodzie bez jej wiedzy i udziału. Różne ugrupowania są przywiązane do swej autonomii politycznej przyznanej im w tym państwie i wolą walczyć w jej obronie, co wyjaśnia dlaczego tysiące młodych ludzi na ochotnika wstępuje w szeregi armii.

Z drugiej strony, specjaliści uważają, że 20 % opinii publicznej, co do pewnego stopnia pokrywa się z odsetkiem sympatyzującym z opozycją, zrozumiało prawdziwe oblicze ekstremistów, którzy mnożą akty barbarzyństwa w miejscach, które są pod ich kontrolą (gwałty, egzekucje, masakry, grabieże…). w świetle tych odkryć mających wpływ na kształtowanie sie nastrojów ludowych, szczególnie na wiejskich obszarach, gdzie ludzie mają już wszystkiego dosyć, państwo ustanowiło system dyskretnej komunikacji pozwalającej ludziom informować wojsko o obecności terrorystów, co mogłoby wyjaśniać jak i dlaczego podczas kilku tygodni, oddziały specjalne oraz siły lotnicze były zdolne udanie przeprowadzić precyzyjne uderzenia na bazy uzbrojonych band.

Równolegle do tych wydarzeń na polu bitwy, sojusznicy Damaszku w regionie oraz w społeczności międzynarodowej okazują rygorystyczne stanowisko, a przez rozwijanie politycznych i dyplomatycznych inicjatyw udaremniają Zachodowi izolację Syrii.

Sukces spotkania w Teheranie w kręgu 30 państw, w tym Chin, Indii, Rosji, 9 krajów arabskich oraz innych, dostarcza nam wizji nowej równowagi sił. Kształt tej grupy stanowi silne przesłanie do Zachodu i poważnie zagraża ich projektowi ustanowienia – poza ramami ONZ – strefy zakazu lotów nad północną Syrią. Kilka ostatnich miesięcy 2012 r. będzie decydujących dla ewentualnego wyłonienia się nowego regionalnego oraz nowego międzynarodowego układu sił, a także ich nowego wizerunku, zaczynającego się od Damaszku, dzięki zwycięstwu państwa narodowego Syryjczyków w globalnej wojnie przeciw niemu.

Szybki rozwój wydarzeń

Przed wyborami prezydenckimi w USA, rozwój wewnętrznych, regionalnych i międzynarodowych wydarzeń odbywać się będzie szybciej, niż dotąd. Z tego powodu, zagraniczna interwencja czy w ramach Rady Bezpieczeństwa ONZ, czy bez jej formalnego uczestnictwa raczej spadnie ze stołu, natomiast sankcje osiągną możliwie maksymalny pułap. Będzie to możliwe dopóty zapisy Rozdziału VII Karty ONZ będą skutecznie blokowane przez prawo weta. Po wyborach prezydenckich zobaczymy materializację amerykańskich nagłówków prasowych, a także Natowskich, tureckich i państw Zatoki, równolegle do reperkusji, jakie mieć będą wpływ na machinę wojenną użytą wzdłuż syryjskich granic oraz sił działających na terytorium Syrii.

Dlatego, należy również rozważyć brak możliwości wywołania zmian geograficznych Syrii oraz jej roli, co powinno zachęcać do przygotowań do poważnych negocjacji i politycznych rozwiązań, a co jest obecnie odrzucane przez Amerykanów, którzy odmawiają odpowiedzi na zaproszenie przesłane z Rosji na wspólne spotkanie. Druga możliwość to dalsze dźwiganie ciężaru wojny oraz mobilizacja aktów wrogości ze wszystkich stron, tj. od konferencji w Mekce poczynając na wizycie francuskiego ministra spraw zagranicznych do państw sąsiednich z Syrią kończąc, aby zgromadzić tyle kart nacisku, ile się tylko da.

Nie będzie stref buforowych ani embarga z powietrza, a raczej wysiłki aby zupełnie odizolować pewne regiony kraju od kontroli państwa, po to żeby przetestować szanse na utworzenie mini-państewek, podobnych do tych, jakich pod kierownictwem Saad Haddada i  Antoine’a Lahda próbowano w zajętym Libanie południowym, czasowo pod kuratelą izraelską.

Pod tym względem, nie obstawiałbym pionków w okolicy Aleppo, którzy sprzedali swój honor, ani tych którzy wprowadzeni zostali w przygotowania w  Doha, Rijadzie czy Ammanie, aby nadać pozorów legitymizacji planom podziału kraju.

Z drugiej strony, Lakhdar Brahimi został wyznaczony do roli posłańca i mediatora politycznego rozwiązania, a obserwatorzy misji pokojowej zakończyli swój udział oddając arenę gotową na wszelkie możliwości. Brahimi zajmie się podróżami zanim ostateczna decyzja zostanie podjęta, a Syria będzie się trzymać mocno w oparciu o armię i naród, i wyznaczać będzie – poczynając od Aleppo i jego okolic – nowy kurs nadchodzących zmian.

Publikacja za: New Orient Center for Strategic Policies, neworientnews.com

Komentowanie zamknięte.