Opublikowano Marzec 6, 2012 Przez a303 W Bliski Wschód

Syria – następny etap strategii militarnej NATO: bombardowania i aneksja ¼ części terytorium państwa

Źródło: http://theuglytruth.wordpress.com

02/03/2012

Gdy został ujawniony kolejny składnik strategii militarnej NATO w Syrii, orwellowska nowomowa winna zostać uzupełniona o następne wyrażenia, którymi są: „kolektywne tarcze powietrzne” i „korytarz humanitarny” – eufemizmy dla śmiercionośnych bombardowań, aneksji terytorialnej i okupacji terytorium suwerennej Syrii. 

Martin Iqbal

www.empirestrikesblack.com

Gdy syryjscy rebelianci zmuszeni zostali do odwrotu z Baba Amr w dyktrykcie Homs, wczorajsze doniesienie z kręgów izraelskiego wywiadu, ujawnione przez Debkafile (izraelskie źródło, należy brać to pod uwagę/admin) przedstawia szczegóły świeżo przyjętej strategii militarnej sił NATO. W skrócie, strategia ta zakłada skuteczną aneksję części terytorium Syrii pod kamuflażem „korytarza humanitarnego” wraz ze standardowym już pojęciem „strefa zakazu lotów” (tym razem zastąpiona nowym terminem „kolektywnych tarcz powietrznych”).

Chociaż to doniesienie stwierdza (zwyczajna rzecz dla współczesnego użycia terminu “humanitarnej interwencji”), że „nie stanie tam obca stopa”, wiele doniesień o zagranicznych siłach specjalnych, które już zdążyły postawić tam nie tylko swoją stopę, zamieniają tę koncepcję w całkowity mit. Russia Today donosi o wojskach francuskich, których żołnierzy zatrzymano w Homs, jak też o brytyjskich siłach specjalnych operujących w tym rejonie w lutym (nie gdzie indziej, tylko w Homs), co powinno pozbawić jakichkolwiek złudzeń obserwatorów wydarzeń.

“Korytarze humanitarne” to nowe określenie ze słownika nowomowy, jakie ma zastosowanie na obecnym etapie wypadków interwencji w Syrii. To orwellowski żargon na nazwanie dokonania faktycznej aneksji części terytorium suwerennego państwa syryjskiego, co odbyć się ma z użyciem „kolektywnej tarczy powietrznej” (czytaj: nalotów dywanowych sił NATO). Taka ewolucja znaczeń językowych jest zaplanowana w celu uspokojenia opinii publicznej, jaką trzeba nadal oszukiwać co do prawdziwych intencji NATO, po tym jak wychodzą na jaw brutalne i bezlitosne akcje dziesiątkowania ludności cywilnej w Libii.

Debkafile przedstawia 8-punktowy plan, jaki został zarysowany w strategii militarnej forsowanej przez NATO w warunkach zmieniającej się wciąż bieżącej sytuacji w Syrii. Pierwszy punkt planu przewiduje aneksję 25 % powierzchni Syrii jako „bezpiecznego schronienia”, które znajdzie się pod ochroną „kolektywnej tarczy powietrznej”.

1. Grupa narodów pod przywództwem USA zatrzyma ¼ powierzchni Syrii (185.180 km kwadratowych) jako strefę bezpiecznego schronienia dla ochrony ponad ¼ ludności syryjskiej (5,5 mln osób) z udziałem kolektywnej tarczy powietrznej….

5. Strefa bezpiecznego schronienia zostanie utworzona poza zasięgiem wojsk syryjskich i służb bezpieczeństwa Syrii, a rozciągająca się nad nią strefa powietrzna zostaje uznana za strefę zakazu lotów. Intruzi syryjscy, którzy wtargną w strefę zostaną narażeni na kontakt z zachodnimi myśliwcami bombardującymi, które zajmują się zabezpieczeniem chronionego obszaru.

Oczywiście, że “kolektywna tarcza powietrzna” jest kodem dla „strefy zakazu lotów”, co z kolei jest kodem dla bezwzględnego bombardowania cywilów, infrastruktury cywilnej (pozornie w celu utrudnienia ruchów wojsk), jak również celów wojskowych, przy użyciu myśliwców bombardujących, rakiet Tomahawk, ciężkich pocisków artyleryjskich i zubożonego uranu.

O ile interwencja libijska zaczęła się od ogłoszenia “strefy zakazu lotów”, a potem ewoluowała w kierunku otwartego atakowania wszelkich celów wojskowych, w tym „miejsc koncentracji wojsk”, o tyle strategia syryjska zaczyna się od razu od upoważnienia na papierze do atakowania wszelkich „syryjskich intruzów”. W wyraźny sposób widać z tego, że dotyczy to wszystkich Syryjczyków (armię i innych), którzy zdecydują się bronić swojej ojczyzny przed kryminalną inwazją zagraniczną i okupacją.

2.Operacja będzie prowadzona wyłącznie z użyciem sił powietrznych. Żadne wojska zagraniczne nie postawią stopy na ziemi Syrii. Samoloty amerykańskie, tureckie, francuskie, włoskie oraz brytyjskie będą operować z trzech baz powietrznych na Bliskim Wschodzie – Incirlik i Diyarbakir w Turcji, gdzie USA utrzymują zasadniczą część swych sił lotniczych i z brytyjskiego obiektu w Akrotiri, na Cyprze.

Jak widać z rozwoju wypadków w Libii, tak i teraz w przypadku Syrii, operacja, gdy już zostanie pomyślnie rozpoczęta, niewątpliwie nie ograniczy się do działań lotniczych. Ostatnio schwytano żołnierzy francuskich w Homs, a sama Debkafile donosiła o obecności obcych sił specjalnych (Brytyjczycy i Katarczycy) na obszarze Syrii nie dalej jak w lutym. Brytyjskie i katarskie wojska zaważyły nad przebiegiem wojny w Libii i zapewne to one również odegrały centralną rolę w zabójstwie Muammara Kaddafiego.

Punkt 3 planu podkreśla znaczenie wojsk amerykańskich w razie dużego szturmu na Syrię:

3. Francja zaoferowała wykorzystanie lotniskowca Charles de Gaulle, ale przyjmuje do wiadomości, że bez wsparcia sił powietrznych USA, satelitów szpiegowskich i zasobów operacyjnych i logistycznych, cała operacja będzie niewykonalna.

To bezpośrednia reminiscencja wojny w Libii, gdy Obama nakazał pilotom amerykańskim latać na francuskich samolotach, aby zamaskować niedostatki zdolności militarnych Francji. Jakakolwiek duża interwencja wojskowa w Syrii będzie możliwa wyłącznie z bezpośrednim udziałem wojsk USA, niezależnie od publicznych proklamacji mówiących coś przeciwnego.

Mit o “żadnej obcej stopie” zostaje roztrzaskany w kawałki w punkcie nr 7 tego planu:

7. Regionalna administracja syryjska z pomocą zachodnich oficerów łącznikowych uruchomi strefę bezpiecznego schronienia na podstawie bieżącego stanu spraw. Koalicja zadba o wyżywienie ludności i zaopatrzenie jej w lekarstwa i właściwą pomoc medyczną. 

W tym wypadku “Zachodni oficerowie łącznikowi” to eufemizm dla żołnierzy, wojsk specjalnych oraz konsultantów wojskowych, którzy w całości poprowadzą to przedstawienie i w kwestii zamiarów, i w sprawie celów do realizacji. Taki sam model wojny zastosowano w Libii i ten aspekt strategii nie zmienił się nic a nic.

Końcowy punkt planu stwierdza, że koalicja wojskowa „nie będzie zmierzać do obalenia Bashara Assada, to nie jest cel misji”. To są dokładnie te same sprawy, jakie twierdzili ci międzynarodowi kryminaliści w stosunku do Muammara Kaddafiego, gdy prowadzili bezwzględne łowy na niego z użyciem szwadronów śmierci SAS, zanim bezlitośnie został przez nich zabity (nie osobiście, został wydany fanatycznej dziczy która uczyniła to za nich/admin) .

Każdy bez wyjątku punkt tego planu pochodzi ze strategii zademonstrowanej już w Libii, jedyna różnica polega na tym, że niektóre szczegóły zostały rozmyte wskutek postępującej frustracji NATO wobec wypadków zachodzących w Syrii. Ta część strategii w zakresie aneksji tylko części terytorium Syrii, wskazuje na zajęcie połowiczego stanowiska, co niewątpliwie stało się w obliczu veta Rosji i Chin w Radzie Bezpieczeństwa.

Fakt, że plan złożony z 8 punktów pojawił się najpierw wyłącznie w powiązanej z Mossadem Debkafile w Debka-Net-Weekly 530 z 24 lutego, daje wskazówkę, kto jest głównym graczem stojącym za wojną w Syrii – jest to Tel Aviv.

To, na co najmocniej wskazuje ta strategia, to fakt, że tych międzynarodowych kryminalistów maskujących się jako „społeczność międzynarodowa”, nic nie powstrzyma w ich krucjacie zmierzającej do zniszczenia wszelkiego oporu przed hegemonią syjonistyczną.

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.