Najnowsze

Opublikowano Październik 2, 2015 Przez NS W NWO

Światowi przywódcy i Chabad lubawicz

Zanim przejrzysz poniższe zdjęcia, dobrze byłoby coś rozważyć…

a

Pomyśl o ludziach którzy rządzą twoim krajem… z ich garniturami za tysiące dolarów, szykownymi limuzynami, obiadami za $200 – opłaconymi przez ciebie, oczywiście – ich licznymi lukratywnymi kontaktami z zamożnymi sponsorami korporacyjnymi, jak również ich powiązaniami z „dużymi bankami” oraz grupami „specjalnych interesów” wszelakiego rodzaju…

Pomyśl o TWOICH nietykalnych przywódcach

A teraz szczerze zadaj sobie pytanie:

Ilu z tych tak zwanych “liderów” w rzeczywistości znalazłoby czas aby się z nami spotkać, jeślibyśmy tego pragnęli?

Ilu z tych „przywódców” nie tylko znalazłoby czas na spotkanie z nami, ale zaprosiłoby nas do swojego środowiska pracy, tak że moglibyśmy im zaufać, tak że moglibyśmy wyrazić szczere pragnienia dobrobytu naszych obywateli i naszych rodzin?

Niezbyt wielu, słyszę jak mówisz.

Rzeczywiście, niezależnie od tego jak na to patrzysz, czy podziwiasz swych liderów czy ich lekceważysz, wszyscy wiemy, że zdecydowana większość z nich NIGDY dobrowolnie nie spotkałaby się z „nami”.

Przyjrzyjmy się lubawiczerom [ang. Chabad-Lubavitch]…

Ta ortodoksyjna grupa fanatycznie syjonistycznych Żydów – którzy ślepo wspierają najniebezpieczniejszy reżim apartheidu na Ziemi (w rzeczywistości jak zasadę wiary) – może poznać i ugościć dosłownie dowolnego polityka, na całej długości i szerokości tej samotnej planety.

Na ich skinienie i zawołanie, gojowscy przywódcy przymilają się, onieśmieleni kłaniają w pas, raczą najserdeczniejszymi spojrzeniami, najcieplejszymi uściskami dłoni, najdelikatniejszymi ze słów… i żadna ilość palestyńskiej czy libańskiej krwi, ani krew Rachel Corries z tego świata, ani nawet krew dzieci będących celem psychotycznych snajperów izraelskich finansowanych przez USA, ani ogrom łamania praw człowieka (wszystko to spowodował Izrael „umiłowany” przez lubawiczerów), nie jest w stanie zastopować, ani nawet umniejszyć wzniosłego wydźwięku takich spotkań…

Nie można kogoś winić jeśli odniesie wrażenie, że postacie z którymi spotykają się nasi przywódcy nie mogą być zwykłymi „ludźmi”, tylko są pewnie „Królami”! Bo MUSZĄ być niewyobrażalnie ważni by być tak łatwo, i tak regularnie, uwzględnianymi w terminarzu i kursować na spotkania z jednymi z najbardziej zapracowanych ludzi na ziemi.

Przecież nasi kryminogenni, wybrani (wyselekcjonowani) przywódcy spotykają się z jednostkami lub grupami tylko w przypadku, gdy takie spotkania przekładają się na głosy przy urnie wyborczej, nie?

Na przykład, gdy jest możliwość porobienia fotek dla lokalnego brukowca, lub gdy wynikiem pewnych zgromadzeń publicznych jest dobrze skalkulowany przypływ dolarów sponsoringu dla partii… lub gdy wizyta u umierających dzieci na oddziale onkologicznym szpitala (tuż przed wyborami, nie zapominaj) może skutkować nawalnym przypływem „dobrej woli” u zbytnio łatwowiernego, gotowego do oddania głosu elektoratu… Oczywiście, z wszystkich tych i innych powodów, lider polityczny rad zrobi miejsce w swoim drogocennym grafiku.

Lecz… gdy ostatni raz sprawdzono, Żydzi stanowili tylko 2% całkowitej populacji USA, i tylko 1.2% ogółu ludności Kanady, ledwie 1% populacji Francji i mizerne 0,5% i 0,45% ludności odpowiednio Wielkiej Brytanii i Australii. A dla lepszego zrozumienia, zwróć uwagę, iż z 13,000,000 lub coś koło tego Żydów żyjących na tej planecie, tylko 200,000 z nich twierdzi, że jest lubawiczerami!

Jest jasne jak słońce w południe, że odwoływanie się do grupy tak mniejszościowej, w normalnych okolicznościach, nie powinno, ba – NIE MOŻE – spowodować żadnego znaczącego wahania liczby potencjalnych głosów!

Tak więc, jeśli nie chodzi o „głosy”… to o co?

Musi być zadane pytanie: Gdzie ta lojalność naszych przywódców kłamie?

Dlaczego tak się uśmiechają do ludzi, którzy bezwstydnie popierają terrorystyczny reżim „Izraela”? Reżim, który bez prowokacji, okrutnie zaatakował każdego jednego ze swoich sąsiadów…

Dlaczego nasi przywódcy tak lubią małą grupę ludzi, która widzi niewinne ofiary tego skażonego reżimu jako „nieskruszonych złoczyńców„, jako „agresorów„, tak samo „winnymi” postrzega żony i dzieci tych uciemiężonych ludzi?

To ryje umysł…

Czy nasi liderzy tak samo łatwo sympatyzowaliby z przedstawicielami nazistowskich Niemiec? Czy przyjęliby przywódców apartheidu południowoafrykańskiego – u szczytu jego władzy – mocnymi uściskami dłoni i pełnymi aprobaty uśmiechami?! Czy Pol Pot, Stalin lub Mao Tse-tung byłby przyjęty z otwartymi ramionami przez liderów dzisiejszego świata?

Czy poplecznicy tych faszystowskich dyktatorów byliby wspierani, czy pogardzeni?

Więc co w tym żydowskim ruchu supermacyjnym, Chabad… tej rasistowskiej, bezlitosnej grupie ludzi którzy ściskają rękę „demokratycznie wybranym” zachodnim przywódcom swoją prawicą, podczas gdy ich lewa dłoń uruchamia oszukańczy Telethon i „akcje charytatywne” z zamiarem wyekstrahowania jeszcze więcej pieniędzy od obywateli USA dla ciągle trwającej izraelskiej rzezi niewinnych kobiet i dzieci w Palestynie – (Czy 6 miliardów dolarów od podatników USA rocznie jest niewystarczające, Oh Izraelu?!)

O ile się nie mylę, czy tacy ludzie nie powinni być uważani za „wroga”? Albo przynajmniej, za grupę która powinna być unikana, bojkotowana i sankcjonowana (dopóki się nie opamięta), w szczególności przez liderów tego tak zwanego „miłującego wolność” Zachodu; tych którzy szczycą się przywództwem „Demokracji” gdzie honor i ludzka godność funkcjonują przynajmniej jako obietnice; liderzy którzy są dumni z notowań swoich krajów w zakresie „praw człowieka”, i przywodzeniu społeczeństwom które przynajmniej udają równouprawnienie i „sprawiedliwość dla wszystkich”?

Możesz osądzić człowieka po towarzystwie w którym się obraca… bo jesteśmy, każdy z nas, lustrzanym odbiciem naszych przyjaciół i popleczników – Znaj tę zasadę i to dobrze.

Wszyscy wiemy o absolutnej, surowej zbrodniczości stanu Izrael (i nie dbam o to czy jesteś pro-izraelski, lub udajesz jakiegoś rodzaju „neutralność” w tej sprawie: Wciąż o tym wiesz… po prostu jesteś w zaprzeczeniu) i że światowi przywódcy deklarujący lojalność wobec wyżej wymienionych cech, całują nie tylko stopy Izraela ale również tych z jego popleczników i pomocników – na porządku dziennym – jest wstrząsającym oskarżeniem zarówno przeciwko nim, jak i nam.

Bo, tak jak „…jesteś tym co jesz”, z pewnością staniesz się tym co wielbisz…

To jest ostrzeżenie dla nas wszystkich, zwłaszcza tych z nas, którzy mieszkają tutaj na „Zachodzie”:

Czy TY jesteś gotów aby schemat okupacji izraelskiej został narzucony na twoją okolicę?

http://www.radioislam.org/jewish-photos/manipulat-the-wold/world-leaders-manipulated.htm

Tags : , ,

Komentowanie zamknięte.