Opublikowano Październik 13, 2017 Przez a303 W Polska

Stulecie łotrów. Henryk PająkPrzyklejony

Fragment najnowszej książki Henryka Pająka pt: Stulecie łotrów. Jest to 66 i ostatnia książka autora, która liczy ponad trzysta stron obok których nie można przejść obojętnie.  Książka do nabycia w Wydawnictwie Retro pod nr tel. 81 50 30 616. Zachęcamy do jej czytania i rozpowszechniania.

A dla autora ukłony za tę i wszystkie poprzednie cegiełki, za całokształt pracy, dorobku, przez tak wiele lat, i kawał włożonego serca dla naszej wspólnej sprawy. Z wyrazami należnego szacunku, Redakcja.

a

Tajemnicze Przymierze Żydowskie

Oszustwo będzie tak olbrzymie, tak obszerne, że ujdzie ludzkiej uwadze. Ci, którzy je dostrzegą, będą uważani za szaleńców. Utworzymy oddzielne fronty, aby zapobiec rozpoznaniu połączeń z nami. Będziemy się zacho­wywać tak, jakbyśmy nie mieli z tym nic wspólnego, aby kontynuować to oszustwo. Celem będzie stawianie małych kroków w czasie, uchroni to nas przed podejrzeniami. To także zabezpieczy nas przed zauważaniem zacho­dzących zmian.

Zawsze będziemy stali ponad relatywnym polem ich doświadczeń, po­nieważ sekrety są absolutne.

Będziemy zawsze razem pracować i będziemy związani poprzez krew i sekret. Śmierć spotka każdego, kto zacznie to wyjawiać.

Będziemy utrzymywać ich przy życiu krótko wraz ze słabościami ich umysłów, podczas kiedy będziemy udawać, że czynimy odwrotnie.

Będziemy używać naszej wiedzy naukowo-technologicznej w subtelny sposób, tak ze nigdy nie połapią się, co się dzieje.

Będziemy używać metali lekkich, przyspieszaczy starzenia się oraz środ­ków odurzających w pokarmie, wodzie oraz w powietrzu. Będą pod paraso­lem trucizn, w którąkolwiek stronę się skierują.

Lekkie metale będą powodować utratę zmysłów.

Będziemy obiecywać lekarstwa na wielu frontach, jednakże będziemy im dodawać jeszcze więcej trucizn.

Trucizny będą absorbowane poprzez skórę i usta, będą one niszczyć ich umysły oraz narządy rozrodcze. W wyniku tego będą się rodzić martwe niemowlęta, a my będziemy ukrywać te informacje przed nimi. Trucizny będą ukryte we wszystkim co ich otacza, co piją, jedzą, wdychają i noszą. Musimy być genialni w rozprowadzaniu trucizn, ponieważ mogą to dostrzec

Będziemy ich przekonywać, że trucizny są dobre, połączymy to z we­sołymi obrazkami i muzyką. Tych poszukujących pomocy zwerbujemy, aby dalej rozpowszechniali nasze trucizny.

Będą widzieć nasze produkty w filmach i będą rosnąć, akceptując je i nigdy się nie dowiedzą o rzeczywistych ich efektach.

Podczas porodów będziemy wstrzykiwać trucizny do krwi ich dzieci przekonując ich, że to dla ich dobra.

Będziemy rozpoczynać wcześnie, kiedy ich umysły będą młode, będzie­my atakować dzieci tym, co one najbardziej lubią, słodyczami.

Kiedy ich zęby będą próchnieć, wypełnimy je metalami, które będą zabijać ich umysły oraz okradać je z ich przyszłości.

Kiedy ich zdolności do nauki zostaną naruszone, będziemy tworzyć lekarstwa, które uczynią ich jeszcze bardziej chorymi i spowodują inne cho­roby, dla których będziemy tworzyć jeszcze więcej lekarstw.

Będziemy czynić ich uległymi i słabymi przed nami poprzez naszą po­moc Będą one wzrastać w depresji, powolni i otyli, a kiedy przyjdą do nas o pomoc, damy im więcej trucizny. Będziemy koncentrować ich uwagę ku pieniądzowi oraz ku dobrom materialnym, nie będą w stanie zachować wewnętrznej samokontroli.

Będziemy odwracać ich uwagę nierządem, zewnętrznymi przyjemnoś­ciami oraz grami, więc nie będą w stanie się jednoczyć. Ich umysły będą zawsze należeć do nas i oni zawszę będą posłuszni naszym poleceniom. Jeżeli odmówią nam, znajdziemy sposoby na technologię kontroli umysłu w ich życiu.

Będziemy wykorzystywać strach jako naszą broń. Ustanowimy ich rządy oraz ustanowimy także opozycję.

Będziemy kontrolowali obie strony. Zawsze będziemy ukrywać nasze cele, ale zawszę będziemy realizować nasz plan.

Będą wykonywać pracę dla nas, a my będziemy ich wynagradzać za ich trud. Nasze rodziny nigdy nie będą się z nimi mieszać. Nasza krew musi być zawsze czysta, taka jest nasza droga.

Spowodujemy, że będą się zabijać wzajemnie, kiedy tylko będzie to w naszym interesie.

Będziemy ich separować od siebie za pomocą dogmatów i religii. Będzie­my ściśle kontrolować wszystkie aspekty ich życia i będziemy nimi kierować, co mają myśleć i jak myśleć

Będziemy nimi kierować delikatnie i grzecznie, pozwalając im myśleć, że są samodzielni. Będziemy siać nieprzyjaźń pomiędzy nimi poprzez nasze frakcje. Kiedy światło wiedzy zaświeci pomiędzy nimi, wygasimy je poprzez szyderstwo lub śmierć, którekolwiek nam będzie bardziej pasowało. Spowo­dujemy, że będą sobie wyrywać serca i zabijać własne dzieci. Uzyskamy to używając nienawiści jako naszego sprzymierzeńca i gniewu, naszego przy­jaciela.

Nienawiść oślepi ich całkowicie i oni nigdy się nie zorientują, że z ICH konfliktów wyłonimy się MY jako ich władcy

Będą zbyt zajęci wzajemnym zabijaniem się. Będą się kąpać we własnej krwi i zabijać swoich bliźnich tak długo, jak długo uznamy to za koniecz­ne. Osiągać będziemy z tego wielkie korzyści, dlatego że oni nas nie widzą, ponieważ nie mogą nas widzieć Nasze korzyści z ich wojen i ich śmierci będą kontynuowane.

Będziemy to powtarzać tak długo, dopóki nasz ultymatywny cel nie zostanie osiągnięty. Będziemy kontynuować kontrolę ich życia w strachu i gniewie poprzez obrazy i dźwięk. Użyjemy wszelkich dostępnych środków, aby to uzyskać Narzędzia te zostaną stworzone ich pracą. Będą nienawidzić siebie i bliźniego. Zawsze będziemy ukrywać świętą prawdę przed nimi, że my jesteśmy wszyscy jedno.

Tego oni nie mogą się nigdy dowiedzieć Nigdy nie mogą się dowiedzieć, że kolor jest iluzją. Zawsze muszą myśleć, że nie są równi. Krok po kroku będziemy zdążali do celu. Zabierzemy ich ziemię, środki do życia i boga­ctwo i będziemy posiadać totalną kontrolę nad nimi. Oszukamy ich, aby zaakceptowali prawa, które ograbią ich z tych fragmentów wolności, jaką jeszcze będą posiadać.

Ustanowimy system monetarny, który uwięzi ich na stałe, utrzymując ich oraz ich dzieci w długach.

Kiedy zaczną się jednoczyć, oskarżymy ich o przestępstwa oraz ukażemy odmienny bieg wydarzeń świata, ponieważ będziemy właścicielami mediów.

Będziemy używać mediów w celu kontroli biegu informacji oraz uczuć, które my faworyzujemy

Kiedy powstaną przeciw nam, zgnieciemy ich jak insekty, ponieważ są mniej warci niż one. Będą bezbronni bez możliwości działania, ponie­waż nie będą posiadali broni. Powołamy niektórych z nich, aby realizowali nasze plany, obiecamy im życie wieczne, ale oni nigdy tego nie otrzymają, ponieważ nie należą do nas. Rekrutów nazywać będziemy „zainicjowany­mi” i będą tak indoktrynowani, aby wierzyć w fałszywe rytuały oraz pisma wyższych sfer. Członkowie tych grup będą pewni, że są z nami, ale nigdy nie będą znali prawdy Oni nigdy nie mogą poznać prawdy, ponieważ mogą się odwrócić przeciwko nam. Za ich pracę będą nagradzani ziemskimi rze­czami oraz wielkimi tytułami, ale oni nigdy nie staną się nieśmiertelnymi i nigdy się z nami nie połączą, nigdy nie otrzymają światła i nigdy nie będą podróżować ku gwiazdom. Nigdy nie osiągną wyższych realiów, ponieważ zabijanie własnego rodzaju zastopuje ich postęp w kierunku oświecenia. Prawda będzie ukryta przed nimi, bijąc jednocześnie wprost w ich twarze, tak ze nie będą w stanie skupić się na niej, zanim nie będzie za późno.

O tak, będzie wielka iluzja wolności, że oni nigdy nie zauważą tego, że są naszymi niewolnikami. Kiedy wszystko osiągniemy, rzeczywistość, którą utworzymy dla nich będzie znaczyła, że jesteśmy ich właścicielami. Rzeczy­wistość będzie ich więzieniem. Będą żyli we własnych snach.

Kiedy osiągniemy nasz cel, rozpocznie się nowa era dominacji. Ich umy­sły będą powiązanie z ich wierzeniami, które my ustaliliśmy od dawien dawna. Ale kiedy zorientują się, zniszczymy ich. ONI NIGDY TEGO NIE MOGĄ WIEDZIEĆ

Jeżeli kiedykolwiek oni znajdą tę prawdę, będą w stanie nas zniszczyć. Zaczną działać w tym kiemnku. Nigdy nie mogą się dowiedzieć co uczy­niliśmy, ponieważ jeżeli się dowiedzą, nie mamy dokąd uciec i będzie im łatwo widzieć, kim jesteśmy, kiedy zasłona zostanie usunięta. Kiedy nasze działania ujawnią, kim jesteśmy, będą nas ścigać i nikt nie da nam ochrony

To jest tajemnicze przymierze, poprzez które będziemy żyli teraz oraz w przyszłości, ponieważ owa rzeczywistość następowała poprzez wiele po­koleń. To przymierze jest opieczętowane krwią, naszą krwią. My jesteśmy tymi, którzy zstąpili z nieba na ziemię.

To przymierze NIGDY, PRZENIGDY nie może być znane. NIGDY PRZENIGDY nie może być spisane lub omawiane, ponieważ świadomość się rozszerzy i spowoduje straszny gniew GŁÓWNEGO STWÓRCY na nas i zostaniemy wrzuceni do przepaści, z której wyszliśmy i pozostaniemy tam do końca na wieczność

Wojna o umysły i dusze

„Tajemnicze Przymierze Żydowskie” to nic innego jak uwspółcześnione „Protokoły Mędrców Syjonu” z drugiej połowy XIX wieku.

Skrzydeł kolibra i ważki nie widzimy, kiedy nieruchomo zawisną w błę­kitnych promieniach, ale ich skrzydła drgają.

Naszych umysłów i dusz nie widzimy, ale one istnieją. Kto nie wierzy w ich istnienie, ten niech pomyśli o losie Judasza.

Kto mu kazał się powiesić, jeśli nie sumienia?

Kto nie wierzy w istnienie sumienia i duszy, ten odłoży tę książkę z po­gardą, bo wierzy że obecna „trzecia wojna w kawałkach” toczy się w obro­nie „demokracji” i „praw człowieka”.

„Tajemnicze Przymierze Żydowskie” to satanistyczny dekalog tej „wojny w kawałkach”.

Oni już ją wygrali, bo zdołali wbić w głowy i sumienia miliardów go­jów, że kartka wyborcza jest gwarantem ich udziału w zarządzaniu swoim sumieniem. To gigantyczne oszustwo inżynierii społecznej udaje się za po­mocą niekończącego się powtarzania prostych słów o demokracji, wolności słowa, równości, suwerenności, wolności „brzuchów kobiet”, zboczonych „małżeństw” jednopłciowych, homoseksualizmu, zabijania nienarodzonych oraz żyjących zbyt długo starców, etc itp.

Rzeź nienarodzonych

Sześćdziesiąt milionów aborcji tylko w Stanach Zjednoczonych w ostat­nich 50 latach i dwa miliardy na świecie w latach 1966-2016. Wynik im­ponujący.

W maju 2016 roku odbyło się w Rzymie sympozjum pod hasłem „Fo­rum Życia”. John Smeaton, brytyjski działacz pro-life, prezes brytyjskiego Socjety for Protection on the Unborn oznajmił tam, iż rzeź nienarodzonych to „barbarzyństwo na skalę niespotykaną w historii ludzkości”.

Prawdopodobnie doświadczamy największej katastrofy w pisanej hi­storii ludzkości. Według ostrożnych szacunków, od 1966 roku dwa

miliardy dzieci stworzonych na Boży obraz i prawdopodobieństwo, zostało zabitych w aborcji.

„Rozwija się potężne lobby proaborcyjne w świadomości młodzieży” – grzmiał J. Smeaton – zapewniono młodzieży swobodny dostęp do aborcji i antykoncepcji, a rodzice, najważniejsza zapora przed destrukcją umysłów i charakterów, zostali zastąpieni przez rządy i lobby kontroli urodzeń, trud­niące się profesjonalnie demoralizacją młodych i niszczeniem ich sumień. Zwracał uwagę na rolę katolickich hierarchów:

Po pierwsze dlatego, że bez Chrystusa nic nie możemy uczynić. A także dlatego, że pełne przesłanie Ewangelii o prawdziwym znaczeniu ludzkiej seksualności i świętości życia to najważniejsza znana przez człowieka broń przeciwko kulturze śmierci.

Po pierwsze, destrukcja ludzkiego życia w ostatnim półwieczu nie ma ab­solutnie w dziejach ludzkości żadnego precedensu. Po drugie, wiele praw moralnych, do których ludzie stosowali się praktycznie przez całą pisaną historię, przynajmniej od czasu przyjścia na świat Chrystusa, jest nisz­czona przez ustawodawców potężnych krajów i narzucanych następnie krajom słabszym. Chodzi tu między innymi o prawa związane z seksual­nością, czy prawo rodziców do wychowania dzieci oraz prawa związane z aborcją i eutanazją.

Ten obrońca życia zwrócił uwagę, że kodeks moralny, w oparciu o który „większość ludzi żyła w ciągu dziejów”, jest przekształcany także w katoli­ckich wspólnotach i rodzinach.

Wystarczy wspomnieć o rozpowszechnionej wśród katolickich rodzin ak­ceptacji dla wspólnego mieszkania bez ślubu, akceptacji kontroli narodzin lub odmowa krytyki związków homoseksualnych, poparcia dla radykalnej edukacji seksualnej w szkołach, zapłodnienia in vitro i eutanazji.

Naszą porażkę odzwierciedla fakt, że nawet papież promuje eduka­cję seksualną w jednej części siódmego rozdziału adhortacji apostolskiej „Amoris Laetitia”. Czyni to bez żadnego odniesienia się do rodziców wspomnianych wprawdzie wcześniej w innym kontekście. Jego Świąto­bliwość czyni to bez jasnego ostrzeżenia przed propagowaniem aborcji i antykoncepcji przez programy edukacji seksualnej przeważające na całym świecie w szkołach naszych dzieci, w tym katolickich […]

Po dwóch miliardach aborcji (…) niezbędne jest, by organizacje broniące życia pilnie oceniły, w jakim stopniu rozdział prokreacyjnego i jednoczą­cego wymiaru aktu seksualnego stał się katalizatorem dla kultury śmierci, postępującej w każdym narodzie na Ziemi.

Przypomniał, że zgodnie z nauką św. Tomasza powtórzoną w „Evange- lium Vitae”, niesprawiedliwe prawo nie jest de facto prawem, lecz aktem przemocy.

John Smeaton wezwał do bezkompromisowości w obronie nienarodzo­nych, zwłaszcza przez hierarchów Kościoła katolickiego, a my na chwilę prze­nieśmy się do poczciwego Rzeszowa, gdzie wszyscy ginekolodzy zatrudnieni w szpitalu Pro-Familia skorzystali z klauzuli sumienia i nie będą zabijać dzieci poczętych, gdzie dotąd ten szpital dokonywał aborcji na dzieciach niepełnosprawnych.

Szpital stał się głośny po tym, jak podał do sądu działaczy Fundacji „Pro-Prawo do Życia” za informowanie o tym opinii publicznej. Szpital odtąd nie dokonuje aborcji, ponieważ żaden z jego lekarzy nie chce w tym uczestniczyć Tak poinformował na stronie tej fundacji Marcin Dzierżawski. Pierwszy sprzeciw wobec morderczego prawa zgłosiły tam położne, a wia­domość do mediów podała Agata Rejman. Szpital zagroził jej zwolnieniem. W jej obronie wystąpiły kobiety z fundacji Pro-Prawo do Życia. Zorganizo­wały pikiety, za co szpital pozwał do sądu Jacka Ko tulę i Przemysława Sy­czą. Zakończyło się wyrokiem skazującym, ale sędzia prowadzący rozprawę uniewinnił ich. W obydwu sprawach obrońcą był mec Jerzy nomen omen Kwaśniewski z Instytutu Ordo Iuris. Marcin Dzierżawski komentował:

Kontynuujemy kampanię „Szpitale bez aborterów”. Skoro najbardziej agre­sywny wobec naszych wolontariuszy szpital musiał zaprzestać zabijania dzieci, to znaczy, że możliwe jest powstrzymywanie aborcji w każdym szpitalu.

A my powtórzmy:

Nie będzie wojny militarnej na wielką skalę w Europie Będą (i są) lokalne pukawki, jak np. na Ukrainie. Ale to tylko maskirowka. Europa ma za dużo do stracenia pod nuklearnym baldachimem.

Od stu lat (1917) trwa wojna o umysły i dusze. To nie wojna o teryto­ria i dobra, bo władcy świata z „Tajemniczego Przymierza Żydowskiego” są posiadaczami terytoriów i dóbr, ale jeszcze nie opanowali umysłów i dusz.

Od drugiej połowy 2016 roku trwały ataki na polskie umysły i dusze pod fałszywą flagą „Trybunału Konstytucyjnego”. Od 16 grudnia trwały bitwy o Sejm i świętą demokrację spod znaku syjonisty Sorosa. Niewiele osób rozumiało, że jest to wojna o prawny dostęp do umysłów i dusz Po­laków. O legalizację pedalstwa, homoseksualizmu, małżeństw zboczeńców, wychowywania cudzych dzieci przez degeneratów.

O bezlitosną aborcję („mój brzuch jest moją własnością”).

O jawną, prawem gwarantowaną wojnę z Chrystusem.

O wojnę z tradycją katolickiego narodu.

O prawo do demoralizacji dzieci w szkołach, a nawet w przedszkolach.

O inwazję zboczonej ideologii gender.

To w skrócie najgorsze, ale nie jedyne świństwa, którymi chcą zarazić zdrowe umysły i dusze jedynego, ostatniego w Europie narodu katolickiego.

„Szatan istnieje naprawdę” – to książka Bonifaciusa Günthera CCD. Niewielu wierzyło w to, że szatan istniej naprawdę.

W tym rozdziale postaram się wykazać, że istnieje i ma się doskonale.

Od pierwszych tygodni po zwycięstwie PiS, a klęsce kryminalistów ukrytych pod nazwą Platformy Obywatelskiej, trwa nieprzerwanie brutalna nagonka unijnego żydomasońskiego lewactwa na rząd i struktury władzy w Polsce. Dzieje się tak z ordynarnym naruszeniem iluzorycznej suweren­ności „tego kraju”. Ruszyła obrona „demokracji” zagrożonej przez zmiany kadrowe w Trybunale Konstytucyjnym, ważnym bastionie PO. Nagonka trwała pół roku, aż odszedł na niezasłużoną emeryturę jego herszt „Rze- pliński”. W obronie Trybunału Konstytucyjnego występowała tzw. Komisja Wenecka, przez nikogo nie wybierana loża masońska wzajemnej adoracji z Hanną „Suchocką”, byłą ambasador PRL przy Janie Pawle II.

Kiedy wypalił się pretekst pod nazwą Trybunału (anty-) Konstytucyj­nego, pojawił się wątek naruszania „demokracji, praw obywatelskich i wol­ności mediów” – ogólnikowa, demagogiczna nagonka pod egidą Komisji Europejskiej na czele z jej wiceprzewodniczącym, żydomasonem Fransem Timmermansem. Nikt dokładnie, ani w Unii Europejskiej ani w Polsce nie wiedział, włącznie z ministrem Waszczykowskim, o co Timmermansowi dokładnie chodzi. Tak było do czasu zlotu ministrów spraw zagranicznych Unii Europejskiej, kiedy to podczas konferencji prasowej Timmermans, sie­dzący ramię w ramię z ministrem Waszczykowskim, zupełnie nie a propos czyli nie na temat i jak zwykle bez uprawnień mu przysługujących, zarzucił „Polsce”, że nie przestrzega Konstytucji, nie szanuje Trybunału Konstytucyj­nego, etc. Ale było to już po wyborze Donalda Trumpa na prezydenta USA.

Dał się już poznać jako przeciwnik bezsensownych wojenek USA, przeciwnik aborcji finansowanej przez rząd USA; jako krytyk państw Unii Europejskiej, które unikają proporcjonalnych dotacji na „obronę” Unii Europejskiej, na którą USA łoży 70 procent kosztów finansując bezużyteczne, anachroniczne NATO, etc itp.

Minister Waszczykowski zdążył złapać te wiatry znad Atlantyku w pol­skie żagle, o czym zdawał się nie wiedzieć Frans Timmermans, natchniony strażnik i naprawiacz polskiej zacofanej demokracji.

Na zarzut o rzekomym ograniczaniu suwerenności decyzji Trybunału Konstytucyjnego, minister Waszczykowski zauważył, że w ojczystej Ho­landii Timmermansa nie istnieje takie ciało jak Trybunał Konstytucyjny. Timmermans na krótką chwilę zachłysnął się ripostą przeciwnika, ale już po sekundzie odzyskał rezon:

  • Nie wszystkie kraje europejskie posiadają Trybunały Konstytucyjne, ale te, które już je posiadają [jak Polska] muszą przestrzegać praw tych or­ganów.

Na to, również „w tej samej chwili” odpalił mu Waszczykowski:

  • Pozwólcie nam przestrzegać naszej Konstytucji, a nie waszej wizji naszej Konstytucji!

W tym momencie kamery telewizyjne dyskretnie zjechały z tych ad­wersarzy.

Timmermans, główny poskramiacz Polski oddelegowany do atakowania rozbrykanej polskiej demokracji, kilka dni po tym występie zwołał dyżurne pieski medialne i w gwałtownej tyradzie, jawnie już tryskając nienawiścią, przeszedł do konkretów. Zarzucił nadwiślańskim tubylcom opór wobec głównych żydolewackich prądów zatruwających umysły i dusze setkom mi­lionów łagierników Unii Europejskiej.

Polscy łagiernicy są dla unijnych jewrejopejczyków nacją szczególnie ważną i znienawidzoną, bo jedyną w Eurołagrze o takiej determinacji w opo­rze przeciwko deprawacji.

W nienawistnym bełkocie przeciwko zagrożeniu demokracji w Polsce, zwłaszcza pogardzie dla „wartości europejskich”, Timmermans powołał się na światową organizację pozarządową – LGBTO – międzynarodową grupę naciski na państwa i narody broniące się przed zboczeniami. Przyjrzyjmy się tej satanistycznej międzynarodowej pralni mózgów jeszcze normalnych ludzi.

Henryk Pająk

C.D.N.

Komentowanie zamknięte.