Najnowsze

Opublikowano Sierpień 17, 2016 Przez a303 W NWO

„Strzaskane tablice z dziesięcioma przykazaniami” (Część III.)

Sojusz komunistów z muzułmanami

a77

W uzupełnieniu do poprzedniej części podrozdziału „Multikulturowość i ściganie przeciwników”. Po cytacie: Sprowadzanie imigrantów islamskich jest ideologiczne. Bertrand Russel w „Praktyka i teoria bolszewizmu” wyd. w 1920 r. pisał: „Marks nauczał, że komunizm nieubłaganie musi się pojawić; to stwarza stan umysłu nie tak różny od stanu umysłu pierwszych spadkobierców Mahometa. (…) Jeśli chcemy porównać bolszewizm z religią, powinniśmy porównać go raczej z mahometanizmem niż z chrześcijaństwem czy buddyzmem. (…)Mahometanizm i bolszewizm mają charakter praktyczny i kolektywny, są pozbawione duchowości i dążą do panowania nad całym światem ( euroislam.pl/islam-i-bolszewizm-w-oczach-filozofa/ ).

Komuniści w Rosji Bolszewickiej szczególną uwagę przywiązywali do pozyskania muzułmanów, w których widziano pomost otwierający drogę ku posiadłościom kolonialnym mocarstw Zachodu. Już 24 listopada 1917 r. Sownarkom (Rada Komisarzy Ludowych) wydał manifest „Do wszystkich pracujących muzułmanów”. Niebawem utworzono autonomiczną Muzułmańską Robotniczo-Chłopską Armię Czerwoną (http://apcz.pl/czasopisma/index.php/HiP/article/viewFile/1461/1410).

John Silas "Jack" Reed (1887-1920). Fot. wikipedia.org

We wrześniu 1920 r. zorganizowano Kongres Ludów Wschodu w Baku, gdzie obok komunistów byli przedstawiciele Erk głoszący muzułmański socjalizm, działający w Turkiestanie, Partia Młodej Buchary, przedstawiciele ruchu Dżadidyzmu, członkowie Grupy Inicjatywnej Komunistycznej Partii Indii, delegat partii Gadar (frakcja prokomunistyczna). Na tym kongresie przedstawiciele Komiternu walkę klas zastąpili dżihadem.

Amerykański dramat z 1981 r. „Czerwoni” opowiada historię dziennikarza Johna Reeda, amerykańskiego komunisty, świadka rewolucji październikowej w Rosji. Właśnie na wspomnianym Kongresie w Baku John Reed (1887-1920) wygłosił kilkakrotnie tłumaczone przemówienie, w którym nawoływał do świętej wojny islamu z niewiernymi, o czym w ogóle nie wiedział, nie znal dobrze rosyjskiego, a w ogóle tureckiego. Muzułmanie zaczęli bić mu brawa i wyrażać krzykiem radość. Zapytał tłumacza, dlaczego muzułmanie biją mu brawa. Ten mu powiedział prawdę. Reed udał się do Grigorija Zinowjewa (1883-1920) przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Kominternu (1919-1926,) i spytał go, dlaczego źle przetłumaczył mu przemówienie. Ten mu odpowiedział: „Pozwoliłem sobie zmienić parę zadań”. To wyjaśnia wszystko.

„Kosmiczny odlot”

Wraz z rewolucją obyczajową lub seksualną pojawiły się narkotyki. Wcześniej, bo w 1955 r. w Rzymie odbył się VI międzynarodowy kongres religioznawczy. M. Eliade przedstawił na nim referat pt. „Lot magiczny”.

Referat ten zainteresował kilku filozofów i prof. Joachima Wacha, wykładowcę religioznawstwa na uniwersytecie w Chicago. Poprosił on Eliade o kilka stronic referatu. Przeczytawszy je stwierdził, że udało się Eliadzie wykazać w sposób konkretny, w oparciu o dokumenty, że wolność i transcendencja są nieodłącznymi wymiarami życia ludzkiego. Wach doszedł do następującego wniosku: „Gdy rozważymy łącznie symbolikę „lotu” i symboliki pokrewne, to ich znaczenie objawia się od razu. Wszystkie one wyrażają zerwanie ze światem codziennego doświadczania. Dwojaka intencja tego zerwania jest oczywista, gdyż poprzez „lot” osiąga się zarówno transcendencję, jak i wolność” (Mircea Eliade, „Świętojańskie żniwo”, tom 1 i 2, PAX.) M. Eliade i J. Wach są obok innych, twórcami New Age.

Demoralizująca ekspansja rewolucji seksualnej przejawiała się w narkotykach, bo to właśnie one zapewniają zerwanie z rzeczywistością i gwarantują odlot. W państwach zachodnich narkotyki są łatwo dostępne. Zażywanie narkotyków szybko wzrasta, zwłaszcza wśród młodzieży. Narkotyki takie jak kokaina, a raczej jej pochodny produkt, który nazywa się crack, wywołuje silne uzależnienie i ma na swym koncie wiele ofiar śmiertelnych. Narkotyki wywołują nałóg. Uzależnienie związane jest głównie z funkcjonowaniem umysłu i powoduję, że nerwy, mięśnie, serce i inne narządy nie mogą funkcjonować bez narkotyku. Pozbawiony narkotyku narkoman odczuwa fizyczne i psychiczne objawy abstynencji. Mogą się pojawiać drgawki, pocenie się, skurcze i bóle mięśni, halucynacje, utrata świadomości, a w konsekwencji śmierć.

Do środków, które powodują tzw. „odlot kosmiczny” należą: alkohole, amfetamina, która należy do syntetycznych substancji pobudzających środki halucynogenne, opium, morfina, heroina, kokaina i crack. W wielu państwach kokaina i heroina są nielegalne. Marihuana również jest nielegalna, ale obecnie traktowana jest pobłażliwie. Uprawy opium w Dolinie Bekaa w Syrii dostarczają surowca jednej z największych na świecie wytwórni narkotyków, które następnie są wysyłane do USA. Na początku lat 60 prezydent USA John Kennedy zaproponował rządowi tybetańskiemu pomoc w wysokości 20 mln dolarów w zamian za niszczenie plantacji konopi. W tym właśnie czasie hippisi, zwolennicy buddyzmu i inni udawali się do Tybetu, by na miejscu zapoznać się z nauką buddyzmu i dostąpić wtajemniczenia. Powracając do USA i Europy przemycali stamtąd narkotyki.

Na ludzkim nieszczęściu zarabiają olbrzymie pieniądze kartele, które zajmują się nielegalnie produkcją i rozprowadzaniem narkotyków. Handlarze docierają wszędzie, nawet do szkół, by już od dzieciństwa uzależnić ludzi narkotykami i zagwarantować im kosmiczną podróż i związane z nią przeżycia. Organizuje się wielkie imprezy muzyczne, na których handlarze rozprowadzają narkotyki.

W latach 60. XX w. pojawiła się religia LSD, który jest narkotykiem zaliczający się do halucynogennych. Najwyższym kapłanem tej religii był Timothy Leary (1920-1996), amerykański filozof, pisarz, psycholog, profesor Harvardu. Stanowił ikonę amerykańskiej kontrkultury lat 60. Uznawany byl za jednego z inicjatorów powstania ruchu hippisowskiego. Propagował on używanie LSD jako sposobu na „dojrzewanie świadomości”. W 1968 r. w San Francisco na zjeździe hippisowskim wystąpił on ubrany w strój orientalny jako prorok „biochemicznego satori” (eliksiru życia). Swoją religię sprowadzał do trzech haseł: otwórz się, dostrój się, wymknij się. Zmierzając do nadania religii form instytucjonalnych, Leary założył Ligę Duchowego Rozwoju. Działalność LSD spotykała się z restrykcjami ze strony władz, i między innymi założyciel i jego wyznawcy byli wielokrotnie aresztowani.

W tym też czasie na fali hippisowskiej Dawid Berg założył sektę religijną Dzieci Boga. Głosiła ona hasła „wolnej miłości”, „wolności wypowiedzi” i „wolności w każdej dziedzinie”. Sam Berg podawał się bądź za drugiego Jezusa, bądź za nowego Mojżesza, głosząc „proroctwa” i „objawienia”. W okresie szczytowej popularności sekta liczyła 10 tys. członków. Charakterystyczna dla nich jest swoboda seksualna i uprawianie rytualnej prostytucji.

Demoralizująca ekspansja rewolucji seksualnej przejawiała się również w muzyce. W późnych latach 60. XX w. stała się popularna psychodelia, która charakteryzuje się kolorowymi strojami i odlotową muzyką. Narkotyki stanowiły i stanowią nieodłączny element tego stylu i doprowadziły do śmierci wielu muzyków. Przykładem odlotowej muzyki jest David Bowe, który nieprzerwanie poszukiwał nowych form ekspresji. Na scenie występował w skandalicznym przebraniu, z pomalowaną twarzą i długimi włosami.

Wielka Brytania: „W tym kraju za 15 czy 20 lat czarny człowiek będzie trzymał bat nad karkiem białego człowieka”

W 1864 r. została założona w Londynie pierwsza międzynarodówka socjalistyczna, czyli związek robotników różnych państw. Poprzedził ją istniejący w latach czterdziestych XIX w. „Związek Sprawiedliwych”, stowarzyszenie socjalistów niemieckich za granicą, z siedzibą w Londynie. Karol Marks i Fryderyk Engels w czasie pracy w Anglii, współorganizowali kilka małych grup emigracyjnych, w tym Związek Komunistów. Praca Engelsa z 1848 roku pt. „Położenie klasy robotniczej w Anglii”, stała się popularna wśród robotników, początkowo jednak marksizm nie miał dużego wpływu na klasę robotniczą w Wielkiej Brytanii. Pierwszą nominalnie marksistowską organizacją była Federacja Socjaldemokratyczna, założona w 1882 roku. Do organizacji dołączyła córka Karola Marksa, Eleonora, a organizację wspierał Fryderyk Engels.

Brytyjską socjaldemokratyczną partią polityczną jest Partia Pracy (ang. Labour Party, LP), potocznie laburzyści (czyt.: lejburzyści), która powstała w lutym 1900 r. ze zjednoczenia Niezależnej Partii Pracy, Towarzystwa Fabiańskiego i Federacji Socjaldemokratycznej; do 1906 roku pod nazwą Komitet Przedstawicielstwa Robotniczego (Labour Representation Comittee).

17 lipca 2013 projekt ustawy Marriage (Same Sex Couples) Act 2013 otrzymał zgodę królewską (tzw. Royal Assent) i stanowi obowiązujące prawo w Anglii i Walii, a małżeństwa jednopłciowe można zawierać od 29 marca 2014. Rząd Szkocji zalegalizował podobne prawo 4 lutego 2014. Irlandia Północna nie uznaje małżeństw jednopłciowych, i tamtejsze inicjatywy ustawodawcze nie powiodły się, jednak małżeństwa jednopłciowe zawarte w innych krajach będą uznawane jako civil partnerships. Od 2005 pary homoseksualne we wszystkich krajach Zjednoczonego Królestwa mogą zawierać związki partnerskie, posiadające część praw przysługujących małżeństwom. Partia Konserwatywna: starszyzna partii, m.in. David Cameron, William Hague, George Osborne i Theresa May poparli projekt ustawy.

Enoch Powell. 3 lipca 1987 r. Fot. za wikipedia.org

Enoch Powell (1912-1998), brytyjski polityk, członek Partii Konserwatywnej i Ulsterskiej Partii Unionistycznej, minister w drugim rządzie Harolda Macmillana, przeszedł do historii przede wszystkim ze względu na słynne przemówienie, jakie wygłosił 20 kwietnia 1968 r. w Birmingham, zwane „mową o rzekach krwi” (Rivers of Blood speech). Powell skrytykował w niej przegłosowany przez laburzystowską większość Race Relations Act. Ostrzegał przed długofalowymi konsekwencjami zmian demograficznych oraz przed tym, iż ustawy mające rzekomo stanowić zaporę przeciwko dyskryminacji rasowej będą w przyszłości przez rząd użyte do łamania swobody wypowiedzi. Fragment przemówienia:

„Tydzień albo dwa temu wdałem się w rozmowę z wyborcą, całkiem zwyczajnym, pracującym mężczyzną w średnim wieku, zatrudnionym w jednym z naszych upaństwowionych przedsiębiorstw. Po wymianie jednego lub dwóch zdań o pogodzie stwierdził nagle: „Gdyby mnie było na to stać, opuściłbym ten kraj”. Odpowiedziałem w ganiący sposób, że nawet ten rząd nie będzie trwał wiecznie, lecz nie zwrócił na to uwagi i kontynuował: „Mam troje dzieci, wszystkie ukończyły już szkołę średnią, a dwójka z nich jest w małżeństwie i ma własne rodziny. Nie będę usatysfakcjonowany, dopóki nie zobaczę, jak osiedlają się za morzem. W tym kraju za 15 czy 20 lat czarny człowiek będzie trzymał bat nad karkiem białego człowieka”. Już słyszę chór potępienia. Jak śmiem mówić coś tak straszliwego? Jak śmiem wzbudzać niepokój i podgrzewać nastroje przez powtarzanie takiej rozmowy? Moją odpowiedź stanowi fakt, iż nie mam prawa tego nie robić. Oto przyzwoity, zwykły, angielski obywatel, w biały dzień w moim własnym mieście mówi mnie, członkowi parlamentu, że ten kraj nie będzie warty jego dzieci. Po prostu nie mam prawa wzruszyć ramionami i myśleć o czymś innym. To, o czym on mówił, tak samo mówią i myślą tysiące i setki tysięcy ludzi, być może nie tylko w Wielkiej Brytanii, ale także w miejscach, w których zachodzi całkowite przeobrażenie, dla którego nie ma przykładu w tysiącu lat angielskiej historii. Przy obecnych tendencjach, za 15 albo 20 lat w tym kraju będzie trzy i pół miliona imigrantów ze Wspólnoty oraz ich potomków. To nie są moje liczby. To są oficjalne liczby, podane parlamentowi przez rzecznika głównego urzędu statystycznego” (http://www.dzienniknarodowy.pl/405/enoch-powell-ulicami-poplyna-rzeki-krwi/).

Na zakończenie przemówienia Enoch Powell zacytował Wergiliusza: Kiedy patrzę w dal, napełniają mnie złe przeczucia, niczym Rzymianin, zdaję się, że „hojnie krwią spienione widzę Tybru fale” (Wergiliusz, „Eneida”)

Przemówienie to przypłacił natychmiastową dymisją. Zajęli się tym młodzi trockiści i marksiści, piszący do gazet aktywiści społeczni, studenci i gwiazdy pop. Do dzisiaj nazwisko Enocha Powella jest synonimem wszelkiego zła w rozumieniu politycznej poprawności: rasizm, faszyzm i co tam jeszcze można dodać (http://www.dzienniknarodowy.pl/405/enoch-powell-ulicami-poplyna-rzeki-krwi/).

Nowy burmistrz Londynu, Sadiq Khan (Partia Pracy) wygrał z Zachariaszem Goldsmithem (Partia Konserwatywna), synem żydowskiego miliardera. Fot. za everipedia.com

Race Relations Act 1965 była pierwszą ustawą w Wielkiej Brytanii, która miała rozwiązać dyskryminację rasową. Ustawa zakazywała dyskryminacji na „podstawie koloru skóry, rasy lub pochodzenia etnicznego lub narodowego” w miejscach publicznych. Kolejne akty, w 1968 i 1976 roku zakazywały dyskryminację w zakresie zatrudnienia, mieszkalnictwa i usług socjalnych. W 2000 r. wprowadzono poprawkę, która rozszerza istniejące przepisy dla sektora publicznego, policji, a organy publiczne do promowania równości.

Ciekawą informację podał prof. Maciej Giertych: „W Londynie burmistrzem został Sadiq Khan, muzułmanin urodzony już w Anglii, ale pochodzący z Pakistanu. Jego kandydaturę zgłosiła Partia Pracy. Jego kontrkandydatem z Partii Konserwatywnej był Zachariasz Goldsmith, syn żydowskiego miliardera Sir Jamesa Goldsmith. Wyraźnie Anglicy już w Londynie nie dominują” (Prof. Maciej Giertych, „Opoka w Kraju”, nr 91 (112), lipiec 2016).

Francja

Do Paryża przyjechali przywódcy wielu państw w związku z zamachem na żydowski magazyn szkalujacy muzułmanów i katolików. 11/01/2015. 17 zabitych Charlie Hebdo. EPA/OLIVIER HOSLET Dostawca: PAP/EPA.

We Francji Partia Socjalistyczna jest kontynuatorką SFIO. Partia Socjalistyczna powstała w wyniku reorganizacji głównej partii francuskich socjaldemokratów. W czerwcu 2008 roku Partia Socjalistyczna przyjęła Deklarację Zasad w której główną ideologią partii określono jako demokratyczny socjalizmu. Według deklaracji socjaliści odwołują się do idei i tradycji humanizmu, oświecenia, sekularyzmu, republikanizmu, reformizmu, feminizmu, zrównoważonego rozwoju, decentralizacji i wartości okresu Rewolucji Francuskiej.

Socjaliści powrócili do władzy po wyborach parlamentarnych w 2012, także wybory prezydenckie w tym samym roku wygrał kandydat socjalistów François Hollande. 18 maja 2013 r. Zgromadzenie Narodowe zalegalizowało małżeństwa osób tej samej płci. Francuska minister sprawiedliwości tłumaczyła, że wielu Francuzów będzie dumnych z tego, że podczas rządów Francoisa Hollande’a zrealizowana zostanie jedna z najważniejszych obietnic przedwyborczych. Oprócz zawierania małżeństw, homoseksualiści będą mogli także adoptować dzieci na tych samych zasadach, co pary heteroseksualne.

Henryk Pająk w książce „A Naród śpi” pisze, że „We Francji już od wielu lat nabrzmiewa cywilizacyjny dramat tego niegdyś spójnego katolickiego narodu. Od południa jest zalewana przez imigrantów z północnej Afryki, głównie z Algerii i Maroka, a także przez czarnych. Kolorowi są tam synonimem cywilizacyjnej destrukcji i rosnącego bezrobocia. Przeciętny Francuz doświadcza tego każdego dnia na każdym kroku, lecz jest bezsilny: to świadoma globalistyczna polityka depopulacji narodu gospodarzy i „rozmywania” go kulturową mieszaniną. We Francji żyje sześć milionów Arabów i Murzynów, z czego połowa to bezrobotni żyjący z zasiłków. Szef Hesbollachu francuskich Arabów – Huseim Moussawi ogłasza: „Daj Boże! W ciągu 20 lat Francja stanie się republiką islamską!” (Henryk Pająk, „A Naród śpi”, Wydawnictwo Retro).

Książka ta została wydana w 2001 r. Obecnie ilość muzułmanów we Francji jest o wiele większa. W 1968 muzułmanie we Francji stanowili ok 1.23% ogółu populacji. W 1988 ten wskaźnik wzrósł do 3.6% a w 2009 już do 11.94%, chociaż wszystkie te dane są tylko szacunkowe. Zgodnie z tą tendencją wzrostu, oblicza się, że obecnie mniejszość muzułmańska stanowi już prawie 15% społeczeństwa. Z najnowszych danych (z 1 stycznia 2011 r.) wynika, że ludność Francji liczy ponad 65 mln.

W południowej Francji jest już więcej meczetów niż kościołów. 30 proc. ludności Francji w wieku do 20 lat to muzułmanie. W Nicei i Paryżu odnośny wskaźnik wynosi już 45 proc.

Hiszpania

Jose Luis Zapatero z George Bushem. 20.03.2013. Fot. za Diariocritico.com

W Hiszpanii socjaldemokratyczną partią polityczną jest Socjalistyczna Partia Robotnicza (Partido Socialista Obrero Español – PSOE). Jest Jedną z największych partii w Hiszpanii, druga najstarsza (po Partido Carlista, założonej w 1833). Partia założona w 1879, w latach 1939-1977 nielegalna. W 2001 roku został wybrany nowy sekretarz generalny, José Luis Rodríguez Zapatero, który postanowił odnowić partię. W 2003 roku PSOE wygrała wybory samorządowe. 13 listopada 2003 roku PSOE zwyciężyła w regionalne wybory w Katalonii, zawiązując sojusz z ugrupowaniami Esquerra Republicana de Catalunya (ERC) i Iniciativa per Catalunya (ICV). Rodríguez Zapatero zalegalizował małżeństwa homoseksualne i wycofał nauczania religii ze szkół.

Rząd zalegalizował pobyt tysięcy nielegalnych imigrantów. Działaniami PSOE usunięto i zniszczono tysiące pomników i miejsc pamięci po rządach Francisco Franco i jego zwolenników. Prowadzi tym samym politykę przeciwną frankistowskiej. Hiszpania zmaga się z problem rosnącej w siłę i ambicje mniejszości muzułmańskiej. Według ostatnich badań demograficznych muzułmanie stanowią tam 3,6% populacji. Warto podkreślić, że na 47 mln mieszkańców to blisko 1,7 mln osób. Za rządów premiera Zapatero, który był inicjatorem tzw. „przymierza cywilizacji”, projektu, o którym dzisiaj raczej nikt już nie pamięta, muzułmanie m. in. łatwiej dostawali pozwolenia na budowę meczetów, zaczęły działać arabskie kanały telewizyjne, w tym finansowane przez Teheran bądź Arabię Saudyjską, powstały islamskie partie polityczne, które nie ukrywają, że chcą wprowadzić Koran oraz prawo szariatu.

Niemcy

Fot. Rainer Zenz / CC 3.0

Portal http://www.wiadomosci24.pl 15 września 2012 r. podawał, że w roku 1945 w Europie było tylko około 600 tysięcy muzułmanów. Dzisiaj jest ich już ponad 50 milionów. (…) Aż 90 proc. wszystkich przybyłych od lat dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia imigrantów to muzułmanie. Wbrew oficjalnie podawanym danym można wyliczyć, że w Niemczech mieszka w tej chwili już 8 do 13 mln osób wyznających islam

(http://www.wiadomosci24.pl/artykul/czy_w_roku_2050_niemcy_stana_sie_rewolucyjna_republika_islamska_242867.html).

W przemysłowym Duisburgu, położonym w północno-zachodniej części kraju na około pól miliona mieszkańców, 100 tys. to tureccy muzułmanie, co czyni to miasto jednym z najbardziej zislamizowanych miejsc w Niemczech.

Pod względem pochodzenia geograficznego wśród muzułmanów w Niemczech jest bardzo niejednorodna populacja: około 2,5 do 2,7 milionów ma tureckie korzenie. Jak to się stało?

W sierpniu 1980 r. władzę w Turcji objęło wojsko. Nowy rząd wojskowy został natychmiast potępiony przez ówczesny socjaldemokratyczny rząd kanclerza RFN Helmuta Schmidta (SPD). Stąd też prawie każdy terrorysta zbiegły z Turcji do Niemiec, automatycznie został uznany za bojownika o wolność i demokrację. Rząd niemiecki traktował terrorystów tureckich jako uciekinierów politycznych. W 1982 r. ministerstwo spraw wewnętrznych RFN podawało, że na terenie RFN przebywa 56 tys. ekstremistów tureckich, wśród których było około 7 tys. terrorystów poszukiwanych przez policję turecką za mrożące w żyłach akty okrucieństwa. Rozstrzeliwania, katowania, zamachy bombowe, palenie żywcem, sztyletowanie, ćwiartowanie ofiar, były to metody, którymi posługiwali się tureccy terroryści. W Turcji, po objęciu władzy przez wojsko zatrzymano i przesłuchiwano 43 tys. Turków, którzy byli podejrzani o terroryzm. Ponad 400 aresztowanych odbywało przeszkolenia w obozach palestyńskich (Claire Sterling, „Anatomia zamach”, Edizioni Mundus, Roma-Milano, 1985).

Kanclerz Niemiec Angela Merkel (CDU) jest kontynuatorką polityki Helmuta Schmidta i innych otwarcia Niemiec na multikulturowość. 15 stycznia 2015 r. podczas wystąpienia w Bundestagu przypomniała słowa byłego prezydenta Niemiec Christiana Wulffa z 2010 roku, że nie tylko chrześcijaństwo i judaizm, lecz także islam „należy do Niemiec” – jest częścią niemieckiej tożsamości.

Holandia

W Holandii partią socjaldemokratyczną jest Partia Pracy (niderl. Partij van de Arbeid, PvdA) – holenderska partia polityczna, założona w 1946 r. Jest jedną z gł. partii w parlamencie, kilkakrotnie współrządząca (m.in. 1989–2002 i 2007–2010). Premierzy z PvdA: m.in. Willem Drees, Wim Kok. W pierwszej połowie lat 60. XX w. narodziła się wewnątrzpartyjna Nowa Lewica. Pod rządami PvDA zalegalizowano eutanazję i związki homoseksualne.

W pogoni za złudnym bogactwem

John M. Keynes. Fot. za economicshelp.ogr

Jednym z głównych celów utworzenia Unii Europejskiej było stworzenie możliwości bogacenia się. Ten cel ma również wymiar polityczny. Chodziło o to, by zająć ludzi zarabianiem pieniędzy, i w ten sposób oderwać ich od religii, rodziny, tradycji i państwa. John Keyns, angielski ekonomista, na ten temat powiedział: „Jak niegroźny staje się człowiek, kiedy umożliwi się mu pogoń za bogactwem” (Thomas Hugh, „Europa” Warszawa 1998). Według architektów UE, stan ten musi prowadzić do załamania, gdyż zniknie państwo, rodzina, religia, a zwycięży „rozumny porządek”, czyli zapanuje system oligarchiczny niewolniczy.

Już Engels określił to dobitniej: „Likwidacja niewoli feudalnej uczyniła zapłatę gotówkową jedyną spójną ludzkości. Własność zostaje przez to wyniesiona na tron i koniec końców, aby alienacja ta była zupełna, panem świata staje się pieniądz, ta wyalienowana, pusta abstrakcja wolności. Człowiek przestał być niewolnikiem człowieka, a stał się niewolnikiem rzeczy; stosunki ludzkie zostały całkowicie wywrócone na opak”. Według architektów UE, stan ten musi prowadzić do załamania, gdyż zniknie państwo, rodzina, religia, a zwycięży „rozumny porządek”.

Platon i społeczeństwo wegetatywne

Platon w swoich dziełach przedstawił nie tylko nauki dotyczące sfer życia, lecz przede wszystkim ustrój państwa. Według niego, dusza ludzka składa się z trzech części: rozumnej, impulsywnej i wegetatywnej. Te trzy części są sobie podporządkowane. Analogicznym powinien być ustrój państwa, który powinien składać się z trzech warstw. Części rozumnej duszy odpowiada elita filozofów, intelektualistów, która powinna rządzić. Impulsywnej części odpowiada wojsko i policja. Wreszcie części wegetatywnej odpowiada społeczeństwo bezklasowe, które będzie się starać o zaspakajanie materialnych potrzeb dla całości.

Celem takiego państwa jest dążenie do „doskonałości”, której rezultatem będzie zespolenie myśli wszystkich ludzi. Interpretując ten pogląd Platona, to pod pojęciem „zespolenie myśli wszystkich ludzi” należy rozumieć likwidację własności prywatnej, narodów i państw itp. Dążenie do „doskonałości” wymaga uwolnienie się od trosk materialnych, i w tym celu filozof proponuje ustrój komunistyczny. Ingerencja państwa jest ogromnie szeroka i obejmuje między innymi kwestie doboru par (eugenika), regulowanie liczby dzieci i socjalizację kobiet i dzieci.

Społeczeństwa zachodnie bezkrytycznie przyjęły model życia konsumpcyjno-wegetatywny. Do tego dochodzą zamachy terrorystyczne. Terroryzm nasila się w czasie, kiedy niszczy się stary porządek i zaprowadza nowy porządek świata. Pierwotne znaczenie terroryzmu oznaczało „rządy poprzez zastraszanie, sprawowane przez siły będące u władzy”. Celem jest nie tylko zastraszanie, ale przez wojnę z terroryzmem następuje kontrola i stopniowe ograniczanie wolności obywateli.

Cywilizacja zachodnio-europejska wchłania w siebie elementy kultury wschodniej (hinduizm, buddyzm, islam) oraz starożytnej Grecji. Tworzy się typ człowieka kosmopolitycznego, gdyż przestał być przywiązany do własnego państwa. Konsekwencją jest obojętność i bierność.

Jednak część społeczeństw zachodnich jest świadoma zachodzących zmian, a w szczególności katolicy.

Kiedy zalegalizowano związki homoseksualne, katolicy z Francji, Włoch i Hiszpanii demonstrowali sprzeciw, ale demonstracje nic nie dały. Rządy lewackie pozostały głuche. Dlaczego?

Bo w „Państwie” Platon żąda od filozofów gotowości i umiejętności otrząśnięcia się z wiary i czaru praw boskich i zejścia w wir spraw ludzkich, aby je kształtować nie według życiowych, społecznych i praktycznych zasad, norm, ale według poznanych przez niego norm wyższego rzędu. Rząd dla dobra państwa może okłamywać społeczeństwo, natomiast obywatele muszą mówić prawdę.

Jean-Paul Charles Aymard Sartre

Jean-Paul Sartre z Simone de Beauvoir. Fot. Getty Images.

Wspomniany przez Adama Schaffa Sartre, a właściwie Jean-Paul Charles Aymard Sartre (1905-1980) był francuskim powieściopisarzem, dramaturgiem, eseistą i filozofem. Laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury za rok 1964 (odmówił jej przyjęcia). Sartre był czołowym przedstawicielem egzystencjalizmu ateistycznego. Pod koniec życia odszedł od egzystencjalizmu i rozwinął własną wersję socjologii marksistowskiej. Związał się z lewicowymi ugrupowaniami, wierząc, że najlepszym wolnym wyborem, którego można dokonać, jest postulowanie wolności dla wszystkich. Był piewcą marksizmu. Jego ostatnim znaczącym dziełem filozoficznym jest napisana w 1960 roku „Critique de la raison dialectique”, w której starał się stworzyć syntezę egzystencjalizmu z marksizmem.

W 1960 r. Jean-Paul Sartre i Simone de Beauvoir, jego partnerka życiowa, spotkali się z Che Guevarą na Kubie. Po śmierci Guevary, Sartre ogłosił go za „nie tylko intelektualnym, ale również najbardziej kompetentnym człowiekiem naszych czasów” oraz „ery najbardziej doskonałego człowieka”. Sartre był przeciwnikiem prześladowania homoseksualistów na Kubie przez Castro, i porównując je do nazistowskiego prześladowania Żydów, powiedział: „Na Kubie nie ma Żydów, ale istnieją homoseksualiści”.

Swe credo w sprawach seksu Sartre określił następująco: podróż, poligamia, szczerość. O jego życiu seksualnym: „Simone de Beauvoir i Jean-Paul Sartre. Życie seksualne egzystencjalistów” (http://wyborcza.pl/alehistoria/1,143604,17460007,Simone_de_Beauvoir_i_Jean_Paul_Sartre__Zycie_seksualne.html).

Adam Michnik w latach 1976-77 na zaproszenie Jeana-Paula Sartre’a przebywał zagranicą. 24 stycznia 2014 r. w mediatece Instytutu Francuskiego w Polsce odbyła się debata nt. aktualności filozofii i myśli politycznej Sartre’a z udziałem Annie Cohen-Solal i Adama Michnika. Michnik o Sartrze: „Recepcja Sartre’a i oddziaływanie jego filozofii na rekonfiguracje zachodzące w świecie od lat 60. XX w. przez długi czas były we Francji nieznane. W książce Une renaissance sartrienne (Gallimard, 2013), Annie Cohen-Solal ukazuje, w jaki sposób jego dzieło nadal wpływa na podważanie porządku świata w różnych zakątkach globu. Publicysta Scott McLemee w The Chronicle of Higher Education, pisze o młodych naukowcach w Stanach Zjednoczonych: mają oni świadomość że „namiętności i problemy, które nadawały kierunek jego (Sartre’a) pracom wciąż nękają XXI wiek”. Ciągle aktualny przekaz filozofii Sartre’a przeczy formułowanym pod jego adresem zarzutom i obowiązującym schematom” (http://4free.blox.pl/2014/01/Michnik-o-Sartrze.html).

Na podwalinach nurtu egzystencjalnego swoje systemy filozoficzne stworzyło jeszcze dwoje polemistów, a mianowicie Albert Camus i Simone de Beauvoir, długoletnia partnerka życiowa Sartra, która początkowo była zainteresowana egzystencjalizmem, potem szybko zajęła pozycję feministyczną, a jej esej „Druga płeć” stał się manifestem światowego ruchu kobiet.

Według egzystencjalistów, człowiek wbrew złu i absurdalnej bezcelowości życia wciąż ma potrzebę dokonywania wyborów i tworzenia własnego systemu wartości. Jednocześnie egzystencjaliści pozostawali nieufni wobec systemu społeczno-politycznego jako takiego.

Stanisław Bulza

Za: https://radtrap.wordpress.com/2016/08/16/stanislaw-bulza-strzaskane-tablice-z-dziesiecioma-przykazaniami-czesc-iii/

Data publikacji: 16.08.2016

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.