Najnowsze

Opublikowano Maj 31, 2016 Przez NS W Zdrowie

Straszenie tubylczego społeczeństwa wirusem ZIKA

Powszechne państwowe nauczanie, istniejące w Polsce od 1773 roku, wyraźnie doprowadziło do zaniku samodzielnego myślenia u ludzi i stworzenia Biologicznych Robotów. Najlepszym tego dowodem jest systematyczne gloryfikowanie przez tzw. elity Konstytucji 3 Maja, jakoby miało to być pozytywne wydarzenie dla Kraju. Fałszowanie tego okresu posunęło sie tak daleko, że z agenta obcego wywiadu, niejakiego Hugo Kołłątaja, zrobionoksiędza. Pomimo faktu, że w żadnym archiwum, czy to we Wiedniu, czy Watykanie, nie można znaleźć jakiegokolwiek dokumentu, że facet naprawdę chodził do seminarium i uzyskał jakiekolwiek świecenia, PT Episkopatowi to nie przeszkadza i nie protestuje.

a00

Jak tak dalej pójdzie, to z Kuronia i jego grupy niszczącej polskich profesorów w latach 50. także zrobią księżyalbo co najmniej zakonników. Przecież H. Kołłątaj w wieku 29 lat wyrzucał profesorów z Akademii Krakowskiej, zaczynając od teologów, podobnie jak Kuroń z Uniwersytetu, zaczynając od filozofów. Nazywało się to modyfikacją systemu nauczania.

W ogóle należy bardzo ostrożnie patrzeć na takie pojęcie jak „elity”. Dawniej do elit zaliczano biskupa, profesora, lekarza itd. Ale obecnie trudno wskazać wśród tych ludzi kogoś, kogo by można zaliczyć do elity. Przykładowo zbiorowy Episkopat [podobnie jak dawniej Komitet Partyjny] nawet nie ruszył problemu dekomunizacji po 1989 roku i agenci nadal są biskupami. Jeżeli w głosowaniu uchwalili, że nie będą tematu dekomunizacji ruszać, to znaczy, że co najmniej 51% było pracownikami określonych służb, oddelegowanych do pracy polityczno wychowawczej, jak to nazywano. Skutki tego stanu rzeczy widzimy na co dzień. Wystarczy „klaśnięcie” Gazety W., aby Episkopat uciszał jednego, czy drugiego księdza.

Tytuły profesorskie rozdawała partia, a więc kryterium było jednoznaczne: „Nie matura a chęć szczera czyni z ciebie… [wpisać proszę właściwe słowo].

Sam gensek W. Jaruzelski alias Margules, alias Wolski alias Słuckin… rozdał tylko w pierwszym roku stanu wojennego 1320 tytułów profesorskich. Wszyscy widzieli ten gwałtowny rozwój nauki w okresie 1980-1989, nieprawdaż? Znam tylko jedną osobę, która odmówiła przyjęcia tytułu z rąk hunty, był nią śp. prof. Jerzy Przystawa z Wrocławia. Reszta „obdarowanych” nie widziała w tym nic zdrożnego!

Potem pięcioklasista Bolek nadawał tytuły, potem „o mało co magister” itd. Wiadomo, że dla pięcioklasisty to już 7-klasista jest profesurem.

Nie jestem gołosłowny. Polska mając prawie 3 krotnie mniejszą populację, posiada aż 6.5 razy więcej wyższych uczelni, aniżeli Niemcy. Oczywiście odpowiednio wyższa jest także liczba profesorów. Niestety, nie przekłada się to w żaden sposób na efekty pracy. Ta olbrzymia liczba wyższych uczelni i profesorów ma się odwrotnie proporcjonalnie do liczby patentów, czy odkryć naukowych. Oni mają po 17500 patentów rocznie, a w Polsce jest ich 100-150 w porywach. A dawniej tytuł profesora otrzymywało się za nowe odkrycie albo obalenie starej teorii. A dzisiaj po uważaniu.

Proszę zauważyć pierwszy z brzegu przykład w „katastrofie” 9/11, zbudowany z aluminium samolot wbił się w stalowy budynek. Budynki WTC były to konstrukcje stalowe, z belek o wymiarach 11 x 14 cm, rozmieszczonych co 140 cm jedna od drugiej. Biorąc pod uwagę długość skrzydła Boeinga, to na jedno skrzydło przypadało 15 takich stalowych slupów. Przypomnę, że pancerz T-34 miał z przodu grubość tylko 4.5 cm, a tutaj belka aż 11 cm, a mimo to aluminiowe skrzydło złamało te belki i to od razu kilkanaście. Złamało w tak dziwny sposób, że nawet na zdjęciach nie było to widoczne, a wyraźnie nie pokazano odpadania skrzydeł. Innymi słowy,pancerna brzoza ze Smoleńska to pikuś przy tym wyczynie.

I wracam do elit. Mamy kilkuset profesurów z budownictwa, architektury, metaloznawstwa, lotnictwa i jak można się przekonać, żaden z nich nie zareagował na te jawne kłamstwa. Wszyscy brali uszy po sobie. Tak wygodniej, tak spokojniej, można dalej ogłupiać polskich studentów. A przecież to doskonały przykład, jak w prosty sposób można manipulować ludzikami.

To samo dotyczy medycyny.

Pomimo wyraźnie widocznego efektu braku nauczycieli akademickich, Ministerstwo nie wiadomo dlaczego zwane Oświaty, otwiera nowe, tym razem prywatne szkoły medyczne. Innymi słowy, osoba z dyplomem lekarskim będzie posiadała wiedzę na poziomie felczerskim z teorii, a z praktyką będzie jeszcze gorzej.

Znam to. W Gdańsku były doskonałe szkoły pielęgniarskie. Przed wielu laty zastępowałem przez pewien czas kolegę w takiej szkole i poznałem grono pedagogiczne. Naprawdę reprezentowało wysoki poziom i nie przepuszczano, delikatnie mówiąc, obiboków.

Jak wiadomo, po 1989 roku „starsi i mądrzejsi” [St.Michalkiewicz] doszli do wniosku, że za dużo mamy pielęgniarek i zamykano te szkoły. Po 10 latach wyszły braki w średnim personelu i na gwałt zaczęto otwierać prywatne szkoły pielęgniarskie. Pożal się Panie Boże, te dziewczyny po ukończeniu takiej szkoły najczęściej nie mają zielonego pojęcia zarówno o teorii, jak i o praktyce. Ale zapłaciły i dyplom otrzymały. Nie przesadzam, wystarczy sprawdzić na oddziałach, ilu chorych już po kilku dniach ma odleżyny. Jak mawiał mój profesor, odleżyna to hańba dla pielęgniarek. A obecnie jest to nagminne. Te dziewczyny nauczono, że materac przeciwodleżynowy wszystko załatwi, a jak rodzina nie kupi, to jej wina.

W ten sposób systematycznie obniżając poziom nauki, a więc i edukacji, można straszyć ludzi nowymi epidemiami, na przykład wirusem Zika.

Celują w tej dezinformacji czasopisma nakierowane na Służbę Zdrowia, takie jak Medycyna Praktyczna. W artykule z dnia 22 stycznia 2016 roku piórem dr Weroniki Rymer stara się nakreślić charakter tego wirusa. Okazuje się bowiem, że objawy zakażenia niczym się nie różnią od zwykłego zakażenia wirusowego. P. Doktor dokonała rewelacyjnego zestawienia porównując objawy wywoływane przez wirusa Zika, z takimi zakażeniami jak denga, czy Chikunginya. Wiadom, denga to krwotoczna gorączka, czyli jest groźny.

A zaraz potem znajdujemy artykuły:

1. Pierwsze zakażenie wirusem Zika w USA.

2. Kolumbijczycy zagrożeni wirusem Zika.

3. WHO: Wirus Zika to zagrożenie na skalę światową.

4. WHO zaniepokojone sygnałem o przenoszeniu wirusa Zika drogą płciową.

5. WHO zabiega o 25 milionów dolarów na badania nad wirusem Zika.

6. Prezydent Obama przeznacza miliard na szczepionkę przeciwko Zika.

Czyli wyraźnie widzimy związek Zika ze straszeniem i przekazywaniem społecznych pieniędzy podatnika w prywatne ręce koncernów Wielkiej Farmacji.

Przypomnę, co to jest Zika.

Otóż w 1947 roku Instytut Rockefellera odkrył wirusa ZIK [w niektórych doniesieniach podawana jest data 1952r]. Czy tak było, czy nie, nikt już nie ustali, ale przez następne dwa pokolenia nikt o nim nie słyszał. Wirus ten powoduje objawy rzekomo grypowe, typu łzawienie, katarek itd. Z kolei Instytut Rockefellera specjalizuje się w odkrywaniu epidemii.

Przypomnę, to właśnie ten Instytut w 20 lat po epidemii poszczepionkowej z lat 1918/20 „odkrył” hiszpańską grypę.

Przypomnę, że to była epidemia, którą roznosiła amerykańska służba zdrowia poprzez szczepienia na całym świecie.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/straszenie_spoleczestw,p139789625

http://prawdaoszczepionkach.pl/polska-prawa-a-folwark-wojewody-pomorskiego—dr-jerzy-jaskowski-w-obronie-rodzicow-ukaranych-grzywnami-2500-zl,55,166.htm

Od wielu lat wmawia się społeczeństwu, że w 1918 -19 roku była epidemia grypy zwanej hiszpańską, która pochłonęła 20 milionów istnień ludzkich.

Tymczasem raporty w tych lat i biuletyny medyczne są jednoznaczne. To wszystko były powikłania po bezmyślnie stosowanych szczepieniach w wojsku.

Buro generalnego Lekarza USA Armii podaje dokładne dane. Po szczepieniu na ospę i tyfus w armii w 1917 roku wystąpił gwałtowny zrost zgonów na zapalenie płuc i zapalnie mózgu

W 1917 roku liczba zgonów wynosiła 15.54 na każde 1000 zaszczepionych z powodu tyfusu.

Liczba dni zwolnień po szczepieniu przeciwko tyfusowi wynosiła 28.679, a po szczepieniu przeciwko ospie 34.814 dni. Stanowiło to 1.5 % liczebności całej armii. Armia USA w czasie I Wojny Światowej zmobilizowała 5 milinów ludzi. Łatwo obliczyć, ile tysięcy młodych ludzi chorowało i zmarło.

Z raportu Głównego Lekarza Armii we Francji.

„Po szczepieniu przeciwko tyfusowi występują dolegliwości doprowadzające do zgonu z powodu paraliżu, niewydolności serca oraz zapalenia płuc.

Generalnie opisywano dwie główne przyczyny zgonów: zapalenia płuc i ewidentny paraliż – zapalenie mózgu.

Zgony te były wielokrotnie częstsze, aniżeli zgony w grupie cywilów nieszczepionych.”

Na stronach 44, 236, 285 i 286 RAPORTU znajdują się dokładne statystyki zgonów. Zapalenia płuc stanowiły aż 32 % liczby zgonów. Mówimy tu o młodych mężczyznach, zakwalifikowanych do służby wojskowej, czyli kategoria zdrowia A. Zgony z powodu odry stanowiły kolejne 30 % zgonów. Zapalenia opon mózgowych stanowiło 10 % zgonów.

Proszę zauważyć, zgony spowodowane przez służby medyczne w Armii USA w okresie pierwszej WOJNY ŚWIATOWEJ STANOWIŁY AŻ 72 % wszystkich zgonów. Odliczając zwykłe wypadki, to działania wojenne stanowiły tylko kilkanaście procent zgonów. TAK MORDOWANO LUDZI Z CHĘCI ZYSKU KONCERNÓW FARMACEUTCZNYCH

http://educodomi.blog.pl/2016/03/09/jak-z-epidemii-szczepionkowej-zrobiono-hiszpanska-grype/

http://www.polishclub.org/2014/10/25/dr-jerzy-jaskowski-skandal-75-trucia/

Omawiany wirus ZIKA spokojnie sobie zimował, nie widomo gdzie, przez te ponad 75 lat. Zajmowały się nim tylko 3 laboratoria amerykańskie: dwa w Kalifornii i jeden w Wirginii.

Dr Antoni James, biolog molekularny z Uniwersytetu w Kalifornii twierdził wprost, ze można całą sprawę załatwić w ciągu roku, przy odpowiednich funduszach.

Epidemię nagłośniono w maju 2015 roku. Ale pomimo faktu, że prasa zachodnia już sprawę odtrąbiła, to krajowe media polskojęzyczne globalnej dezinformacji, niemieckich właścicieli pod amerykańskim zarządem,straszą nadal.

Przechodząc do problemu: mikrocefalia, a wirus.

Po pierwsze, w USA na 320 milionów ludzi rocznie stwierdza się 2 500 przypadków mikrocefalii.

W Brazylii na ok 140 milionów ludzi stwierdzono 270 przypadków mikrocefalii. Proste pytanie, dlaczego tak mało?

Po drugie, dlaczego aż 3 laboratoria w USA plus CDC zajmują się przypadkami mikrocefalii w Brazylii, a nie w USA. Wszystkie te instytucje są opłacane przez podatnika amerykańskiego, a nie obywateli Brazylii!

Po trzecie, wirusa stwierdzono tylko w 17 przypadkach spośród tych 270, na tej samej podstawie można stwierdzić w tych przypadkach bakterię E. Coli, gronkowca, paciorkowca i setki innych. Pytanie więc, dlaczegoogłupia się i straszy polskie społeczeństwo tysiącami małogłowia?

Jedyne wytłumaczenie, to chęć wyłudzenia pieniędzy na badania, lub wręcz testowanie broni biologicznej.

Kolejny problem: do 2015 roku zachorowanie na wirusa w 80% przypadków przebiegało bezobjawowo. Skąd nagle pieniądze na testy dla choroby, która nie powoduje problemów zdrowotnych? Przypominam: przez 75 lat nie zanotowano żadnych przypadków małogłowia ani u kobiet w Brazylii, ani w żadnym innym kraju powiązanym z wirusem ZIKA.

Zaskoczeniem są więc dalsze decyzje administracyjne, takie jak:

– straszenie kobiet koniecznością przerywania ciąży.

– rezygnacja z ciąży,

– twierdzenie, że wirus przenosi sie drogą płciową, czyli zakaz seksu. A przez wcześniejsze 75 lat to poprzez seks się nie przenosił? I to chyba najbardziej boli pracowników CDC. Skończyły się wyjazdy na tani seks?

Czyli wszystko wygląda na to, że po wyeliminowaniu części wirusologów w nagłych i tajemniczych wypadkach, przez seryjnego samobójcę przed trzema laty, reszta szybko wypełnia polecenia starszych i mądrzejszych i klepie bzdury, jak każą.

Proszę zauważyć: przez 75 lat wirus nie wiadomo gdzie się ukrywał, a tutaj nagle już w kilku miesiącach po ogłoszeniu w maju 2015 roku rozlał się po całym świecie, a nawet można go było kupować przez internet.

To dopiero magik.

A wszystko wskazuje na fałszywą flagę.

Coraz częściej pojawiają się doniesienia, że to właśnie wprowadzenie nowej szczepionki DiPerTe, ze zwiększoną dawką aluminium i nie przetestowanej na kobietach w ciąży, jest przyczyną małogłowia.

W październiku 2014 roku Ministerstwo Zdrowia w Brazylii wprowadziło do obrotu szczepionkę BOOSTRIX firmy GSK. Szczepionka ta miała zapobiegać kokluszowi, tężcowi i dyferytowi. Stosowano przymus szczepień kobiet w ciąży.

A pierwszy wzrost małogłowia zaobserwowano w maju 2015 roku, coś tak dziwnie blisko 9 miesięcy po zastosowaniu szczepionki.

Po zapoznaniu się z ulotka firmową można stwierdzić, że szczepionka ta jest dozwolona dla dzieci powyżej 4 roku życia.

http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/78169-jak-ze-szczepionki-taldomidu-glifosatu-zrobiono-wirusa-zika

http://www.polishclub.org/2016/02/12/dr-jerzy-jaskowski-jak-niewiedza-przemienia-sie-w-glupote/

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=17417&Itemid=119

Innymi słowy, ktoś tutaj dostał sporo w przysłowiowa łapę w brazylijskim Rządzie, że dopuścił do obrotu produkt, który ma wyraźny zakaz stosowania u osobników poniżej 15-20 kg masy.

Płody to są istoty od gramów do kilku kilogramów, najwyżej. A tutaj przekroczono dopuszczalną dawkę kilkaset razy.

W sprzedawanej szczepionce BOOSTRIX znajduje się 0.5 mg aluminium, znanej neurotoksyny. Udowodniono, że aluminium może być przyczyną deformacji kostnych, w tym małogłowia. Dopuszczalne dla dziecka jest max 10 mcg.

Lekarze z Brazylii jednoznacznie przeczą związkowi Zika z małogłowiem. Stowarzyszenie Lekarzy Brazylijskich ABRASCO opublikowało list otwarty do mieszkańców Brazylii, kwestionujący postępowanie Ministerstwa Zdrowia w związku z wirusem Zika.

Lekarze podaję, że pomimo zainfekowania 75% społeczności wirusem Zika, żadnego małogłowia we wcześniejszych latach nie obserwowano. Dopiero stosowanie piroksyfenu – pestycydu na wirusy produkcji japońskiej firmy Sumitomo Chemical, spółki Monsanto [tej od Orange Agent z Wietnamu] ujawniło występowanie małogłowia.

Związek zwany piryksyfenem jest znany z uszkadzania układu humoralnego i teratogennego, powodował wady wrodzone oraz zaburzenia reprodukcji. Podobnie jak glifosat zwany Randapem, sprzedawany beztrosko w Polsce. Oczywiście sprzedaż jest jak najbardziej legalna, za zgodą Ministerstwa Rolnictwa i Głównego Inspektora Sanitarnego.

No, ale w jaki celu tworzy się te elity, wyjaśniałem na początku tekstu.

dr J. Jaśkowski

Podpięci do telewizorów i Internetu, zostaliśmy zmienieni w rośliny, zgodnie z programem służb specjalnych – MKultra – tak, by manipulacje i dezinformacje stały się obowiązującą prawdą i faktem.

Ceną za to jest permanentny stres i praktyczne unicestwienie życia prywatnego.

Stąd powszechnie powtarzane: prawda leży po środku, czyli 2×2 nie równa się 4?

Code of Federal Regulation, 21, t.4 CITE : 21CFR 10. 323

www.vacitruth.com/2014/09/07/

a. accessdata.fda.gov/scripts/cdrh/cfdocs/cfcfr/

www.greenmedinfo/blog/plaque-brought-you-best-intentions?page=2

Pub Med o toksyczności aluminium znajduje sie nie mniej aniżeli 4258 publikacji

www.info.kopp-verlag.de/medizine – Angeliak Muller &H.Tolzin

www.info.kopp-verlag.de/medizine – z 29 stycznai 2016r.

www.wikipedia.org.wiki/Talidomide

www.ihit.waw.pl/talidomide

www.activistpost.com/2016/02 – z 14 lutego 2016

www.infekcje.mp.pl/04.02.2016

Gdańsk 28.05.2016

Kontakt: jerzy.jaskowski@o2.pl

Za: http://alexjones.pl/aj/aj-nwo/aj-kartel-farmaceutyczny/item/86682-straszenie-tubylczego-spoleczenstwa-wirusem-zika

Data publikacji: 30.05.2016

Tags : , , , ,

Komentowanie zamknięte.